Budowlany potentat przeczesuje swoje szeregi. Erbud szykuje przegląd opcji strategicznych

Grupa Erbud zamknęła 2025 rok z przychodami 3,26 miliarda złotych i EBITDA na poziomie 73,3 miliona złotych. Mimo wzrostu przychodów o 9,3 proc. i marży brutto o 19,8 proc., wynik netto był ujemny i wyniósł -28,3 miliona złotych. Równocześnie spółka ogłosiła przegląd opcji strategicznych – w grę wchodzi pozyskanie finansowania, wydzielenie aktywów lub reorganizacja struktury.

  • Zeszły rok był wymagający dla całej branży z uwagi na lukę inwestycyjną i niesprzyjające otoczenie makroekonomiczne, ale Erbud zwiększył przychody o 9,3 proc. (do 3,26 mld zł) i znacząco poprawił rentowność sprzedaży – marża brutto wzrosła o 19,8 proc. do 263,3 mln zł. Trzy „dojrzałe” linie biznesowe wypracowały ponad 90 mln zł zysku operacyjnego, czyli prawie o 25 proc. więcej niż w 2024 roku.
  • Najlepsze wyniki w Grupie wypracował segment OZE reprezentowany przez spółkę Onde, która zwiększyła przychody o 7 proc. do 847,5 mln zł i osiągnęła 37,6 mln zł EBIT, a także przekroczyła 2 GW w swoim portfolio deweloperskim. Budownictwo kubaturowe zwiększyło wynik operacyjny czterokrotnie do 23 mln zł, a usługi dla przemysłu pobiły rekord z zyskiem 32,7 mln zł – jedynym nierentownym obszarem pozostają produkujące moduły spółki MOD21, które przechodzą gruntowną reorganizację.
  • Łączny portfel zamówień zewnętrznych Grupy na koniec 2025 roku wyniósł około 2,5 mld zł. Zarząd ogłosił przegląd opcji strategicznych dla głównych obszarów biznesowych – rozważane jest pozyskanie dodatkowego finansowania, wydzielenie wybranych aktywów lub reorganizacja struktury, a cały zysk netto ma zostać przeznaczony na kapitał zapasowy.

Blisko 3,26 miliarda złotych przychodów, ponad 21 milionów złotych zysku z działalności operacyjnej, przeszło 263 miliony złotych marży brutto na sprzedaży i 73,3 miliona złotych EBITDA – tak można podsumować rok 2025 w wykonaniu Grupy Erbud. To nie są liczby, które rzucają na kolana, zwłaszcza w porównaniu z gigantami budowlanymi takimi jak Budimex czy Strabag. Ale dla firmy, która działa w trudnym, schładzającym się otoczeniu makroekonomicznym, przy luce inwestycyjnej i rosnących kosztach, wzrost przychodów o 9,3 procent i poprawa rentowności sprzedaży o prawie 20 procent to wyniki warte odnotowania.

Rok 2025 był wymagający dla całej branży budowlanej w Polsce. Inwestycje publiczne zwalniały, kredyty były drogie, a deweloperzy mieszkaniowi wstrzymywali projekty w oczekiwaniu na spadek stóp procentowych. Erbud, który ma w swoim portfelu zarówno budownictwo kubaturowe (szkoły, biurowce, hotele), jak i usługi dla przemysłu oraz odnawialne źródła energii, wyszedł z tego roku z lekkim wzrostem i wyraźnie wyższą marżą. To właśnie segment OZE, reprezentowany przez spółkę Onde, okazał się najlepszym koniem w stajni – ale największy progres rentowności zanotowało budownictwo kubaturowe, które czterokrotnie zwiększyło swój wynik operacyjny.

Zapisz się do newslettera!

Rekordy Onde i transformacja energetyczna

Segment OZE, czyli spółka Onde, wypracował w 2025 roku 847,5 miliona złotych przychodów – wzrost o 7 procent rok do roku. Zysk operacyjny (EBIT) tego segmentu wyniósł 37,6 miliona złotych. Ale najważniejsza informacja z perspektywy przyszłości nie dotyczy ani przychodów, ani zysków – chodzi o portfolio deweloperskie Onde, które przekroczyło 2 gigawaty mocy w projektach.

2 GW to kwantum, które trudno sobie wyobrazić bez kontekstu. To mniej więcej tyle, ile wynosi moc dwóch dużych bloków węglowych w Elektrowni Bełchatów. Ale w przeciwieństwie do bloków węglowych, które są już zbudowane, te 2 GW to projekty na różnych etapach zaawansowania – od wstępnych koncesji terenowych, przez pozwolenia na budowę, po gotowe farmy fotowoltaiczne i wiatrowe czekające na przyłączenie. Dla Onde oznacza to, że w kolejnych latach będzie miała co budować – i to niezależnie od tego, czy rynek deweloperski w budownictwie kubaturowym się ochłodzi, czy nie.

Wiceprezes Erbudu Jacek Leczkowski wskazuje na transformację energetyczną Polski jako główny motor napędowy tego segmentu. Inwestycje w sieci przesyłowe i dystrybucyjne, magazynowanie energii, a także dalszy rozwój fotowoltaiki i energetyki wiatrowej – to wszystko sprawia, że Onde, jako kluczowy podmiot na rynku, będzie beneficjentem tego trendu. I choć w 2025 roku wzrost przychodów w tym segmencie nie był spektakularny (tylko 7 procent), to portfel projektów sugeruje, że w kolejnych latach może być znacznie wyższy.

Kubatura – czterokrotny wzrost zysku operacyjnego

Największą niespodziankę w wynikach Erbudu za 2025 rok stanowi budownictwo kubaturowe. Przychody wzrosły o 6,5 procent, ale wynik operacyjny zwiększył się czterokrotnie rok do roku, osiągając 23 miliony złotych. To skok, który nie zdarza się przypadkiem. Prezes Dariusz Grzeszczak tłumaczy go poprawą budżetowania i nadzoru nad realizacją kontraktów, wprowadzeniem szeregu innowacyjnych rozwiązań oraz wdrażaniem planu optymalizacji kosztowej.

Innymi słowy – Erbud nie zarobił więcej na kubaturze głównie dlatego, że rynek nagle ożył (bo nie ożył). Zarobił więcej, bo sam nauczył się lepiej zarządzać kontraktami. W branży budowlanej, gdzie marże są tradycyjnie niskie (często 2-4 procent), a ryzyko przekroczenia kosztów ogromne, taka poprawa efektywności może być różnicą między byciem pod wodą a pływaniem.

Grzeszczak jest przekonany, że wewnętrzne działania i oczekiwane ożywienie na rynku powinny skutkować zarówno wzrostem przychodów z kubatury w kolejnych latach, jak i solidną rentownością tej działalności. Ożywienie ma nadejść – według prezesa – w drugiej połowie 2026 roku, kiedy zaczną być uruchamiane środki z Krajowego Planu Odbudowy i inne programy inwestycyjne. Rząd zapowiada nakłady inwestycyjne nawet 1,5 biliona złotych w ciągu dekady – na energetykę, transport i obronność.

Usługi dla przemysłu – stabilizator i motor wzrostu

Trzeci duży segment – usługi dla przemysłu – to biznes, o którym w kontekście Erbudu mówi się coraz częściej. W 2025 roku wygenerował 627 milionów złotych przychodów (wzrost o 8,2 procent rok do roku) i rekordowy zysk operacyjny w wysokości 32,7 miliona złotych – o 27 procent więcej niż rok wcześniej. To już niemal 20 procent przychodów całej Grupy.

Czym są te usługi? Erbud buduje i serwisuje instalacje dla przemysłu – zarówno w Polsce, jak i za granicą. Może to być budowa hali produkcyjnej dla fabryki, modernizacja linii technologicznej, instalacja systemów wentylacji i klimatyzacji, a także kompleksowe utrzymanie ruchu w zakładach przemysłowych. To biznes, który – w przeciwieństwie do budownictwa kubaturowego – jest mniej podatny na cykle koniunkturalne. Przemysł inwestuje niezależnie od tego, czy rząd ogłasza kolejną edycję programu Mieszkanie Plus.

Tomasz Wojak, członek zarządu Erbudu odpowiedzialny za ten segment, mówi wprost: to specyficzny – szeroki, ale rozdrobniony – rynek. Duży podmiot może go konsolidować zarówno organicznie, jak i poprzez akwizycje. Erbud ma już skalę, by przejmować mniejszych graczy i integrować ich w ramach swojej struktury. To może być jeden z kierunków rozwoju w najbliższych latach.

Problem MOD21 – jedyna nierentowna działalność

W portfelu Erbudu jest też czarny koń. MOD21 – spółki produkujące moduły – pozostają jedyną nierentowną działalnością w Grupie. Segment ten przechodzi gruntowną reorganizację, a jej koszty wraz z kosztami stałymi obciążają wynik Grupy. Ile dokładnie? Erbud nie podaje w komunikacie, ale przy wyniku netto na poziomie -28,3 miliona złotych (wobec -17,2 miliona rok wcześniej) można podejrzewać, że to właśnie MOD21 ciągnie całą Grupę w dół.

MOD21 zajmuje się produkcją modułów z drewna – czyli elementów, które można wykorzystać do szybkiego wznoszenia budynków (np. szkolnych pawilonów, biur, domów jednorodzinnych). To przyszłościowy pomysł – budownictwo modułowe jest szybsze, tańsze i bardziej ekologiczne niż tradycyjne. Ale wymaga skali i powtarzalności zamówień, czego w Polsce wciąż brakuje. Erbud nie rezygnuje z tego segmentu, ale reorganizuje go, by dostosować do realiów rynkowych. Efekty mają być widoczne – miejmy nadzieję – w 2026 roku.

Portfel zamówień – spadek, ale bez paniki

Na koniec 2025 roku łączny portfel zamówień zewnętrznych Grupy wynosił około 2,5 miliarda złotych – o 300 milionów złotych mniej niż na koniec 2024 roku. Spadek, ale nie dramatyczny. Erbud ma w zasadzce tyle roboty, że na najbliższe 12-18 miesięcy nie musi martwić się o brak zleceń. Problem w tym, że część tych zamówień to kontrakty o niskiej marży – podpisane w czasach, gdy konkurencja była zacięta, a ceny materiałów szalone. Erbud liczy, że w kolejnych kwartałach uda się poprawić rentowność istniejących kontraktów (dzięki lepszemu nadzorowi) i pozyskać nowe, bardziej dochodowe. Prezes Grzeszczak patrzy w przyszłość z optymizmem – wszystkie znaki pokazują, że druga połowa roku powinna rozpocząć powrót koniunktury dla budownictwa. Polska ma do wydania olbrzymie środki z KPO i innych programów inwestycyjnych przeznaczonych na infrastrukturę. Wchodzimy w decydujące fazy w obszarze energetyki, transportu i obronności – dodaje.

Przegląd opcji strategicznych. Co to znaczy?

Równocześnie z publikacją wyników Erbud ogłosił przegląd opcji strategicznych dla głównych obszarów biznesowych Grupy. W praktyce oznacza to, że zarząd będzie się przyglądał każdej spółce w Grupie i zadawał sobie pytanie: czy trzymać, czy sprzedać, czy dokapitalizować, czy wydzielić.

W grę wchodzi pozyskanie dodatkowego finansowania dla podmiotów z Grupy (czyli np. emisja akcji, obligacji lub kredyt), wydzielenie wybranych aktywów lub podmiotów (np. sprzedaż MOD21 lub Onde, jeśli ktoś da dobrą cenę) lub reorganizacja struktury (np. połączenie niektórych spółek, by zmniejszyć koszty administracyjne).

Prezes Grzeszczak tłumaczy: uznaliśmy, że to dobry moment, aby uważnie przyjrzeć się naszemu biznesowi, zidentyfikować obszary najbardziej perspektywiczne i tam się wzmocnić, a zreorganizować się tam, gdzie mamy potrzeby. Innymi słowy – Erbud nie jest w kryzysie, ale chce się przygotować na nadchodzące lata, które mogą przynieść zarówno wielkie inwestycje (KPO, energetyka, CPK, atom), jak i wielkie wyzwania (drogi pieniądz, brak rąk do pracy, rosnące ceny materiałów).

Zysk netto na minusie. Dlaczego?

Wynik netto Grupy za 2025 rok wyniósł -28,3 miliona złotych, wobec -17,2 miliona rok wcześniej. To na pierwszy rzut oka wygląda źle – firma zwiększyła przychody i marżę brutto, a mimo to zanotowała większą stratę netto. Gdzie tkwi haczyk?

Odpowiedź leży w kosztach finansowych i zdarzeniach jednorazowych. Erbud nie podaje szczegółów, ale w komunikacie prasowym widać, że EBITDA (zysk przed odsetkami, podatkami i amortyzacją) wyniosła 73,3 miliona złotych – wzrost o 15 procent. Zysk operacyjny (EBIT) wzrósł o 2 procent do 21 milionów złotych. To oznacza, że działalność operacyjna Grupy jest rentowna i to coraz bardziej. Problem pojawia się na poziomie finansowym – odsetki od kredytów, różnice kursowe, odpisy wartości aktywów (prawdopodobnie w MOD21). To właśnie te pozycje zepchnęły wynik netto na minus.

Zarząd rekomenduje Zwyczajnemu Walnemu Zgromadzeniu, by całość zysku netto (którego… nie ma, bo jest strata) przeznaczyć na kapitał zapasowy. To brzmi jak żart, ale chodzi o to, by w przyszłości, gdy wynik netto będzie dodatni, nie wypłacać dywidendy, tylko reinwestować pieniądze. Erbud chce zbudować silną bazę kapitałową na nadchodzące lata, gdy wydatki inwestycyjne (zarówno własne, jak i na kontrakty) będą wysokie.

Erbud jest notowany na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych od 2007 roku. Przez te lata jego kurs przeżywał wzloty i upadki – od poziomów poniżej 10 złotych do szczytów w okolicach 60 złotych. Obecnie (kwiecień 2026) notowania oscylują wokół 35-40 złotych, co daje kapitalizację rzędu 500-600 milionów złotych. To nie jest dużo jak na firmę z przychodami 3,26 miliarda złotych – wskaźnik P/S (cena do przychodów) wynosi około 0,15-0,18, co jest typowe dla spółek budowlanych, które mają niskie marże i wysokie ryzyko.

Inwestorzy czekają na więcej konkretów – zwłaszcza w kwestii przeglądu opcji strategicznych. Jeśli Erbud ogłosi, że sprzedaje Onde lub wydziela MOD21 i pozbywa się problemów, kurs może skoczyć. Jeśli przegląd nie przyniesie żadnych decyzji, a wyniki w 2026 roku nie poprawią się (zwłaszcza na poziomie netto), kurs może dalej dryfować.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu