Ranking Visual Capitalist za 2026 rok: Norwegia, Islandia, Dania i Szwecja oferują najwyższą jakość życia na świecie, podczas gdy Stany Zjednoczone zajmują dopiero 38. miejsce, a Polska 34.
Poziom życiowy w poszczególnych krajach świata zwykle utożsamia się na ogół ze stanem gospodarki wyrażanym w wielkości PKB lub w przeliczeniu na GDB per capita, czyli wielkości PKB na mieszkańca. Są to pod wzgleem wyników klasyfikacje całkowicie różne, ale jednocześnie dość powszechnie znane.
Tym razem kanadyjsko – amerykański portal gospodarczy Visual Capitalist z maja tego roku, przedstawia jeszcze inny ranking zamożności obywateli pod względem jakości życia, czyli wszelkiego rodzaju poziomu usług i społecznych warunków otoczenia.
Punktem wyjścia dla tej oceny jest jakość życia, która sprowadza się nie tyko do dochodów, ale też przekładana jest na wygodę, spokój i warunki życiowe. Jak się okazuje życie w najbogatszych krajach świata nie jest najprzyjemniejsze. Sprawdza się stara prawda, że pieniądze szczęścia nie dają, ale są do niego potrzebne. Według tych zasad najlepsze warunki życiowe panują w krajach Europy, które zajmują 30 z 40 pierwszych miejsc.
Kraje nordyckie wysoko
Norwegia, Islandia, Dania i Szwecja plasują się w pierwszej piątce na świecie. Z PKB na mieszkańca wynoszącym 90 tys. dolarów (siódme miejsce na świecie) Norwegia, zajmująca najwyższe miejsce w rankingu, korzysta z gospodarki bogatej w zasoby naturalne, w której dochody z ropy naftowej trafiają do państwowego funduszu majątkowego o wartości 2,2 biliona dolarów.
Fundusz, który podwoił swoją wielkość w ciągu ostatniej dekady, pomaga finansować usługi publiczne, takie jak opieka zdrowotna i edukacja, jednocześnie wspierając długoterminową stabilność gospodarczą. Wysoko notowane są: Islandia i Dania, które również posiadają rozbudowane programy socjalne z konkurencyjnym środowiskiem biznesowym i wysokim poziomem zaufania społecznego. W połączeniu z mniejszą liczbą ludności, czynniki te sprzyjają poprawie ogólnej jakości życia.
USA daleko
Przykładem wspomnianych rozbieżności w ocenie zycia w poszczególnych krajach jest sytuacja Stanów Zjednoczonych, które plasują się na 38. miejscu w klasyfikacji generalnej, znacznie poniżej wielu mniejszych gospodarek rozwiniętych, co wskazuje na rozbieżność między tworzeniem bogactwa a ogólną jakością życia. Również Polska na 34 miejscu pod tym względem wyprzedza USA (38 miejsce) o jeden punkt klasyfikacyjny i kilka miejsc w rankingu.
Ta daleka pozycja Stanów Zjednoczonych wywołuje wiele komentarzy w których podkreśla się, że kraj ten osiąga stosunkowo słabe wyniki w kilku wskaźnikach jakości życia, takich jak nierówności, stan środowiska naturalnego i dostęp do szans dla mniejszości. Zajmuje również 46. miejsce na świecie pod względem oczekiwanej długości życia, co jest najniższą wartością wśród porównywalnych krajów o wysokich dochodach. Różnica ta z czasem stale się pogłębia. Szerszy paradoks: Stanów Zjednoczonych polega na tym, że choć pozostają światowym liderem w dziedzinie innowacji, rynków kapitałowych i wyników gospodarczych, to atuty te nie przekładają się równomiernie na wyniki w zakresie zdrowia czy mobilności społecznej.
Kanadyjsko – amerykański portal zauważa, że rankingi z 2026 roku potwierdzają rosnącą globalną świadomość, że sama siła gospodarcza nie gwarantuje już wysokiego poziomu życia. Coraz częściej najbogatsze kraje świata to te, które łączą tworzenie bogactwa z silnymi instytucjami, dostępną opieką zdrowotną, mobilnością społeczną i zrównoważonymi inwestycjami w dobrobyt obywateli.
Fot. Unsplash

