12 300 głowic bojowych na świecie. Oto kraje, które posiadają broń jądrową

Na początku 2026 roku dziewięć państw dysponuje łącznie około 12 300 głowicami jądrowymi. Stany Zjednoczone i Rosja kontrolują 86 procent światowego arsenału. Traktat Nowy START, ostatnie porozumienie ograniczające zbrojenia między dwoma mocarstwami, właśnie wygasł, a kolejne państwa rozważają pozyskanie własnej broni atomowej.

  • Na początku 2026 roku dziewięć państw posiada broń jądrową, a globalny arsenał nuklearny szacowany jest na około 12 300 głowic bojowych.
  • Stany Zjednoczone i Rosja kontrolują łącznie około 86% światowego arsenału jądrowego oraz ponad 80% głowic gotowych do użycia operacyjnego.
  • Pięć państw – USA, Rosja, Chiny, Francja i Wielka Brytania – jest oficjalnie uznawanych za mocarstwa nuklearne na mocy Traktat o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej.
  • Indie, Pakistan i Izrael rozwinęły własne programy nuklearne poza strukturami traktatu, a Korea Północna wycofała się z NPT w 2003 roku i kontynuuje rozwój swojego arsenału.
  • 5 lutego 2026 roku wygasł Nowy START – ostatnie porozumienie ograniczające liczbę strategicznych głowic jądrowych USA i Rosji.

System nierozprzestrzeniania broni jądrowej opiera się na Traktacie o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej (NPT), który wszedł w życie w 1970 roku. Na jego mocy jedynie pięć państw jest oficjalnie uznawanych za mocarstwa nuklearne: Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny, Francja i Wielka Brytania. Pozostałe państwa, które przystąpiły do traktatu, zobowiązały się do niepodejmowania prób pozyskania broni jądrowej.

W rzeczywistości liczba państw posiadających broń jądrową jest większa. Indie, Izrael i Pakistan nigdy nie podpisały NPT i rozwinęły własne arsenały poza jego strukturami. Korea Północna, która początkowo była sygnatariuszem traktatu, wycofała się z niego w 2003 roku i przeprowadziła serie prób jądrowych. Tym samym na początku 2026 roku dziewięć państw dysponuje bronią jądrową.

Globalny arsenał nuklearny szacowany jest na około 12 300 głowic bojowych. To znaczący spadek w porównaniu ze szczytowym okresem zimnej wojny, ale wciąż poziom wystarczający do wielokrotnego zniszczenia planety. Co istotne, liczba głowic gotowych do użycia operacyjnego rośnie, a nie maleje.

Zapisz się do newslettera!

Dwie trzecie arsenału w rękach USA i Rosji

Dystrybucja broni jądrowej na świecie jest wysoce nierównomierna. Stany Zjednoczone i Rosja łącznie posiadają około 86 procent wszystkich głowic jądrowych i 83 procent głowic dostępnych do bezpośredniego użycia wojskowego.

Rosja dysponuje największym arsenałem, szacowanym na około 5500 głowic . Stany Zjednoczone posiadają około 5177 głowic. Blisko 3900 głowic pozostaje w stanie wysokiej gotowości, rozmieszczonych na rakietach, samolotach, okrętach i łodziach podwodnych. Około 2100 głowic utrzymywanych jest w stanie alarmowym, gotowych do odpalenia w ciągu kilkunastu minut.

Chiński arsenał jest szacowany na około 600 głowic operacyjnych, przy czym w ostatnich latach liczba ta wzrosła o ponad 100 sztuk. Francja utrzymuje około 290 głowic, Wielka Brytania – 225 . Indie dysponują około 180 głowicami, Pakistan – około 170 . Korea Północna szacowana jest na około 50 głowic, ale dynamicznie rozwija swój program rakietowy i możliwości przenoszenia ładunków jądrowych.

Szczególny przypadek stanowi Izrael. Państwo to powszechnie uznawane jest za posiadacza broni jądrowej, ale oficjalnie nigdy tego nie potwierdziło ani nie zaprzeczyło, utrzymując politykę strategicznej niejednoznaczności. Szacunki dotyczące wielkości izraelskiego arsenału są niepewne, ale analitycy zgodnie przyznają, że Izrael dysponuje zdolnościami nuklearnymi i środkami przenoszenia.

Koniec New START. Ostatnie porozumienie wygasło

Piątego lutego 2026 roku wygasł Traktat o Redukcji Zbrojeń Strategicznych, znany jako Nowy START. Było to ostatnie obowiązujące porozumienie ograniczające liczbę głowic bojowych w arsenałach Stanów Zjednoczonych i Rosji. Rosja zawiesiła udział w traktacie już w 2023 roku w związku z wojną na Ukrainie, ale obie strony deklarowały dobrowolne przestrzeganie limitów. Wraz z wygaśnięciem umowy zniknęły również mechanizmy weryfikacji, inspekcji na miejscu i wymiany danych.

Prezydent Donald Trump zapowiedział chęć wynegocjowania nowego, lepszego porozumienia, które objęłoby także Chiny i nowe technologie . Eksperci ds. kontroli zbrojeń są jednak sceptyczni. Chiny nie wykazują zainteresowania ograniczaniem swojego arsenału, który według prognoz ma w najbliższych latach znacząco wzrosnąć. Tymczasem Stany Zjednoczone planują zwiększenie liczby głowic przenoszonych przez atomowe okręty podwodne, co może zapoczątkować nowy wyścig zbrojeń.

Kolejni kandydaci. Kto rozważa pozyskanie broni jądrowej?

Wygaszenie Nowego START i polityka nowej administracji amerykańskiej wywołały falę dyskusji w państwach sojuszniczych, które przez dekady polegały na amerykańskim parasolu nuklearnym .

Niemiecki kanclerz Friedrich Merz zainicjował publiczną debatę na temat konieczności rozszerzenia brytyjskich i francuskich gwarancji bezpieczeństwa na Niemcy. Część analityków poszła dalej, otwarcie kwestionując, czy Niemcy powinny rozważyć pozyskanie własnej broni jądrowej . Minister obrony Boris Pistorius nazwał tę dyskusję „eskalacją, której nie potrzebujemy”, ale w kręgach rządowych pojawiają się głosy o konieczności przeanalizowania wszystkich opcji.

W Polsce debata przybrała na sile po tym, jak premier Donald Tusk zasugerował możliwość pozyskania własnej broni jądrowej lub przynajmniej rozmieszczenia francuskiej amunicji specjalnej na polskim terytorium. Prezydent Andrzej Duda uznał, że Polska potrzebowałaby „dekad” na opracowanie własnego arsenału i opowiedział się za relokacją amerykańskich bomb atomowych z Niemiec do Polski. Były minister obrony Janusz Onyszkiewicz nazwał propozycję Tuska „czysto hipotetyczną i nieodpowiednią dla obecnej sytuacji”.

Korea Południowa, zaniepokojona rozwojem programu nuklearnego Korei Północnej i rosnącą niepewnością co do amerykańskich gwarancji, prowadzi zaawansowaną dyskusję na temat pozyskania własnych zdolności odstraszania. Konserwatywny burmistrz Seulu Oh Se-hoon, potencjalny kandydat na prezydenta, wezwał Stany Zjednoczone do przyznania Korei Południowej statusu „gotowości nuklearnej” i zgromadzenia materiałów rozszczepialnych. Korea Południowa ma najwyższą na świecie gęstość cywilnych reaktorów jądrowych i dysponuje technologiami umożliwiającymi produkcję broni jądrowej w ciągu kilku miesięcy. W listopadzie 2025 roku administracja Trumpa ogłosiła, że wesprze południowokoreański program wzbogacania uranu i przerobu wypalonego paliwa do celów cywilnych.

Japonia, jedyne państwo, które doświadczyło ataku jądrowego, przez dekady utrzymywała tabu wokół tematu broni jądrowej. Dziś ta debata powraca. Japonia posiada około 8,6 tony plutonu – ilość wystarczającą teoretycznie do produkcji kilku tysięcy bomb. Jej zaawansowana baza przemysłowa umożliwiłaby szybkie opracowanie konstrukcji broni w ciągu kilku miesięcy od uzyskania politycznej zgody.

Szwedzka debata nabrała tempa po tym, jak wiodący dziennik wezwał do rozważenia wspólnego nordyckiego arsenału nuklearnego w odpowiedzi na groźby Donalda Trumpa wobec Grenlandii.

– Nikt nie chce dyskutować o szwedzkiej broni jądrowej, ale musimy – napisano.

Francuski parasol dla Europy. Nowa koncepcja odstraszania

Prezydent Emmanuel Macron wielokrotnie ostrzegał, że Europa musi przygotować się na odwrót Ameryki. W odpowiedzi na rosnące obawy sojuszników zadeklarował gotowość do rozszerzenia ochrony francuskiego arsenału nuklearnego na europejskich partnerów . Koncepcja ta spotkała się z pozytywnym przyjęciem w Niemczech i Polsce, choć szczegóły pozostają niejasne .

Francja i Wielka Brytania zapowiedziały pogłębienie współpracy nuklearnej na mocy Deklaracji Northwood, aby wzmocnić europejskie zdolności odstraszania. Wielka Brytania planuje również zakup 12 myśliwców F-35 zdolnych do przenoszenia taktycznych głowic jądrowych, przywracając tym samym możliwości przenoszenia broni jądrowej z powietrza.

Iran i Korea Północna. Państwa progowe pod lupą

Iran pozostaje najpoważniejszym kandydatem do pozyskania broni jądrowej w najbliższej przyszłości. Teheran zgromadził około 440 kilogramów uranu wzbogaconego do 60 procent, co stanowi poziom bliski wymaganemu do produkcji materiału rozszczepialnego. W czerwcu 2025 roku Izrael i Stany Zjednoczone przeprowadziły ataki lotnicze na irańskie obiekty nuklearne, ale ich skuteczność pozostaje niejasna. Nie wiadomo, czy ataki te ograniczyły irański program, czy też przekonały władze w Teheranie do podjęcia tajnych prac nad bronią.

Korea Północna kontynuuje rozwój swojego arsenału, testując nowe systemy przenoszenia, w tym pociski balistyczne z głowicami hipersonicznymi. Pjongjang ogłosił również zamiar budowy okrętu podwodnego o napędzie atomowym. Rosja prawdopodobnie rozszerzy wsparcie dla północnokoreańskiego programu nuklearnego i rakietowego, być może w zamian za wysłanie żołnierzy do walki w Ukrainie.

Broń jądrowa w Europie. Amerykańskie bomby u sojuszników

Oprócz państw posiadających własne arsenały, broń jądrowa znajduje się również na terytoriach państw nieposiadających własnych głowic w ramach polityki nuclear sharing. Stany Zjednoczone utrzymują magazyny bomb grawitacyjnych B61 w Niemczech (baza lotnicza Büchel), Belgii, Włoszech, Turcji i Holandii. W Büchel, oddalonym o 100 kilometrów od Kolonii, stacjonuje 20 amerykańskich bomb jądrowych.

W ramach odpowiedzi na rozmieszczenie amerykańskich systemów w Europie, Rosja zadeklarowała rozmieszczenie taktycznej broni jądrowej na Białorusi. Oba państwa przeprowadzają również wspólne ćwiczenia odstraszania nuklearnego.

W stronę nowego wyścigu zbrojeń

Eksperci są zgodni, że system kontroli zbrojeń, budowany przez dekady, ulega erozji. Po wygaśnięciu Nowego START nie ma żadnych wiążących ograniczeń liczby głowic ani mechanizmów weryfikacji między dwoma największymi mocarstwami nuklearnymi. Chiny, trzeci pod względem wielkości posiadacz broni jądrowej, nie uczestniczą w żadnych negocjacjach rozbrojeniowych i systematycznie rozbudowują swój arsenał.

Wydatki na broń jądrową przekroczyły 100 miliardów dolarów w 2024 roku, co oznacza wzrost o 11 procent w ciągu jednego roku. Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny, Wielka Brytania i Francja modernizują swoje siły jądrowe, a kolejne państwa rozważają pozyskanie własnych zdolności odstraszania.

Zegar Zagłady, ustawiany przez Bulletin of the Atomic Scientists, wskazuje 85 sekund do północy – najbliżej od momentu powstania symbolicznego zegara. To wyraz oceny, że ryzyko użycia broni jądrowej jest dziś wyższe niż kiedykolwiek w ciągu ostatnich dekad.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu