Frank szwajcarski po 4,62 zł. Nowy rozdział w historii frankowiczów

W poniedziałek 8 czerwca 2026 roku kurs franka szwajcarskiego sięgnął 4,6198 zł. To poziom, który dla tysięcy polskich kredytobiorców frankowych oznacza kolejne napięcie, ale też szansę na korzystne ugody sądowe. Szwajcarska waluta od lat budzi w Polsce skrajne emocje, a jej notowania wracają na pierwsze strony gazet.

Frank szwajcarski od lat jest jedną z najważniejszych walut świata, cenioną przez inwestorów jako „bezpieczna przystań”. W Polsce jego znaczenie wykracza jednak poza rynki finansowe. To waluta, która zmieniła życie setek tysięcy ludzi – tych, którzy w czasach boomu kredytowego zaciągnęli zobowiązania w CHF, licząc na niższe raty. Gdy w 2008 roku frank zaczął gwałtownie drożeć, wielu z nich stanęło pod ścianą.

Obecnie, po umocnieniu szwajcarskiej waluty do poziomu blisko 4,62 zł, historia pisze nowy rozdział. Kredytobiorcy, którzy latami walczyli z bankami w sądach, zyskali silną kartę przetargową. W 2021 roku rozpoczęła się fala pozwów przeciwko bankom, a wiele spraw kończy się wyrokami korzystnymi dla frankowiczów lub polubownymi ugodami.

SARON zamiast LIBOR – nowe reguły gry

Od 1 stycznia 2022 roku na mocy rozporządzenia Komisji Europejskiej stopa składana SARON zastąpiła w Unii Europejskiej kontrowersyjny wskaźnik CHF LIBOR. To przełom dla wszystkich, którzy mają kredyt indeksowany lub denominowany we franku. SARON, oparty na rzeczywistych transakcjach na szwajcarskim rynku międzybankowym, ma być bardziej transparentny i mniej podatny na manipulacje.

Dla kredytobiorców frankowych oznacza to nowe możliwości przeliczenia oprocentowania i potencjalnie niższe koszty obsługi długu. Jednak wprowadzenie SARON nie rozwiązało wszystkich problemów. Wiele banków wciąż opiera się na dawnych umowach, a frankowicze muszą indywidualnie dochodzić swoich praw.

Bitwa o ugody i wyroki sądowe

– Masowe pozwy frankowiczów przynoszą efekty. Widać wyraźną tendencję: sądy coraz częściej uznają, że klauzule indeksacyjne są abuzywne – mówi anonimowo jeden z kancelarii frankowych. – Dla banków to sygnał, że lepiej pójść na ugodę, niż ryzykować przegraną w sądzie i utratę całego kapitału.

Kurs franka na poziomie 4,62 zł działa jak katalizator. Im wyższa wartość CHF, tym bardziej opłaca się frankowiczom unieważnienie umowy lub ugoda, która przewiduje przewalutowanie po kursie z dnia zaciągnięcia kredytu. Z drugiej strony, banki liczą straty – ich rezerwy na ryzyko prawne frankowych portfeli rosną, a ratingi niektórych instytucji są pod presją.

Politykę monetarną wobec franka prowadzi Szwajcarski Bank Narodowy (SNB). To on decyduje o stopach procentowych i interwencjach walutowych. W ostatnich miesiącach SNB utrzymuje jastrzębie nastawienie, co dodatkowo wspiera kurs CHF. Dla polskich kredytobiorców oznacza to konieczność stałego monitorowania notowań i szybkiego reagowania na zmiany.

Źródło: Money.pl, Fot. Adobe Stock

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com