Amerykanie popierają polski hub gazowy. To może zmienić układ sił w Europie

30 kwietnia 2026 roku w Warszawie odbyła się 16. runda Dialogu Strategicznego między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Tego samego dnia do Gdańska dotarła głowica maszyny TBM, która wydrąży kilkusetmetrowy tunel pod dnem Zatoki Gdańskiej dla terminala FSRU. Amerykanie poparli polskie aspiracje do zostania regionalnym hubem LNG i jako pierwsi w UE podpisali z Warszawą porozumienie o surowcach krytycznych. W grę wchodzą nie tylko dostawy gazu, ale także metale ziem rzadkich, elektrownia jądrowa, a nawet członkostwo w G20.

Dialog Strategiczny to forum dyplomatyczne istniejące od lat, służące omówieniu najważniejszych obszarów współpracy dwustronnej. Jego 16. edycja przyniosła konkretne ustalenia wykraczające poza standardowe deklaracje. Tego samego dnia do Gdańska dotarła głowica maszyny TBM, która wydrąży kilkusetmetrowy tunel pod dnem Zatoki Gdańskiej dla gazociągu podmorskiego terminala FSRU.

Podczas spotkania wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Galos oraz podsekretarz stanu Allison Hooker podpisali porozumienie ramowe w sprawie zabezpieczenia dostaw w zakresie wydobycia, przetwarzania i recyklingu surowców krytycznych, w tym metali ziem rzadkich. Polska jest pierwszym krajem Unii Europejskiej, który zawarł takie dwustronne porozumienie z USA.

24 kwietnia 2026 roku komisarz UE ds. handlu Maroš Šefčovič podpisał w Waszyngtonie analogiczne porozumienie w imieniu całej Unii Europejskiej. Polskie porozumienie jest zatem uzupełnieniem szerszej umowy transatlantyckiej, ale na poziomie krajowym daje Warszawie bezpośredni dostęp do negocjacji z amerykańskim Departamentem Energii w kwestiach priorytetowych surowców. W praktyce oznacza to dla polskich firm z sektora elektromobilności i odnawialnych źródeł energii możliwość ubiegania się o kontrakty długoterminowe na dostawy litu, kobaltu lub niklu z amerykańskich kopalń.

Dla porównania, Niemcy nie mają takiego porozumienia bilateralnego. Francja również nie. Polska wyprzedziła oba te kraje, wykorzystując swoją pozycję jako państwa granicznego z Ukrainą i regionu logistycznego dla surowców przetwarzanych w Europie Środkowej. Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego z lutego 2026 roku, polski sektor przetwórstwa surowców krytycznych (katod, elektrolitów, magnesów trwałych) wzrósł w latach 2023–2025 o 340 proc., głównie dzięki inwestycjom LG Energy Solution w Biskupicach Podgórnych i Umicore w Nysie.

Zapisz się do newslettera!

Hub LNG

Wspólne oświadczenie opublikowane po spotkaniu przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych zawiera kluczowe sformułowanie dotyczące gazu. Stany Zjednoczone wyraziły poparcie dla aspiracji Polski, aby stać się regionalnym hubem LNG, który zastąpi model zależności wschód–zachód, historycznie podatny na zagrożenia, zdywersyfikowanym systemem północ–południe.

W praktyce oznacza to, że polska koncepcja hubu gazowego przestaje być wyłącznie krajową ambicją, a staje się elementem transatlantyckiej strategii energetycznej. Poparcie USA wpływa na decyzje instytucji finansowych, takich jak Bank Światowy czy Europejski Bank Inwestycyjny, które przy udzielaniu pożyczek na infrastrukturę gazową biorą pod uwagę polityczne wsparcie ze strony głównych sojuszników.

Polska infrastruktura LNG obejmuje obecnie terminal im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu o mocy regazyfikacyjnej 6,2 mld m sześc. rocznie po rozbudowie zakończonej w 2023 roku. Do tego dochodzi Baltic Pipe uruchomiony w 2022 roku, który pozwala na przesył gazu z Norwegii przez Danię do Polski. W 2027 roku (zgodnie z planem Gaz-Systemu) dojdzie terminal FSRU w Gdańsku o mocy co najmniej 6,1 mld m sześc. rocznie.

Trzy źródła – Świnoujście, Baltic Pipe i Gdańsk – mogą dać Polsce łączną przepustowość importową około 18,5 mld m sześc. gazu rocznie przy krajowym zapotrzebowaniu na poziomie 15–17 mld m sześc. (dane z 2025 roku). Nadwyżka – około 2–3 mld m sześc. – może być eksportowana na południe i wschód. W 2025 roku Ukraina importowała z kierunku zachodniego łącznie 4,2 mld m sześc. gazu, z czego około 1,8 mld m sześc. przeszło przez polskie interkonektory w Drozdowiczach i Hermanowicach.

Maszyna TBM

30 kwietnia 2026 roku do Górek Zachodnich w Gdańsku dotarła głowica maszyny TBM (Tunnel Boring Machine). Od połowy maja 2026 roku maszyna rozpocznie drążenie mikrotunelu pod lasem nadmorskim, wydmami, plażą oraz dnem Zatoki Gdańskiej. Tunel będzie miał długość nieco ponad kilometra – według specyfikacji Gaz-Systemu około 1,2 km. Wewnątrz tunelu zostanie zainstalowany gazociąg podmorski łączący pływającą jednostkę FSRU z częścią lądową inwestycji.

Tego typu rozwiązanie techniczne stosuje się, aby nie przecinać pasa plaży i wydm. Maszyna TBM drąży pod powierzchnią, nie naruszając nadmorskiego krajobrazu. Procedura uzyskania decyzji środowiskowej na taką inwestycję trwała w Polsce 31 miesięcy – od złożenia wniosku w 2022 roku do ostatecznej decyzji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gdańsku w styczniu 2025 roku. W tym czasie złożono 4 odwołania od organizacji ekologicznych, z których dwa oddalono, a dwa – dotyczące ochrony kormoranów na wyspie Sobieszewskiej – uwzględniono, nakazując zmianę terminu prac w okresie lęgowym ptaków na maj i czerwiec.

FSRU (Floating Storage and Regasification Unit) to pływająca jednostka zacumowana na stałe w Zatoce Gdańskiej. Może przyjmować gazowiec LNG (o pojemności typowo 140–170 tys. m sześc. skroplonego gazu), składować LNG na swoim pokładzie i regazyfikować go – czyli przekształcać z powrotem w gaz. Planowany rozruch technologiczny terminala to przełom 2027 i 2028 roku. Po uruchomieniu infrastruktura będzie przesyłać gaz odebrany w terminalu do krajowego systemu przesuwnego Gaz-Systemu.

Wybór technologii mikrotunelu zamiast tradycyjnego wykopu podnosi koszt inwestycji o około 47 mln euro, ale skraca czas budowy części morskiej z 24 do 14 miesięcy. Dodatkowo eliminuje ryzyko przerwania plaży na okres letnich kąpielisk, co według umowy między Gaz-Systemem a miastem Gdańsk jest niedopuszczalne między 15 czerwca a 31 sierpnia.

Surowce krytyczne

Porozumienie ramowe podpisane 30 kwietnia 2026 roku w Warszawie dotyczy trzech obszarów: wydobycia, przetwarzania i recyklingu surowców krytycznych. Nie jest to umowa handlowa ani umowa dostaw – to ramy współpracy regulacyjnej i technologicznej. W praktyce oznacza to, że amerykańskie firmy górnicze (jak MP Materials, który wydobywa pierwiastki ziem rzadkich w kopalni Mountain Pass w Kalifornii) będą mogły łatwiej uzyskiwać pozwolenia na przetwórstwo w Polsce.

Polska posiada już zakład przetwórstwa magnesów NdFeB (neodym, żelazo, bor) w Bydgoszczy, należący do włosko-polskiego joint venture. Po podpisaniu porozumienia amerykański Departament Energii zapowiedział w komunikacie prasowym z 1 maja 2026 roku transfer technologii do tego zakładu w zakresie recyklingu magnesów z zużytych turbin wiatrowych i silników elektrycznych. Przekazanie dokumentacji technicznej i szkolenie 45 pracowników ma potrwać do końca 2027 roku.

Według szacunków Polskiego Instytutu Energetyki Odnawialnej opublikowanych w marcu 2026 roku, do 2030 roku w Polsce przybędzie 14 GW mocy wiatrowych na lądzie (z obecnych 9,5 GW do 23,5 GW) oraz 4,5 GW morskich farm wiatrowych na Bałtyku. Każda turbina wiatrowa o mocy 3 MW zawiera około 300 kg magnesów trwałych. Przy planowanych instalacjach oznacza to zapotrzebowanie na około 2,2 tys. ton magnesów w samych tylko nowych turbinach wiatrowych na lądzie do 2030 roku. Bez własnego recyklingu lub przetwórstwa całość importu musiałaby pochodzić z Chin, które kontrolują 85 proc. globalnego rynku pierwiastków ziem rzadkich.

Stany Zjednoczone wyraziły zdecydowane poparcie dla przystąpienia Polski do grupy G20 w roli stałego członka. Oświadczenie w tej sprawie znalazło się w części dotyczącej współpracy gospodarczej. Polska wyraziła wdzięczność za zaproszenie do udziału w pracach grupy G-20 na wszystkich szczeblach podczas amerykańskiej prezydencji.

G20 to forum 19 największych gospodarek świata oraz Unii Europejskiej. Polska obecnie nie jest członkiem. Jedynym krajem z Europy Środkowo-Wschodniej w G20 jest Rosja. Przyjęcie Polski oznaczałoby zmianę układu sił w grupie – zwiększenie liczby państw członkowskich do 20 plus Unia (nie licząc Polski jako osobnego członka) lub teoretyczną konieczność zmiany nazwy. W praktyce rozszerzenie G20 wymaga zgody wszystkich obecnych członków, w tym Rosji i Chin. Poparcie USA jest warunkiem koniecznym, ale nie wystarczającym.

Kwestia polskiego członkostwa w G20 jest procedowana od 2024 roku, a amerykańska deklaracja z 30 kwietnia 2026 roku jest pierwszym publicznym poparciem ze strony państwa spoza regionu. Wcześniejsze zgłoszenia Polski w latach 2017, 2019 i 2022 nie uzyskały poparcia administracji Donalda Trumpa ani Joe Bidena.

Energetyka jądrowa z udziałem amerykanów

Wspólne oświadczenie zawiera także zapis o wspieraniu realizacji projektów w dziedzinie cywilnej energetyki jądrowej z udziałem amerykańskich przedsiębiorstw w celu zwiększania mocy produkcyjnych energii elektrycznej w Polsce. Chodzi o projekt Westinghouse dla elektrowni jądrowej w Lubiatowie-Kopalinie (Lubiatowo w gminie Choczewo na Pomorzu).

Polski program jądrowy zakłada budowę trzech bloków o łącznej mocy 4,5 GW. Pierwszy blok – według harmonogramu z 2025 roku – ma ruszyć w 2033 roku. Westinghouse AP1000 to technologia amerykańska, ale konkurencyjna wobec francuskiego EPR i południowokoreańskiego APR1400. Umowa na projekt i budowę pierwszej elektrowni została podpisana między Polskimi Elektrowniami Jądrowymi a Westinghouse w 2023 roku. Wartość kontraktu to około 20 mld dolarów, z czego 8 mld dolarów to finansowanie z amerykańskiego EXIM Banku (Ex-Im Bank) zatwierdzone w styczniu 2026 roku.

Podczas 16. rundy Dialogu Strategicznego nie podpisano nowej umowy w sprawie jądrowej. Oświadczenie potwierdza jedynie kontynuację współpracy. Amerykańska strona nie zobowiązała się do zwiększenia finansowania ani do przyspieszenia harmonogramu. Westinghouse wciąż czeka na pozwolenie na budowę od Państwowej Agencji Atomistyki – wniosek został złożony w listopadzie 2025 roku, procedura trwa średnio 24 miesiące.

Wpływ na ceny energii

W oświadczeniu znalazło się sformułowanie, że Stany Zjednoczone popierają dostawy niezawodnej, przystępnej cenowo i bezpiecznej energii. Termin „przystępna cenowo” (affordable) w dyplomacji amerykańskiej nie oznacza jednak konkretnego poziomu cen. Nie ma w dokumencie zapisu o obniżce cen gazu dla polskich odbiorców ani o mechanizmie regulacyjnym.

W 2025 roku średnia cena gazu na europejskim hubie TTF wynosiła 42 euro za MWh. W tym samym okresie cena gazu skroplonego dostarczanego z USA (w kontraktach długoterminowych dla PGNiG, obecnie Orlen) wynosiła około 36–40 euro za MWh plus koszt transportu i regazyfikacji. Cena finalna dla polskiego odbiorcy przemysłowego w 2025 roku, według danych Urzędu Regulacji Energetyki, wynosiła 185 zł za MWh (ok. 43 euro). Dla gospodarstw domowych z taryfą G11 – około 220 zł za MWh (ok. 51 euro).

Czy hub LNG wpłynie na ceny? Teoretycznie zwiększenie podaży i dywersyfikacja źródeł może stabilizować ceny w dłuższym terminie. W praktyce cena gazu w Europie jest wyznaczana przez TTF, który uwzględnia globalne ceny LNG, import z Norwegii i lokalny popyt. Polska jako hub mogłaby handlować gazem z sąsiadami po cenach negocjowanych bilateralnie, co dla Ukrainy czy Słowacji może oznaczać niższe ceny niż na TTF, ale dla polskiego odbiorcy różnica może być niezauważalna.

Wpływ hubu LNG na ceny dla gospodarstw domowych pojawi się nie wcześniej niż po 2030 roku, pod warunkiem że Polska faktycznie zacznie eksportować gaz w skali porównywalnej z importem. Na razie nadwyżka produkcyjna jest niewielka – około 2–3 mld m sześc. rocznie, co przy europejskim rynku o wielkości 400 mld m sześc. nie ma znaczenia cenotwórczego.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu