Polski sektor kosmiczny wart 12 mld zł ma szansę na rozwój dzięki rosnącemu rynkowi globalnemu, ale potrzebuje finansowania i wsparcia państwa.
- Globalny rynek kosmiczny ma wzrosnąć do 1,8 bln USD do 2035 roku, z rocznym tempem wzrostu 9%, przewyższającym średnie tempo globalnego PKB.
- Polski sektor kosmiczny liczy około 170 podmiotów, z czego większość to małe firmy, a roczne przychody branży wynoszą około 300 mln zł.
- Polskie firmy uczestniczą w ponad 80 misjach ESA, zdobywając kontrakty na setki milionów złotych, głównie w segmentach obserwacji Ziemi i technologii satelitarnych.
- Kluczowym wyzwaniem pozostaje dostęp do finansowania, w tym niski poziom składki Polski do ESA, brak funduszy venture capital i długi okres zwrotu inwestycji.
- Rozwój sektora kosmicznego w Polsce zależy od strategicznej polityki państwa, wsparcia programów innowacyjnych i zwiększenia udziału krajowych firm w globalnym łańcuchu wartości.
Światowa gospodarka kosmiczna ma osiągnąć wartość 1,8 bln dolarów do 2035 roku, przy rocznym tempie wzrostu wynoszącym 9 proc., podała Agencja Rozwoju Przemysłu. W raporcie przygotowanym przez ARP wskazano, że taki rozwój stwarza możliwości dla polskich firm działających w sektorze kosmicznym, pod warunkiem odpowiedniego finansowania i strategii państwa.
Agencja Rozwoju Przemysłu przygotowała dokument pt. „Polski Sektor Kosmiczny 2025 r.”. Z raportu wynika, że polski sektor kosmiczny, w porównaniu z globalnym rynkiem wycenianym przez Polski Instytut Ekonomiczny na 464 mld dolarów, jest wciąż niewielki. Eksperci oszacowali jego wartość w szerokim ujęciu na ponad 12 mld zł, a technologie stricte kosmiczne na 5,3 mld zł. Liczebność sektora określono na około 170 aktywnych podmiotów.
Jak przekazano w raporcie, globalna gospodarka kosmiczna doświadczy „ niezwykłego wzrostu, rozszerzając się do 1,8 bln dolarów do 2035 roku, przy rocznym tempie wzrostu na poziomie 9 proc., które przewyższy globalny PKB”.
Autorzy raportu podkreślili także potencjał polskich firm kosmicznych na rynkach międzynarodowych, zwłaszcza w obszarze analizy danych satelitarnych.
– Kluczem do wykorzystania tych możliwości będzie zapewnienie odpowiedniego finansowania, rozwijanie innowacyjnych i konkurencyjnych cenowo rozwiązań oraz umiejętne pozycjonowanie się w niszach rynkowych – stwierdzono.
Kluczowa niepewność? Wysokość składki członkowskiej
Raport wskazuje, że dla polskich firm działających w branży kosmicznej kluczowym zagrożeniem jest niepewność dotycząca wysokości składki członkowskiej do Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Wskazano także na rosnące koszty prowadzenia działalności, które obniżają rentowność i ograniczają możliwość rozwoju spółek w tym sektorze.
Autorzy raportu przypomnieli, że w 2023 roku Polska wpłaciła do ESA 69 mln euro, co odpowiadało około 297 mln zł. Podczas posiedzenia rady ministerialnej w tym samym roku polska delegacja zadeklarowała składkę na lata 2023–2025 w wysokości 360 mln euro, z czego 200 mln euro miało być przeznaczone na opcjonalne programy ESA. Tymczasem w 2025 roku Polska przekazała do agencji około 28 mln euro składki obowiązkowej.
Z danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że od 2015 roku polskie firmy i instytucje badawcze zdobyły łącznie 595 kontraktów z ESA o wartości 270 mln euro. Eksperci podkreślili, że liczba tych kontraktów wzrosła znacząco w porównaniu do wcześniejszych lat. Według danych Związku Pracodawców Sektora Kosmicznego w ciągu dziesięciu lat członkostwa w ESA polskie podmioty zrealizowały kontrakty warte ponad 100 mln euro; około 150 firm zdobywało je bezpośrednio od agencji, a kolejna grupa działała jako podwykonawcy.
Projekty związane z obserwacją Ziemi stanowią około 40 proc. wszystkich kontraktów uzyskanych przez polskie podmioty w ESA. W przypadku 10 największych programów ESA udział ten wzrasta do 55 proc., co wskazuje na duże znaczenie tego segmentu w działalności polskich firm w sektorze kosmicznym.
Polskie firmy aktywnie uczestniczą w projektach kosmicznych
Polskie firmy i instytucje kosmiczne uczestniczą w szerokim zakresie projektów realizowanych pod auspicjami Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Do bardziej znanych przykładów należą m.in. kontrakt Sener Polska na opracowanie mechanizmów dla misji Vigil ESA, realizowany we współpracy z firmą Leonardo. Creotech Instruments bierze udział w misjach księżycowych ESA oraz w projektach związanych z tankowaniem satelitów na orbicie. Ponadto firma realizuje projekt MikroGlob Satelitarny System Obserwacji Ziemi na zlecenie Ministerstwa Obrony Narodowej, którego wartość wynosi 556,7 mln zł. CloudFerro wskazane zostało jako główny dostawca technologii i operator Copernicus Data Space Ecosystem, największego na świecie repozytorium danych satelitarnych programu Copernicus.
Obecnie współpraca polskich podmiotów z ESA obejmuje udział polskich inżynierów w ponad 80 misjach kosmicznych tej agencji. Dodatkowo polskie firmy uczestniczą w projektach realizowanych przez Agencję Unii Europejskiej ds. Programów Kosmicznych EUSPA. Jak podaje Polska Agencja Kosmiczna, całkowite dofinansowanie dla polskich podmiotów wyniosło około 7 mln euro. W ramach 24 projektów wzięło udział 21 różnych podmiotów, co obejmowało zarówno przedsiębiorstwa, jak i instytucje naukowe.
Polska dostawcą komponentów
Raport wskazuje, że Polska pełni obecnie rolę dostawcy komponentów i technologii w globalnym łańcuchu wartości sektora kosmicznego, co jest charakterystyczne dla krajów rozwijających swoją pozycję w tej branży. W polskim sektorze kosmicznym pracuje blisko trzy tysiące osób, a roczne przychody branży wynoszą około 300 mln zł.
– Choć to wciąż niewielka skala w porównaniu do najbardziej rozwiniętych ekosystemów kosmicznych Europy Zachodniej, w perspektywie regionu Europy Środkowo-Wschodniej Polska należy do liderów, a osiągnięcia ostatniej dekady stanowią solidną podstawę do dalszego wzrostu – ocenili autorzy raportu.
Z danych raportu wynika, że w 2024 roku w 21 wiodących firmach sektora zatrudnionych było 1268 osób, co stanowiło wzrost o ponad 30 proc. w porównaniu z okresem sprzed dwóch lat. Eksperci podkreślili, że w okresach przyspieszenia realizacji nowych kontraktów i projektów sektor potrzebuje nawet 250-270 nowych specjalistów rocznie.
– Dynamika ta jest silnie skorelowana z dostępnością finansowania publicznego, w szczególności ze składką Polski do ESA. Zwiększenie składki członkowskiej oznacza większy udział polskich firm w programach Agencji, a tym samym – znaczący wzrost zapotrzebowania na kadry inżynierskie, projektowe i biznesowe – ocenili.
Eksperci zwrócili uwagę na brak dedykowanego krajowego źródła finansowania projektów kosmicznych oraz trudności firm w pozyskiwaniu kapitału inwestycyjnego.
– Szczególnie problematyczny jest długi okres zwrotu z inwestycji oraz wydłużony czas wprowadzania produktów na rynek – uważają autorzy raportu.
W raporcie opisano również strukturę przedsiębiorstw działających w sektorze kosmicznym. Najliczniejszą grupę stanowią małe spółki – 39 firm, które napotykają ograniczenia przy realizacji kilku równoczesnych projektów. Drugą pod względem liczebności grupę tworzą mikroprzedsiębiorstwa – 11 firm, w większości startupy lub podmioty we wczesnej fazie rozwoju. Duże przedsiębiorstwa zidentyfikowano w liczbie 9.
– Zazwyczaj są to podmioty z sektora obronnego, lotniczego lub informatycznego. Ich rozwój w obszarze kosmicznym bywa jednak uzależniony od polityki całych grup kapitałowych oraz kierunków wsparcia ze strony państwa – uważają autorzy raportu.
Najmniej liczną grupę tworzą średnie przedsiębiorstwa – 4 firmy. Raport podkreśla, że wielkość i struktura sektora kosmicznego w Polsce wpływają na tempo rozwoju branży oraz zdolność krajowych firm do realizacji projektów w warunkach konkurencji europejskiej i globalnej.
Konkurencyjność zależna od finansowania
W raporcie przedstawiono strukturę kapitałową firm działających w polskim sektorze kosmicznym. 87 proc. przedsiębiorstw posiada kapitał polski, 11,3 proc. kapitał zagraniczny, a 1,6 proc. kapitał mieszany. Autorzy raportu oszacowali, że obecnie 35–40 proc. firm w tym sektorze można zaliczyć do segmentu usługowego.
– Znaczna część tego segmentu rozwija się na styku sektora kosmicznego i zaawansowanych technologii informatycznych, co stanowi jego przewagę konkurencyjną – ocenili.
Raport wskazuje także, że wzrost konkurencyjności sektora będzie zależał od dostępności wyspecjalizowanego finansowania, w tym funduszy venture capital rozumiejących specyfikę rynku space-tech, a także programów wspierających przekształcanie prototypów w produkty gotowe do komercjalizacji. Autorzy zaznaczyli również konieczność uwzględnienia sektora kosmicznego w krajowych dokumentach dotyczących rozwoju technologicznego, cyfrowego i obronnego.
– Z założenia, firmy realizujące projekty w ramach Europejskiej Agencji Kosmicznej mogą liczyć na marżę na poziomie 8 proc. Jednak rozwój technologii obarczony jest dużym ryzykiem, zatem zakładany poziom marży na wczesnych etapach rozwoju zazwyczaj jest niższy – poinformowali autorzy raportu.
Źródło: ARP

