PGE otwiera swoje magazyny przed przyszłymi oficerami straży. To może uratować życie przy kolejnym pożarze

W kwietniu 2026 roku w magazynie energii PGE w Rzepedzi doszło do pożaru kontenera z bateriami. Trzy zastępy straży gasiły go cztery godziny, a dowódca dzwonił do producenta w Czechach po instrukcje. Teraz PGE Energia Odnawialna i Akademia Pożarnicza podpisały porozumienie. Chcą wspólnie szkolić, badać i opracować standardy bezpieczeństwa dla bateryjnych magazynów.

  • Incydent w Rzepedzi obnażył luki w przygotowaniu służb ratowniczych. Ogniwa litowo-jonowe są podatne na niekontrolowane samonagrzewanie zwane thermal runaway, które może osiągnąć 800 stopni Celsjusza w kilka sekund. Zwykłe gaszenie wodą czy pianą jest nieskuteczne, a nawet niebezpieczne, dlatego strażacy musieli przez cztery godziny chłodzić sąsiednie kontenery i czekać na wypalenie się uszkodzonego modułu.
  • Magazynów energii w Polsce przybywa w zastraszającym tempie. Na koniec 2025 roku łączna moc zainstalowana przekroczyła 250 MW, a w samym 2026 roku przybędzie kolejne 300-400 MW. PGE, która eksploatuje już magazyny o mocy 40 MW i planuje zwiększyć ich moc do 800 MW do 2030 roku, zdaje sobie sprawę, że rozwój technologii wyprzedza przygotowanie służb.
  • Nowe porozumienie zakłada nie tylko wizyty studyjne studentów Akademii w obiektach PGE, ale także wspólne projekty badawcze. Naukowcy będą analizować zachowanie ogniw w warunkach pożaru przy różnym poziomie naładowania i opracują procedury interwencji. W planach jest stworzenie symulatora pożaru magazynu energii w wirtualnej rzeczywistości oraz krajowych wytycznych dla projektantów i operatorów.

W kwietniu 2026 roku na terenie bateryjnego magazynu energii w Rzepedzi na Podkarpaciu doszło do incydentu, który nie trafił na pierwsze strony gazet, ale odbił się szerokim echem w branży energetycznej i pożarniczej. Jeden z modułów akumulatorów uległ przegrzaniu, co uruchomiło system gaszenia, a następnie wezwanie trzech zastępów straży pożarnej. Akcja trwała cztery godziny, nikt nie ucierpiał, a straty ograniczono do jednego kontenera. Okazało się jednak, że lokalna jednostka OSP nie miała wcześniej żadnego przeszkolenia w zakresie gaszenia pożarów baterii litowo-jonowych, a dowódca akcji musiał dzwonić do producenta magazynu w Czechach, by uzyskać instrukcję. To zdarzenie pokazało, że rozwój technologii magazynowania energii wyprzedza przygotowanie służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. I właśnie tę lukę ma wypełnić nowe porozumienie między PGE Energia Odnawialna a Akademią Pożarniczą w Warszawie.

PGE Energia Odnawialna oraz Akademia Pożarnicza podpisały porozumienie o współpracy, którego celem jest połączenie potencjału naukowego i dydaktycznego uczelni z doświadczeniem największego producenta energii z odnawialnych źródeł w Polsce. Wspólne działania obejmą inicjatywy naukowe, badawczo‑rozwojowe, edukacyjne i organizacyjne, a także projekty skoncentrowane na poprawie bezpieczeństwa w sektorze energetycznym.

Zapisz się do newslettera!

Ogień w kontenerze

Bateryjne magazyny energii, które w ostatnich latach zaczęły masowo pojawiać się w polskiej sieci elektroenergetycznej, są postrzegane jako kluczowe narzędzie do stabilizacji systemu przy rosnącym udziale OZE. Działają jak ogromne akumulatory – ładują się, gdy słońce świeci lub wiatr wieje, i oddają energię w godzinach szczytu. Jednak ich serce, czyli ogniwa litowo-jonowe, mają jedną zasadniczą słabość: są podatne na zjawisko thermal runaway, czyli niekontrolowane samonagrzewanie. Gdy ogniwo ulegnie uszkodzeniu mechanicznemu, zostanie przeładowane lub przegrzeje się, może osiągnąć temperaturę 500-800 stopni Celsjusza w ciągu kilku sekund, po czym zapala się i podtrzymuje ogień bez dostępu tlenu. Gaszenie takiego pożaru zwykłymi środkami (woda, piana, proszek) jest nieskuteczne, a nawet niebezpieczne – woda może spowodować zwarcie i rozprzestrzenienie ognia, a piana nie schłodzi ogniw na tyle, by zatrzymać reakcję.

Dlatego magazyny energii projektuje się z wieloma zabezpieczeniami: systemami monitoringu temperatury, przegrodami termicznymi między ogniwami, instalacjami gaszenia gazem obojętnym (np. azotem lub FM200) oraz odpowiednimi odstępami między kontenerami. Jednak w praktyce, gdy dojdzie do pożaru, straż pożarna musi podjąć decyzję: gasić, czy pozwolić na kontrolowane wypalenie? W przypadku incydentu w Rzepedzi strażacy zastosowali drugą opcję – chłodzili sąsiednie kontenery wodą z bezpiecznej odległości, czekając, aż uszkodzony moduł sam się wypali. Trwało to cztery godziny. Gdyby magazyn był większy i gęściej zabudowany, konsekwencje mogłyby być poważniejsze.

Pożarnicza Akademia wchodzi do gry

Jednym z kluczowych obszarów współpracy będą bateryjne magazyny energii – rozwiązania, które odgrywają coraz większą rolę w integracji odnawialnych źródeł energii i stabilnym funkcjonowaniu systemu elektroenergetycznego. To technologia relatywnie nowa, rozwijająca się bardzo dynamicznie i jednocześnie rodząca wiele pytań dotyczących eksploatacji oraz przygotowania odpowiednich procedur i kompetencji.

Współpraca zakłada m.in. wspólną realizację projektów badawczych i edukacyjnych, opracowywanie koncepcji badań naukowych oraz analiz dotyczących nowoczesnych instalacji energetycznych, w tym magazynowania energii. Strony planują również przygotowywanie raportów i publikacji naukowych, organizację konferencji, seminariów i debat eksperckich, a także systematyczną wymianę wiedzy i doświadczeń.

Akademia Pożarnicza w Warszawie, uczelnia podległa Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji, kształci oficerów Państwowej Straży Pożarnej i od lat prowadzi badania nad nowymi zagrożeniami – od pożarów lasów po katastrofy chemiczne. W ostatnich latach coraz więcej uwagi poświęca energetyce odnawialnej, w tym panelom fotowoltaicznym (które przy pożarze budynku generują napięcie i porażają strażaków) oraz magazynom energii. W 2025 roku uczelnia uruchomiła specjalizację „Bezpieczeństwo pożarowe infrastruktury energetycznej” na studiach podyplomowych. Były to pierwsze takie studia w Polsce i jedne z nielicznych w Europie. Zainteresowanie przerosło oczekiwania – na 30 miejsc zgłosiło się 120 kandydatów, głównie z komend powiatowych PSP z terenów, gdzie powstają duże farmy fotowoltaiczne i magazyny energii.

Istotnym elementem porozumienia będą działania dydaktyczne oraz popularyzujące wiedzę na temat bezpieczeństwa infrastruktury energetycznej. Studenci Akademii Pożarniczej będą mieli możliwość udziału w wizytach studyjnych w PGE Energia Odnawialna, co pozwoli im na bezpośrednie zapoznanie się z funkcjonowaniem instalacji odnawialnych źródeł energii, w tym bateryjnych magazynów energii, oraz wyzwaniami związanymi z ich bezpieczną eksploatacją.

Co PGE ma do pokazania?

PGE Energia Odnawialna, spółka z grupy PGE, jest największym producentem zielonej energii w Polsce. W jej portfelu znajdują się farmy wiatrowe na lądzie i na morzu (projekty offshore w realizacji), elektrownie wodne oraz fotowoltaiczne, a także bateryjne magazyny energii. Obecnie spółka eksploatuje magazyny o łącznej mocy około 40 MW i pojemności 80 MWh, z czego największy znajduje się w Żarnowcu (nie mylić z elektrownią szczytowo-pompowej – to magazyn bateryjny postawiony obok). Do 2030 roku PGE planuje zwiększyć moc magazynów do 800 MW, co odpowiada mocy dużej elektrowni węglowej.

Każdy z tych magazynów to kilkadziesiąt kontenerów ustawionych na betonowych fundamentach, z instalacją chłodzenia, systemem przeciwpożarowym i stacją transformatorową. Dla strażaka, który podjeżdża do takiego obiektu po raz pierwszy, sceneria jest myląca – wygląda jak kontenerowy port, a nie elektrownia. Nie ma widać płomieni, nie ma dymu (bo ogniwa litowo-jonowe początkowo tylko nagrzewają się, emitując lotne związki organiczne), a systemy gaszenia mogą uruchomić się automatycznie. W takich warunkach podjęcie decyzji o wejściu do strefy zagrożenia, użyciu wody czy ewakuacji sąsiednich kontenerów wymaga wiedzy, której nie dają standardowe podręczniki pożarnicze. Dlatego wizyty studyjne studentów Akademii w obiektach PGE mają kluczowe znaczenie.

– Bezpieczeństwo jest jednym z kluczowych elementów odpowiedzialnej transformacji energetycznej. Wraz z rozwojem odnawialnych źródeł energii coraz większą rolę odgrywają bateryjne magazyny energii, które stabilizują pracę systemu. Współpraca z Akademią Pożarniczą pozwala nam połączyć praktyczne doświadczenie PGE Energia Odnawialna z zapleczem naukowym i eksperckim uczelni oraz wspólnie wypracowywać wysokie standardy bezpieczeństwa dla nowych technologii – powiedział Krzysztof Müller, Prezes Zarządu PGE Energia Odnawialna.

Rektor-Komendant o wyzwaniach

– Dynamiczny rozwój energetyki odnawialnej, w tym technologii takich jak bateryjne magazyny energii, stawia nowe wyzwania w obszarze bezpieczeństwa, zarządzania ryzykiem i ochrony infrastruktury krytycznej. Współpraca z PGE Energia Odnawialna umożliwi naszym naukowcom i studentom dostęp do praktycznej wiedzy oraz rzeczywistych doświadczeń, co w istotny sposób wzmocni proces kształcenia i badań naukowych – powiedział nadbryg. dr inż. Tomasz Klimczak, prof. uczelni, Rektor‑Komendant Akademii Pożarniczej.

Akademia nie zamierza ograniczać się do biernego odbioru wiedzy od PGE. W ramach porozumienia uruchomione zostaną wspólne projekty badawcze, w tym m.in. analiza zachowania się ogniw litowo-jonowych w warunkach pożaru przy różnym stopniu naładowania (im wyższy poziom naładowania, tym większe ryzyko thermal runaway). Naukowcy z Akademii będą mieli dostęp do danych pomiarowych z magazynów PGE (anonimowych, bez lokalizacji), co pozwoli na modelowanie scenariuszy awaryjnych i opracowanie procedur interwencji. Planowane jest także stworzenie krajowych wytycznych dla projektantów i operatorów magazynów energii, które będą uwzględniać wymagania ochrony przeciwpożarowej – coś, czego obecnie brakuje, ponieważ polskie przepisy budowlane i przeciwpożarowe nie nadążają za technologią.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu