Polska wydała w ciągu 16 lat ponad 30 mld zł na dywersyfikację dostaw gazu, w tym terminal LNG w Świnoujściu, Baltic Pipe i interkonektory. Teraz przed decydentami kluczowe pytanie o budowę drugiej pływającej jednostki FSRU w Zatoce Gdańskiej. Raport Instytutu Polityki Energetycznej wskazuje, że za jedynie 10 proc. wyższe nakłady można uzyskać prawie 40 proc. większą moc regazyfikacji, co poprawi bezpieczeństwo zimą.
- Polska wydała w ciągu ostatnich 16 lat ponad 30 mld zł na projekty dywersyfikacyjne w sektorze gazowym: terminal LNG w Świnoujściu, Baltic Pipe, interkonektory z Czechami, Słowacją i Litwą, rozbudowę sieci przesyłowej oraz podziemnych magazynów gazu. Kraj jest relatywnie dobrze zabezpieczony pod względem technicznych możliwości zaspokojenia popytu, ale wciąż otwarte pozostają pytania o konkurencyjność cenową i potencjalną rolę tranzytową.
- Autor raportu Aleksander Zawisza zwraca uwagę, że obecnie planowana jednostka FSRU 2 ma mieć moc regazyfikacji 4,5 mld m³ rocznie. Tymczasem za jedynie 10 proc. większe nakłady inwestycyjne można uzyskać prawie 40 proc. większą moc, sięgającą 6,1 mld m³ rocznie. Taki wariant znacząco poprawiłby bezpieczeństwo dostaw, szczególnie w okresie zimowego szczytu zapotrzebowania.
- Kluczowe wyzwania projektu to nie tylko lokalizacja, ale także docelowa moc, model władania aktywem, sposób zarządzania mocami niezakontraktowanymi, polityka taryfowa oraz rozwój usług dodatkowych. Decyzje podejmowane na obecnym etapie będą oddziaływać przez wiele lat na funkcjonowanie polskiego rynku gazu i jego poszczególnych segmentów.
- Eksperci postulują uelastycznienie sposobu rezerwacji wolnych slotów poprzez umożliwienie aukcji zarówno dla usługi ciągłej (moc do 4,5 mld m³), jak i dla mocy przerywanej (4,5–6,1 mld m³). Konieczne jest także odstąpienie od obowiązku tworzenia konta regulacyjnego dla operatora terminali FSRU, co obecnie ogranicza elastyczność i zniechęca do poszukiwania optymalnych rozwiązań rynkowych.
- Raport rekomenduje zlokalizowanie na wodach Zatoki Gdańskiej jednostki o mocy 6,1 mld m³ rocznie, określenie minimalnego poziomu rezerwacji dla projektu oraz zmianę zasad bilansowania systemu gazowego. Autorzy wskazują też na potrzebę budowy nowych, wysoko sprawnych magazynów kawernowych, które umożliwiłyby wielokrotne w ciągu roku zatłaczanie i odbiór gazu, zwiększając elastyczność całego systemu.
Polska wydała w ciągu ostatnich 16 lat ponad 30 mld zł na projekty dywersyfikacyjne w sektorze gazowym. W tej kwocie mieści się budowa terminala LNG w Świnoujściu, realizacja projektu Baltic Pipe, rozwój interkonektorów z Czechami, Słowacją i Litwą, uruchomienie procesu budowy FSRU 1, a także rozbudowa krajowego systemu przesyłowego oraz podziemnych magazynów gazu. Pieniądze pochodziły z budżetu państwa, funduszy UE, środków własnych operatorów infrastruktury oraz finansowania bankowego.
– Polska jest relatywnie dobrze zabezpieczona pod względem technicznych możliwości zaspokojenia krajowego popytu na surowiec – czytamy w raporcie Instytutu Polityki Energetycznej im Ignacego Łukasiewicza. Artur Zawisza z IPE wskazuje jednak na pytania, które wciąż pozostają otwarte.
– Czy – pomimo wielomiliardowych nakładów – krajowi odbiorcy mogą płacić za gaz mniej niż odbiorcy w państwach sąsiednich, oraz czy Polska może stać się dla części z nich atrakcyjnym państwem tranzytowym, wzmacniając w ten sposób swoją pozycję polityczną i gospodarczą oraz czerpiąc z tego tytułu dodatkowe korzyści – czytamy.
Te zagadnienia ogniskują się dziś wokół rozwijanego od blisko trzech dekad projektu terminala LNG w rejonie Trójmiasta. Przed decydentami stoi szereg kluczowych wyzwań związanych z podjęciem lub zaniechaniem decyzji dotyczących projektu FSRU 2. Nie chodzi tylko o lokalizację drugiej jednostki regazyfikacyjnej w Gdańsku. Chodzi również o jej docelową moc, model władania aktywem, sposób zarządzania mocami niezakontraktowanymi, politykę taryfową, a także rozwój usług dodatkowych.
– Decyzje podejmowane na obecnym etapie będą oddziaływać przez wiele lat na funkcjonowanie polskiego rynku gazu i jego poszczególnych segmentów – podkreśla autor. Dotyczy to zarówno podaży gazu sieciowego, rozwoju rynku bunkrowania LNG, gazyfikacji opartej na LNG, jak i potencjalnego wpływu na zdolność realizacji Narodowego Celu Wskaźnikowego.
We wstępie autor wyraża nadzieję, że „doświadczenia z wcześniejszych etapów rozwoju infrastruktury gazowej pozwolą na wyciągnięcie właściwych wniosków, oraz że proces decyzyjny cechować będą sprawozość, elastyczność, odwaga i długoterminowa perspektywa”.
Warto zaznaczyć, że niniejsza analiza jest pierwszą częścią większego projektu. W kwietniu 2026 roku ukaże się druga część, poświęcona szansom i wyzwaniom związanym z rozwojem rynku małego i średniego LNG w Polsce.
Większa moc za nieco wyższą cenę
Aleksander Zawisza, autor raportu, to doświadczony menadżer w branży gazowniczej i energetycznej. W latach 2016-2024 pełnił funkcję zastępcy dyrektora Pionu Rozwoju Rynku Gazu w Gaz-System S.A., odpowiadając między innymi za nowe technologie, budowę podziemnego magazynu gazu na złożu Damasławek, umowy przyłączeniowe z klientami, analizy rynku i plan rozwoju spółki.
Z jego analiz wynika, że obecnie planowana jednostka ma mieć moc regazyfikacji na poziomie 4,5 mld m³ rocznie. Tymczasem za jedynie 10 procent większe nakłady inwestycyjne można uzyskać prawie 40 procent większą moc regazyfikacji, sięgającą 6,1 mld m³ rocznie.
Taki wariant dodatkowo poprawiłby bezpieczeństwo Polski, szczególnie w okresie zimowego szczytu zapotrzebowania. To konkretny przykład dylematu między komfortem a bezpieczeństwem, który przewija się przez całą analizę.
Raport analizuje również czynniki geopolityczne wpływające na projekt. Sytuacja za wschodnią granicą, przyszłość tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę oraz polityka energetyczna Unii Europejskiej to elementy, które muszą być brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Szczególnie istotne są scenariusze powojenne i związane z nimi ryzyka dla podmiotów kontraktujących moce w FSRU 2.
Ważnym elementem analizy jest także percepcja ryzyka w sektorze gazowym. W warunkach monopolu naturalnego, jakim jest operator systemu przesyłowego, zarządzanie ryzykiem przyjmuje szczególną formę. Decyzje o budowie infrastruktury o takiej skali muszą uwzględniać nie tylko bieżące potrzeby, ale także długoterminowe prognozy rozwoju rynku i zmiany w miksie energetycznym.
Ewolucja projektu i dylemat przepustowości
Projekt FSRU ma swoją historię. W rozdziale poświęconym pierwszym próbom realizacji autorzy przypominają, że koncepcje budowy pływającej jednostki w Gdańsku pojawiały się już wcześniej. Dopiero po doświadczeniach kryzysu energetycznego projekt nabrał realnych kształtów. FSRU 1 jest już w zaawansowanej fazie realizacji, a decydenci stoją przed wyborem, czy i na jakich zasadach kontynuować budowę FSRU 2.
Kluczowym pytaniem jest, ile mocy może zabraknąć w perspektywie najbliższych lat. Zapotrzebowanie na gaz w Polsce może rosnąć, szczególnie w kontekście odchodzenia od węgla w ciepłownictwie i przemyśle. Równocześnie rosnąć będzie zapotrzebowanie na elastyczne źródła bilansujące produkcję z odnawialnych źródeł energii.
Równie ważne jest pytanie o to, ile gazu jest w stanie przyjąć krajowy system przesyłowy. Ograniczenia infrastruktury lądowej, ciśnienie systemowe i przepustowość gazociągów to czynniki, które determinują możliwości odbioru gazu z jednostek FSRU. W warunkach wysokiego popytu, szczególnie w okresach szczytowego zapotrzebowania, rola elastycznych źródeł dostaw staje się kluczowa.
Istotnym elementem analizy są tak zwane sloty, czyli okienka czasowe na przypłynięcie tankowca, wyładowanie LNG i jego regazyfikację. Sposób zarządzania tymi slotami, zarówno dla mocy zakontraktowanych w ramach długoterminowych umów, jak i dla mocy przerywanych, będzie determinował elastyczność całego systemu.
Autor analizuje także różnicę kosztową między wariantem 4,5 a 6,1 mld m³ rocznej mocy regazyfikacji. Relatywnie niewielki wzrost nakładów inwestycyjnych może przynieść znaczący wzrost bezpieczeństwa i elastyczności. W rozdziale poświęconym elastycznemu poolowi gazowemu oraz relacji między komfortem a bezpieczeństwem te zależności są omówione szczegółowo.
Elastyczność systemu i regulacyjne bariery
W warunkach dynamicznie zmieniającego się rynku energii elastyczność staje się wartością samą w sobie. FSRU 2 może pełnić funkcję nie tylko źródła podstawowych dostaw, ale także bufora pozwalającego reagować na zmiany popytu i cen na rynku. Autorzy poświęcają temu zagadnieniu osobny podrozdział.
Raport analizuje możliwość rezerwacji wolnych, niezarezerwowanych slotów za pomocą aukcji. Chodzi zarówno o usługę ciągłą, czyli moc do 4,5 mld m³ rocznie, jak i o moc przerywaną, czyli moc od 4,5 do 6,1 mld m³ rocznie. To rozwiązanie pozwoliłoby na bardziej elastyczne wykorzystanie infrastruktury i dostosowanie jej do bieżących potrzeb rynku.
Istotnym wyzwaniem jest określenie minimalnego poziomu rezerwacji FSRU 2, przy jakim projekt będzie realizowany. W przypadku zbyt małej rezerwacji w ramach procedury Open Season konieczne będzie przedstawienie sposobu zarządzania slotami, który zapewni opłacalność całego przedsięwzięcia. Raport analizuje również funkcjonowanie FSRU w warunkach konta regulacyjnego oraz ryzyka dla Gaz-Systemu. Autorzy krytycznie odnoszą się do obowiązku tworzenia przez operatora systemu skraplania konta regulacyjnego. W podrozdziale poświęconym premii za ryzyko argumentują, że w celu uelastycznienia i urynkowienia zasad rządzących FSRU, a także zdopingowania operatora do podejmowania bardziej proaktywnych działań, należy wykreślić dla operatora konieczność tworzenia konta regulacyjnego. Obecne zasady, zdaniem autora, ograniczają elastyczność i zniechęcają do poszukiwania optymalnych rozwiązań rynkowych.
Ważnym pytaniem jest także to, kto zakontraktuje FSRU 2. Czy będą to dotychczasowi gracze na polskim rynku, czy też pojawią się nowi, w tym zagraniczni, zainteresowani wykorzystaniem Polski jako hubu do dalszego reeksportu gazu. Odpowiedź na to pytanie będzie miała kluczowe znaczenie dla modelu biznesowego całego projektu. Raport analizuje również funkcjonowanie FSRU w warunkach monopolu na rynku gazu oraz potencjał jednostki jako akceleratora inwestycji.
Konkretne rekomendacje na najbliższe lata
Instytut Polityki Energetycznej formułuje szereg konkretnych rekomendacji, które mają na celu maksymalizację korzyści odnoszonych przez polskich konsumentów i podatników płynących z budowy FSRU 1 oraz FSRU 2.
Po pierwsze, autor rekomenduje zlokalizowanie na wodach Zatoki Gdańskiej drugiej jednostki o analogicznej mocy regazyfikacji jak pierwsza, czyli 6,1 mld m³ rocznie.
– Obecnie planowana jednostka ma mieć moc regazyfikacji na poziomie 4,5 mld m³ rocznie, za 10% większe nakłady inwestycyjne możemy mieć prawie 40% większą moc regazyfikacji, co dodatkowo poprawiło będzie bezpieczeństwo Polski zimą – czytamy w uzasadnieniu.
Po drugie, konieczne jest określenie minimalnego poziomu rezerwacji FSRU 2, przy jakim projekt będzie realizowany, oraz przedstawienie sposobu zarządzania slotami w przypadku zbyt małej rezerwacji w ramach Open Season. To pozwoli uniknąć sytuacji, w której projekt jest realizowany mimo braku zainteresowania rynku.
Po trzecie, autor postuluje uelastycznienie sposobu rezerwacji wolnych slotów. Chodzi o umożliwienie rezerwacji wolnych i niezarezerwowanych slotów za pomocą aukcji, zarówno dla usługi ciągłej, jak i dla mocy przerywanej.
Po czwarte, konieczna jest zmiana prawa polegająca na odstąpieniu od obecnych zasad tworzenia konta regulacyjnego dla operatora terminali FSRU.
– W celu uelastycznienia i urynkowienia zasad rządzących FSRU a także zdopingowania operatora do podejmowania bardziej proaktywnych działań należy wykreślić dla operatora systemu skraplania (regazyfikacji) konieczność tworzenia konta regulacyjnego – zaleca ekspert.
Raport postuluje także zmianę zasad bilansowania systemu gazowego oraz budowę nowych magazynów gazu, w tym wysoko sprawnych magazynów kawernowych, które umożliwiłyby wielokrotne w ciągu roku zatłaczanie i odbiór gazu, zwiększając elastyczność całego systemu.
Historia projektu w pigułce
Raport zawiera dwa obszerne załączniki, które przybliżają historię rozwoju infrastruktury LNG w Polsce. Pierwszy z nich opisuje drogę od koncepcji do realizacji. Znajdują się w nim informacje o pierwszych polskich planach, dylemacie między terminalem a gazociągiem, fazie przejścia od projektu do inwestycji, a także o pracach studialnych nad FSRU i okresie, gdy projekt czekał w poczekalni na realizację.
Druga część poświęcona jest w całości FSRU 1. Opisuje powrót planów, analizuje ograniczenia infrastruktury lądowej związane z ciśnieniem systemowym, przypomina pierwsze podejście do budowy jednostki i omawia konstrukcję procesu inwestycyjnego, w tym etapowanie ryzyka.
– Sukces FSRU 1 rozciągnięty w czasie – tak zatytułowano jeden z podrozdziałów, co pokazuje, jak długotrwały i złożony jest proces inwestycyjny w sektorze gazowym. Omówiono także infrastrukturę towarzyszącą FSRU oraz odpowiedź na pytanie, ile czasu faktycznie buduje się taką jednostkę.
Zapowiedziana na kwiecień 2026 roku druga część raportu ma być poświęcona szansom i wyzwaniom związanym z rozwojem rynku małego i średniego LNG w Polsce. Autor wyraźnie postrzega FSRU nie jako cel sam w sobie, ale jako element szerszego ekosystemu, który może napędzać rozwój całej gospodarki.
Decyzje dotyczące FSRU 2 będą miały wpływ nie tylko na sektor gazowy, ale także na przemysł, ciepłownictwo, transport i rolnictwo. Dostęp do taniego i bezpiecznego gazu to jeden z kluczowych czynników konkurencyjności gospodarki. Odpowiednio zaprojektowany i zrealizowany projekt FSRU 2 może przynieść korzyści odczuwalne przez wszystkich odbiorców energii w Polsce.
Fot. Gdańsk.pl
Opracowano na podstawie: raportu Instytutu Polityki Energetycznej im. Ignacego Łukasiewicza „FSRU 2: między komfortem a bezpieczeństwem” (IPE 1/2026), autorstwa Aleksandra Zawiszy.

