Liczba osób w Unii Europejskiej potrzebującej opieki długoterminowej ma wzrosnąć z 30,8 miliona w 2019 roku do 38,1 miliona w 2050 roku, a w jeszcze szerszym horyzoncie do 2070 roku liczba ta może sięgnąć od 36 do 48 milionów. Już dziś w wielu krajach europejskich system opieki nad seniorami jest na granicy wydolności, a w Polsce na każde 100 osób w wieku powyżej 80 lat przypada mniej niż 10 łóżek w przystosowanych ośrodkach opieki. Sytuacja ta będzie się pogłębiać wraz z przyspieszającym procesem starzenia się społeczeństwa, który w połączeniu z niedoborem kadr i niewystarczającymi inwestycjami tworzy jeden z najpoważniejszych kryzysów społecznych w historii kontynentu. W odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie rynek domów opieki przyciąga coraz więcej kapitału, ale skala wyzwań wciąż przewyższa tempo powstawania nowych miejsc.
Proces starzenia się europejskiego społeczeństwa nabiera tempa, które zaskakuje nawet demografów, ponieważ w latach 2014-2024 udział osób w wieku 65 lat i więcej wzrósł w Polsce o 5,6 punktu procentowego, a prognozy wskazują, że do 2050 roku osoby w wieku 65+ będą stanowiły około 30 procent populacji Polski, co oznacza, że w ciągu zaledwie kilku dekad struktura demograficzna kraju ulegnie radykalnej zmianie.
Podobne tendencje obserwuje się w całej Unii Europejskiej, gdzie populacja osiągnie maksimum w 2026 roku, a następnie zacznie spadać, przy jednoczesnym wzroście odsetka osób starszych, co będzie miało daleko idące konsekwencje dla systemów emerytalnych, opieki zdrowotnej i rynku pracy.
Współczynnik dzietności w Unii Europejskiej spadł do 1,56 dziecka na kobietę, co jest najniższym poziomem od ponad 50 lat, co oznacza, że przyszłe pokolenia pracujących będą musiały utrzymać coraz większą liczbę seniorów, a liczba osób w wieku powyżej 80 lat, które są głównymi beneficjentami całodobowej opieki, ma się podwoić w nadchodzących dekadach.
Komisja Europejska w swoim raporcie o długoterminowej transformacji demograficznej wskazuje, że starzejące się społeczeństwo będzie wymagać nie tylko większej liczby miejsc w placówkach, ale także nowego podejścia do organizacji opieki, które uwzględni zarówno potrzeby seniorów, jak i możliwości systemów opieki zdrowotnej i społecznej.
Polska należy do krajów o największym niedoborze infrastruktury opieki długoterminowej w Europie, ponieważ według raportu Banku Gospodarstwa Krajowego i Krajowej Izby Domów Opieki, do osiągnięcia optymalnej dostępności miejsc w placówkach opieki długoterminowej w Polsce brakuje obecnie 33 tysięcy łóżek, co oznacza, że tysiące seniorów czeka na miejsce w placówkach, które są przepełnione i działają na granicy swoich możliwości.
Na koniec 2024 roku w Polsce działało 1 583 domy opieki, oferując łącznie około 151 tysięcy miejsc, co przekładało się na wskaźnik dostępności dla populacji w wieku 75 lat i więcej na poziomie zaledwie 5 procent, podczas gdy w Holandii, która uznawana jest za jeden z najbardziej efektywnych systemów opieki długoterminowej w Europie, wskaźnik ten jest znacznie wyższy.
Sytuacja jest zróżnicowana regionalnie, ponieważ województwa opolskie i warmińsko-mazurskie osiągnęły już poziom modelowych 6 procent, ale w województwie wielkopolskim dostępność miejsc wynosi zaledwie 3,8 procent, a do optymalnego poziomu brakuje tam około 5,6 tysiąca miejsc, co pokazuje, że problem niedoboru miejsc dotyka niektóre regiony szczególnie dotkliwie.
Średni czas oczekiwania na przyjęcie do Domu Pomocy Społecznej w Polsce wynosi około pół roku, a średnie obłożenie w placówkach sięga 97 procent, co oznacza, że system pracuje praktycznie na granicy swoich możliwości, a każde zwolnione miejsce jest natychmiast zajmowane przez kolejną osobę z długiej listy oczekujących.
Według raportu dla Parlamentu Europejskiego liczba dorosłych Polaków przebywających w domach opieki niemal się podwoiła w ciągu dekady, z 34 409 osób w 2012 roku do 63 976 osób w 2022 roku, co świadczy o dramatycznym wzroście zapotrzebowania na tego typu usługi, który nie znajduje wystarczającego odzwierciedlenia w rozwoju infrastruktury.
Polska w ogonie Europy. Mniej niż 10 łóżek na 100 najstarszych seniorów
Europejski rynek domów opieki przyciąga coraz większy kapitał, ale skala inwestycji wciąż nie nadąża za rosnącym zapotrzebowaniem, ponieważ według raportu Cushman & Wakefield „Marketbeat Nursing Home in Europe 2026”, w 2025 roku wolumen inwestycji w europejskim sektorze opieki nad seniorami wyniósł 16,1 miliarda euro, co pokazuje, że rynek ten staje się coraz bardziej atrakcyjny dla inwestorów instytucjonalnych poszukujących stabilnych i długoterminowych stóp zwrotu.
Niemal trzy czwarte tej kwoty, czyli 11,8 miliarda euro, przypadło na Wielką Brytanię, gdzie dominował kapitał z USA, który stanowił blisko 90 procent aktywności transakcyjnej, co oznacza, że brytyjski rynek opieki nad seniorami jest w dużej mierze kontrolowany przez zagranicznych inwestorów. Po wyłączeniu rynku brytyjskiego aktywność inwestorów niemal podwoiła się względem 2024 roku, głównie dzięki odbiciu w krajach nordyckich, gdzie systemy opieki społecznej są dobrze rozwinięte, a regulacje sprzyjają prywatnym inwestycjom. Rok 2025 przyniósł poprawę sytuacji operacyjnej w sektorze, wzrost obłożenia domów opieki oraz bardziej przewidywalne marże, co zachęciło inwestorów do powrotu na rynek, a postępuje także konsolidacja rynku, ponieważ prywatni operatorzy odpowiadają obecnie za około 40 procent dostępnych miejsc w domach opieki w Europie.
Stopy kapitalizacji prime dla najlepszych aktywów ustabilizowały się na poziomie około 5,00-5,10 procent na dojrzałych rynkach, takich jak Francja, Finlandia i Niemcy, podczas gdy w Szwecji i Holandii widoczne były pierwsze oznaki kompresji yieldów do poziomu odpowiednio około 4,10 procent i 4,75 procent, co świadczy o rosnącym zainteresowaniu inwestorów tymi rynkami.
Inwestycje rosną, ale to wciąż kropla w morzu potrzeb
Mimo rosnących inwestycji, Polska i region Europy Środkowo-Wschodniej pozostają rynkami o jednym z najniższych poziomów dostępności infrastruktury opieki długoterminowej w Europie, co oznacza, że dystans do nadrobienia jest ogromny, a potrzeby demograficzne w nadchodzących latach będą wymagały znacznie większych nakładów niż te, które są obecnie planowane. Niedobór miejsc w domach opieki to tylko jedna strona medalu, ponieważ drugim, równie poważnym problemem jest brak wykwalifikowanego personelu, a według danych Światowej Organizacji Zdrowia, w całej Unii Europejskiej brakuje 1,2 miliona lekarzy, pielęgniarek i położnych, przy czym niedobór pielęgniarek sam w sobie odpowiada za 20-25 procent nieobsadzonych stanowisk na poziomie szpitali i podstawowej opieki zdrowotnej, a placówki opieki długoterminowej borykają się z jeszcze większymi deficytami kadrowymi.
Szacuje się, że do 2050 roku w całej Unii Europejskiej konieczne będzie zatrudnienie ponad 1,6 miliona nowych pracowników opieki długoterminowej, aby utrzymać obecny poziom pokrycia usługami opiekuńczymi, co stanowi ogromne wyzwanie dla systemów edukacji i rynków pracy w poszczególnych państwach członkowskich.
Francja ma zaledwie 336,5 opiekunów na 10 tysięcy mieszkańców, co stanowi o 17 procent mniej niż średnia zachodnioeuropejska wynosząca 407 opiekunów, a roczna inflacja wynagrodzeń opiekunów wynosi 5-7 procent, podczas gdy ogólna inflacja kształtuje się na poziomie 2-3 procent, co prowadzi do kompresji marż operatorów o 40-60 punktów bazowych rocznie dla placówek o wysokim udziale kosztów pracy.
Koszt zastąpienia jednego opiekuna wynosi od 8 do 12 tysięcy euro w związku z rekrutacją, szkoleniem i utratą produktywności, co oznacza, że rotacja personelu generuje ogromne koszty dla operatorów domów opieki, którzy muszą nieustannie inwestować w rekrutację i szkolenia nowych pracowników. W Polsce ministerstwo pracy wstrzymało prace nad kluczowymi ułatwieniami wizowymi dla opiekunów, mimo że do 2030 roku potrzeba 40 tysięcy nowych miejsc w opiece, a już 18 tysięcy miejsc w domach opieki czeka na obsadę, co pokazuje, że kryzys kadrowy jest jednym z najpoważniejszych wyzwań dla polskiego systemu opieki długoterminowej.
Brak rąk do pracy. Kryzys kadrowy zagraża funkcjonowaniu domów opieki
Kryzys kadrowy w domach opieki ma bezpośredni wpływ na jakość świadczonych usług, prowadzi do przeciążenia pracowników, zwiększa ryzyko błędów medycznych i wypadków, a także powoduje, że wiele placówek musi ograniczać liczbę przyjmowanych pensjonariuszy, mimo istniejących wolnych miejsc, co w praktyce oznacza, że nawet jeśli miejsca są dostępne, brak personelu uniemożliwia ich wykorzystanie. W dłuższej perspektywie operatorzy, którzy nie będą w stanie zapewnić odpowiedniego poziomu zatrudnienia, będą tracić na wartości, a te, które zdołają utrzymać wysoki poziom retencji personelu, będą osiągać wyższe wyceny, ponieważ jakość opieki jest jednym z kluczowych czynników decydujących o atrakcyjności placówki dla potencjalnych pensjonariuszy i ich rodzin.
W odpowiedzi na kryzys miejsc w domach opieki, Unia Europejska i poszczególne państwa członkowskie promują model deinstytucjonalizacji, czyli odejścia od opieki w dużych instytucjach na rzecz usług świadczonych w środowisku lokalnym, jednak najnowszy raport przygotowany na zlecenie Parlamentu Europejskiego ujawnia, że w praktyce proces ten często przybiera formę trans-instytucjonalizacji.
Państwa członkowskie, zamiast likwidować instytucje, po prostu zmieniają ich formę, zamykając wielkie molochy i przenosząc ludzi do mniejszych placówek, które wciąż funkcjonują na zasadach instytucji, bez prywatności, bez wpływu na własny plan dnia i bez kontaktu ze społecznością, co oznacza, że problem nie jest rozwiązywany systemowo, a jedynie maskowany przez zmianę nazwy lub formy organizacyjnej.
Autorzy raportu alarmują, że w wielu krajach Unii Europejskiej środki publiczne są nadal inwestowane w renowację lub rozbudowę domów opieki, zamiast w tworzenie usług, które pozwoliłyby ludziom żyć we własnych mieszkaniach, co oznacza, że deinstytucjonalizacja pozostaje w dużej mierze deklaracją bez pokrycia w rzeczywistych działaniach. W Polsce asystencja osobista dla osób z niepełnosprawnościami jest określana jako bazująca na projektach, niesystemowa i ograniczona pod względem budżetu, co oznacza, że usługa ta nie jest pewnym prawem, a jedynie doraźnym wsparciem zależnym od trwania konkretnego projektu czy grantu, co stawia pod znakiem zapytania trwałość i skalę tego rozwiązania.
Czy opieka środowiskowa jest rozwiązaniem?
Eksperci wskazują, że aby skutecznie przeciwdziałać kryzysowi miejsc w domach opieki, konieczne jest równoległe rozwijanie zarówno infrastruktury instytucjonalnej, jak i usług środowiskowych, które pozwolą seniorom i osobom z niepełnosprawnościami na jak najdłuższe pozostanie w swoich domach, ponieważ badania pokazują, że większość osób starszych preferuje pozostanie w swoim otoczeniu, jeśli tylko ma odpowiednie wsparcie.
W Polsce brakuje mieszkań dla seniorów, a starzenie się społeczeństwa i niedobór miejsc opieki sprawiają, że sektor domów senioralnych staje się jednym z najszybciej obserwowanych segmentów rynku nieruchomości w Europie, ponieważ inwestorzy dostrzegają ogromny potencjał w tym segmencie, który wciąż jest niedoinwestowany i wymaga znacznych nakładów kapitałowych. Perspektywa do 2040 roku, kiedy to system może potrzebować dodatkowych 124 tysięcy miejsc w placówkach opieki długoterminowej, wymusza na decydentach zarówno krótkoterminowe działania inwestycyjne, jak i długofalową strategię transformacji systemu opieki nad osobami starszymi, ponieważ bez kompleksowego podejścia kryzys będzie się pogłębiał, a kolejne pokolenia seniorów będą pozostawione bez odpowiedniego wsparcia.
Europa stoi zatem przed ogromnym wyzwaniem demograficznym, które wymaga nie tylko pieniędzy, ale także zmiany myślenia o opiece nad osobami starszymi, ponieważ tradycyjne modele instytucjonalne okazują się niewystarczające w obliczu starzejącego się społeczeństwa i rosnących oczekiwań seniorów, którzy chcą zachować godność, niezależność i jakość życia przez jak najdłuższy czas.

