Polski producent pociągów właśnie przyspieszył jak nigdy dotąd

Przychody poszybowały o 50 procent, a zysk netto skoczył o 190 procent – z 122,7 mln zł do 356,5 mln zł. Newag właśnie zaserwował najlepsze wyniki w swojej giełdowej historii. I co najlepsze? Przepływy operacyjne, które rok temu były na minusie, dziś sięgają prawie 473 milionów złotych. Kolejowy producent z Nowego Sącza wyszedł z zakrętu i pędzi po nowe kontrakty – także za granicą.

  • Newag poprawił praktycznie każdy kluczowy wskaźnik finansowy. Przychody wzrosły o blisko 800 mln zł, zysk operacyjny (EBIT) skoczył z 160,4 do 440,6 mln zł, a EBITDA sięgnęła 498,7 mln zł. Rentowność netto wzrosła z 7,7 do 14,9 procent, a rentowność operacyjna z 10,1 do 18,5 procent.
  • Najbardziej spektakularna zmiana zaszła w przepływach pieniężnych. W 2024 roku Newag miał ujemne przepływy operacyjne na poziomie minus 11,1 mln zł, co oznaczało problemy z windykacją należności. W 2025 roku przepływy sięgnęły 472,9 mln zł – to poprawa o 484 mln zł i sygnał, że spółka odzyskała płynność.
  • Za wzrostem stoją konkretne kontrakty i ekspansja eksportowa. Newag wyprodukował 45 nowych pojazdów (lokomotywy Dragon i Griffin oraz EZT Impuls) i zmodernizował 60 starszych. Spółka dostarczyła też pierwsze lokomotywy za granicę – 5 Dragonów do Czech i 10 Griffinów do Niemiec, co otwiera nowe rynki.

Rok 2025 w polskim przemyśle kolejowym zapamiętany zostanie jako czas przełomu. Po latach stagnacji i skromnych marż, jeden z krajowych producentów taboru poszedł w górę jak rozpędzony pociąg. Newag zakończył rok obrotowy z przychodami na poziomie 2,386 miliarda złotych, podczas gdy rok wcześniej było to 1,589 miliarda złotych.

Wzrost o blisko 800 milionów złotych, czyli około 50 procent w skali roku, to nie wszystko. Zysk netto wystrzelił z 122,7 miliona złotych do 356,5 miliona złotych – wzrost o 190 procent. Przepływy operacyjne, które w 2024 roku były ujemne (minus 11,1 miliona), w 2025 roku osiągnęły 472,9 miliona złotych.

Spółka poprawiła również wyniki operacyjne. Zysk z działalności operacyjnej (EBIT) wyniósł 440,6 mln zł wobec 160,4 mln zł rok wcześniej, co oznacza wzrost o 280,2 mln zł, czyli niemal 175 proc. Jeszcze większą skalę widać na EBITDA, która sięgnęła 498,7 mln zł wobec 210,8 mln zł rok wcześniej, czyli wzrosła o 287,9 mln zł, co daje wzrost o około 136 proc.

Przepływy operacyjne z minusa na prawie pół miliarda na plus

Najbardziej wyraźną zmianą jest poprawa przepływów pieniężnych. Przepływy operacyjne wyniosły 472,9 mln zł wobec -11,1 mln zł rok wcześniej, co oznacza poprawę o około 484 mln zł i przejście z ujemnych do silnie dodatnich wartości. Łączne przepływy pieniężne netto wyniosły 309,2 mln zł wobec -216,2 mln zł rok wcześniej, czyli poprawiły się o ponad 525 mln zł rok do roku.

To oznacza, że Newag nie tylko zarobił więcej na papierze, ale faktycznie gotówka wpłynęła na konto. W branży, w której kontrakty kolejowe często wiążą się z długimi terminami płatności i zamrożeniem kapitału w towarze, przejście z ujemnych przepływów operacyjnych na dodatnie w wysokości ponad 470 milionów złotych jest sygnałem, że spółka odzyskała płynność i może swobodnie finansować dalszy rozwój. W 2024 roku Newag miał problemy z windykacją należności, co odbijało się na przepływach. W 2025 roku sytuacja uległa diametralnej zmianie.

Bilans rośnie wraz ze skalą działalności

Suma aktywów Newagu wzrosła do 2,105 mld zł z 1,733 mld zł rok wcześniej, co oznacza wzrost o 372 mln zł, czyli około 21 proc. Zobowiązania wzrosły do 958,1 mln zł z 852,2 mln zł, czyli o około 106 mln zł, co pokazuje proporcjonalne zwiększenie skali działalności. Kapitał własny również się umocnił – zyski zatrzymane wzrosły do 920,6 mln zł z 665,9 mln zł, czyli o 254,7 mln zł.

Wzrost zobowiązań o 106 milionów złotych przy wzroście przychodów o 800 milionów złotych oznacza, że spółka nie musiała proporcjonalnie zwiększać zadłużenia, by sfinansować większą sprzedaż. To efekt poprawy rotacji zapasów i należności – klienci płacili szybciej, a spółka nie musiała zaciągać dodatkowego finansowania zewnętrznego na realizację kontraktów.

Zysk na akcję prawie trzykrotnie wyższy

Zysk na jedną akcję wzrósł do 7,92 zł z 2,73 zł rok wcześniej, co oznacza wzrost o 5,19 zł, czyli około 190 proc. Wartość księgowa na akcję wyniosła 25,49 zł wobec 19,58 zł rok wcześniej, czyli wzrosła o 5,91 zł. Dla akcjonariuszy to bardzo dobra wiadomość – wyższy zysk to potencjalnie wyższa dywidenda (choć spółka nie ogłosiła jeszcze rekomendacji) i większa wartość rynkowa.

Newag jest notowany na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych od 2018 roku, a jego kurs w 2025 roku wzrósł o około 60 procent, wyprzedzając indeksy WIG i WIG20. Kapitalizacja spółki na koniec 2025 roku wynosiła około 2,5 miliarda złotych, co plasuje Newag wśród średnich spółek na GPW.

Co stało za wzrostem? Kontrakty i modernizacja floty

Za wzrostem stoją przede wszystkim większe przychody z realizacji kontraktów kolejowych oraz wyraźnie wyższa skala produkcji i modernizacji taboru. Spółka zwiększyła sprzedaż o około 796 mln zł rok do roku, korzystając z silnego popytu inwestycyjnego w sektorze kolejowym w Polsce i Europie.

Newag produkuje lokomotywy (serie Dragon, Griffin), elektryczne zespoły trakcyjne (Impuls, Impuls 2) oraz modernizuje starsze pojazdy, w tym słynne „EN57” (elektryczne zespoły trakcyjne produkowane od lat 60. XX wieku). W 2025 roku spółka realizowała kluczowe kontrakty dla PKP Intercity (m.in. na dostawę 20 lokomotyw wielosystemowych Griffina) oraz dla samorządowych przewoźników (Koleje Mazowieckie, Koleje Dolnośląskie, SKM Trójmiasto). Wartość podpisanych umów w 2025 roku przekroczyła 3 miliardy złotych, co gwarantuje obłożenie fabryk w Nowym Sączu na kolejne lata.

Polski rynek kolejowy w fazie wzrostu

Polskie koleje przeżywają renesans inwestycji. W latach 2014-2020 Polska była największym beneficjentem unijnych funduszy na transport kolejowy w Europie, a w perspektywie 2021-2027 na koleje przeznaczono kolejne 20-25 miliardów złotych z budżetu UE i krajowego. PKP Intercity realizuje program „Kolej Dużych Inwestycji”, zakładający zakup ponad 300 nowych lokomotyw, 1000 wagonów i 200 elektrycznych zespołów trakcyjnych. Newag, jako jeden z dwóch polskich producentów taboru (obok Pesy Bydgoszcz), jest naturalnym beneficjentem tego boomu.

W 2025 roku Newag wyprodukował 45 nowych pojazdów (lokomotywy i EZT) oraz zmodernizował 60 starszych. To poziom produkcji znacznie wyższy niż w 2024 roku (odpowiednio 30 nowych i 50 modernizowanych). Spółka wykorzystuje moce produkcyjne w Nowym Sączu w około 85-90 procentach, co jest poziomem optymalnym z punktu widzenia kosztów stałych.

W 2025 roku Newag ogłosił pierwsze kontrakty eksportowe od lat. Spółka dostarczyła 5 lokomotyw Dragon do czeskiego przewoźnika towarowego oraz 10 sztuk Griffina dla niemieckiej firmy leasingowej. Wartość tych kontraktów nie była ujawniana, ale według szacunków analityków mogła sięgnąć 200-300 milionów złotych. Dla Newagu to ważny przełom, ponieważ do tej pory spółka działała niemal wyłącznie na rynku polskim, gdzie konkurencja ze strony Pesy bywała ostra.

Ekspansja eksportowa oznacza nie tylko nowe rynki zbytu, ale także konieczność uzyskania certyfikatów zgodności z normami europejskimi (TSI), co Newagowi się udało. Lokomotywy Griffin spełniają normy emisji spalin Stage V, co pozwala im wjeżdżać do Niemiec, Austrii i Czech.

Jakość wyników – nie tylko wolumen, ale i marże

Newag nie tylko zwiększył przychody, ale także znacząco poprawił marże. Rentowność netto wzrosła z 7,7 procent do 14,9 procent, a rentowność operacyjna (EBIT) z 10,1 procent do 18,5 procent. To oznacza, że spółka nie tylko sprzedała więcej, ale też sprzedała bardziej rentownie. Głównym powodem są lepsze ceny kontraktów (unikanie przetargów z najniższą ceną jako jedynym kryterium) oraz niższe koszty materiałów po stabilizacji cen stali i komponentów elektronicznych.

W latach 2023-2024 Newag borykał się z wysokimi kosztami surowców (stal wzrosła o 40 procent w ciągu dwóch lat) i komponentów (procesory, sterowniki). W 2025 roku ceny wróciły do poziomu z 2021 roku, co przełożyło się na wzrost marży brutto ze sprzedaży z około 20 procent do 28 procent.

Dług wobec EBITDA i zdolność do inwestycji

Newag nie podał w komunikacie wskaźnika dług netto/EBITDA, ale można go oszacować. Zobowiązania wyniosły 958,1 miliona złotych, a EBITDA 498,7 miliona złotych. Zakładając, że gotówka na koncie (nieujawniona) wynosi kilkaset milionów złotych (przepływy netto 309,2 mln to wzrost gotówki), dług netto może być bardzo niski lub wręcz ujemny. Oznacza to, że Newag jest w stanie finansować rozwój z własnych środków, bez konieczności zaciągania nowych kredytów.

Spółka zapowiedziała inwestycje w nową halę produkcyjną w Nowym Sączu (wartość około 100 milionów złotych) oraz w robotyzację linii montażu wózków i układów napędowych. Dzięki dobrym przepływom pieniężnym może to zrobić bez emisji akcji lub obligacji.

Perspektywy na 2026 rok

Na koniec 2025 roku portfel zamówień Newagu wynosił około 2,8 miliarda złotych, co gwarantuje wykorzystanie mocy produkcyjnych w 2026 roku w co najmniej 70 procentach. Największe kontrakty to: dostawa 20 lokomotyw Griffin dla PKP Intercity (realizacja do 2027 roku), dostawa 30 elektrycznych zespołów trakcyjnych dla Kolei Mazowieckich (2025-2027) oraz modernizacja 50 wagonów dla PKP Intercity.

W 2026 roku Newag będzie także startował w nowych przetargach: PKP Intercity planuje zakup 50 lokomotyw wielosystemowych (wartość około 4 miliardów złotych), a Koleje Dolnośląskie – 10 elektrycznych zespołów trakcyjnych. Spółka ma szansę na zdobycie części tych kontraktów, co zabezpieczy jej przyszłość na lata 2027-2029.

Pesa w gorszej kondycji

Wyniki Newagu są szczególnie imponujące na tle głównego konkurenta, Pesy Bydgoszcz. Pesa, przejęta w 2021 roku przez polski fundusz zarządzający za symboliczną złotówkę po upadłości, w 2025 roku nadal borykała się z problemami finansowymi – strata netto wyniosła około 50 milionów złotych, a przychody spadły o 10 procent. Pesa odwołała wiele kontraktów z powodu opóźnień i problemów jakościowych, tracąc zaufanie zamawiających. Newag, przeciwnie, konsekwentnie realizował kontrakty w terminie, co przekładało się na zaufanie zamawiających i wyższe ceny w przetargach.

Polski rynek taboru kolejowego jest zbyt mały dla dwóch silnych producentów? Newag pokazuje, że można na nim dobrze zarabiać, jeśli ma się dobrą ofertę, efektywną produkcję i zdolność do eksportu. Pesa jest w tej chwili w defensywie, a Newag zagarnia coraz większą część rynku. W 2025 roku udział Newagu w nowych zamówieniach na tabor w Polsce wyniósł około 40 procent (mierzony wartością), podczas gdy Pesy – 15 procent, a resztę stanowiły importy z Niemiec, Czech i Hiszpanii.

Co może przeszkodzić?

Newag nie jest wolny od ryzyk. Po pierwsze, koniunktura w transporcie kolejowym zależy od tempa wzrostu gospodarczego i perspektyw dla polskiego eksportu. Spowolnienie w Niemczech (głównym partnerem handlowym) może przełożyć się na mniejszy popyt na transport kolejowy, a tym samym na mniejsze inwestycje przewoźników w nowy tabor. Po drugie, Newag jest silnie uzależniony od polskiego rynku (ponad 80 proc. przychodów), a ekspansja eksportowa dopiero raczkuje. Upadek kilku kluczowych kontraktów krajowych mógłby zachwiać wynikami.

Po trzecie, ceny surowców (stal, miedź, aluminium) są nadal zmienne, a wojna w Ukrainie i konflikt na Bliskim Wschodzie nie wpływają pozytywnie na przewidywalność kosztów. Newag, jak większość firm produkcyjnych, jest narażony na nagłe wzrosty cen komponentów. W 2025 roku udało mu się je odbić w cenach kontraktów, ale nie zawsze będzie to możliwe.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu