Ukraina od miesięcy domaga się pilnie dodatkowej obrony przeciwlotniczej, ponieważ coraz trudniej odpiera nasilające się rosyjskie ataki z powietrza. Według informacji Bloomberga sojusznicy skupili się teraz na Hiszpanii i Grecji, ponieważ oba kraje mają jedne z największych zapasów pocisków Patriot wśród partnerów Kijowa, a część ich zasobów zbliża się do końca okresu przydatności. Rozmowy dotyczą przede wszystkim rakiet PAC-2, które są kluczowym elementem systemu obrony powietrznej.
Sytuację komplikuje rosnący popyt na amerykański system Patriot. Kijów zabiega właśnie o ten sprzęt, ale jego dostępność spadła także z powodu wojny z Iranem. Dla Ukrainy problem jest pilny, ponieważ jej obecne zasoby nie wystarczają już do zatrzymywania coraz intensywniejszych uderzeń ze strony Rosji. Rosja w ostatnich miesiącach nasiliła ataki rakietowe i dronowe na ukraińskie miasta i infrastrukturę krytyczną, co zmusza Kijów do poszukiwania dodatkowych systemów obrony powietrznej na Zachodzie.
Temat dostaw Patriotów ma trafić do porządku obrad spotkania ministrów obrony i spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej w Dublinie, zaplanowanego na wtorek i środę. W środę do rozmów mają dołączyć również przedstawiciele Ukrainy, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Islandii i Szwajcarii. To pokazuje, że kwestia obrony powietrznej Ukrainy stała się jednym z najważniejszych tematów w relacjach transatlantyckich.
Równolegle państwa unijne rozważają, czy pozwolić Ukrainie kupować dodatkowe pociski Patriot z własnej pożyczki w wysokości 90 miliardów euro. Głosowanie w tej sprawie ma się odbyć w przyszły poniedziałek. Część krajów, w tym Francja i Włochy, wolałaby przeznaczyć te środki na europejski system SAMP/T, ale inni obawiają się, że to tylko utrudni i tak już trudne dostawy dla Kijowa. Europejski SAMP/T jest konkurencyjnym systemem wobec amerykańskiego Patriota, ale jego produkcja jest ograniczona, a czas dostaw znacznie dłuższy.
Grecja i Hiszpania pod presją sojuszników
Grecja należała do pierwszych państw, które po pełnoskalowej inwazji Rosji wysłały Ukrainie amunicję, ale odrzuca naciski w sprawie Patriotów. Ateny argumentują, że potrzebują tych pocisków do własnej obrony w związku z długoletnią rywalizacją z Turcją. Grecja postrzega Turcję jako główne zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa narodowego, dlatego nie chce osłabiać swojego potencjału obronnego. Rzecznik greckiego rządu nie skomentował sprawy.
Hiszpania wcześniej zapowiedziała, że w 2026 roku przekaże Ukrainie pomoc wojskową o wartości 1 miliarda euro. Przedstawiciel hiszpańskiego resortu obrony również odmówił komentarza w sprawie możliwego przekazania pocisków Patriot. Hiszpania, podobnie jak Grecja, obawia się, że oddanie części zapasów osłabi jej własne zdolności obronne w obliczu rosnących napięć w regionie Morza Śródziemnego.
Dlaczego kolejne dostawy dla Ukrainy są tak trudne?
Zdobycie nowych systemów dla Kijowa pozostaje logistycznie bardzo trudne. Część krajów Unii Europejskiej, w tym Niemcy, uważa, że oddanie kolejnych Patriotów osłabiłoby ich własne bezpieczeństwo. Niemcy, które same są jednym z największych darczyńców militarnych dla Ukrainy, już przekazały znaczną część swoich zapasów i obawiają się, że dalsze dostawy mogłyby narazić ich na brak możliwości obrony własnego terytorium. Także Stany Zjednoczone uszczupliły swoje zapasy podczas wojny z Iranem, co dodatkowo ogranicza dostępność systemów Patriot na świecie.
Problemem jest też produkcja. Zarówno Patriot, jak i europejski SAMP/T mierzą się z długimi kolejkami zamówień oraz opóźnieniami w dostawach. Fabryki produkujące rakiety i systemy przeciwlotnicze pracują na pełnych obrotach, ale popyt znacznie przewyższa możliwości produkcyjne. Mimo to w najbliższych miesiącach Ukraina ma jeszcze otrzymać część systemów obrony powietrznej przez program PURL, który pozwala sojusznikom z NATO kupować amerykańską broń dla Kijowa. Program ten jest jednym z kluczowych mechanizmów wsparcia militarnego dla Ukrainy.
Rosyjska presja militarna rośnie
Rosja tymczasem zwiększa presję militarną po tym, jak rozmowy pokojowe utknęły w martwym punkcie. Bloomberg wcześniej informował także, że Ukraina otrzymała dane wywiadowcze o możliwym przygotowywaniu przez Rosję nowej ofensywy lądowej w kierunku Kijowa. Oznacza to, że sytuacja na froncie może się jeszcze bardziej skomplikować, a Ukraina będzie potrzebować jeszcze większego wsparcia ze strony sojuszników. W obliczu tych zagrożeń dostawy dodatkowych systemów Patriot stają się kluczowe dla zdolności Ukrainy do obrony przed rosyjskimi atakami.
Grecja i Hiszpania pozostają pod presją sojuszników, ale na razie nie podjęły decyzji o przekazaniu pocisków Patriot Ukrainie. Rozmowy w Dublinie mogą przynieść przełom, ale także pogłębić podziały wśród państw członkowskich Unii Europejskiej. Kwestia obrony powietrznej Ukrainy pozostaje jednym z najważniejszych wyzwań dla zachodnich sojuszników w obliczu trwającej wojny. Jednocześnie rosnące zapotrzebowanie na systemy Patriot na całym świecie sprawia, że każda decyzja o przekazaniu ich Ukrainie jest trudna i obarczona wieloma konsekwencjami.
Fot. Wikimedia

