Gaz-System rozpoczyna w maju drążenie 1,1 km mikrotunelu pod plażą i dnem Bałtyku w Gdańsku, by połączyć terminal FSRU z siecią przesyłową.
- Pływający terminal FSRU (Floating Storage and Regasification Unit) zacumowany w Górkach Zachodnich to jednostka, która odbiera gaz skroplony (LNG) ze statków, przechowuje go i zamienia z powrotem w postać gazową.
- Drążenie mikrotunelu to technologia precyzyjna i mało inwazyjna dla środowiska. Zamiast wykopywać rów pod wodą i układać rurociąg, specjalna maszyna wierci otwór pod dnem, a następnie wprowadza do niego stalową rurę.
- Inwestycja w Gdańsku to element szerszej strategii Orlenu, który zarządza terminalem, i Gaz-Systemu, który odpowiada za sieć przesyłową. Dzięki FSRU Polska odzyskała już zdolność do odbioru LNG bez konieczności korzystania wyłącznie z terminala w Świnoujściu.
Pod gdańską plażą w Górkach Zachodnich, kilkanaście metrów pod piaskiem i jeszcze głębiej pod dnem Zatoki Gdańskiej, za chwilę zacznie pracować maszyna, która wydrąży ponad kilometrowy korytarz. Dla turystów spacerujących po plaży – prawie niewidoczna. Dla systemu energetycznego Polski – rewolucja. W czwartek 30 kwietnia 2026 roku na plac budowy w Gdańsku-Górkach Zachodnich dostarczono maszynę TBM („Basia”), która wykona mikrotunel pod linią brzegową. To kluczowy element drugiego polskiego gazoportu – terminala FSRU (Floating Storage Regasification Unit), który powstaje na Zatoce Gdańskiej. Tunel o długości 1,1 km i średnicy zewnętrznej 2,5 metra połączy pływającą jednostkę z lądowym systemem przesyłowym gazu.
Maszyna TBM „Basia”, która wydrąży 1,1 km mikrotunelu dla rurociągu łączącego terminal FSRU z lądową siecią przesyłową, została dostarczona na budowę. Inwestor wskazuje, że mikrotunelowanie wybrano ze względów przyrodniczych i turystycznych oraz dla wysokiej precyzji przebiegu trasy pod linią brzegową. Wykonawcy planują start prac w maju i około 3 miesiące drążenia, a plaża w Górkach Zachodnich ma pozostać dostępna z możliwymi czasowymi wygrodzeniami.
– Jako spółka konsekwentnie realizujemy swoje zobowiązanie do minimalizacji wpływu wprowadzenia naszych inwestycji na otoczenie. Ponadto mikrotunel jest bardzo niezawodną metodą w sytuacji, w której musimy zapewnić bardzo dużą precyzję trajektorii wykonania korytarza. Po mikrotunelowaniu będziemy przygotowywać odcinki montażowe gazociągu podmorskiego, stąd precyzja tej trasy, również pod ziemią, musi być bardzo dokładna i bardzo wydajna – tłumaczył Maciej Wawrzkowicz, kierownik projektu FSRU Offshore w Gaz-System.
Gdyby inwestor zdecydował się na tradycyjne wykopy, oznaczałoby to przecięcie pasa plaży na kilka miesięcy, zniszczenie wydm, wycinkę części roślinności i ogromne utrudnienia dla mieszkańców oraz turystów. Plaża w Górkach Zachodnich jest jednym z popularniejszych kąpielisk w okolicy Trójmiasta, szczególnie latem. Wykop na głębokość kilkunastu metrów, szeroki na kilka metrów, i długi na ponad kilometr, zamknąłby dostęp do morza na co najmniej jeden sezon. Gaz-System tego chciał uniknąć.
Mikrotunelowanie – technologia bezwykopowa – polega na wydrążeniu podziemnego korytarza za pomocą maszyny TBM (Tunnel Boring Machine), która jest wciskana w grunt z komory startowej. Za nią układane są segmenty betonowych pierścieni, tworzące sztywną obudowę tunelu. Na powierzchni poza komorami startową i odbiorczą nie widać żadnych śladów prac. Dla spacerowiczów na plaży cała operacja będzie przebiegać niezauważenie, poza ewentualnymi tymczasowymi wygrodzeniami w momencie, gdy maszyna przejdzie bezpośrednio pod piaskiem.
Komora startowa gotowa, „Basia” czeka
Zastępca dyrektora kontraktu (konsorcjum GAP Insaat, FABE Polska, UNITEK Insaat) Łukasz Radomski poinformował, że sam mikrotunel będzie miał długość 1,1 km. Jego średnica zewnętrzna będzie wynosiła 2,5 metra. Zapewnił jednocześnie, że komora startowa dla maszyny TBM jest już gotowa.
– Składamy maszynę i tak naprawdę naszym planem jest rozpoczęcie prac jeszcze w maju. Potrwają one około 3 miesięcy. Później nastąpi zamknięcie mikrotunelu, ponieważ musimy zamontować wszystkie instalacje w środku, tak aby przed wpychaniem gazociągu wszystko było gotowe – podkreślił Radomski.
Maszyna TBM, nazwana „Basią” na cześć patronki – nie wiadomo dokładnie, czy chodzi o św. Barbarę (patronkę górników i inżynierów), czy o kogoś innego – została dostarczona na plac budowy w częściach i jest składana w komorze startowej. To urządzenie o długości około 50-60 metrów (z całym zapleczem hydraulicznym i systemem transportu urobku). Jej tarcza tnąca ma średnicę około 2,8 metra, by po włożeniu segmentów obudowy powstał tunel o średnicy wewnętrznej około 2,0 metra i zewnętrznej 2,5 metra. Wewnątrz tunelu, po jego wydrążeniu, zostanie ułożony rurociąg przesyłowy o średnicy około 700-800 mm, wraz z instalacjami monitoringu, wentylacji i odwodnienia.
Co to jest FSRU i dlaczego potrzebuje tunelu?
FSRU to pływająca jednostka do magazynowania i regazyfikacji skroplonego gazu ziemnego (LNG). W przeciwieństwie do klasycznego terminala lądowego (jak w Świnoujściu), FSRU jest statkiem zacumowanym na stałe przy nabrzeżu lub na kotwicy, z podłączonym rurociągiem podmorskim. Główna zaleta to niższy koszt i szybszy czas budowy – nie trzeba wznosić ogromnych zbiorników na lądzie, bo statek pełni ich funkcję. Wady to mniejsza pojemność (FSRU ma około 170-200 tysięcy metrów sześciennych LNG, podczas gdy terminal lądowy może mieć kilka zbiorników o podobnej pojemności) oraz zależność od cumowania i warunków pogodowych.
Polska buduje swój pierwszy FSRU na Zatoce Gdańskiej, w odległości około 3 km od brzegu. Rurociąg podmorski będzie biegł po dnie morza, a następnie – aby połączyć się z lądową siecią – musi pokonać barierę plaży i wydm. Tu właśnie wkracza mikrotunel. Dzięki niemu rurociąg nie będzie ingerował w powierzchnię plaży, a sama jednostka FSRU będzie mogła być zacumowana w miejscu o odpowiedniej głębokości (około 15-20 metrów), nie kolidując z kąpieliskami.
Gaz-System odpowiada za przesył gazu ziemnego i zarządza najważniejszymi gazociągami w Polsce; jest właścicielem i operatorem terminala LNG w Świnoujściu. Spółka buduje obecnie infrastrukturę pod pływający pierwszy terminal FSRU o rocznej zdolności regazyfikacji na poziomie 6,1 mld m sześc. gazu rocznie, który ma zostać uruchomiony w 2028 r. 100 proc. przepustowości tego terminala zarezerwował już Orlen.
Dlaczego to kluczowe dla Polski?
Polska od lat dywersyfikuje źródła dostaw gazu, uniezależniając się od rosyjskiego surowca. Terminal LNG w Świnoujściu (imienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego) działa od 2015 roku i może regazyfikować około 5-6 mld m sześc. gazu rocznie, co odpowiada około jednej trzeciej polskiego zapotrzebowania. Drugi terminal (FSRU w Gdańsku) doda kolejne 6,1 mld m sześc. Łącznie oba terminale będą w stanie pokryć około 70-80 procent polskiego zapotrzebowania, reszta pochodzi z dostaw lądowych (gazociągi z Niemiec, Czech, Litwy oraz z norweskiego Baltic Pipe, który ruszył w 2022 roku).
Uruchomienie FSRU w Gdańsku w 2028 roku oznacza, że Polska stanie się nie tylko importerem, ale także potencjalnym hubem gazowym dla regionu. Nadmiar gazu (gdyby terminale pracowały na pełnych obrotach, a popyt był niższy) można eksportować do Niemiec, Czech, Słowacji, na Ukrainę, a nawet do krajów bałtyckich poprzez odwrócone połączenia międzysystemowe (interkonektory). Gaz-System już teraz przygotowuje się do tych scenariuszy, rozbudowując sieć przesyłową w północnej Polsce.
Plaża zostanie otwarta
Wykonawcy zapewnili, że plaża w Górkach Zachodnich pozostanie otwarta dla mieszkańców i turystów. Jedynie w momencie, gdy maszyna będzie przechodzić bezpośrednio pod pasem piasku, fragment terenu może zostać tymczasowo wygrodzony ze względów bezpieczeństwa. Dla letników – którzy w lipcu i sierpniu 2026 roku zapełnią plaże – oznacza to, że większość prac nie będzie dla nich widoczna. Tylko wtajemniczeni zauważą charakterystyczne rury i kontenery w okolicy komory startowej, oddalonej od linii wody o kilkaset metrów.

