Rząd chce by Inspekcja Handlowa badała e-papierosy. UOKiK mówi wprost nie mamy kompetencji

Projekt nowelizacji ustawy tytoniowej (UD213) zakłada, to laboratoria Inspekcji Handlowej będą badać składy płynów i emisje z e-papierosów. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który nadzoruje tę Inspekcję, nie ma jednak ani odpowiedniego sprzętu, ani wiedzy, ani personelu do realizacji takich zadań. W oficjalnych uwagach UOKiK wskazuje, że koszt dostosowania jednego laboratorium to minimum 5 milionów złotych, a procedury akredytacyjne mogą potrwać kilka lat. Mimo to resort zdrowia nie uwzględnił uwag i projekt trafił do dalszych prac.

Projekt ustawy w art. 1 w pkt 5 i 6 przewiduje rozszerzenie katalogu podmiotów badających skład płynów do e-papierosów oraz emisji z tych urządzeń o laboratoria wykorzystywane dla potrzeb Inspekcji Handlowej. Tymczasem laboratoria te nie mają żadnego doświadczenia w analizie wyrobów tytoniowych ani nikotynowych. W laboratorium w Bydgoszczy badane są paliwa – benzyna silnikowa, olej napędowy oraz biopaliwa. Laboratorium w Lublinie zajmuje się zabawkami i artykułami dla dzieci, a laboratorium w Łodzi – wyrobami włókienniczymi, biżuterią i tworzywami sztucznymi.

– Projekt ustawy w art. 1 w pkt 5 i 6 przewiduje rozszerzenie katalogu podmiotów badających składu płynów do elektronicznych papierosów oraz badania emisji z papierosów elektronicznych o laboratoria wykorzystywane dla potrzeb Inspekcji Handlowej. Żadne z tych laboratoriów nie wykonywało i nie wykonuje badania produktów wymienionych w projekcie. W laboratorium w Bydgoszczy są badane paliwa: benzyna silnikowa, olej napędowy oraz biopaliwa, w laboratorium w Lublinie — zabawki i artykuły dla dzieci, a w laboratorium w Łodzi — wyroby włókiennicze, biżuteria i wyroby z tworzyw sztucznych – czytamy w stanowisku UOKiK.

Zdaniem Urzędu, ani Inspekcja Handlowa, ani jej laboratoria nie są właściwe do badania e-papierosów, ponieważ nie zajmują się aspektami zdrowotnymi produktów. Wskazywano, że zarówno IH, jak i laboratoria nie są odpowiednie do wykonywania badań tych produktów, ponieważ nie zajmują się aspektami zdrowotnymi. W polskim systemie prawnym funkcjonują instytucje, które już teraz posiadają kompetencje do kontroli wyrobów tytoniowych i substancji chemicznych. Są to Państwowa Inspekcja Sanitarna oraz Prezes Biura do spraw Substancji Chemicznych.

UOKiK w swoich uwagach szczegółowo wyliczył koszty, jakie wiązałyby się z dostosowaniem laboratoriów Inspekcji Handlowej do nowych zadań. Przypisanie laboratoriom Inspekcji Handlowej nowych zadań wymagałoby istotnego rozszerzenia zakresu badań. Konieczne byłoby uzyskanie co najmniej 400 metrów kwadratowych dodatkowej powierzchni laboratoryjnej, utworzenie nowych stanowisk badawczych wyposażonych w systemy chromatograficzne, a także zatrudnienie nie mniej niż pięciu dodatkowych pracowników.

– Przypisanie laboratoriom Inspekcji Handlowej nowych zadań wymagałoby istotnego rozszerzenia zakresu badań, a w konsekwencji uzyskania co najmniej 400 m2 dodatkowej powierzchni laboratoryjnej za około 1.000.000 zł rocznie; utworzenia nowych stanowisk badawczych wyposażonych w szczególności w systemy chromatograficzne, których koszt szacujemy na co najmniej 5 mln zł, a także zatrudnienia nie mniej niż 5 osób dodatkowego personelu o różnych specjalizacjach. Wyżej opisane dostosowanie laboratoriów Inspekcji Handlowej do badań, o których mowa w projekcie, wymagałoby znacznych nakładów finansowych, zaś procedury wdrożeniowe i akredytacyjne zajęłyby kilka lat – podkreśla UOKiK.

Ewentualne dostosowanie laboratoriów Inspekcji Handlowej wymagałoby zdobycia wiedzy z tego obszaru, znacznych nakładów finansowych i czasu. Sam koszt dodatkowego wyposażenia wyniósłby co najmniej 5 milionów złotych. Do tego dochodzi zatrudnienie dodatkowych osób oraz powiększenie powierzchni jednego z laboratoriów.

Zapisz się do newslettera!

Uwagi UOKiK nie zostały uwzględnione. Projekt trafił do dalszych prac

Pomimo wyraźnego sprzeciwu Urzędu, który wskazywał, że Inspekcja Handlowa nie jest prawidłowo wskazana jako organ kontroli przestrzegania przepisów ustawy o ochronie zdrowia, proponowane rozwiązania nie zostały zmienione. UOKiK postulował wykreślenie laboratoriów Inspekcji Handlowej jako kontrolujących e-papierosy, wskazując, że istnieją instytucje, które mają do tego kompetencje – Inspekcja Sanitarna oraz Biuro do spraw Substancji Chemicznych.

– Wskazywaliśmy, że zarówno IH jak i laboratoria nie są właściwe do wykonywania badań tych produktów. Nie zajmują się aspektami zdrowotnymi. Nasze laboratoria badają paliwa, zabawki, materiały włókiennicze. Postulowaliśmy wykreślenie laboratoriów Inspekcji Handlowej jako kontrolujących e-papierosy ze względu na to, że naszym zdaniem istnieją instytucje, które mają do tego kompetencje, jak np. Inspekcja Sanitarna, Biuro ds. Substancji Chemicznych. Co więcej, nadzorowany przez Ministra Zdrowia Prezes Biura do spraw Substancji Chemicznych jest organem wprost wskazanym w art. 7d obowiązującej ustawy jako organ właściwy do oceny wyrobów tytoniowych i ich badania. Jego rola jest bardzo szeroka, gdyż to on sprawuje nadzór nad prawidłowością wprowadzania do obrotu wyrobów podlegających przepisom ustawy – czytamy w odpowiedzi biura prasowego UOKiK.

Mimo tych argumentów resort zdrowia nie wykreślił Inspekcji Handlowej z projektu. Nasze uwagi dotyczące wyłączenia IH i laboratoriów IH z obowiązku kontroli i badania e-papierosów nie zostały uwzględnione – podsumowuje Urząd. 10 marca 2026 roku Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy UD213 i skierowała go do dalszych prac parlamentarnych. Oznacza to, że Inspekcja Handlowa stanie przed zadaniem, które – zdaniem samego nadzorującego ją UOKiK – przekracza jej kompetencje i możliwości finansowe.

Fot. Pixabay

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com