Myśliwce Sojuszu Północnoatlantyckiego zestrzeliły w poniedziałek rano drona, który naruszył przestrzeń powietrzną Łotwy. Z komunikatu łotewskiej armii wynika, że w operacji brały udział francuskie samoloty, a lokalne władze dwukrotnie ostrzegały ludność przed zagrożeniem z powietrza.
Do zdarzenia doszło w godzinach porannych 8 czerwca 2026 roku. Łotewskie siły zbrojne poinformowały o incydencie w mediach społecznościowych dokładnie o godzinie 9:18 czasu lokalnego. W lakonicznym, lecz wymownym komunikacie napisano, że „alianckie myśliwce w łotewskiej przestrzeni powietrznej zestrzeliły drona wlatującego w przestrzeń powietrzną”. Wpis opatrzono flagą Francji, co według przyjętej w komunikacji sojuszniczej praktyki wskazuje na narodowość pilotów, którzy przeprowadzili przechwycenie.
Incydent nie był całkowitym zaskoczeniem dla mieszkańców regionu. Łotewski resort obrony od wczesnych godzin porannych wykazywał wzmożoną aktywność w przestrzeni informacyjnej, starając się przygotować obywateli na potencjalne niebezpieczeństwo. Służby działały w trybie podwyższonej czujności, a skala reakcji wskazuje na poważne traktowanie naruszenia granicy powietrznej kraju będącego członkiem NATO od 2004 roku.
Dwukrotny alarm dla ludności cywilnej
Z opublikowanego harmonogramu zdarzeń wynika, że pierwszy komunikat ostrzegawczy łotewski resort obrony wydał o godzinie 8:21. Miał on charakter ogólnej notyfikacji o zagrożeniu w przestrzeni powietrznej. Eskalacja nastąpiła niespełna czterdzieści minut później. Drugi alert, rozesłany o 8:55, był znacznie bardziej stanowczy i zawierał bezpośrednie zalecenie dla ludności cywilnej, aby natychmiast schowała się w pomieszczeniach.
Taka sekwencja działań – od wczesnego ostrzeżenia po konkretne instrukcje dotyczące bezpieczeństwa fizycznego – świadczy o tym, że służby monitorowały trajektorię lotu bezzałogowca i realnie oceniały ryzyko związane z jego obecnością nad terytorium kraju. Ostatecznie, decyzja o zestrzeleniu obiektu zapadła błyskawicznie, co potwierdza procedury „Air Policing”, w ramach których sojusznicze myśliwce pełnią stałe dyżury w powietrzu nad krajami bałtyckimi.
Francuski komponent misji Baltic Air Policing
Obecność francuskich maszyn nad Łotwą wpisuje się w rotacyjną misję NATO Baltic Air Policing. Od czasu przystąpienia Litwy, Łotwy i Estonii do Sojuszu, państwa te polegają na ochronie swojej przestrzeni powietrznej przez lotnictwo sojuszników, ponieważ same nie dysponują wystarczającą flotą myśliwców. Francja regularnie deleguje swoje siły powietrzne do bazy w Ąmari w Estonii lub na lotnisko w litewskich Szawlach.
Władze w Rydze jak dotąd nie ujawniły szczegółów dotyczących typu zestrzelonego drona, jego pochodzenia ani potencjalnego celu misji. Nie wiadomo również, czy maszyna spadła na teren niezamieszkany, czy też jej szczątki mogły stanowić zagrożenie dla infrastruktury. Służby ratunkowe i wojskowe najprawdopodobniej prowadzą obecnie czynności dochodzeniowe w miejscu upadku bezzałogowca. Poniedziałkowy incydent wpisuje się w rosnącą w ostatnich latach liczbę naruszeń przestrzeni powietrznej państw wschodniej flanki NATO przez obiekty bezzałogowe różnego typu, co zmusza sojusznicze dowództwa do stałego rewidowania reguł użycia broni wobec takich celów.
Źródło: Polsat News, Fot. Polsat News

