W 2025 roku na terenie Unii Europejskiej spłonęło ponad 1,07 miliona hektarów lasów – obszar większy od powierzchni Cypru. Pożary odnotowano w 25 z 27 państw członkowskich, a łączna skala zniszczeń (z sąsiednimi regionami) przekroczyła 2,24 miliona hektarów. Liczba pożarów była niemal dwukrotnie wyższa od średniej z lat 2006–2024. Portugalia i Hiszpania ucierpiały najbardziej.
- Długotrwała i gwałtowna fala upałów w pierwszych trzech tygodniach sierpnia 2025 roku okazała się punktem zwrotnym.
- Ukraina okazała się krajem najbardziej dotkniętym pożarami spoza Unii Europejskiej – przypadło na nią prawie 30 procent całkowitej spalonej powierzchni i prawie 40 procent odnotowanych pożarów w monitorowanych regionach (Europa, Bliski Wschód, Afryka Północna).
- Polska na razie pozostaje względnie bezpieczna – w 2024 roku odnotowano 1728 pożarów o łącznej powierzchni 342 hektarów, a w 2025 roku – 1914 pożarów o powierzchni 348 hektarów.
Kolejne suche pory roku powodują, że jest coraz mniej wody użytkowej, pitnej, przemysłowej i wszelkiej innej niezbędnej dla istnienia cywilizacji na Ziemi. Coraz bardziej katastrofalnie sprawa ta wygląda na naszym kontynencie. Kwietniowa analiza brytyjskiego portalu naukowego Innovation News Network, nie pozostawia, co do tego żadnych wątpliwości. Prezentuje ona jeden tylko aspekt tego procesu, którego wynikiem są pożary lasów.
Ich skala w minionym roku osiągnęła niespotykany dotąd poziom stając się najbardziej niszczycielskim sezonem pożarów, jaki kiedykolwiek odnotowano w całej UE. Sytuacja ta powtarza się w tym roku z aktualnym brakiem wiosennych opadów, a w nadchodzących miesiącach lata ma być nie wiele lepiej. Według danych satelitarnych Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów (EFFIS) w 2025 roku na terenie UE spłonęło ponad 1,07 mln hektarów lasów – obszar mniej więcej równy powierzchni Cypru. Jeśli uwzględnić sąsiednie regiony monitorowane przez EFFIS, w tym części Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, łączna powierzchnia spalonych gruntów przekroczyła 2,24 mln hektarów. Ten drastyczny wzrost świadczy o pogarszającej się tendencji w zakresie pożarów lasów, przy czym liczba pożarów w 2025 r. jest niemal dwukrotnie większa od średniej odnotowanej w latach 2006–2024. Pożary odnotowano w 25 z 27 państw członkowskich UE. Ominęły one jedynie Luksemburg i Maltę.
Długotrwała i gwałtowna fala upałów w pierwszych trzech tygodniach sierpnia minionego roku okazała się punktem zwrotnym. W Portugalii i Hiszpanii niemal jednocześnie wybuchły 22 duże pożary, których przyczyną były ekstremalne temperatury i susza. Tylko te pożary spowodowały zniszczenie lasów na obszarze ponad 460 000 hektarów, co stanowi około 43% wszystkich szkód spowodowanych pożarami lasów w UE w tym roku. Ten schemat odzwierciedla ogólną zmianę w dynamice pożarów lasów, przy czym cieplejsze i dłuższe lata stwarzają idealne warunki do szybkiego rozprzestrzeniania się pożarów i ich większej intensywności. Kryzys związany z pożarami lasów nie ograniczył się do Unii Europejskiej.
Lasy płoną na całym świecie
W regionach monitorowanych przez EFFIS, w tym w sąsiednich krajach europejskich, na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, pożary objęły dodatkowo 1,16 miliona hektarów. Ukraina okazała się krajem najbardziej dotkniętym pożarem spoza UE, na którą przypadło prawie 30% całkowitej powierzchni kraju objętej pożarem i prawie 40% odnotowanych pożarów w monitorowanych w regionach. Zatem ryzyko pożarów lasów nabiera coraz bardziej transgranicznego charakteru, co wymaga skoordynowanych strategii monitorowania i reagowania.
Alarmująca prognoza
Końcowa prognoza tej analizy jest alarmująca, a skala pożarów lasów w UE w 2025 roku stanowi poważne ostrzeżenie. Wraz z ciągłymi zmianami klimatycznymi, ryzyko pożarów na dużą skalę nie ogranicza się już do tradycyjnych ognisk. Staje się ono powszechnym i stałym wyzwaniem na całym kontynencie. Chociaż lepsza koordynacja, technologia i inwestycje wzmacniają zdolność Europy do reagowania, skala ostatnich pożarów wskazuje, że w nadchodzących latach zapobieganie i adaptacja będą równie ważne, jak samo gaszenie pożarów.
Wydaje się, że Polska chwilowo była poza ekstremalnymi pożarami. Według obecnej oceny Lasy Państwowe nie zauważają znaczącego wzrostu zagrożenia pożarowego w ostatnich latach. W 2024 r. odnotowano 1728 pożarów o łącznej powierzchni 342,27 ha; w 2025 r. – 1914 pożarów o łącznej powierzchni 348,07 ha. Jednocześnie opracowane przez tę instytucję sposoby zapobiegania podobnym pożarom lasów wydaja się być stale aktualne.
Zły pan, ale dobry sługa
Zapobieganie pożarom jest łatwiejsze i wielokrotnie tańsze niż walka z ogniem, gdy już wybuchnie. I tu pojawia się paradoks: im skuteczniej gaszone są małe pożary na porzuconych terenach, tym więcej niespalonego paliwa pozostaje w środowisku. To ono napędza później niekontrolowane megapożary.
Dlatego drugim, od wieków znanym narzędziem jest kontrolowane wypalanie.
Umiejętnie użyty ogień, w odpowiednim okresie i miejscu, pozwala bezpiecznie usunąć nadmiar łatwopalnej roślinności. Jak mówi stare przysłowie: ogień jest złym panem, ale dobrym sługą.
Lepiej zapobiegać, niż gasić
Telewizyjne i filmowe przekazy kochają moment, gdy samolot efektownie zrzuca wodę na płonący las. Heroizm jest fotogeniczny, prewencja – nie. Trudno pokazać w krótkiej rolce wieloletnią, żmudną pracę nad zmniejszaniem obciążenia ogniowego. Decydenci chętniej ustawiają się do zdjęć przy lśniących samolotach gaśniczych niż przy stadzie kóz.
Nic dziwnego, że wciąż inwestuje się fortuny w działania spóźnione zamiast w ciche, mało spektakularne procesy, które realnie obniżają ryzyko pożarów. Bo nikt nie przypisze sobie zasługi za katastrofę, która się nie wydarzyła, choć to właśnie zapobieganie jest prawdziwym bohaterstwem.
Strategia XX i XXI wieku
Rekordowy sezon 2025 stał się dla Europy bolesnym punktem zwrotnym. Skala zniszczeń pokazała, że model oparty głównie na gaszeniu pożarów przestaje wystarczać. Nie da się wygrać z pożarami XXI w. strategiami z XX w.
Bez równoległych działań prewencyjnych inwestowanie wyłącznie w sprzęt gaśniczy jest kosztowną iluzją bezpieczeństwa.
To jak zwiększanie dawki nieskutecznego leku albo składanie ludziom połamanych nóg bez naprawy dziurawych schodów.
Skutki suszy są równie tragiczne, choć może mniej spektakularne, jak dramaty powodziowe. Te ostanie objęte są krajowymi programami sukcesywnie realizowanymi każdego roku. Podobnego planu w skali kraju do walki z suszą na razie nie widać.
Być może, że nie jest jeszcze tak źle, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że krytyczny moment jest bardzo blisko. Jednak kiedy zostanie on pominięty, na ratunek może być już za późno.
Fot. Freepik

