Popłoch na Kremlu. Za chwilę wojna w Ukrainie może się skończyć

Rosja coraz mocniej odczuwa gospodarcze skutki przedłużającej się wojny. Deficyt budżetowy po czterech miesiącach 2026 roku sięgnął już 5,9 biliona rubli, przekraczając 3 proc. PKB. Przedstawiciele ministerstwa finansów i banku centralnego ostrzegli Władimira Putina, że obecne tempo wydatków wojennych jest nie do utrzymania i grozi destabilizacją gospodarki.

Według doniesień Bloomberga rosyjscy urzędnicy finansowi alarmują, że dalsze zwiększanie nakładów na front może wymagać drastycznych kroków: podwyżek podatków, cięć wydatków cywilnych lub sięgnięcia po dług. Kremlin staje przed wyborem: kontynuować wojnę na dotychczasowym poziomie czy ratować stabilność finansową kraju. Tymczasem resort obrony domaga się jeszcze większych funduszy, a Putin polecił znalezienie oszczędności poza armią.

Gospodarka Rosji na krawędzi

Deficyt budżetowy po pierwszych czterech miesiącach 2026 roku jest już większy niż w całym 2025 roku i przekracza 3 proc. PKB. Eksperci przestrzegają, że ewentualne zakończenie wojny i cięcie wydatków militarnych mogłoby wpędzić Rosję w recesję, bo obecnie gospodarka balansuje na granicy spadku, a produkcja zbrojeniowa sztucznie podtrzymuje wzrost. – Sytuacja jest coraz bardziej napięta. Dalsze finansowanie wojny na obecnym poziomie grozi załamaniem finansów publicznych – powiedział anonimowo przedstawiciel banku centralnego.

Paliwowy sojowy

Rosja zmaga się też z poważnym kryzysem paliwowym. Ukraińskie ataki na rafinerie sparaliżowały znaczną część sektora. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że Rosja utraciła 40 proc. swoich mocy przerobowych w przemyśle naftowym. W odpowiedzi Moskwa zakazała eksportu paliwa lotniczego do końca listopada, próbując zabezpieczyć rynek krajowy. Na okupowanym Krymie pojawiły się niedobory benzyny, limity sprzedaży i kolejki na stacjach. – Ukraina uderza nie tylko w eksportowe dochody Rosji, ale też w jej zdolność do zaopatrywania własnej gospodarki i wojska – skomentował prezydent Zełenski.

Mechanizm sprzężenia zwrotnego działa w obie strony: wojna niszczy sektor paliwowy, który generował pieniądze na wojnę, a jednocześnie wymaga coraz większych nakładów. Kremlin musi wybierać między finansowaniem frontu, stabilizacją cen paliw, cięciami wydatków cywilnych a wzrostem zadłużenia i podatków. Każda decyzja niesie ryzyko polityczne i gospodarcze.

Źródło: WNP.PL, Fot. Unsplash

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com