Norwegia chce ograniczyć snus. Ponad połowa oferty zniknie ze sklepów

Norweski rząd proponuje wprowadzenie maksymalnego limitu nikotyny w snusie na poziomie 12 mg na gram, co wyeliminowałoby ponad połowę obecnie sprzedawanych odmian – w przypadku snusu białego aż 73 proc. Partia Postępu i Partia Konserwatywna zapowiadają zablokowanie przepisów, argumentując, że ograniczenia nie poprawią zdrowia publicznego, a jedynie zwiększą handel transgraniczny i ukarzą dorosłych konsumentów.

  • Propozycja rządu spotkała się z poparciem instytucji zdrowotnych. Norweski Instytut Zdrowia Publicznego argumentuje, że niższa dawka nikotyny oznacza mniejszy „kop” na porcję, słabsze sygnały nagrody w mózgu i mniejsze ryzyko szybkiego rozwoju uzależnienia. Norweski Urząd Zdrowia postuluje nawet dalej idące zmiany – obowiązek nadania saszetkom brązowego koloru i całkowity zakaz stosowania aromatów.
  • Partia Postępu i Konserwatyści zapowiadają zablokowanie przepisów. Kristian Eilertsen (Partia Postępu) krytykuje resort zdrowia za „wyprzedzanie dzieci i młodzieży” i wskazuje, że snus jest o wiele mniej szkodliwy niż palenie, przyczyniając się do rzucania nałogu. Erlend Svardal Bøe (Konserwatyści) dodaje, że odpowiedzią na problemy nie zawsze są regulacje, a rząd paradoksalnie nie wdraża programu rzucania palenia.
  • Branża ostrzega przed wzrostem szarej strefy i handlem transgranicznym. Norweskie Stowarzyszenie Turystyki i Hotelarstwa nazywa argumentację rządu o zbieżności limitów ze Szwecją wprowadzającą w błąd – szwedzka propozycja nie uzyskała poparcia politycznego. Ograniczenia wypchną sprzedaż poza regulowane kanały, a konsumenci będą sięgać po produkty z wyższą zawartością nikotyny sprowadzane z zagranicy.

Minister zdrowia Jan Christian Vestre z Partii Pracy zaproponował wprowadzenie górnego limitu nikotyny w snusie na poziomie 12 mg na gram. Obecnie na rynku norweskim dostępne są produkty o znacznie wyższej zawartości tej substancji. Jak wynika z odpowiedzi na konsultacje publiczne, opublikowanych na stronie rządu, Norweski Instytut Zdrowia Publicznego popiera tę inicjatywę. W swoim stanowisku FHI argumentuje, że ustalenie maksymalnego limitu powinno mieć pozytywny efekt profilaktyczny zanim uzależnienie się rozwinie.

– Może to prowadzić do mniejszego kopa na porcję, słabszych sygnałów nagrody w mózgu i mniejszego ryzyka szybkiego rozwoju uzależnienia – pisze FHI w swojej opinii.

Norweski Urząd Zdrowia idzie nawet dalej niż rząd. W swojej odpowiedzi postuluje nie tylko limit nikotyny, ale także obowiązek nadania saszetkom snusu brązowego koloru oraz całkowity zakaz stosowania aromatów. To oznaczałoby kolejne uderzenie w producentów, którzy od lat konkurują różnorodnością smaków i wyglądem produktów.

Partia Postępu: „Minister zdrowia wyprzedza dzieci i młodzież”

Kristian Eilertsen, rzecznik Partii Postępu ds. polityki zdrowotnej, nie zostawia suchej nitki na propozycjach rządu. W rozmowie z norweską agencją NTB polityk podkreśla, że nowe przepisy nie poprawią zdrowia publicznego, a jedynie zwiększą handel transgraniczny i ukarzą przestrzegających prawa dorosłych.

– Minister zdrowia Vestre wyprzedza dzieci i młodzież, wprowadzając nowe zakazy, nie biorąc pod uwagę konsekwencji. Ten zakaz nie poprawi zdrowia publicznego, a jedynie zwiększy handel transgraniczny i ukarze przestrzegających prawa dorosłych – mówi Eilertsen.

– Na szczęście kilka partii zgadza się z Partią Postępu i będziemy pracować nad zapewnieniem większości, aby zablokować tę propozycję – dodaje polityk.

Eilertsen krytykuje również stanowisko instytucji zdrowotnych, które od lat jego zdaniem walczą ze snusem, mimo że jest on o wiele mniej szkodliwy dla zdrowia niż palenie.

– Nie dziwi mnie, że Norweski Instytut Zdrowia Publicznego i Norweski Urząd Zdrowia popierają tę propozycję. Od dawna walczą ze snusem, mimo że jest on o wiele mniej szkodliwy dla zdrowia niż palenie. Snus przyczynił się do tego, że wiele osób rzuciło palenie lub w ogóle nie zaczęło, co jest korzystne zarówno dla społeczeństwa, jak i dla jednostki – mówi Eilertsen.

Partia Konserwatywna też przeciw. „Odpowiedzią nie zawsze jest więcej regulacji”

Do krytyków nowych przepisów dołącza także Partia Konserwatywna. Erlend Svardal Bøe, rzecznik partii ds. polityki zdrowotnej, w przesłanym do NTB e-mailu daje jasno do zrozumienia, że Konserwatyści nie poprą zmian.

– Nie popieramy tego. Odpowiedzią nie zawsze jest więcej regulacji – pisze Bøe.

Polityk podkreśla, że snus jest wprawdzie szkodliwy dla zdrowia, ale jego negatywny wpływ jest nieporównywalnie mniejszy niż tradycyjnych papierosów.

– Ale ogólnie rzecz biorąc, znacznie mniej niż tytoń, z którym musimy walczyć w większym stopniu. Paradoksem jest również to, że rząd nie zezwoli na sprzedaż snusu bez tytoniu w Norwegii i że rząd nadal nie wdrożył krajowego programu rzucania palenia – dodaje Bøe.

Branża nazywa argumenty rządu wprowadzającymi w błąd

W dokumencie konsultacyjnym rząd uzasadniał proponowany limit nikotyny m.in. faktem, że komisja w Szwecji zaproponowała podobne rozwiązanie na poziomie 12 mg na gram. Argumentowano, że zbieżność limitów ze Szwecją będzie miała ograniczony wpływ na produkcję snusu, ponieważ większość produktów sprzedawanych w Norwegii pochodzi zza granicy.

Norweskie Stowarzyszenie Turystyki i Hotelarstwa w swojej odpowiedzi na konsultacje stanowczo odpiera ten argument, nazywając go wprowadzającym w błąd.

– Szwedzka propozycja wywodzi się z badania, ale nie uzyskała poparcia politycznego i nie została przekazana do rozpatrzenia przez polityków. Obecnie w Szwecji nie ma żadnych przyjętych ani oczekujących na uchwalenie przepisów wprowadzających taki limit – pisze NHO.

Organizacja ostrzega, że ograniczenia wypchną sprzedaż snusu poza regulowane kanały, nazywając to przepisem na zwiększenie handlu transgranicznego. W praktyce oznaczałoby to, że konsumenci sięgaliby po produkty z wyższą zawartością nikotyny sprowadzane z zagranicy lub z nielegalnych źródeł, bez żadnej kontroli jakości.

Ministerstwo odpowiada. „Nie proponujemy zakazu sprzedaży snusu”

Minister zdrowia Jan Christian Vestre nie chciał osobiście komentować krytyki, ale stanowisko resortu przekazał dział komunikacji. W e-mailu do NTB ministerstwo podkreśla, że celem nie jest całkowity zakaz snusu, a jedynie wprowadzenie górnego limitu nikotyny.

– Rząd nie proponuje zakazu sprzedaży snusu, ale złożył wniosek o konsultacje w sprawie górnego limitu zawartości nikotyny w snusie. Termin składania uwag do konsultacji upłynął we wtorek, 17 marca. Ministerstwo dokona teraz przeglądu uwag – czytamy w stanowisku.

Resort podtrzymuje argumentację dotyczącą szwedzkich doświadczeń, wskazując, że komisja w Szwecji zaproponowała limit 12 mg. W dokumencie podkreślono również, że dużą część snusu sprzedawanego w Norwegii produkuje się w Szwecji i stamtąd importuje, dlatego zakłada się, że zbieżność limitu zawartości nikotyny ze Szwecją będzie miała ograniczony wpływ na produkcję.

Opracowano na podstawie: doniesień norweskiej agencji NTB, dokumentów konsultacyjnych norweskiego ty, opinii Norweskiego Instytutu Zdrowia Publicznego i Norweskiego Urzędu Zdrowia, stanowiska Partii Postępu i Partii Konserwatywnej oraz odpowiedzi Norweskiego Stowarzyszenia Turystyki i Hotelarstwa.

Fot. NTB

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu