Symulatory warte tyle co Dreamliner. PGL chce zakończyć zagraniczne podróże pilotów LOT-u

Polska Grupa Lotnicza planuje rozbudowę zaplecza szkoleniowego dla pilotów. Jednym z najważniejszych elementów inwestycji ma być zakup zaawansowanych symulatorów lotu, w tym urządzenia dla samolotów Airbus A220. Dzięki temu szkolenia i odnawianie uprawnień będzie można prowadzić w Polsce, ograniczając konieczność wysyłania pilotów za granicę. Według zapowiedzi prezesa PGL Radosława Stępnia symulator dla A220 może pojawić się już w 2027 roku.

Kluczowym elementem planów Polskiej Grupy Lotniczej są urządzenia typu Full Flight Simulator (FFS). To zaawansowane symulatory, które odwzorowują kokpit konkretnego typu samolotu, jego zachowanie w powietrzu oraz warunki wykonywania operacji lotniczych. Pozwalają pilotom ćwiczyć standardowe procedury, reagować na sytuacje awaryjne i zdobywać lub odnawiać uprawnienia wymagane do pilotowania określonych maszyn.

Polska Akademia Lotnicza dysponuje już symulatorami, między innymi dla Boeinga 737 MAX i Embraera 190. Nie są to jednak urządzenia Full Flight Simulator, które umożliwiają przedłużanie uprawnień pilotów liniowych na dany typ samolotu.

– Jesteśmy w trakcie negocjacji z LOT-em dotyczących odpowiednich umów, ponieważ jesteśmy niezależnymi podmiotami. Polska Akademia Lotnicza już posiada symulatory, m.in. dla Boeinga 737 MAX i Embraera 190, ale nie są to urządzenia Full Flight Simulator, które upoważniają do przedłużania uprawnień pilotów liniowych na dany typ statku. Naszym celem jest rozbudowanie tej infrastruktury właśnie o FFS – powiedział Radosław Stępień w rozmowie z WNP.

Jak zaznaczył prezes PGL, po uzgodnieniu warunków współpracy będzie można rozpocząć proces kontraktowania urządzeń. Na ich dostarczenie również trzeba będzie poczekać, ponieważ produkcja tak zaawansowanych symulatorów jest czasochłonna.

Airbus A220 w centrum planów

Szczególne znaczenie ma symulator dla Airbusa A220. Polska zamówiła 40 samolotów tego typu, z opcją na kolejnych 44. Rozbudowa zaplecza szkoleniowego ma więc związek z przygotowaniem infrastruktury i personelu do obsługi nowych maszyn.

– Jeżeli mówimy o A220, to taki symulator powinien pojawić się jak najszybciej i przyszły rok jest bardzo realnym terminem – zapowiedział Stępień. Oznacza to, że urządzenie mogłoby trafić do Polski w 2027 roku, choć jego uruchomienie zależy między innymi od przebiegu negocjacji i procesu zamówienia.

Airbus A220 to samolot pasażerski przeznaczony przede wszystkim do obsługi tras krótko- i średniodystansowych. W zależności od konfiguracji kabiny może przewozić około 100–150 pasażerów. Wprowadzenie go do eksploatacji wymaga nie tylko samych samolotów, lecz także odpowiednio przeszkolonych pilotów, personelu technicznego i przygotowanych procedur.

Własny symulator pozwoliłby prowadzić szkolenia na miejscu, co może ułatwić planowanie dostępności załóg i ograniczyć organizacyjne obciążenia związane z wyjazdami do zagranicznych ośrodków. W przypadku przewoźnika przygotowującego się do obsługi nowego typu samolotu dostępność odpowiedniej infrastruktury szkoleniowej staje się ważnym elementem wdrażania floty.

Inwestycja o wysokiej cenie

Zaawansowane symulatory lotu należą do kosztownych urządzeń. Ich cena zależy między innymi od typu samolotu, stopnia odwzorowania kokpitu i systemów pokładowych oraz zakresu wyposażenia. W przypadku najnowocześniejszych symulatorów pełnego lotu nakłady mogą sięgać dziesiątek milionów euro, a w niektórych konfiguracjach przekraczać 100 mln zł.

Nie chodzi przy tym wyłącznie o zakup samego urządzenia. Ośrodek szkoleniowy musi zapewnić odpowiednią przestrzeń, zaplecze techniczne, obsługę oraz procedury pozwalające prowadzić szkolenia zgodnie z wymaganiami lotniczymi. Znaczenie mają również umowy określające, kto będzie korzystał z symulatorów i na jakich zasadach.

Rozmowy PGL z LOT-em są istotne właśnie dlatego, że obie firmy funkcjonują jako odrębne podmioty. Ustalenia muszą więc określić zasady współpracy oraz wykorzystania infrastruktury. W dostępnych zapowiedziach nie przedstawiono jednak ostatecznej ceny planowanego symulatora A220 ani pełnego harmonogramu jego zamówienia.

Szersza rozbudowa Polskiej Grupy Lotniczej

Centrum symulatorowe jest częścią szerszych planów rozwoju PGL. Holding zapowiada również utworzenie spółki PGL Infrastruktura, która miałaby odpowiadać za budowę hangarów i utrzymanie infrastruktury technicznej w ramach projektu Port Polska.

Równolegle grupa planuje wejście w segment przewozów towarowych poprzez utworzenie odrębnej linii typu all-cargo, dysponującej własnymi samolotami frachtowymi. Nowy podmiot miałby uzupełniać działalność LOT Cargo, które zajmuje się przede wszystkim przewozem towarów w przestrzeni ładunkowej samolotów pasażerskich.

Poszczególne przedsięwzięcia odpowiadają na różne potrzeby sektora: symulatory mają wspierać szkolenie pilotów, nowa spółka infrastrukturalna rozwijać zaplecze techniczne, a przewoźnik cargo zapewnić dedykowane możliwości transportu towarowego. Skala realizacji tych planów będzie zależeć od zawieranych umów, dostępności finansowania oraz tempa przygotowania inwestycji.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu