Niektóre polskie miasta, w tym Katowice i Kraków, wprowadzają podatek od pustostanów, który może objąć niesprzedane mieszkania deweloperów. Przepisy mają zwiększyć wpływy samorządów i zdaniem ekspertów mogą znacząco wpłynąć na płynność finansową firm oraz ceny mieszkań. Warszawa na razie wstrzymuje się z decyzją.
- Podatek od pustostanów obejmuje mieszkania wybudowane, lecz niesprzedane i pozostające w rękach dewelopera, które według miast nie spełniają funkcji mieszkalnej, a stanowią element działalności gospodarczej.
- Stawka podatku dla takich lokali może być nawet 30-krotnie wyższa niż standardowa stawka dla mieszkań (np. 34 zł/mkw. zamiast 1,19 zł/mkw.).
- Katowice i Kraków już wprowadziły lub planują podatek od pustostanów, natomiast Wrocław, Olsztyn i Bydgoszcz rozważają podobne rozwiązania; Warszawa na razie nie zdecydowała.
- Podstawą dla nowych regulacji jest uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego dotycząca trwałych pustostanów, czyli lokali nabywanych lub budowanych w celach inwestycyjnych i nieużytkowanych na mieszkalnictwo.
- Eksperci podkreślają, że dodatkowy podatek może zwiększyć koszty prowadzenia działalności przez deweloperów, wpłynąć na rentowność inwestycji i pośrednio na ceny mieszkań na rynku.
Niektóre samorządy planują wprowadzenie podatku od pustostanów, który miałby obejmować także deweloperów posiadających nieruchomości niewynajęte lub niesprzedane. Obecnie Kraków i Katowice wyraziły poparcie dla takiego rozwiązania, podczas gdy Wrocław, Olsztyn i Bydgoszcz dopiero rozważają jego wprowadzenie, a Warszawa jest przeciwna.
Przykładem zastosowania nowych interpretacji podatkowych jest Katowice, które uznały, że mieszkania wybudowane, lecz niesprzedane i pozostające w rękach dewelopera, nie pełnią funkcji mieszkalnej, lecz stanowią element działalności gospodarczej. Oznacza to, że takie lokale mogą zostać objęte nowym podatkiem.
W praktyce wprowadzenie takiego podatku może wpłynąć na ceny mieszkań – deweloperzy mogą przerzucić dodatkowy koszt na kupujących, co może podnosić cenę nowych lokali. Dodatkowo może to skłonić firmy do szybszej sprzedaży nieruchomości, aby uniknąć opodatkowania, co z kolei może zwiększyć płynność rynku i skrócić czas, w którym mieszkania pozostają niesprzedane.
Takie lokale są objęte stawką podatku od nieruchomości właściwą dla działalności gospodarczej, co oznacza, że opodatkowanie może być nawet 30 razy wyższe niż w przypadku mieszkań przeznaczonych na cele mieszkaniowe – wynosi obecnie 34 zł za m² zamiast standardowych 1,19 zł za m².
Czy stolica opodatkuje deweloperów?
Za przykładem Katowic podążył już Kraków, wprowadzając podobne rozwiązania w nieco zmodyfikowanej formie, a także kolejne miasta rozważają ich wdrożenie – m.in. Wrocław, Olsztyn i Bydgoszcz.
W praktyce oznacza to, że deweloperzy posiadający kilkaset niesprzedanych mieszkań mogą zostać obciążeni dodatkowymi podatkami sięgającymi setek tysięcy złotych rocznie. Dla samorządów jest to narzędzie pozwalające na zwiększenie wpływów budżetowych, natomiast dla przedsiębiorców stanowi znaczący koszt, który może wpływać na płynność finansową, rentowność inwestycji, a w efekcie także na ceny mieszkań – wyjaśnia Łukasz Chacia, adwokat i wspólnik w Kancelarii Karaś Chacia i Wspólnicy.
Podstawą wprowadzenia wyższych stawek podatku od nieruchomości dla niektórych lokali jest niedawna uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego, która dopuszcza objęcie wyższą stawką budynków i lokali, które nie służą celom mieszkaniowym.
Nie dotyczy to jednak budynków mieszkalnych wykorzystywanych w ramach działalności gospodarczej, które już podlegają opodatkowaniu według najwyższych stawek.
Jak wyjaśnia Aldona Machnowska-Góra, zastępca prezydenta Warszawy, warunkiem zastosowania najwyższej stawki jest to, aby budynek mieszkalny lub jego część była faktycznie zajęta na prowadzenie działalności gospodarczej.
Co jest pustostanem?
Aldona Machnowska-Góra w odpowiedzi na interpelację wyjaśnia, że uchwała siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) odnosi się głównie do najmu długoterminowego.
W uzasadnieniu tej uchwały pojawia się wątek trwałych pustostanów, czyli budynków lub lokali nabywanych bądź budowanych w celach inwestycyjnych, traktowanych jako długoterminowa lokata kapitału oczekująca na wzrost cen. NSA wskazuje, że trwały pustostan powinien być opodatkowany stawką najwyższą, jednak nie precyzuje, kiedy lokal mieszkalny można uznać za trwały pustostan.
Obecnie brakuje jednolitej linii orzeczniczej, która jednoznacznie ustalałaby, że każdy niesprzedany lokal mieszkalny w posiadaniu przedsiębiorcy podlega opodatkowaniu według stawek gospodarczych, co pozostawia pole do interpretacji w praktyce.
Zródło: Property News

