Polski startup wart 11 miliardów dolarów. ElevenLabs zawstydza Dolinę Krzemową

Dwóch Polaków w trzy lata zbudowało firmę, którą dziś inwestorzy wyceniają na 11 miliardów dolarów. ElevenLabs, bo o nim mowa, tworzy technologie głosowe oparte na sztucznej inteligencji, z których korzystają już Meta, Revolut, Salesforce czy Deutsche Telekom. To najszybciej rosnący startup w historii polskiego ekosystemu technologicznego i jeden z najcenniejszych w Europie. Czy to dowód, że Polska może stać się technologiczną potęgą?

  • ElevenLabs przeszedł drogę od startupu do decacorna (wycena powyżej 10 mld dolarów) w zaledwie trzy lata. W styczniu 2022 zebrał 2 mln dolarów, w czerwcu 2023 – 19 mln, w styczniu 2024 – 80 mln (jednorożec), w styczniu 2025 – 180 mln, a we wrześniu 2025 inwestorem została Nvidia. Runda serii D z lutego 2026 (500 mln dolarów) poprowadził fundusz Sequoia Capital, a wycena wzrosła z 3,3 mld do 11 mld dolarów w ciągu roku.
  • Firma rozwija zaawansowane modele text-to-speech. Model v3 potrafi zmieniać tonację w trakcie zdania, reagować na znaczniki emocji ([szept], [śmiech]) i obsługuje ponad 70 języków. Kluczowym produktem jest platforma ElevenAgents dla klientów biznesowych, a w portfolio znajdują się też generator muzyki, system Speech to Text Scribe (99 proc. dokładności w 99 językach) oraz usługa Productions do profesjonalnej edycji audio.
  • Na koniec 2025 roku ElevenLabs osiągnął ponad 330 mln dolarów powtarzalnych rocznych przychodów (ARR) – skok z 200 do 300 mln zajął zaledwie 5 miesięcy. Z technologii korzysta 72 proc. pracowników firm z listy Fortune 500. Wśród klientów są Meta, Revolut, Salesforce, Deutsche Telekom, Square, Deliveroo, Nvidia, a także rząd ukraiński. Firma zatrudnia około 400 osób w biurach na całym świecie, w tym w Warszawie.

Mati Staniszewski i Piotr Dąbkowski poznali się w XXXIII Liceum im. Mikołaja Kopernika w Warszawie, szkole znanej z kształcenia talentów, które później trafiają na najlepsze światowe uczelnie . Ich drogi splotły się na nowo po studiach – Staniszewski ukończył matematykę w Imperial College London i pracował w Palantirze, Dąbkowski studiował inżynierię na Oxfordzie i informatykę na Cambridge, by później trafić do Google’a.

Przez lata utrzymywali kontakt i co pół roku spotykali się, by realizować różne projekty technologiczne. Jak sami mówią: dla zabawy i treningu intelektualnego. Wśród tych eksperymentów znalazło się oprogramowanie do rekomendacji, narzędzie pełniące funkcję policyjnego rysownika, aż w końcu zaczęli myśleć o analizie mowy pod kątem emocji. W styczniu 2022 roku zarejestrowali spółkę ElevenLabs.

Inspiracją była dla nich słaba jakość dubbingu w amerykańskich filmach. Postanowili stworzyć technologię, która generowałaby głos tak naturalny, że nie sposób odróżnić go od ludzkiego. Nazwa ElevenLabs ma osobiste znaczenie – liczba „11” nawiązuje do 11 listopada, Święta Niepodległości Polski, a jednocześnie wizualnie przypomina symbol pauzy w odtwarzaczach audio.

Technologia, która brzmi jak człowiek

ElevenLabs tworzy syntezatory mowy i narzędzia do przekształcania tekstu na mowę przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji i uczenia głębokiego . Firma systematycznie rozwijała swoje modele – w połowie 2025 roku zaprezentowała Eleven v3, nową generację modeli text-to-speech, stworzoną z myślą o maksymalnej ekspresji i realizmie.

Model v3, oparty na zupełnie nowej architekturze, potrafi zmieniać tonację w trakcie zdania, płynnie przechodzić między postaciami i reagować na znaczniki takie jak [szept], [śmiech] czy [westchnienie] – wszystko bez utraty naturalności i ciągłości wypowiedzi. Obsługuje ponad 70 języków i pozwala nie tylko czytać, ale „grać” tekst – z emocjami, niuansami i naturalnymi przejściami.

Od momentu założenia firma rozszerzyła swoją działalność poza obszar głosu, rozwijając badania w zakresie przetwarzania mowy na tekst, efektów dźwiękowych, dubbingu, muzyki i konwersacji. W sierpniu 2025 roku zaprezentowała generator muzyki oparty na sztucznej inteligencji, a w styczniu 2026 wydała album „The Eleven Album”, stworzony we współpracy z muzykami, pokazujący możliwości narzędzi AI do produkcji muzycznej.

Kluczowym produktem stała się platforma ElevenAgents – konwersacyjna platforma agentów, która pomaga przedsiębiorstwom podnosić jakość doświadczenia klienta, wspierać zespoły przychodowe i usprawniać operacje wewnętrzne. To właśnie ten produkt otworzył drzwi do współpracy z największymi korporacjami.

W październiku 2025 roku firma uruchomiła usługę Productions – kompleksowe rozwiązanie do profesjonalnej edycji treści audio, łączące wydajność maszyn z precyzją i doświadczeniem człowieka. Usługa oferuje dubbing, napisy, transkrypcje i audiobooki edytowane przez ekspertów językowych, wykorzystując model Scribe – system Speech to Text o deklarowanej dokładności 99 procent w 99 językach.

Rekordowa runda finansowania. 500 milionów dolarów od gigantów

4 lutego 2026 roku ElevenLabs ogłosił zamknięcie rundy finansowania serii D, w ramach której pozyskał 500 milionów dolarów nowego kapitału. Rundę poprowadził fundusz Sequoia Capital, jeden z największych na globalnym rynku venture capital, którego aktywa sięgają około 60 miliardów dolarów. Historycznie Sequoia inwestowała w Apple’a, Nvidię czy Google’a, a obecnie w portfelu ma między innymi Bolta.

W rundzie udział wzięli dotychczasowi inwestorzy – Andreessen Horowitz (a16z) czterokrotnie zwiększył swoją inwestycję, Iconiq potroił dotychczasowe zaangażowanie . Do grona inwestorów po raz pierwszy dołączyły fundusze Lightspeed, Evantic Capital oraz BOND.

Sequoia wprowadzi swojego przedstawiciela do rady dyrektorów ElevenLabs. Będzie nim Andrew Reed, partner w Sequoi, który współpracuje z takimi spółkami jak Bolt, Klarna, Strava czy Robinhood.

Dzięki tej rundzie wycena firmy osiągnęła poziom 11 miliardów dolarów, co w przeliczeniu daje około 40 miliardów złotych. To ponad trzykrotny wzrost wartości w porównaniu z rokiem poprzednim, kiedy wycena wynosiła 3,3 miliarda dolarów.

Od jednorożca do decacorna w trzy lata

ElevenLabs przeszedł drogę od startupu do jednorożca w zaledwie dwa lata, co jest jednym z najkrótszych takich okresów w historii branży technologicznej . Historia finansowania firmy to opowieść o spektakularnym wzroście.

W styczniu 2022 roku, na samym początku, startup zebrał 2 miliony dolarów w rundzie przedzalążkowej od brytyjskiego funduszu Concept Ventures, czeskiego Credo Ventures i syndykatu aniołów biznesu zorganizowanego przez Bartka Pucka. Wśród aniołów biznesu znalazło się dziewięciu polskich inwestorów.

W czerwcu 2023 roku ElevenLabs pozyskał 19 milionów dolarów w rundzie serii A przy wycenie około 100 milionów dolarów, mimo że firma nie miała biura i zatrudniała tylko 15 pracowników. Rundę współprowadziła firma venture capital Andreessen Horowitz, były CEO GitHuba Nat Friedman oraz przedsiębiorca Daniel Gross.

W styczniu 2024 roku spółka została jednorożcem – po pozyskaniu 80 milionów dolarów w serii B, poprowadzonej przez fundusz a16z, Friedmana, Grossa oraz przy udziale funduszy Sequoia Capital i SV Angel. Wycena sięgnęła 1,1 miliarda dolarów.

W styczniu 2025 roku przyszedł czas na rundę C – 180 milionów dolarów przewodzone przez fundusze a16z i ICONIQ. Wycena wzrosła do 3,3 miliarda dolarów. We wrześniu 2025 roku inwestorem ElevenLabs została Nvidia, a pracownicy startupu mogli sprzedać posiadane akcje o wartości 100 milionów dolarów przy wycenie spółki na poziomie 6,6 miliarda dolarów.

Ponad 300 milionów dolarów przychodów

Za rosnącymi wycenami stoją imponujące wyniki finansowe. Na koniec 2025 roku ElevenLabs osiągnął ponad 330 milionów dolarów powtarzalnych rocznych przychodów (ARR – annual recurring revenue).

Dynamika wzrostu była oszałamiająca – na skok z 200 do 300 milionów dolarów firma potrzebowała zaledwie 5 miesięcy. Jak wskazują eksperci, takich wyników nie osiągają nawet inne firmy działające w branży AI.

W strukturze przychodów rośnie rola klientów biznesowych. W połowie 2025 roku z narzędzi ElevenLabs korzystało 72 procent pracowników firm z listy Fortune 500.

Kto korzysta z technologii ElevenLabs?

Lista klientów i partnerów ElevenLabs robi wrażenie. Wśród nich znajdują się takie marki jak Meta, Revolut, Salesforce, Deutsche Telekom, Square, Deliveroo czy Nvidia.

Deutsche Telekom wykorzystuje agentów głosowych w obsłudze klienta. Deliveroo stosuje technologię do wspomagania procesów rekrutacji i szkolenia kurierów. Oprogramowanie firmy używa także rząd ukraiński.

W gronie klientów są również Perplexity, ESPN, Chess.com, The Washington Post, Storytel, a także twórcy internetowi, jak Dude Perfect czy Andrew Huberman.

W styczniu 2026 roku ElevenLabs został oficjalnym partnerem technologicznym Audi Revolut F1 Team, a jego logo pojawiło się na bolidach Formuły 1.

Hollywood patrzy przychylnym okiem

Po początkowych problemach z deepfake’ami, gdy technologię wykorzystano na forum 4chan do tworzenia podszyć pod aktorkę Emmę Watson i podcastera Joe Rogana, Hollywood patrzy dziś na startup dużo bardziej przychylnym okiem.

ElevenLabs nawiązał współpracę z celebrytami. Michael Caine licencjonuje i klonuje swój głos za pośrednictwem platformy firmy. Matthew McConaughey używa ElevenLabs do tłumaczenia swojego głosu na hiszpański w własnym biuletynie. Firma stworzyła platformę handlową umożliwiającą markom licencjonowanie głosów legendarnych postaci, takich jak Michael Caine czy Liza Minnelli.

Najcenniejsza polska firma prywatna

Z wyceną 11 miliardów dolarów, czyli około 39,3 miliarda złotych, ElevenLabs jest dziś najcenniejszą polską firmą prywatną – większą od dwóch największych dotychczasowych liderów, czyli Dino Polska (38,4 miliarda złotych) i LPP (37,6 miliarda złotych).

Gdyby ElevenLabs weszło na polską giełdę, z kapitalizacją na poziomie 40 miliardów złotych stałoby się siódmą lub ósmą największą spółką i trafiłoby do indeksu WIG20. Wycena jest dwa razy wyższa od Asseco, czyli największej polskiej firmy IT, i tylko nieco niższa od kapitalizacji mBanku.

Firma jest jednym z najwyżej wycenianych startupów AI w Europie – obok francuskich spółek Mistral AI i Poolside (wyceniane odpowiednio na 14 i 12 miliardów dolarów), niemieckiej Helsing (13,8 miliarda) czy włoskiej Bending Spoons (12 miliardów).

Polski, brytyjski czy amerykański?

Pytanie o narodowość ElevenLabs nie jest proste. Firmę założyli w Londynie dwaj Polacy, którzy wyjechali do Wielkiej Brytanii na studia i tam podjęli pracę. Dziś ma biura w Londynie, Nowym Jorku, Warszawie, San Francisco, Tokio, Seulu, Rio de Janeiro i Bangalore. Zatrudnia około 400 osób.

Według metodologii PFR Ventures, spółkę uznaje się za polską, jeśli spełnia trzy z czterech kryteriów: istotny udział pracowników w Polsce, obecność polskiego założyciela, udział polskiego kapitału oraz samoidentyfikacja spółki jako polskiej. ElevenLabs spełnia te warunki – w Polsce pracuje 6 procent zespołu, założyciele są Polakami, w firmę inwestuje dziewięciu polskich aniołów biznesu, a sami założyciele identyfikują się jako Polacy.

Plany na przyszłość. Giełda i dalszy rozwój

Prezes Mati Staniszewski zapowiada przygotowania spółki do pierwszej oferty publicznej (IPO).

– Budujemy firmę, która ma przetrwać kilka generacji, a po drodze zaliczyć efektowne IPO. Wszystkie nasze działania są temu podporządkowane – mówił Staniszewski w 2024 roku w „Forbesie”.

Środki z najnowszej rundy finansowania zostaną przeznaczone na dalszy rozwój platformy, ze szczególnym uwzględnieniem narzędzi dla klientów biznesowych wykorzystujących głosy generowane przez sztuczną inteligencję w obsłudze klienta, sprzedaży oraz marketingu. Firma planuje podwoić inwestycje w ElevenAgents oraz w badania nad empatycznymi modelami konwersacyjnymi, dubbingiem i ogólną inteligencją audio.

ElevenLabs będzie kontynuować ekspansję międzynarodową, z planami podbicia takich rynków jak Indie, Japonia, Meksyk czy Singapur.

Kontrowersje i wyzwania

Sukces nie przyszedł jednak bez problemów. Wkrótce po uruchomieniu oprogramowania do generowania głosu firma zmierzyła się z pozwami. Jej technologię wykorzystano na forum 4chan do tworzenia deepfake’ów głosowych podszywających się pod aktorkę Emmę Watson i podcastera Joe Rogana. Pojawiały się również inne niewłaściwe przypadki użycia – na przykład do klonowania głosów celebrytów i wkładania im w usta mowy nienawiści.

Firma odpowiedziała na te wyzwania, wprowadzając narzędzia do wykrywania deepfake’ów i wzmacniając procedury weryfikacji. Dziś współpracuje z celebrytami na zasadach licencyjnych, legalnie wykorzystując ich głosy.

Czy to dowód, że Polska może być technologiczną potęgą?

Sukces ElevenLabs to nie tylko historia dwóch utalentowanych Polaków, którzy podbili świat. To sygnał dla całego ekosystemu. Pokazuje, że z Polski można zbudować globalnego technologicznego giganta w zaledwie kilka lat.

Wybór nazwy nawiązującej do Święta Niepodległości, deklaracje założycieli o polskim rodowodzie firmy, obecność polskich aniołów biznesu w gronie inwestorów i rozwijające się biuro w Warszawie – to wszystko sprawia, że sukces ElevenLabs jest także sukcesem Polski.

Firma udowodniła, że polscy inżynierowie i przedsiębiorcy mogą konkurować z najlepszymi na świecie, że polskie pomysły mogą przyciągać kapitał od największych funduszy z Doliny Krzemowej i że Warszawa może być miejscem, z którego wywodzą się technologie zmieniające świat.

Opracowano na podstawie: informacji prasowych ElevenLabs, doniesień agencji PAP Biznes, publikacji „Forbesa”, „Business Insidera”, „Pulsu Biznesu”, Interii, CRN Polska oraz danych Dealroom i źródeł własnych.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu