Polska grupa odzieżowa LPP wchodzi w 2026 rok z jasnym planem – rozwój marki Sinsay i sieci salonów stacjonarnych ma być tarczą ochronną przed azjatyckimi platformami fast fashion, takimi jak Shein i Temu. Sinsay odpowiada już za 54 proc. przychodów grupy, a aplikacja mobilna generuje 83 proc. zamówień online. Mimo rekordowych inwestycji (2,6 mld zł), spółka nie rezygnuje z dywidendy.
- Sinsay osiągnął w 2025 roku wzrost sprzedaży o 27,5 proc., a jego sieć przekroczyła 2300 salonów. W 2026 roku LPP planuje otwarcie około tysiąca nowych sklepów pod szyldem tej marki, co przełoży się na wzrost powierzchni sprzedaży o około 20 proc.
- LPP nie zamierza odpowiadać na konkurencję ze strony Shein i Temu agresywną polityką cenową. Zamiast tego stawia na rozbudowaną sieć sklepów stacjonarnych – jeden na trzech klientów sprawdza ofertę w internecie przed zakupem w sklepie, a klienci omnikanałowi kupują średnio pięciokrotnie częściej niż ci korzystający tylko z jednego kanału.
- Spółka planuje w 2026 roku nakłady inwestycyjne na poziomie około 2,6 mld zł – z czego 1,7 mld zł na rozwój sieci salonów stacjonarnych i 0,7 mld zł na logistykę.
Polska grupa odzieżowa LPP wchodzi w 2026 rok z jasnym planem – rozwój marki Sinsay i sieci salonów stacjonarnych ma być tarczą ochronną przed azjatyckimi platformami fast fashion. Mimo spowolnienia dynamiki, spółka nie zamierza wchodzić w wojnę cenową, tylko umacniać model omnichannel.
Rok 2025 był dla LPP przełomowy pod względem ekspansji Sinsay. Sieć przekroczyła 2300 salonów, weszła na sześć nowych rynków, a powierzchnia sprzedażowa marki wzrosła o ponad 42 proc.
– Nigdy wcześniej nie zrealizowaliśmy tak wielu debiutów zagranicznych w tak krótkim czasie – podkreśla Biuro Prasowe LPP w odpowiedzi dla redakcji Industry Alarm.
Sprzedaż Sinsay wzrosła o 27,5 proc. rok do roku, co było najlepszym wynikiem w historii marki. Dziś odpowiada ona już za 54 proc. przychodów całej Grupy.
W 2026 roku LPP planuje otwarcie około tysiąca nowych salonów, głównie pod szyldem Sinsay. To przełoży się na wzrost powierzchni sprzedaży o ok. 20 proc. r/r.
– Kluczowa pozostaje dla nas dywersyfikacja geograficzna i zwiększanie udziału sprzedaży zagranicznej – czytamy w stanowisku spółki.
Europa Zachodnia: selektywnie, nie skalowo
W przeciwieństwie do dynamicznej ekspansji w Azji Centralnej i Europie Południowo-Wschodniej, LPP ostrożnie podchodzi do rynków Europy Zachodniej.
– W Niemczech, Wielkiej Brytanii i we Włoszech podchodzimy do ekspansji selektywnie i ostrożnie. Naszym priorytetem jest budowanie jakościowej obecności i testowanie potencjału rynków, a nie szybkie skalowanie sieci – deklaruje biuro prasowe.
Spółka nie wyklucza jednak przyspieszenia, jeśli testy wypadną pomyślnie. Na razie priorytetem pozostaje rentowny wzrost, nie liczba salonów.
Shein i Temu nie wygrywają z cegłą i betonem
Konkurencja ze strony azjatyckich platform, takich jak Shein i Temu, narasta. LPP nie zamierza jednak odpowiadać agresywną polityką cenową ani radykalnym skracaniem cykli produkcyjnych.
– Naszą przewagą względem platform azjatyckich jest rozbudowana sieć sklepów stacjonarnych, zlokalizowanych blisko klienta – argumentuje spółka.
Brak fizycznych punktów kontaktu to – zdaniem LPP – kluczowa słabość modeli opartych wyłącznie na e-commerce.
Dane spółki pokazują, że kanały online i offline silnie się uzupełniają. Jeden na trzech klientów sprawdza ofertę w internecie przed zakupem w sklepie. Klienci omnikanałowi kupują średnio pięciokrotnie częściej niż ci korzystający tylko z jednego kanału.
– Ok. 25 proc. klientów odbierających lub zwracających zamówienia internetowe w salonie dokonuje dodatkowych zakupów podczas swojej obecności w sklepie – dodaje LPP.
Marża brutto bez zmian. Cel: 55–55,5 proc.
Mimo presji konkurencyjnej, LPP zakłada utrzymanie marży brutto w 2026 roku na poziomie zbliżonym do 2025 roku, czyli 55–55,5 proc.
– Koncentrujemy się na utrzymaniu atrakcyjnej oferty produktowej, konkurencyjnych cen oraz jakości doświadczenia zakupowego – wyjaśnia spółka.
Wsparciem mają być dalszy rozwój logistyki, narzędzi cyfrowych, a zwłaszcza aplikacja mobilna Sinsay. W ubiegłym roku była to najpopularniejsza aplikacja modowa w Polsce.
Aplikacja Sinsay już generuje 83 proc. zamówień online
Udział sprzedaży online w całej grupie LPP wynosi obecnie 28 proc. Na 2026 rok spółka prognozuje dwucyfrowy wzrost sprzedaży w tym kanale.
Kluczową rolę odgrywa aplikacja mobilna. W przypadku Sinsay odpowiada ona już za 83 proc. zamówień online.
– Tylko w ubiegłym roku wprowadziliśmy wirtualną przymierzalnię w aplikacji Sinsay, dedykowaną metodę płatności odroczonych Sinsay|PayPo, wirtualnego asystenta zakupów w aplikacji Reserved, czy funkcjonalność Cashback – wymienia biuro prasowe.
Równolegle LPP rozwija automatyzację centrów logistycznych. Flota robotyczna w magazynach e-commerce zwiększyła się sześciokrotnie.
– Pierwsze efekty są już widoczne w szybkości realizacji zamówień, lepszym wykorzystaniu powierzchni magazynowej, a także efektywnym skalowaniu procesów logistycznych – zapewnia spółka.
Bliski Wschód uderza w paliwa i fracht
LPP nie prowadzi już działalności w Rosji (wycofanie w 2022 roku). Ukraina pozostaje natomiast kluczowym rynkiem wschodnim – w 2025 roku odpowiadała za ok. 8 proc. przychodów grupy.
Największym ryzykiem geopolitycznym na 2026 rok jest sytuacja na Bliskim Wschodzie.
– Eskalacja napięć w tym regionie przekłada się na wzrost cen paliw, a w konsekwencji na wyższe koszty transportu i dystrybucji – ostrzega LPP.
W pesymistycznym wariancie same dopłaty paliwowe do frachtu morskiego mogą sięgnąć ok. 30 mln zł. Koszty dystrybucji stanowią ok. 30 proc. całkowitych kosztów logistycznych spółki.
– Branża mierzy się również z możliwymi opóźnieniami w portach, wydłużonymi czasami dostaw oraz presją kosztową po stronie zakupów w dolarze – dodaje biuro prasowe.
Spółka zabezpiecza się stopniowo na kursie USD/PLN i zarządza z wyprzedzeniem terminami dostaw.
Rekordowe inwestycje: 2,6 mld zł w 2026, ale dywidenda zostaje
W 2025 roku nakłady inwestycyjne LPP osiągnęły rekordowe 3,2 mld zł. W 2026 roku spółka planuje wydać ok. 2,6 mld zł, z czego:
· 1,7 mld zł – na rozwój sieci salonów stacjonarnych,
· 0,7 mld zł – na logistykę, automatyzację i magazyny.
Mimo wysokich wydatków, LPP pozostaje spółką dywidendową.
– Dywidendę wypłacamy regularnie od 2010 roku. Jedyny wyjątek miał miejsce w 2019 roku z uwagi na pandemię – przypomina biuro prasowe.
Zgodnie z polityką, dywidenda powinna wynosić co najmniej 50 proc. zysku netto, przy czym łączna kwota wypłaty nie może przekroczyć 70 proc. skonsolidowanego zysku netto grupy.
– Od lat jesteśmy spółką dywidendową i chcemy to utrzymać – deklaruje LPP.
Ostateczna rekomendacja dla WZA będzie każdorazowo wynikiem wyważenia między wypłatą a potrzebami inwestycyjnymi.

