Nie da się wiecznie łatać stuletnich rur. Potrzebujemy nowej sieci wodociągowej, a nie kolejnych łat

​W polskich wodociągach woda przecieka jak przez sito. W starszych systemach straty sięgały nawet 60 procent produkcji, a za normę uznaje się już 20 procent jako poziom wysoki. Nie widać tego gołym okiem, ale słychać w rachunkach i czuć w suszy, która z roku na rok daje się we znaki. Samorządy ratują się łataniem dziur, bo na kompleksową wymianę sieci nie ma pieniędzy ani planu. Problem jednak narasta, a dziurawych rur nie da się naprawiać w nieskończoność. Potrzebujemy krajowego programu, nowoczesnych ujęć i odwagi, by wreszcie potraktować wodę podziemną jak kopalinę – cenną, odnawialną, ale nie niewyczerpalną.

Samorządowy Portal Komunalny bije na alarm w sprawie strat wody pitnej w naszych sieciach wodociągowych, przez które przecieka ona, jak przez sito. Jest to problem coraz poważniejszy szczególnie w obecnej sytuacji, kiedy susza daje się wszystkim we znaki, a wody pitnej jest coraz mniej. Portal tent trafnie diagnozuje, że problemem jest przestarzała infrastruktura wodno-kanalizacyjna i nieszczelności, których nie widać gołym okiem.

Uszczelnianie dziurawych sieci ma być podstawowym ratunkiem dla gospodarki woda. Portal podaje, że w sektorze wodociągowym straty przekraczające około 20 proc. produkcji wody uznaje się za wysokie. Tymczasem w Polsce, w części systemów, zwłaszcza starszych, zdarzały się okresy, gdy sięgały one nawet 60 proc. Receptą na te straty ma być usuwanie wszelkich nieszczelności sieci wodociągowej. Służyć ma temu owoczesna aparatura i odpowiednie diagnozowanie przepływów oraz technika szybkiej interwencji usuwania wszelkich awarii. Nie sposób odmówić słuszności i celowości tego rodzaju postulatom i działaniom zmierzającym do oszczędności setek milionów metrów sześciennych wody rocznie oraz związanych z tym strat liczonych w miliardach złotych. Choć jest to problem ważny i istotny, to jednak jakby nie pełny i tylko częściowo i doraźne zapobiegający wspomnianym startom wody pitnej.

Nowa sieć wodociągowa

Rzecz polega na tym, że lepiej mieć nową, trwałą i nowoczesną sieć wodociągową, aniżeli zadowalać się naprawianiem często nawet stuletnich przewodów wodociągowych. Samo naprawianie jest przedsięwzięciem doraźnym, chwilowo tylko poprawiającym sytuację, ponieważ stara sieć będzie coraz częściej ulegać awarii. Po prostu program nakładania łaty na łatę nie jest najlepszym rozwiązaniem. W Polskich miastach, miasteczkach, a nawet na wioskach potrzebna jest modernizacja starych urządzeń przesyłowych lub nawet ich nowa instalacja. Wiadomo, że natychmiastowa realizacja tego zadania jest niemożliwa tak ze względów finansowych, jak i wykonawczych. Nie oznacza to jednak, że program ten nie może być rozpisany na lata, a nawet na dziesiątki lat.

I nie może być on odsuwany w nieskończoność, bo brakuje na ten cel pieniędzy w budżecie. Jest to tylko częściowa prawda, a w rzeczywistości na wszystko brakuje odpowiednich funduszy. Za to od strony technicznej wydaje się, że przynajmniej w podstawowym wymiarze jest to możliwe, gdyż większe miasta mają swoje komunalne biura projektowe oraz zaplecze wykonawcze. Rzecz jest jednak w tym, że brak jest docelowych planów wymiany zużytej sieci wodociągowej w skali kraju. Ten zakres jest potrzeby dla zbilansowania potrzeb niezależnie od tego, jak będą one wielkie. Na razie nie wiemy ile to będzie kosztować, doraźnie zostawiając ten problem do rozwiązania zainteresowanym miastom i gminom. Te zaś, jak wspomniano stać jedynie na ratowanie tego co posiadają, metodą uszczelniania, która coraz bardziej daje o sobie znać zarówno wydatkami, jak i awariami.

Zapisz się do newslettera!

Program zdrowotny

Z drugiej strony nie jest to tylko program komunalny, a nawet ekonomiczny, jest to program zdrowotny, bo zdrowie mieszkańców naszego kraju zależy też od jakości wody pitnej. Trudności z utrzymaniem istniejącej sieci wodnej narastają od lat. Nie są one dostrzegane w skali państwa, gdyż odpowiedzialne za to służby ratują jak mogą ten przestarzały w skali kraju system wodociągowy. Jednakże narastająca susza powoduje, że w wodociągach tych jest coraz mniej wody, na dodatek sieć jest nieszczelna i tej wody jest coraz mniej. Nie zapobiegnie temu żadna ofiarność i zaradność bo zagadnienie staje się przyrodnicze, i choćby tylko częściowo zapobiec temu może zorganizowane działanie w skali kraju. jego skutkom.

Niezwykła kopalina

Tu musi wkroczyć państwo z szczegółowym rozpoznaniem lokalnych zbiorników wód podziemnych dla każdej gminy. Tych map żadna gmina nie jest w stanie samodzielnie wykonać. Z tych rozpoznanych struktur można wybudować nowe ujęcia, lub skojarzyć je z już istniejącymi. Podjęcie odpowiednich prac planistycznych jest w tej materii jeszcze najmniejszym wydatkiem, często nawet poniżej jednego procenta planowanych robót w terenie. Nowa siec wodociągowa i rezerwowe zbiorniki wód podziemnych to program nowoczesnej, zdrowej i bezpiecznej Polski od strony coraz groźniejszych zmian klimatycznych. Dostęp do wód pitnych, a generalnie w ogóle do wód użytkowych jest jednym z elementów również naszego bezpieczeństwa żywnościowego, ponieważ rolnictwo obok przemysłu jest jednym z największych jej konsumentów. Po to, aby kłopoty z dostępem do wody przestały nas prześladować potrzebna jest też zmian prawa, w którym woda zostanie uznana jako cenna kopalina, która należy szanować i ściśle kontrolować jej sensowny pobór. Skłania ku temu logika, według której woda podziemna spełnia wszystkie wymagania dla definicji kopaliny, jednak z powodów ogólnego do niej dostępu nie jest uznawana za kopalinę. Jest to kopalina niezwykła, bo odnawialna i praktycznie niewyczerpywalna przy jej racjonalnej eksploatacji.

Czyste rzeki

Podobnie zaostrzone winne być wymagania dotyczące zrzutu wód technologicznych i przemysłowych do cieków i rzek, które zasilają wody podziemne w skali kraju. Czy trzeba wtedy zamknąć te zakłady, które czynią to obecnie? Nie koniecznie, ponieważ można naśladować to co zrobili już inni. Otóż, nowe technologie odsalania wód są stosowane na Bliskim Wschodzie, gdzie ich głównym źródłem energetycznym stosowanym dla tego celu są modułowe reaktory jądrowe, o których od dawna mówi się w Polsce, ale nic się nie czyni w tej sprawie.

W Europie najbardziej zaawansowana w ich produkcji jest znana brytyjska marka luksusowych samochodów Rolls – Royce, które pod tą przykrywką od dziesięcioleci produkowały mini reaktory jądrowe dla brytyjskich łodzi podwodnych. Nasi czescy sąsiedzi właśnie kilka z nich zakupili dla swoich mikro potrzeb energetycznych.

Pierwszy krok

Podsumowując krajowym programem wód pitnych winna sterować rządowa instytucja wyposażona we wszystkie do tego potrzebne atrybuty prawa, finansów, programów i i ich wykonawców. Jeszcze raz trzeba się zastrzec, że nie od razu zbudowano Kraków, ale, już dziś musimy zrobić pierwszy krok w tym kierunku. Teraz po polsku

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu