Ceny energii dławią przemysł. Chemia i hutnictwo tracą oddech w Europie

Europejskie hutnictwo, chemia i przemysł cementowy tracą oddech. Ceny energii pozostają dwukrotnie wyższe niż przed kryzysem, a koszty emisji CO₂ wzrosły czterokrotnie w porównaniu z 2020 rokiem. W efekcie produkcja w wielu sektorach spadła o 14–40 procent w stosunku do 2018 roku, a w samym 2025 roku branża straciła około 200 tysięcy miejsc pracy. Przedstawiciele przemysłu ostrzegają przed nieodwracalną deindustrializacją Europy.

  • Europejskie przemysły energochłonne generują ponad 1,5 biliona euro rocznych obrotów i zatrudniają 6,6 miliona osób, ale od 2008 roku sektor stracił już około 1,5 miliona miejsc pracy.
  • W wielu gałęziach produkcja przemysłowa spadła w 2025 roku o 14–40% względem poziomów z 2018 roku, a saldo handlowe UE w tych sektorach staje się coraz bardziej ujemne.
  • Ceny energii elektrycznej w Europie pozostają około dwukrotnie wyższe niż przed kryzysem energetycznym, a koszty uprawnień do emisji CO₂ w systemie EU ETS wzrosły czterokrotnie od 2020 roku.
  • Około 40% europejskich sieci elektroenergetycznych ma ponad 40 lat, a nowe inwestycje w infrastrukturę przesyłową czekają na pozwolenia średnio od 12 do 17 lat.
  • Dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji i centrów danych zwiększa zapotrzebowanie na energię elektryczną, zmuszając przemysł do konkurowania o dostęp do mocy z globalnymi firmami technologicznymi.

Sektor przemysłów energochłonnych (Energy Intensive Industries – EIIs) stanowi kręgosłup europejskiej gospodarki i społeczeństwa. Jak wynika ze wspólnego oświadczenia branżowego opublikowanego na początku lutego 2026 roku, branże te odpowiadają za łańcuchy wartości kluczowe dla transportu, budownictwa, wytwarzania energii, produkcji baterii i półprzewodników, bezpieczeństwa żywnościowego oraz obronności. W Unii Europejskiej sektor ten generuje roczny obrót przekraczający 1,5 biliona euro i bezpośrednio zatrudnia 6,6 miliona pracowników.

Są to gałęzie przemysłu niezbędne do realizacji transformacji energetycznej i cyfrowej, dekarbonizacji, a także do rozwiązania kryzysu mieszkaniowego i utrzymania strategicznej autonomii Europy. Mimo to, od 2008 roku sektor stracił już 1,5 miliona miejsc pracy, a sytuacja gwałtownie się pogarsza. Poziomy produkcji w 2025 roku spadły w niektórych sektorach nawet o 40 procent w porównaniu z 2018 rokiem, a dla większości branż spadek przekracza 14 procent . Saldo handlowe UE w sektorach energochłonnych jest coraz bardziej ujemne, a w samym 2025 roku utracono około 200 tysięcy miejsc pracy.

Ceny energii w Europie wciąż dwukrotnie wyższe niż przed kryzysem

Głównym źródłem presji na branże energochłonne pozostają koszty energii i emisji. Europejski przemysł wciąż odczuwa skutki kryzysu energetycznego – ceny energii, w tym ceny hurtowe na rynkach, są nadal dwukrotnie wyższe niż w okresie przedkryzysowym. Równocześnie gwałtownie rosną koszty emisji CO₂. Cena uprawnień do emisji w unijnym systemie ETS jest obecnie około czterokrotnie wyższa niż w okresie przed pandemią (2020 rok) i znacznie przewyższa poziomy w innych systemach na świecie.

Do tego dochodzą nieuczciwe praktyki handlowe i poważne zakłócenia w globalnym handlu, dodatkowo zaostrzone przez cła amerykańskie. Koszty regulacyjne dla przemysłów energochłonnych będą w kolejnych latach nadal rosły, a negatywne skutki nieuczciwych praktyk handlowych mają się nasilać zarówno na rynku UE, jak i na rynkach eksportowych. Import z krajów o niższych standardach środowiskowych i społecznych będzie rósł jeszcze szybciej, jeśli nie nastąpi fundamentalna zmiana polityki.

Zapisz się do newslettera!

Sieci energetyczne nie nadążają. Globalnym problemem są przyłącza i przepustowość

Ograniczenia sieci elektroenergetycznych stały się jednym z kluczowych hamulców rozwoju nie tylko dla nowych mocy wytwórczych, ale także dla samych odbiorców przemysłowych. S&P Global wskazuje, że w 2026 roku infrastruktura sieciowa wysuwa się na pierwszy plan jako czynnik krytyczny. W wielu głównych gospodarkach świata inwestycje w sieci od dekad nie nadążały za tempem dekarbonizacji i innowacji energetycznych. To niedoinwestowanie stało się obecnie kluczowym wąskim gardłem.

Jak wynika z analiz, w Unii Europejskiej 40 procent sieci elektroenergetycznych działa od ponad 40 lat i zostało zaprojektowanych z myślą o epoce paliw kopalnych. Proces dekarbonizacji unijnego sektora elektroenergetycznego wymaga zwiększenia inwestycji w infrastrukturę sieciową. Komisja Europejska szacuje, że do 2030 roku potrzebne będą nakłady w wysokości 584 miliardów euro na sieci, a do 2040 roku kwota ta wzrośnie do 1,2 biliona euro. Tymczasem nowe linie przesyłowe czekają na pozwolenia średnio 12–17 lat.

Sytuacja w Wielkiej Brytanii obrazuje skalę problemu. Prawie dwie trzecie brytyjskich firm wskazuje opóźnienia w przyłączeniu do sieci jako swoją największą barierę. Pod presją tych ograniczeń przedsiębiorstwa odchodzą od realizacji nowych projektów na rzecz bardziej zróżnicowanych strategii, w tym modernizacji istniejących aktywów, fuzji i przejęć, partnerstw oraz modernizacji retrofittingowych.

Lawinowy wzrost zapotrzebowania na energię z danych

Nowym, potężnym czynnikiem destabilizującym rynki energii i obciążającym systemy elektroenergetyczne jest gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji i związanych z nią centrów danych. Inwestycje i wdrażanie AI nadal będą rosły w 2026 roku, co pociągnie za sobą dalszą ekspansję centrów danych. Zapewnienie im wystarczającej ilości energii i mocy stanie się kluczowym czynnikiem umożliwiającym rozwój AI.

Światowe Forum Ekonomiczne wskazuje, że eksplozja AI sprawiła, iż dostępność energii elektrycznej stała się nowym wąskim gardłem dla centrów danych, wyprzedzając tradycyjne czynniki, takie jak łączność sieciowa. W 2026 roku konkurencja o dostęp do sieci i zapotrzebowanie na elastyczną, niskoemisyjną energię staną się jeszcze bardziej widoczne.

W scenariuszu wysokiego wzrostu S&P Global szacuje, że w 2026 roku globalne zapotrzebowanie na energię elektryczną ze strony centrów danych wzrośnie o 17 procent, a do 2030 roku średnioroczne tempo wzrostu sięgnie 14 procent. Potencjalne zapotrzebowanie może przekroczyć 2200 TWh. Aż 40 procent prognozowanego globalnego wzrostu mocy centrów danych przypadnie na Stany Zjednoczone . Ten wzrost będzie wywierał presję na sektor elektroenergetyczny, prowadząc do konkurencji o moce wytwórcze i opóźnień w przyłączaniu do sieci.

Dla przemysłów energochłonnych oznacza to, że będą musiały konkurować o dostęp do energii i moce sieciowe z gigantami technologicznymi, dysponującymi nieporównywalnie większymi budżetami i determinacją do zapewnienia zasilania dla swoich centrów danych.

Niejednorodny krajobraz inwestycyjny. Kto zyskuje, a kto traci w walce o kapitał?

Globalny krajobraz inwestycyjny w energetyce i przemyśle ulega głębokiej polaryzacji. Z jednej strony obserwujemy boom inwestycyjny wokół centrów danych, towarzyszącej im infrastruktury energetycznej, wydobycia i przetwórstwa surowców krytycznych oraz łańcucha LNG. Te obszary przyciągają kapitał i są przedmiotem gorączki inwestycyjnej.

Z drugiej strony, tradycyjny przemysł chemiczny, szczególnie ten związany z rynkiem nieruchomości, zmaga się z presją związaną z refinansowaniem w środowisku wysokich stóp procentowych i słabym popytem. S&P Global ostrzega, że obecna gorączka inwestycyjna wokół AI i transformacji energetycznej niesie ryzyko bańki spekulacyjnej. Jeśli rentowność projektów lub postęp technologiczny okażą się niższe od oczekiwań, może dojść do gwałtownego cofnięcia kapitału i zacieśnienia warunków kredytowych w tych konkretnych obszarach.

Odpowiedź przemysłu. Pilne wezwanie do działań

W obliczu narastającego kryzysu, europejskie przemysły energochłonne wystosowały wspólny apel do instytucji UE. We wspólnym oświadczeniu z początku lutego 2026 roku, przed nieformalnym szczytem przywódców UE ds. konkurencyjności, branże wezwały do podjęcia natychmiastowych działań.

Postulaty obejmują cztery główne obszary:

1. Obniżenie całkowitych kosztów energii dla przemysłów energochłonnych. Branże domagają się konkretnych, krótkoterminowych inicjatyw mających natychmiast obniżyć koszty systemu energetycznego, w tym opłat sieciowych, krajowych podatków i danin. Celem jest zbliżenie całkowitych kosztów energii elektrycznej dla przemysłu do poziomu 50 euro za MWh, zgodnie z rekomendacjami raportu Draghiego.

2. Zatrzymanie wzrostu kosztów emisji CO₂ w 2026 roku. Przemysł apeluje o wprowadzenie nadzwyczajnych środków osłaniających europejską gospodarkę przed dodatkowymi kosztami emisji. Postuluje się m.in. zawieszenie dalszych redukcji wskaźników benchmarkowych ETS oraz niestosowanie międzysektorowego współczynnika korygującego, który w przeciwnym razie spowodowałby utratę do 34 procent darmowych uprawnień dla przemysłów energochłonnych w porównaniu z okresem 2021–2025.

3. Skuteczne przeciwdziałanie nieuczciwym praktykom handlowym. Branże wzywają do skutecznego wdrażania instrumentów ochrony handlu oraz do ich wzmacniania i rozszerzania. Potrzebne są dodatkowe zasoby dla Komisji Europejskiej do zarządzania rosnącą liczbą postępowań antysubsydyjnych i antydumpingowych, a także nowe instrumenty do zwalczania nowych form zakłóceń i nieuczciwych praktyk.

4. Tworzenie popytu na produkty „dumnie wytworzone w Europie”. Przemysł postuluje wprowadzenie w zamówieniach publicznych zasad preferencji dla produktów lokalnych, opartych na wartości dodanej w UE w ramach globalnie zintegrowanych łańcuchów dostaw . Celem jest zapewnienie, aby najwyższe światowe standardy zrównoważonego rozwoju, śladu węglowego, warunków pracy i innowacji, w jakich funkcjonuje europejski przemysł, znajdowały odzwierciedlenie w popycie rynkowym i cenach.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu