W nocy z 7 na 8 czerwca na terytorium Mołdawii rozbił się i eksplodował bezzałogowy statek powietrzny. Do zdarzenia doszło w pobliżu miejscowości Łopatna w rejonie orgiejskim, tuż przy granicy z separatystycznym Naddniestrzem. Mołdawskie władze mówią wprost o naruszeniu suwerenności i wiążą incydent z rosyjską agresją na Ukrainę.
Informację o zdarzeniu podało ministerstwo obrony Mołdawii. Z komunikatu wynika, że systemy nadzoru granicy państwowej odnotowały przekroczenie granicy przez drona dokładnie 20 minut po północy 8 czerwca. Maszyna spadła na pole uprawne, a ślady zabezpieczone na miejscu wskazują, że doszło do eksplozji. Służby zabezpieczyły fragmenty bezzałogowca, które trafią teraz do badań mających ustalić jego pochodzenie i okoliczności lotu.
Resort obrony zwrócił uwagę na szerszy kontekst całego zajścia. – Zwracamy uwagę, że tej nocy miał miejsce zmasowany atak rosyjski na Ukrainę przy użyciu dronów i rakiet – napisano w komunikacie. To właśnie w trakcie tej fali uderzeń jeden z bezzałogowców zboczył z kursu i wleciał nad terytorium Republiki Mołdawii.
Stanowcze potępienie i wskazanie winnego
Wydarzenie natychmiast skomentowało mołdawskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które wydało oświadczenie o wyjątkowo stanowczym tonie. Dyplomaci nie pozostawili wątpliwości, gdzie upatrują źródła zagrożenia.
– Nieautoryzowany przelot jakiegokolwiek obiektu latającego w przestrzeni powietrznej Republiki Mołdawii lub jego upadek na terytorium kraju stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i stanowi naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej państwa – głosi komunikat MSZ.
Resort spraw zagranicznych podkreślił, że incydent po raz kolejny unaocznia ryzyko, jakie dla regionu niesie wojna prowadzona przez Rosję. Władze w Kiszyniowie przypisały odpowiedzialność bezpośrednio Moskwie, niezależnie od ostatecznego pochodzenia maszyny.
Odpowiedzialność Moskwy i solidarność z Ukrainą
– Bez względu na pochodzenie drona odpowiedzialność za każdy dron, który dotrze na terytorium Republiki Mołdawii spoczywa na Rosji, która rozpoczęła nielegalną wojnę w sąsiednim kraju – oświadczyło MSZ.
Mołdawska dyplomacja wyraziła przy tym pełną solidarność z narodem ukraińskim. – Solidaryzujemy się z Ukraińcami, którzy walczą i tracą życie za wolność swojego kraju, ale także za pokój na kontynencie europejskim, w tym za pokój w Republice Mołdawii – dodano w oświadczeniu.
Incydent pod Łopatną to nie pierwszy przypadek, gdy szczątki rosyjskich dronów lub rakiet spadają na terytorium Mołdawii. Poprzednie takie zdarzenia również spotykały się z ostrymi protestami Kiszyniowa i wezwaniami do poszanowania granic. Tym razem skala nocnego ataku na Ukrainę sprawiła, że zagrożenie dla sąsiednich państw było szczególnie wysokie.
Źródło: Polsat News, Fot. Polsat News

