Zagraniczna ekspansja KGHM 

Cykl wywiadów jakich pod koniec sierpnia udzielił polskim mediom gospodarczym Remigiusz Paszkiewicz prezes KGHM Polska Miedź S,A.,sygnalizuje podstawową zmianę strategii inwestycyjnej  tej firmy. Polega ona na większym zaangażowaniu w inwestycje zagraniczne. Idące w tym kierunku zainteresowania firmy lokują swoje interesy w USA, Ameryce Południowej i w Afryce, a także u naszego zachodniego sąsiada za Odrą.Świadczą one o dobrym rozeznaniu globalnego rynku miedzi i innych metali na którym firma ta jest jednym z ich najważniejszych producentów. Zapowiadana przy tej okazji współpraca z najważniejszymi światowymi gigantami, jak z największą górniczą firmą BHP daje nadzieję, że będą to inwestycje opłacalne.

Uzasadnieniem zrównoważenia krajowych i zagranicznych inwestycji jest coraz trudniejsze wydobycie rudy w krajowych kopalniach. Ich głębokość dochodzi do 1500 metrów, a temperatury pracy górników przekracza 40 stopni Celsjusza. Na dodatek coraz dostawa r urobku do wybudowanych pół wieku temu Zakładów Wzbogacania Rudy  jest coraz dłuższa i kosztowniejsza.

To wszystko powoduje, że zarówno pokonanie narastających trudności technicznych, jak i kosztowych będzie coraz trudniejsze. Firma nie zamierza czekać na sytacje krytyczna i mając aktualnie nadwyżki finansowe, chce je korzystnie zainwestować za granicą. Są to argumenty racjonalne i wszechstronnie uzasadnione. 

Zdaniem prezesa warunki te są do pokonania. Umożliwiają to nowe technologie, takie jak automatyzacja, cyfryzacja i sztuczna inteligencja, będą sukcesywnie wprowadzane, coraz bardziej eliminując prace górnika w ekstremalnych warunkach.   

Problem odpadów poflotacyjnych

Niemniej prezes KGHM pominął inne równie ważne trudności, które związane są z ograniczeniami nie w górnictwie i hutnictwie stanowiącymi serce firmy, ale z tymi , które są na powierzchni. Okazuje się, że krytycznie wąskim gardłem dalszej produkcji jest składowanie odpadów poflotacyjnych w zbiorniku Żelazny Most.

Obiekt główny, jak i dobudowana do niego Kwatera Południowa zapewniają składowanie odpadów do 2042 roku.        

Protesty

Z jednej strony jest dość czasu na budowę nowego obiektu tego typu. Jednak już obecnie wiadomo, że prace takie spotkają się ze zdecydowanym sprzeciwem lokalnej społeczności. Dowodzą tego prowadzone od roku lokalne protesty przeciwko mikroskopijnemu w stosunku do Żelaznego Mostu retencyjnemu zbiornikowizasolonych wód kopalnianych Jerzmanowa.

Ten ostatni o pojemności około 3 – 4 miliony metrów sześciennych wód kopalnianych zasolonych w skali Bałtyku, nikomu w niczym od stronny technicznej nie zagraża.

Wzbudza jednak stanowcze protesty ludności i władz gminnych uniemożliwiając jego budowę. Wszelki argumenty KGHM i próby przekonania do tego projektu nie są przezprotestujących akceptowane, co aktualnie uniemożliwia jego budowę.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu