Kolejny atak na niemiecką infrastrukturę krytyczną. Służby badają dwa incydenty w ciągu doby

Niemieckie służby odnotowały w ciągu ostatniej doby dwa ataki na infrastrukturę krytyczną. W Bergheim uszkodzono sieć energetyczną, w Brandenburgii znaleziono ładunek wybuchowy. Dostaw prądu nie zakłócono, śledztwa trwają.

We wtorek około godziny 16 w Bergheim w Nadrenii Północnej-Westfalii doszło do umyślnego uszkodzenia infrastruktury technicznej sieci energetycznej. Policja potwierdziła, że uszkodzenia mają charakter celowego działania, ale nie ujawniła, które konkretnie urządzenia zostały zniszczone ani jakiego typu była to ingerencja. Operator sieci w tym regionie, spółka Amprion, wydał oficjalny komunikat, w którym potwierdził zdarzenie, ale nie odniósł się do spekulacji na temat sprawców ani motywów ich działania.

Mimo uszkodzenia infrastruktury dostawy energii elektrycznej dla odbiorców w regionie nie zostały przerwane, a system elektroenergetyczny działał stabilnie przez cały czas trwania zdarzenia. Funkcjonariusze nie ujawnili również, czy w związku z tym incydentem dokonano zatrzymań, a śledztwo prowadzone jest w trybie pilnym przez miejscową policję we współpracy z Federalnym Urzędem Kryminalnym.

Ładunek wybuchowy w Brandenburgii

Do drugiego incydentu doszło w poniedziałek w pobliżu elektrowni węglowej Jaenschwalde na wschodzie Niemiec, w gminie Turnow-Preilack, około 20 kilometrów od granicy z Polską. Służby odkryły ładunek wybuchowy na terenie stacji elektroenergetycznej należącej do operatora sieci Amprion.

W oficjalnym komunikacie operator potwierdził zdarzenie i wskazał na duże prawdopodobieństwo ingerencji z zewnątrz, co oznacza, że ładunek został najprawdopodobniej umieszczony celowo przez nieznanych sprawców. W konsekwencji tego zdarzenia doszło do awarii urządzeń w firmie RWE Power, która jest jednym z największych producentów energii elektrycznej w Niemczech. Mimo awarii stabilność sieci nie została naruszona, a dostawy prądu do odbiorców w regionie przebiegały bez zakłóceń.

Lokalizacja zdarzenia jest szczególnie istotna ze względu na bliskość granicy polsko-niemieckiej oraz sąsiedztwo dużej elektrowni węglowej, która stanowi kluczowy element systemu energetycznego wschodnich Niemiec. Analitycy zwracają uwagę, że wybór tego konkretnego obiektu może sugerować, iż sprawcy dysponowali wiedzą na temat struktury infrastruktury krytycznej w regionie.

Służby nie wykluczają, że ładunek mógł zostać podłożony przez zorganizowaną grupę, która wcześniej prowadziła rozpoznanie terenu. Na razie nie potwierdzono, aby ładunek został zdetonowany ani aby doszło do jakichkolwiek eksplozji, a służby zabezpieczyły miejsce zdarzenia i przeprowadzają szczegółowe oględziny.

Władze nie informują o zatrzymaniach w związku z tym incydentem. Śledztwo prowadzone jest równolegle przez policję w Brandenburgii oraz Federalny Urząd Kryminalny, który od kilku miesięcy analizuje przypadki ingerencji w infrastrukturę krytyczną w różnych regionach Niemiec. Funkcjonariusze sprawdzają również, czy ładunek wybuchowy w Turnow-Preilack ma związek z wcześniejszymi atakami na inne obiekty energetyczne w Niemczech.

Tło geopolityczne i oskarżenia wobec Rosji

Oba incydenty miały miejsce tego samego dnia, kiedy Berlin oficjalnie oskarżył Rosję o próbę ataku na ukraiński samolot transportowy na lotnisku w Lipsku na początku sierpnia. Wówczas pracownicy trzeciego co do wielkości hubu cargo w Europie znaleźli na płycie lotniska przy samolocie Antonow drona z ładunkiem wybuchowym. Tej samej nocy niezidentyfikowany obiekt zderzył się z samolotem transportowym DHL w pobliżu tego samego lotniska, a służby przypuszczają, że mógł to być dron.

Oskarżenia wobec Rosji o próbę ataku na lotnisko w Lipsku wpisują się w szerszy kontekst narastających napięć między Niemcami a Rosją, które nasiliły się po inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Niemieckie służby od kilku miesięcy ostrzegają przed wzrostem zagrożenia ze strony obcych służb specjalnych, które mogą przeprowadzać operacje hybrydowe na terenie Niemiec. Dotychczasowe analizy wskazują, że Rosja może być odpowiedzialna za serię incydentów wymierzonych w infrastrukturę krytyczną w Europie, w tym w systemy energetyczne, transportowe i telekomunikacyjne.

W ostatnich tygodniach niemieckie media informowały o wzroście liczby podejrzanych zdarzeń wokół lotnisk, portów morskich i stacji elektroenergetycznych. Eksperci ds. bezpieczeństwa wskazują, że celem takich działań może być testowanie gotowości służb oraz wywołanie chaosu i osłabienie zaufania do instytucji państwowych. Niemieckie władze nie potwierdziły jednak oficjalnie, aby za wtorkowymi atakami stały konkretne państwa lub grupy.

Wcześniejsze incydenty i skala zagrożenia

Niemiecka infrastruktura energetyczna była już wcześniej atakowana, między innymi przez lewicowych bojowników, którzy w przeszłości dokonywali sabotaży na liniach wysokiego napięcia i stacjach transformatorowych. Jednak skala i charakter ostatnich zdarzeń – w tym umieszczanie ładunków wybuchowych na stacjach elektroenergetycznych – wskazują na bardziej zorganizowane działania o charakterze sabotażowym. Dotychczasowe ataki ograniczały się przeważnie do uszkodzeń mechanicznych lub podpaleń, natomiast obecnie mamy do czynienia z użyciem materiałów wybuchowych, co sugeruje wyższy stopień przygotowania sprawców.

Federalny Urząd Kryminalny od kilku miesięcy prowadzi analizy przypadków ingerencji w systemy energetyczne i transportowe w różnych landach. W ostatnim raporcie służby wskazały na wzrost zagrożenia ze strony działań hybrydowych, które mogą być przeprowadzane przez obce państwa lub zorganizowane grupy sabotażowe. Eksperci zwracają uwagę, że infrastruktura krytyczna w Niemczech jest nadal niewystarczająco chroniona przed tego typu zagrożeniami, a wiele obiektów nie posiada systemów monitoringu ani zabezpieczeń przeciwsabotażowych.

Niemieckie służby nie wykluczają, że za wtorkowymi incydentami mogą stać te same grupy, które wcześniej dopuściły się podobnych działań w innych regionach Niemiec. Śledztwo w sprawie sabotażu w Bergheim i Turnow-Preilack jest prowadzone równolegle, ale na razie nie potwierdzono związku między tymi zdarzeniami. Analitycy wskazują jednak na podobieństwa w metodzie działania – w obu przypadkach sprawcy wybrali obiekty energetyczne o kluczowym znaczeniu dla stabilności sieci, a sama ingerencja była precyzyjna i wymagała wiedzy technicznej.

Reakcja władz i dalsze postępowanie

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Niemiec nie wydało oficjalnego stanowiska w sprawie wtorkowych incydentów. Federalny minister spraw wewnętrznych nie zabrał głosu w tej sprawie, co jest odbierane przez komentatorów jako brak zdecydowanej reakcji na narastające zagrożenie. Rzecznik ministerstwa przekazał jedynie, że sprawy są badane, a dalsze informacje będą podawane po zakończeniu postępowania.

Amprion, operator sieci w regionie Bergheim, potwierdził zdarzenie w oficjalnym komunikacie, ale nie odniósł się do spekulacji na temat ewentualnych sprawców ani motywów ich działania. Firma poinformowała również, że współpracuje ze służbami w celu wyjaśnienia okoliczności obu incydentów. RWE Power, którego urządzenia uległy awarii w Brandenburgii, nie udzieliło dodatkowych komentarzy w tej sprawie, ograniczając się do potwierdzenia awarii i zapewnienia o stabilności dostaw energii.

Policja w Bergheim nie ujawniła, jakie konkretnie urządzenia zostały uszkodzone ani czy sprawcy zostali zidentyfikowani. Funkcjonariusze nie sprecyzowali również, jakie motywy mogły przyświecać sprawcom. Śledztwo jest prowadzone w trybie pilnym, a służby apelują do świadków o kontakt. Władze Brandenburgii zapowiedziały wzmożone patrole wokół obiektów infrastruktury krytycznej w regionie przygranicznym.

Eksperci ds. bezpieczeństwa zwracają uwagę na konieczność wzmocnienia ochrony infrastruktury krytycznej w obliczu narastającego zagrożenia ze strony działań hybrydowych. Trwająca od kilku miesięcy dyskusja o bezpieczeństwie niemieckiej sieci energetycznej nabiera nowego wymiaru w świetle ostatnich wydarzeń. Władze zapowiadają przegląd procedur ochrony kluczowych obiektów infrastrukturalnych oraz zwiększenie nakładów na systemy monitoringu i zabezpieczeń technicznych. Na razie jednak nie ogłoszono żadnych konkretnych zmian w przepisach ani w systemie ochrony infrastruktury.

Fot. Flickr

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu