Polska opowiada się za utrzymaniem uprawy tytoniu jako regionalnej, tradycyjnej gałęzi produkcji rolnej, podkreślając znaczenie sektora dla lokalnej gospodarki i ochrony miejsc pracy. Podczas COP11 w Genewie resort rolnictwa wskazał, że wszelkie decyzje dotyczące ograniczeń produkcji tytoniu muszą uwzględniać skutki społeczne i gospodarcze dla państw, w których uprawa tego surowca jest istotna.
- Polska nie zgadza się na ograniczenia wsparcia dla upraw tytoniu proponowane przez ekspertów WHO, podkreślając tradycyjny charakter sektora w naszym kraju.
- W Polsce uprawy tytoniu zajmują około 9 tys. hektarów, a z całym sektorem jest związanych blisko 600 tys. osób.
- Wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka aktywnie poszukuje partnerów do współpracy w ramach COP11, m.in. z Czechami.
- Resort podkreśla, że walka z uzależnieniem od nikotyny nie może odbywać się kosztem rolników i całych sektorów gospodarki.
- Protesty plantatorów tytoniu w Warszawie na początku listopada sprzeciwiły się dyrektywie akcyzowej KE, która mogłaby doprowadzić do bankructwa sektora upraw i przetwórstwa tytoniu.
W ramach przygotowań do COP11, czyli Konferencji Stron Ramowej Konwencji WHO ds. Kontroli Tytoniu (FCTC), na forum Unii Europejskiej nie udało się wypracować jednolitego stanowiska wszystkich państw członkowskich wobec zaleceń ekspertów WHO. Polska jasno opowiedziała się za utrzymaniem upraw tytoniu jako istotnej, regionalnej i tradycyjnej gałęzi produkcji rolnej, podkreślając znaczenie tego sektora dla rolników i lokalnych społeczności – poinformował resort rolnictwa.
Konferencja COP11 odbywa się w dniach 17-22 listopada w Genewie. Podczas spotkania omawiane są m.in. rekomendacje grupy ekspertów WHO dotyczące ograniczenia wsparcia finansowego dla upraw tytoniu oraz stopniowego redukowania produkcji tego surowca na poziomie krajowym. Polska, reprezentowana przez wiceminister rolnictwa Małgorzatę Gromadzką, akcentuje konieczność wyważenia polityki zdrowotnej z interesami rolników, szczególnie w regionach, gdzie uprawa tytoniu jest tradycyjnie znaczącym źródłem dochodów.
Resort zwraca uwagę, że decyzje podejmowane w ramach COP11 będą miały wpływ na strategie ograniczania produkcji tytoniu na poziomie międzynarodowym, a brak jednolitego stanowiska UE oznacza, że każde państwo członkowskie będzie mogło uwzględniać własne uwarunkowania gospodarcze i społeczne przy wdrażaniu rekomendacji WHO. Polska podkreśla, że rolnictwo tytoniowe powinno być traktowane w kontekście wsparcia dla tradycyjnych i regionalnych gospodarstw, tak aby nie narażać rolników na nadmierne obciążenia ekonomiczne w związku z międzynarodową polityką zdrowotną.
– Tegoroczne obrady mają kluczowe znaczenie dla kształtowania globalnej polityki antynikotynowej oraz przyszłości uprawy tytoniu w Polsce i innych krajach Unii – podkreślił resort rolnictwa we wtorkowym komunikacie.
W opinii Polski, wszelkie decyzje muszą uwzględniać nie tylko cele zdrowotne, ale także społeczne i gospodarcze konsekwencje dla państw, w których uprawa tytoniu jest istotnym elementem lokalnych gospodarek.
– Naszym celem jest zabezpieczenie interesu polskich rolników, dla których sektor tytoniowy ma ogromne znaczenie – wskazała Gromadzka.
– W ramach przygotowań do COP11 na forum Unii Europejskiej nie udało się wypracować wspólnego stanowiska państw członkowskich dotyczącego zaleceń ekspertów WHO. W tej sytuacji Polska zaprezentowała własne oświadczenie, w którym podkreśliła konieczność utrzymania uprawy tytoniu jako regionalnej, tradycyjnej i istotnej gałęzi produkcji rolnej w Polsce – poinformowało MRiRW.
Ministerstwo szuka partnerów do współpracy
Resort wskazał, że wiceminister Gromadzka aktywnie poszukuje partnerów do współpracy międzynarodowej w zakresie ochrony interesów polskich rolników, a działania te obejmują zarówno kontakty dwustronne, jak i inicjatywy na forum organizacji międzynarodowych. Już odbyło się spotkanie z Dyrektorem Generalnym ds. produkcji żywnościowej z Ministerstwa Rolnictwa Republiki Czeskiej, Jindrichem Fialką, podczas którego omawiano możliwości współpracy w obszarze rolnictwa, w tym produkcji tytoniu, oraz wymiany doświadczeń i dobrych praktyk w sektorze rolnym. W komunikacie resortu zapowiedziano, że w nadchodzących tygodniach planowane są kolejne spotkania i rozmowy z przedstawicielami innych krajów członkowskich UE, mające na celu wzmocnienie pozycji Polski w negocjacjach dotyczących polityki tytoniowej oraz ochrony lokalnego sektora rolnego.
Jak zapewniono, wsparcie polskich rolników jest jednym z priorytetów delegacji, a jednocześnie walka z uzależnieniem od nikotyny pozostaje ważnym celem polityki zdrowotnej. Resort zaznaczył jednak wyraźnie, że polityka ograniczania konsumpcji tytoniu nie może odbywać się kosztem polskich producentów i całego sektora gospodarczego, który obejmuje zarówno uprawy, jak i przetwórstwo oraz dystrybucję. Polska jest jednym z największych producentów tytoniu w Unii Europejskiej; obecnie uprawy tytoniu zajmują w kraju około 9 tys. hektarów, a z całym sektorem – od pola po produkt końcowy – związanych jest blisko 600 tys. osób. Z tego powodu propozycje ograniczenia wsparcia dla sektora tytoniowego w obecnym kształcie są dla Polski nie do przyjęcia, podkreślił resort w komunikacie.
Na początku listopada przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie miała miejsce manifestacja plantatorów tytoniu, którzy wyrażali swój sprzeciw wobec propozycji Światowej Organizacji Handlu (WTO) dotyczącej ograniczenia upraw tytoniu. Przedstawiciele sektora wskazywali, że przyjęcie takich regulacji doprowadziłoby do poważnego osłabienia lub wręcz upadku całego segmentu rolniczego w Polsce, zagrażając tysiącom miejsc pracy w produkcji i przetwórstwie tytoniu.
Sprzeciw plantatorów
Plantatorzy sprzeciwiali się dyrektywie akcyzowej Komisji Europejskiej (TED) opublikowanej w połowie czerwca tego roku. Dyrektywa ta przewiduje, że surowy tytoń dostarczany do punktów pierwszego przetworzenia ma być traktowany jak gotowy wyrób akcyzowy.
W opinii protestujących, wprowadzenie takich regulacji oznaczałoby konieczność złożenia kilkuset milionowych zabezpieczeń akcyzowych, co w praktyce jest kwotą około 60 razy wyższą niż dotychczasowe wymogi dla sektora. Plantatorzy zaznaczyli, że takie obciążenia finansowe byłyby niemożliwe do spełnienia, co doprowadziłoby do bankructwa polskich przedsiębiorstw zajmujących się uprawą i przetwórstwem tytoniu.
Źródło: MRiRW

