Europa przeżywa boom na magazyny energii – w Niemczech łączna pojemność osiągnęła 24 GWh, a rynek wielkoskalowych baterii wzrósł o 60 proc. w 2025 roku. Kluczowe dla opłacalności są rynki z wysokim udziałem OZE i dużą zmiennością cen. Niemcy mają ponad 470 godzin z ujemnymi cenami rocznie, Hiszpania oferuje spready powyżej 200 EUR/MWh, a Polska zyskuje na integracji z platformą PICASSO i wysokich cenach aFRR.
- Niemcy są absolutnym liderem europejskiego rynku magazynów energii – na koniec 2025 roku łączna pojemność zainstalowanych baterii osiągnęła około 24 GWh, z czego 20 GWh to systemy domowe. Rynek wielkoskalowych magazynów wzrósł o 60 proc. (z 2,3 do 3,7 GWh). Kluczowym czynnikiem jest wysoki udział OZE – w 2025 roku zainstalowano 16,2 GW nowej fotowoltaiki, co dało łącznie 116,8 GW i ponad 470 godzin z ujemnymi cenami energii.
- Hiszpania okazała się w 2025 roku liderem pod względem dynamiki cen i opłacalności arbitrażu. Rekordowa produkcja fotowoltaiki spowodowała wzrost zmienności cen – średni dzienny spread był o 35 proc. wyższy niż rok wcześniej i przekroczył 200 EUR/MWh. Wysoki udział PV przy braku wystarczających mocy magazynowych tworzy idealne warunki dla inwestycji w baterie.
- Polska odnotowała w 2025 roku bardzo wysokie ceny aktywacji energii aFRR dzięki integracji z europejską platformą PICASSO, co umożliwia transgraniczne bilansowanie systemu. To dodatkowe źródło przychodów dla posiadaczy magazynów, niedostępne jeszcze w wielu innych krajach. Rośnie też liczba godzin z ujemnymi cenami, co sygnalizuje rosnące zapotrzebowanie na elastyczność systemu.
- Wielka Brytania to najbardziej dojrzały rynek magazynów w Europie, gdzie kluczowe staje się dywersyfikowanie źródeł przychodów. Mimo że lipiec 2025 przyniósł najniższe przychody od początku roku ze względu na niskie spready, brytyjskie BESS skorzystały na wysokiej akceptacji w Mechanizmie Bilansującym oraz płatnościach za dostępność Quick Reserve.
- Analitycy prognozują gwałtowny wzrost rynku magazynów energii w Europie. Według Fraunhofer ISE, do 2030 roku Niemcy będą potrzebować ponad 100 GWh pojemności magazynowej, a do 2045 – nawet 180 GWh. Nowe źródła przychodów pojawiają się na horyzoncie: Niemcy planują wprowadzić rynek bezwładności, Grecja otwiera rynek bilansujący dla BESS, a Hiszpania wdraża nowe zasady regulacji napięcia.
Europa przechodzi bezprecedensową transformację energetyczną, a magazyny energii stają się jej nieodłącznym elementem. Eksperci nie mają wątpliwości, bez baterii dalszy rozwój odnawialnych źródeł energii nie będzie możliwy. Powód jest prosty: im więcej farm wiatrowych i fotowoltaicznych w systemie, tym większe wahania produkcji i ceny energii. To właśnie na tych wahaniach magazyny energii mogą zarabiać.
W 2025 roku rynek bateryjny w Europie przyspieszył bardziej niż kiedykolwiek. Według danych cytowanych przez niemiecki portal Energiezukunft, w samych Niemczech łączna pojemność zainstalowanych magazynów energii osiągnęła pod koniec 2025 roku około 24 GWh, z czego aż 20 GWh to systemy domowe. Rynek wielkoskalowych baterii wzrósł w Niemczech o imponujące 60 procent – z 2,3 GWh do 3,7 GWh w samym 2025 roku.
Co napędza ten wzrost? Kluczowe są 3 czynniki:
- spadające koszty technologii. Ceny ogniw litowo-jonowych wróciły do trendu spadkowego po pandemicznych zawirowaniach
- rosnąca zmienność cen na rynkach hurtowych, która stwarza okazje do arbitrażu
- rozwój rynku usług systemowych, za które operatorzy sieci płacą coraz więcej
Niemcy są tu absolutnym liderem, ale nie jedynym rynkiem wartym uwagi.
Niemcy. Rynek z największym potencjałem mimo niskiej bazy
Gdy Root Power mówi o rynkach z wysokim udziałem OZE i dużą zmiennością cen, ma na myśli przede wszystkim Niemcy. To właśnie tam w 2025 roku zainstalowano 16,2 GW nowych mocy fotowoltaicznych, co dało łączny poziom 116,8 GW na koniec roku. Niemcy przekroczyły tym samym rządowy cel 108 GW wyznaczony na 2025 rok.
Taka lawina zielonej energii powoduje jednak poważne konsekwencje rynkowe. W 2025 roku w Niemczech odnotowano ponad 470 godzin z ujemnymi cenami energii. W niektórych miesiącach, jak choćby w czerwcu, liczba godzin z cenami poniżej zera sięgnęła 141. Dla producentów energii to wyzwanie, dla posiadaczy magazynów – szansa.
Jak wynika z analiz firmy Pexapark, przychody z arbitrażu dla baterii 2-godzinnych na rynku dnia następnego w Niemczech wyniosły latem 2025 roku średnio 236 EUR/MWh. Choć to spadek o 14 procent rok do roku, wciąż pozostaje to poziom umożliwiający osiągnięcie satysfakcjonujących zwrotów z inwestycji.
Field Energy potwierdza, że Niemcy to kluczowy rynek, mimo że działających baterii jest wciąż niewiele. Potencjał jest ogromny, zwłaszcza że według danych niemieckiej agencji sieciowej zapytania o przyłączenie dla wielkoskalowych baterii sięgają już ponad 500 GW. To pokazuje skalę zainteresowania inwestorów.
– Dynamiczny rozwój wielkokapacytarnych BESS (Battery Energy Storage Systems) zasadniczo zmienia sposób funkcjonowania niemieckiego rynku energii. Podczas gdy skutki BESS dla krótkoterminowego zapewnienia elastyczności są już widoczne, wpływ systemowy, na przykład na elektrownie rezerwowe, można na tym etapie jedynie szacować – wyjaśnia Leonhard Gandhi z Instytutu Fraunhofer ISE.
Hiszpania. Gorący rynek z rekordową produkcją PV
Jeśli Niemcy są liderem ilościowym, to Hiszpania w 2025 roku okazała się liderem jeśli chodzi o dynamikę cen i opłacalność arbitrażu. Jak wynika z danych przytaczanych przez serwis Enerad, rekordowa produkcja fotowoltaiki w Hiszpanii spowodowała wzrost zmienności cen – średni dzienny spread był o 35 procent wyższy niż rok wcześniej i przekroczył 200 EUR/MWh.
Dlaczego to takie ważne? Spread, czyli różnica między najwyższą a najniższą ceną w ciągu dnia, to kluczowy wskaźnik dla inwestorów w magazyny energii. Im większy spread, tym więcej można zarobić na kupowaniu energii, gdy jest tania (w środku dnia, gdy PV pracuje na pełnych obrotach) i sprzedawaniu jej, gdy jest droga (wieczorem, gdy produkcja spada).
Hiszpania pokazuje, że nie tylko wielkość rynku, ale przede wszystkim jego struktura i profil produkcji decydują o atrakcyjności dla baterii. Wysoki udział fotowoltaiki przy jednoczesnym braku wystarczających mocy magazynowych tworzy idealne warunki do arbitrażu.
Polska. Niszowy gracz z potencjałem
Nie wszystkie rynki w Europie podążały w 2025 roku za trendem spadkowym. Polska odnotowała bardzo wysokie ceny aktywacji energii aFRR (automatycznej rezerwy przywracania częstotliwości). To zasługa integracji polskiego rynku z europejską platformą PICASSO, która umożliwia transgraniczne bilansowanie systemu. Dla posiadaczy magazynów energii w Polsce oznacza to dodatkowe źródło przychodów, które w innych krajach europejskich nie jest jeszcze tak dobrze rozwinięte. Polska wciąż pozostaje rynkiem niszowym w porównaniu z Niemcami czy Wielką Brytanią, ale kierunek zmian jest obiecujący.
Warto też zwrócić uwagę na rosnącą liczbę godzin z ujemnymi cenami w Polsce. To sygnał, że system coraz bardziej potrzebuje elastyczności, a ta – przynajmniej na razie – może być dostarczana właśnie przez magazyny energii.
Wielka Brytania. Usługi systemowe jako główne źródło przychodów
Wielka Brytania to jeden z najbardziej dojrzałych rynków magazynowania energii w Europie. Jak wynika z danych Pexapark, lipiec 2025 przyniósł tam najniższe przychody od początku roku ze względu na niskie spready i nasycenie rynku usług dynamicznej odpowiedzi częstotliwościowej.
Brytyjskie BESS skorzystały jednak na wysokiej akceptacji w Mechanizmie Bilansującym oraz płatnościach za dostępność Quick Reserve. To pokazuje, że w miarę dojrzewania rynku, kluczowe staje się dywersyfikowanie źródeł przychodów i niepoleganie wyłącznie na arbitrażu cenowym.
Wielka Brytania, podobnie jak Niemcy, ma ambitne plany rozwoju morskiej energetyki wiatrowej. To z kolei będzie generować zapotrzebowanie na jeszcze większą elastyczność systemu i tworzyć kolejne możliwości dla magazynów energii.
Co dalej z rynkiem baterii w Europie?
Analitycy są zgodni – rynek magazynów energii w Europie będzie rósł w zawrotnym tempie. Według prognoz Fraunhofer ISE, do 2030 roku Niemcy będą potrzebować ponad 100 GWh pojemności magazynowej, a do 2045 roku – nawet 180 GWh. Dziś to około 24 GWh, więc skala potrzeb jest ogromna.
Nowe źródła przychodów pojawiają się na horyzoncie. Niemcy planują wprowadzić rynek bezwładności, Grecja otwiera rynek bilansujący dla BESS, a Hiszpania wdraża nowe zasady regulacji napięcia. Wszystko to wskazuje na stabilne i szerokie możliwości zarobkowe dla magazynów energii w Europie.
Dla inwestorów kluczowe będzie jednak nie tylko wejście na rynek, ale także umiejętność poruszania się w gąszczu regulacji. Jak zauważa serwis Montel, sukces na niemieckim rynku wymaga dziś nie tylko dobrej lokalizacji, ale także zaawansowanych umiejętności tradingowych, zarządzania gwarancjami i ryzykami technicznymi.
Fot. Unsplash.
Opracowano na podstawie: danych ACE Battery, EnviWeb, Roedl.com, pv magazine, Solární Novinky, neue energie, Montel, Eonergie oraz Solar Monkey z okresu 2025-2026.

