Energetyka solarna rozwija się błyskawicznie. W czasach wojen o paliwa kopalne staje się najtańsza

Zamknięcie cieśniny Ormuz, ataki na rosyjskie rafinerie i konflikty zbrojne sprawiły, że ropa naftowa jest surowcem kosztownym i trudno dostępnym. W tych warunkach energia słoneczna po raz pierwszy w historii zajęła pierwsze miejsce pod względem wzrostu światowej podaży energii. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej był to największy roczny przyrost w historii jakiejkolwiek technologii wytwarzania energii elektrycznej, co stanowi bezprecedensowy sygnał dla całego sektora energetycznego.

W maju 2026 roku udział energii słonecznej w miesięcznej produkcji prądu w Stanach Zjednoczonych po raz pierwszy w historii przewyższył udział węgla, co odnotował magazyn Scientific American. Eksperci wskazują, że rozwój energetyki solarnej w USA gwałtownie przyspiesza, mimo że administracja prezydenta Trumpa obcięła miliardy dolarów finansowania dla projektów odnawialnych i odmawia wydawania nowych zezwoleń. Okazuje się jednak, że długofalowe myślenie poprzedniej ekipy rządzącej, która postawiła na inwestycje w czystą energię, zaczyna przynosić wymierne rezultaty.

Amerykański rynek fotowoltaiki nadal wykazuje imponującą dynamikę, napędzany przede wszystkim czynnikami ekonomicznymi, a nie politycznymi decyzjami. To właśnie opłacalność, a nie dotacje, staje się dziś głównym motorem rozwoju fotowoltaiki w Stanach Zjednoczonych.

Konflikt o zasoby kontra zasób darmowy

Energetyka słoneczna rozwijała się szybko jeszcze przed wybuchem konfliktu amerykańsko-irańskiego, który doprowadził do wielomiesięcznego zamknięcia cieśniny Ormuz i gwałtownego wzrostu cen paliw kopalnych. Już w 2025 roku świat zwiększył produkcję energii z fotowoltaiki o 600 terawatogodzin. To tyle, ile trzeba, by przez rok zasilać całą Kanadę. W kwietniu 2026 roku think tank energetyczny Ember opublikował dane, z których wynika, że obecna światowa produkcja energii słonecznej odpowiada całkowitemu zapotrzebowaniu Unii Europejskiej na energię elektryczną.

Choć energia słoneczna wciąż ustępuje pod względem całkowitej produkcji gazowi ziemnemu i węglowi, jej udział w światowym miksie energetycznym wzrósł niemal dziewiętnastokrotnie w latach 2014–2025. To najszybszy wzrost wśród wszystkich źródeł energii w historii, co stawia fotowoltaikę w roli kluczowego gracza w nadchodzących dekadach.

Jednym z kluczowych czynników napędzających ten rozwój jest dostępność samego źródła. Słońce dostarcza każdego dnia około 15 tysięcy eksadżuli, co w przeliczeniu daje 4 170 000 TWh dziennie. Oznacza to, że w ciągu jednego dnia na Ziemię dociera energia odpowiadająca mniej więcej 25‑krotności rocznego zużycia energii przez całą ludzkość. Inaczej mówiąc, energia docierająca do Ziemi w niecałą godzinę wystarczyłaby na pokrycie rocznego zapotrzebowania całej cywilizacji – oczywiście pod warunkiem, że udałoby się ją całą wychwycić i zmagazynować.

To właśnie w obszarze magazynowania energii tkwi obecnie największe wyzwanie technologiczne i ekonomiczne, które decyduje o tempie dalszego rozwoju fotowoltaiki. Bez wydajnych, tanich i dostępnych na szeroką skalę magazynów energii, potencjał słoneczny nie zostanie w pełni wykorzystany, zwłaszcza w systemach o wysokim udziale OZE.

Chiński skok na Słońce

Rozwój energetyki słonecznej przyspieszył na początku XXI wieku dzięki działaniom dwóch państw: Niemiec i Chin. Niemieckie dopłaty do przydomowej fotowoltaiki stworzyły w Europie duży rynek paneli, co z kolei skłoniło chińskie firmy do rozbudowy produkcji na niespotykaną dotąd skalę. Po kryzysie gospodarczym w 2009 roku chińskie władze wsparły branżę i wynegocjowały minimalne ceny eksportowe z Unią Europejską, co pozwoliło wykorzystać nadwyżki produkcyjne i jednocześnie pobudzić rynek wewnętrzny.

Pekin wymusił konsolidację przedsiębiorstw i przeznaczył miliardy na badania nad czystą energią, co w dłuższej perspektywie uczyniło z Chin światowego lidera w produkcji paneli fotowoltaicznych. Dziś Chiny kontrolują praktycznie cały łańcuch dostaw technologii słonecznej, od krzemu po gotowe moduły.

Produkcja na ogromną skalę oraz stałe udoskonalanie procesów technologicznych, zwłaszcza w zakresie oczyszczania krzemu, znacznie obniżyły koszty wytwarzania paneli. Dzięki temu Chiny stały się zarówno największym producentem urządzeń fotowoltaicznych, jak i największym rynkiem energii słonecznej na świecie. W 2024 roku Chiny odpowiadały za ponad 93 procent światowej produkcji krzemu polikrystalicznego, 97 procent płytek krzemowych, 92 procent ogniw i 86 procent modułów fotowoltaicznych.

Energia słoneczna dostarcza już około 10 procent krajowej energii w Chinach, a odnawialne źródła pokryły cały wzrost chińskiego zapotrzebowania na energię, stabilizując emisje gazów cieplarnianych. Chiny inwestują także w ogniwa nowej generacji, w tym wydajniejsze rozwiązania tandemowe łączące krzem z perowskitami. Prawdopodobnie jako pierwsze wprowadzą je na rynek, utrzymując technologiczną i gospodarczą przewagę nad światową konkurencją.

Polska radzi sobie całkiem nieźle

Polska, choć pod wieloma względami pozostaje w cieniu chińskiego giganta, również notuje imponujący rozwój w obszarze energetyki słonecznej. Według najnowszego biuletynu statystycznego Agencji Rynku Energii na koniec maja 2026 roku moc zainstalowana fotowoltaiki w Polsce wynosiła dokładnie 26 871 MW. Rok wcześniej było to 22 672 MW, co oznacza wzrost o około 4,2 GW w skali roku. To dowodzi, że rynek fotowoltaiczny w Polsce utrzymuje bardzo wysokie tempo wzrostu, mimo wyzwań związanych z niestabilnymi regulacjami i zmianami w systemie wsparcia dla prosumentów. Polska, choć nie jest liderem w produkcji technologii, stała się jednym z najszybciej rozwijających się rynków zbytu dla paneli fotowoltaicznych w Europie.

Panele fotowoltaiczne odpowiadają już za ponad 34 procent mocy wszystkich krajowych źródeł wytwórczych oraz około dwóch trzecich mocy zainstalowanej w odnawialnych źródłach energii. Oznacza to, że fotowoltaika stała się absolutnie dominującym segmentem wśród zielonych technologii w Polsce, wyprzedzając zarówno energetykę wiatrową na lądzie, jak i biomasę. Rynek nadal rośnie, ale jego głównym motorem stają się obecnie duże farmy, a nie przydomowe instalacje. Od stycznia do maja 2026 roku przyłączono instalacje o łącznej mocy 1,27 GW. Choć powstało ponad 24 tysiące mikroinstalacji, zapewniły one niespełna 296 MW. Zaledwie 106 projektów o mocy powyżej 1 MW dostarczyło natomiast 799 MW, co stanowi 63 procent całego przyrostu. Moc największych elektrowni fotowoltaicznych wzrosła w ciągu roku o 34,6 procent, co potwierdza wyraźną zmianę struktury rynku w kierunku dużych, komercyjnych projektów. To właśnie one będą w najbliższych latach kształtować polski rynek fotowoltaiki.

Rosną także uzyski energii z fotowoltaiki. W pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku instalacje słoneczne wyprodukowały 9,18 TWh energii elektrycznej, co oznacza wzrost o 11,2 procent w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. W samym maju 2026 roku fotowoltaika dostarczyła 3,09 TWh, pokrywając ponad jedną piątą krajowej produkcji energii elektrycznej. To pokazuje, że polski system energetyczny coraz bardziej opiera się na energii słonecznej, zwłaszcza w miesiącach wiosennych i letnich, kiedy produkcja z farm fotowoltaicznych osiąga swoje maksima. Coraz większy udział fotowoltaiki w miksie stawia jednak przed operatorem systemu nowe wyzwania związane z bilansowaniem mocy i zarządzaniem nadwyżkami.

Rozwój energetyki słonecznej jest nie tylko odpowiedzią na rosnące problemy z dostawami ropy, gazu czy węgla, ale również długofalową strategią, która w coraz większym stopniu kształtuje światową politykę energetyczną. Coraz więcej krajów, w tym Polska, inwestuje w fotowoltaikę nie tylko z powodów klimatycznych, ale przede wszystkim ekonomicznych. Spadające koszty technologii, rosnąca wydajność paneli oraz możliwość szybkiego uruchamiania nowych mocy sprawiają, że energia słoneczna jest obecnie jednym z najtańszych sposobów wytwarzania prądu. To właśnie ekonomia, a nie ideologia, będzie w nadchodzących latach napędzać dalszy rozwój fotowoltaiki na świecie, także w Polsce.

Fot. Pixabay

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu