Onde zwiększy portfel. Hybrydy mają ratować marże

Onde chce powiększyć portfel projektów OZE, szczególnie w energetyce wiatrowej, i stawia na hybrydyzację. Po okresie przeceny projektów, zwłaszcza fotowoltaicznych, spółka widzi ożywienie na rynku i wzrost zainteresowania inwestorów.

Portfel Onde na koniec marca 2026 roku miał wartość 663 mln zł, co oznacza wzrost o 25,3 procent rok do roku. Wartość zleceń w fotowoltaice wzrosła ponad dwukrotnie, jednocześnie o niemal 80 procent spadły zamówienia z segmentu farm wiatrowych. Po dacie bilansowej spółka zawarła umowy na około 230 mln zł.

– Głównym motorem zamachowym są projekty PV. Jesteśmy też bardzo zadowoleni, że podpisaliśmy dwa pierwsze kontrakty na budowę magazynów energii. Mamy historycznie najniższy backlog w OZE, w wietrze, natomiast będziemy go nadrabiać, już to robimy poprzez nowe kontrakty wiatrowe, które podpisujemy za granicą. Tutaj jest ciekawa sytuacja, bo w Polsce w zeszłym roku oddano do użytkowania niecałe 270 MW w energetyce wiatrowej, a w Niemczech w podobnym okresie było to 5 GW, z kolei w Ukrainie, gdzie trwa pełnoskalowa wojna, oddano tych projektów 400 MW, więc generalnie widać, w jakiej jesteśmy sytuacji i stąd też nasza decyzja o szukaniu projektów wiatrowych za granicą – powiedział Paweł Przybylski, prezes Onde.

Jeśli chodzi o obszar developmentu, Onde zapowiedziało osiągnięcie 2 GW, ale spółka nie chce się zatrzymywać. Marek Marzec, wiceprezes Onde, poinformował, że firma chce powiększyć portfel o kolejne projekty wiatrowe, tak aby udział projektów wiatrowych w portfelu był zdecydowanie dominujący. W najbliższych miesiącach Onde powinno zwiększyć moc swojego portfela o 200-250 MW. Około 2027-2028 roku pierwsze projekty z tego portfela będą mogły być komercjalizowane.

Zapisz się do newslettera!

Hybrydyzacja standardem

Równolegle z klasycznym developmentem Onde rozwija instalacje dodatkowe. Hybrydyzacja jest już standardem.

– Hybrydyzacja to w tej chwili standard i praktycznie każdy projekt – nasz, ale też każdy na rynku – docelowo będzie hybrydą instalacji wytwórczych, czyli wiatr plus fotowoltaika i magazyn energii. Taka kombinacja tworzy po prostu lepszy profil produkcji, który jest lepiej dostosowany do potrzeb rynkowych. Dzięki temu można maksymalizować przychody. U nas każdy z projektów w tym kierunku będzie optymalizowany – ocenił Marek Marzec, wiceprezes Onde.

Po okresie przeceny projektów, szczególnie projektów fotowoltaicznych, gdzie cena spadła, Onde widzi ożywienie. Zainteresowanie rynku tymi projektami rośnie, szczególnie tymi, które mają potencjał hybrydy w kierunku wiatru i magazynu lub samego wiatru. Wracają inwestorzy, a także pojawia się coraz więcej inwestorów zagranicznych. Prezes Przybylski zasugerował, że być może jest to spowodowane kryzysem na Bliskim Wschodzie i w Zatoce Perskiej.

Na 12 kwietnia 2026 roku łączny potencjał portfela grupy (bez magazynów) wynosił 2 052 MW. Onde planuje dalszą dywersyfikację geograficzną.

– Na razie jesteśmy na Łotwie, na Litwie, w Niemczech i tam mamy kontrakty, które realizujemy. Założyliśmy spółkę w Rumunii, mamy tam biuro, pierwszych pracowników lokalnych i pracujemy nad projektami i umowami na tym rynku. To jest dla nas inwestycja, obciążenie, które wpływa na koszty sprzedaży, koszty ogólne, więc najpierw chcemy uzyskać zadowalające benefity z projektów na tych rynkach, a dopiero później myśleć o kolejnych. Pewnie zawsze będzie pytanie, co jeżeli się skończy wojna w Ukrainie. Na razie nie ma żadnej decyzji po naszej stronie, będziemy musieli się zastanowić, czy jeżeli tam rynek OZE byłby atrakcyjny, to czy nasza firma powinna tam rozpocząć działalność – powiedział Paweł Przybylski, prezes Onde.

Zmiany legislacyjne

W ocenie zarządu zmiany legislacyjne postępują powoli. Nowelizacja ustaw o OZE, która zakłada odblokowanie lądowej energetyki wiatrowej (krótszy permitting, strefy przyspieszone oraz uproszczony repowering), oraz nowelizacja prawa energetycznego (większa elastyczność harmonogramów projektów OZE, eliminacja projektów zombie) może zwiększyć liczbę projektów na rynku.

– Nowelizacja prawa energetycznego podpisana przez prezydenta w kwietniu ma szansę odmrozić pewne moce w warunkach przyłączeniowych, co dla nas może spowodować, że będziemy mieli większą liczbę projektów, które będziemy mogli zakontraktować – powiedział Paweł Przybylski, prezes Onde.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu