Orlen uruchomił wiosenną promocję na ładowarki prądem stałym (DC). Od 17 kwietnia do 25 maja 2026 roku kierowcy zapłacą o 20 proc. mniej, czyli około 2,15 zł za kWh. Nowy cennik 2,69 zł za kWh obowiązuje od 1 kwietnia.
- Nowy cennik Orlenu to odejście od skomplikowanych taryf zależnych od mocy i lokalizacji. Stawka 2,69 zł za kWh obowiązuje wszystkich użytkowników aplikacji bez względu na porę dnia czy dzień tygodnia – dla kierowcy oznacza to koszt przejechania 100 km na poziomie 53-67 zł.
- Orlen nie tylko obniża ceny, ale też intensywnie rozbudowuje sieć. W ostatnich miesiącach powstały nowe huby w Nowym Dworze Gdańskim, Gorzowie Wielkopolskim i Szczecinie, a także na MOP Olsztynek Południe i Gruczno Zachód.
- Promocja trwa do 9 rano 25 maja, obejmując długi weekend majowy (1-3 maja). Od 5 maja wszystkie funkcje ładowania przejmie aplikacja ORLEN VITAY, która dotychczas służyła do płatności na stacjach paliw – to konsolidacja usług w jednym narzędziu.
Kierowca elektrycznego auta, który 17 kwietnia 2026 roku po godzinie 9:00 zatrzymał się przy jednej z ładowarek Orlenu w Polsce, mógł doświadczyć rzadkiej przyjemności – zobaczył na ekranie aplikacji cenę, która była wyraźnie niższa niż jeszcze dzień wcześniej. Sieć Orlen Charge ogłosiła wiosenną promocję, w ramach której przez ponad pięć tygodni ładowanie prądem stałym (DC) jest tańsze o 20 procent. Przy bazowej stawce 2,69 zł za kilowatogodzinę, wprowadzonej na stałe od początku kwietnia 2026 roku, promocyjna cena spada do około 2,15 zł za kWh.
Dla użytkownika, który regularnie ładuje auto w trasie, różnica 54 groszy na każdej kilowatogodzinie przy baterii o pojemności 60-80 kWh oznacza oszczędność rzędu 30-40 złotych na jednym ładowaniu.
Promocja, która potrwa do 9 rano 25 maja 2026 roku, nie jest zwykłą sezonową obniżką. Orlen od miesięcy konsekwentnie przebudowuje swoją strategię cenową w segmencie elektromobilności, próbując przekonać kierowców, że ładowanie na stacjach paliwowego giganta może być nie tylko wygodne, ale i konkurencyjne cenowo wobec innych operatorów. W czasach gdy ceny prądu dla gospodarstw domowych i firm rosną, a konkurencja na rynku szybkich ładowarek DC zaostrza się, taka promocja to także narzędzie do budowania lojalności i przyciągania nowych użytkowników do ekosystemu Orlenu.
Niższe ceny bez warunków
Od 1 kwietnia 2026 roku Orlen wprowadził nowy, jednolity cennik ładowania prądem stałym (DC) w całej swojej sieci. Stawka 2,69 zł za kilowatogodzinę obowiązuje wszystkich użytkowników aplikacji Orlen Charge oraz ORLEN VITAY z aktywną usługą Orlen Charge, bez względu na porę dnia, dzień tygodnia czy lokalizację.
To odejście od wcześniejszego modelu, w którym ceny różniły się w zależności od mocy ładowarki i regionu, a kierowcy musieli uważnie śledzić taryfy, by nie przepłacić. Według komunikatu prasowego Orlenu, zmiana oznacza oszczędności nawet do 50 groszy na każdej kilowatogodzinie w porównaniu z poprzednimi stawkami, które w niektórych lokalizacjach sięgały 3,19 zł za kWh.
Dla przeciętnego użytkownika samochodu elektrycznego, który pokonuje rocznie 15-20 tysięcy kilometrów i ładuje głównie w trasie (gdzie zużywa około 20-25 kWh na 100 km), nowa stawka 2,69 zł za kWh oznacza koszt przejechania 100 km na poziomie 53-67 złotych.
Dla porównania – samochód spalinowy o podobnych rozmiarach spalający 7-8 litrów benzyny na 100 km przy cenie 6,20 zł za litr (średnia z kwietnia 2026 roku) kosztuje 43-50 złotych na 100 km. Elektryk wciąż jest droższy w eksploatacji na trasie (gdzie dominują szybkie ładowarki DC) niż spalinowy, ale różnica się zmniejsza. Przy promocyjnej cenie 2,15 zł za kWh koszt na 100 km spada do 43-54 złotych, co już jest porównywalne lub nawet niższe niż w przypadku benzyny, szczególnie przy bardziej oszczędnych modelach elektryków.
Promocja 20 procent bez dodatkowych warunków
Wiosenna promocja, która ruszyła 17 kwietnia o godzinie 9:00, nie wymaga od kierowców żadnych dodatkowych działań poza skorzystaniem z aplikacji. Rabat 20 procent naliczany jest automatycznie przy każdym ładowaniu prądem stałym (DC) w całej sieci Orlen Charge, niezależnie od lokalizacji, pory dnia czy długości sesji. To rozwiązanie proste i czytelne – kierowca nie musi aktywować kodu rabatowego, zbierać punktów ani spełniać warunków zakupowych. Promocja obowiązuje przez 38 dni, od 17 kwietnia do 25 maja 2026 roku do godziny 9:00 rano.
Dla kogoś, kto planuje dłuższą podróż w majówkę (1-3 maja 2026 roku), promocja jest szczególnie korzystna. W zeszłym roku w okresie majowym liczba ładowań w sieci Orlenu wzrosła o 35 procent w porównaniu do średniej miesięcznej, a w tym roku, przy niższych cenach, można spodziewać się jeszcze większego wzrostu. Orlen celowo przedłużył promocję do końca długiego weekendu majowego, licząc na to, że kierowcy elektryków, którzy do tej pory obawiali się wyjazdów w trasę ze względu na wysokie ceny szybkiego ładowania, tym razem zdecydują się na podróż samochodem na prąd.
Ceny ładowania w Polsce
Rynek szybkiego ładowania DC w Polsce jest w ostatnich latach coraz bardziej konkurencyjny. Według danych Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, na koniec 2025 roku w Polsce działało ponad 1500 publicznych stacji szybkiego ładowania DC, a liczba ta rośnie o 30-40 procent rocznie. Główni gracze to Orlen (ponad 1,3 tysiąca punktów ładowania ogółem, w tym kilkaset szybkich DC), Greenway (ponad 500 stacji DC), Ionity (ok. 100 stacji, głównie przy autostradach) oraz TAURON, E.ON i inni operatorzy.
Ceny za szybkie ładowanie DC wahają się w zależności od operatora i lokalizacji. Greenway, największy niezależny operator, stosuje ceny dynamiczne zależne od mocy ładowarki i pory dnia – od 2,20 zł do 3,00 zł za kWh. Ionity, który specjalizuje się w ładowarkach o mocy 350 kW przy autostradach, utrzymuje ceny na poziomie 3,50-3,90 zł za kWh dla użytkowników bez abonamentu, choć posiadacze niektórych kart flotowych lub abonamentów mogą liczyć na stawki około 2,50-2,80 zł. TAURON, który rozwija sieć głównie w południowej Polsce, oferuje ceny około 2,80-3,00 zł za kWh.
Na tym tle stawka Orlenu 2,69 zł za kWh (i promocyjna 2,15 zł) jest bardzo konkurencyjna, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że sieć Orlen jest najgęściej rozmieszczona – stacje znajdują się nie tylko przy autostradach, ale także w miastach i na głównych drogach krajowych. Dla kierowcy, który nie chce prenumerować kilku abonamentów u różnych operatorów i woli korzystać z jednej aplikacji, oferta Orlenu staje się coraz bardziej atrakcyjna.
Rozwój sieci Orlen Charge
Orlen nie tylko obniża ceny, ale także intensywnie rozbudowuje swoją sieć. W komunikacie prasowym firma wymienia nowe huby ORLEN Charge, które powstały w ostatnich miesiącach: w Nowym Dworze Gdańskim, Gorzowie Wielkopolskim i Szczecinie, a także na Miejscach Obsługi Podróżnych Olsztynek Południe, Gruczno Zachód oraz Barnisław Północ i Południe. Huby to lokalizacje z wieloma ładowarkami o dużej mocy (często 150-300 kW), umożliwiające jednoczesne ładowanie kilku lub kilkunastu samochodów. Są one szczególnie przydatne w godzinach szczytu, gdy na typowej stacji z jedną lub dwiema ładowarkami kierowcy muszą czekać w kolejce.
Równolegle przybywa stacji szybkiego ładowania typu standalone, czyli pojedynczych ładowarek DC umieszczonych na istniejących stacjach paliw Orlen. Według danych firmy, dziś sieć Orlen Charge obejmuje ponad 1,3 tysiąca punktów ładowania (w tym zarówno AC, jak i DC). Zgodnie z planami do końca 2027 roku powstanie kilkadziesiąt nowych hubów oraz ponad sto dodatkowych stacji. Inwestycje w elektromobilność to jeden z kluczowych elementów strategii Orlenu – koncern chce być nie tylko dostawcą paliw kopalnych, ale także liderem transformacji energetycznej w transporcie.
Dla kierowców elektryków oznacza to stopniowe eliminowanie jednego z głównych bólów głowy – lęku przed brakiem infrastruktury. W 2022 roku, gdy rynek elektryków w Polsce raczkował, podróż z Warszawy do Gdańska wymagała starannego planowania postojów pod ładowarkami, bo stacji było mało, a te często były zajęte lub zepsute. W 2026 roku sytuacja wygląda inaczej – na tej samej trasie kierowca ma do wyboru ładowarki Orlenu w MOP Olsztynek, Greenway w MOP Myszyniec, Ionity w pobliżu Torunia, a także kilka innych. Konkurencja działa na korzyść kierowców, bo operatorzy muszą walczyć o klienta ceną i jakością usług.
Aplikacja ORLEN VITAY przejmuje funkcje ładowania
Od 5 maja 2026 roku wszystkie funkcje związane z ładowaniem w sieci Orlen Charge będą dostępne w aplikacji ORLEN VITAY, która dotychczas służyła głównie do zarządzania programem lojalnościowym i płatnościami na stacjach paliw. To konsolidacja usług w jednym narzędziu, która ma uprościć życie kierowcom – zamiast dwóch aplikacji (jednej do ładowania, drugiej do płacenia za paliwo i kawę), wystarczy jedna. Dotychczasowa aplikacja Orlen Charge będzie stopniowo wygaszana, a nowi użytkownicy od maja będą instalować wyłącznie ORLEN VITAY.
Zmiana aplikacji to także szansa na lepszą integrację usług. W przyszłości kierowca elektryka będzie mógł nie tylko znaleźć ładowarkę, sprawdzić jej dostępność i zapłacić, ale także zarezerwować miejsce z wyprzedzeniem (jeśli operator wprowadzi taką funkcję), połączyć ładowanie z myciem auta czy zakupami na stacji, a także otrzymywać spersonalizowane promocje na podstawie historii ładowań. Dla Orlenu to także cenne dane o zachowaniach kierowców, które mogą być wykorzystane do optymalizacji sieci i oferty.
Wiosenna promocja jest dostępna zarówno w starej aplikacji Orlen Charge, jak i w nowej ORLEN VITAY z aktywną usługą Orlen Charge. Firma zachęca jednak do instalacji ORLEN VITAY już teraz, by od maja nie być zmuszonym do zmiany w ostatniej chwili.
Dlaczego teraz?
Termin promocji nie jest przypadkowy. Orlen celowo wybrał okres od 17 kwietnia do 25 maja, czyli obejmujący zarówno weekendy majowe (1-3 maja to długi weekend, a 3 maja wypada w niedzielę, więc poniedziałek 4 maja jest dniem wolnym), jak i początek sezonu wyjazdów wakacyjnych. W Polsce rośnie liczba samochodów elektrycznych – według danych z końca 2025 roku po polskich drogach jeździło ponad 150 tysięcy w pełni elektrycznych aut, z czego około 40 procent stanowiły samochody używane importowane z Niemiec i Norwegii. Większość tych kierowców w codziennych dojazdach ładuje auta w domu lub w pracy (gdzie ceny są znacznie niższe, bo korzystają z taryf nocnych lub z ładowarek AC), ale w trasie są skazani na szybkie ładowarki DC.
Promocja ma zachęcić tych kierowców do częstszego korzystania z sieci ORLEN zamiast u konkurencji. Dla kogoś, kto planuje majówkę nad morzem, różnica 54 groszy na kWh przy dwóch ładowaniach w trasie (tam i z powrotem) po około 50 kWh każde to około 54 złote oszczędności. To nie jest kwota, która zmieni czyjeś plany podróży, ale może przechylić szalę wyboru operatora. W dłuższej perspektywie Orlen liczy na przyzwyczajenie kierowców do swojej aplikacji i ekosystemu, co zaowocuje lojalnością także po zakończeniu promocji.
Reakcje rynku i konkurencja
Konkurencyjni operatorzy ładowarek w Polsce z uwagą obserwują posunięcia Orlenu. Greenway, który przez lata był liderem rynku szybkiego ładowania, już w marcu 2026 roku zapowiedział wiosenną promocję własną – 15 procent rabatu na ładowanie DC w godzinach 10:00-16:00 w weekendy. To odpowiedź na działania Orlenu, choć mniej atrakcyjna (niższy rabat i ograniczone godziny). Ionity, który celuje w segment premium (ładowarki 350 kW przy autostradach), nie ogłosił promocji ogólnopolskiej, ale oferuje abonamenty dla flot i klientów indywidualnych, które obniżają cenę do około 2,50 zł za kWh.
Dla kierowców elektryków ta konkurencja jest korzystna. Coraz więcej operatorów obniża ceny, wprowadza promocje i ulepsza aplikacje. W 2024 roku średnia cena szybkiego ładowania DC w Polsce wynosiła około 2,90-3,20 zł za kWh, a w 2026 roku spadła do 2,60-2,80 zł, a z promocjami nawet poniżej 2,20 zł. To wciąż więcej niż w Niemczech (gdzie ceny za szybkie ładowanie wahają się 0,45-0,65 euro za kWh, czyli 2,00-2,80 zł) czy we Francji (0,40-0,60 euro, czyli 1,80-2,60 zł), ale różnica się zmniejsza. Polska wciąż pozostaje jednym z droższych krajów w UE pod względem cen energii dla kierowców elektryków, głównie ze względu na wysokie marże operatorów i koszty dystrybucji.

