RPP jednak tnie. Kredytobiorcy odetchną, ale na jak długo?

Rada Polityki Pieniężnej na posiedzeniu w dniach 3-4 marca 2026 roku obniżyła stopy procentowe o 0,25 pkt proc., ściągając stopę referencyjną z 4 do 3,75 proc. Decyzja zapadła mimo eskalacji konfliktu w Iranie, wzrostu cen ropy i osłabienia złotego. Czynniki krajowe – nowa projekcja inflacji, stabilizacja płac i słabsze dane z gospodarki – przeważyły nad geopolitycznymi obawami. Pytanie, czy ta obniżka nie była ostatnią w tym roku, bo Iran wisi nad inflacją jak widmo.

  • RPP zdecydowała się na obniżkę stóp o 0,25 pkt proc. mimo eskalacji konfliktu w Iranie, która w ostatnich dniach lutego wstrząsnęła rynkami. Analitycy spodziewali się, że geopolityczna niepewność, wzrost cen ropy i osłabienie złotego mogą skłonić Radę do wstrzymania się z ruchem. Ostatecznie przeważyły jednak czynniki krajowe: nowa projekcja inflacji i PKB, stabilizacja płac oraz słabsze odczyty sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej.
  • Stopa referencyjna spadła z 4 do 3,75 proc., a pozostałe stopy (lombardowa, depozytowa, redyskontowa) zostały odpowiednio dostosowane. To pierwsza obniżka w 2026 roku po dwumiesięcznej przerwie w cyklu luzowania polityki pieniężnej. Nowe stawki obowiązują od 5 marca.
  • Dla kredytobiorców to bezpośrednia ulga. Jak wylicza Bartosz Turek, spadek oprocentowania o 0,25 pkt proc. oznacza ratę niższą o około 12-16 zł na każde pożyczone 100 tys. zł. Związek Banków Polskich szacuje, że obniżki stóp od początku 2025 roku obniżyły ratę przeciętnego kredytu hipotecznego o ponad 530 zł, a w całym cyklu życia kredyt staje się tańszy nawet o 128 tys. zł.
  • Konflikt w Iranie pozostaje jednak kluczowym czynnikiem ryzyka. Wzrost cen ropy i gazu o 10 proc. może podbić inflację w Polsce o 0,5-0,7 pkt proc. Zdaniem ekonomistów RPP uznała obecny wzrost cen surowców za przejściowy, ale jeśli konflikt się przedłuży, przełoży się to na trwały wzrost kosztów produkcji i cen towarów, zmuszając Radę do zakończenia cyklu obniżek.
  • Związek Banków Polskich dostrzega perspektywę jeszcze jednej obniżki w 2026 roku (o 0,25 pkt), co dałoby stopę referencyjną na poziomie 3,5 proc. Wszystko zależy jednak od rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie. Kluczowa będzie konferencja prezesa NBP Adama Glapińskiego 5 marca oraz dalsze losy konfliktu – odblokowanie cieśniny Ormuz i powrót normalnych dostaw surowców mogą otworzyć drogę do dalszych cięć.

Gdy w ostatni weekend lutego 2026 roku Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły zmasowany atak na Iran, a Teheran odpowiedział rakietami na instalacje w krajach Zatoki Perskiej, analitycy rynkowi zaczęli gwałtownie weryfikować swoje prognozy dotyczące marcowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Konsensus, jaki ukształtował się na początku roku, zakładał powrót do obniżek po dwumiesięcznej przerwie, ale wydarzenia na Bliskim Wschodzie mocno skomplikowały ten obraz. Wzrost cen ropy, osłabienie złotego i rosnąca niepewność geopolityczna tworzyły ryzyko ponownej presji inflacyjnej, co w opinii wielu inwestorów mogło skłaniać Radę do wstrzymania się z decyzją. Tymczasem RPP, obradująca w dniach 3-4 marca, postanowiła jednak ciąć. Stopa referencyjna spadła z 4 do 3,75 procent, a nowe stawki obowiązują od 5 marca.

Co przesądziło o tej decyzji? Przede wszystkim dane fundamentalne, które dla członków Rady okazały się ważniejsze niż geopolityczna niepewność. Jak wskazuje Łukasz Śliwka, zarządzający funduszami VIG/C-QUADRAT TFI, za cięciem stały przede wszystkim stabilizacja dynamiki płac, inflacja znajdująca się w celu Narodowego Banku Polskiego oraz słabsze odczyty sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej. Dodatkowo Rada dysponowała już najnowszą projekcją inflacji i PKB, która – jak można domniemywać – potwierdziła trwałość spadku inflacji i brak presji na wzrost cen w perspektywie najbliższych kwartałów. Analitycy Pekao w komentarzu na platformie X podsumowali to krótko: czynniki krajowe grają pierwsze skrzypce, sytuacja geopolityczna jest drugorzędna.

Zapisz się do newslettera!

Bliski Wschód jako czynnik ryzyka, a nie przeszkoda

Choć konflikt w Iranie nie zablokował marcowej obniżki, jego znaczenie dla dalszych losów stóp procentowych w Polsce jest kluczowe. Ekonomiści zgodnie podkreślają, że Rada zdecydowała się na cięcie, uznając prawdopodobnie wzrost cen ropy za czynnik przejściowy, który nie zdąży na trwale odbić się na inflacji bazowej. Ryzyko polega jednak na tym, że jeśli konflikt się przedłuży, a ceny surowców pozostaną trwale podwyższone, przełoży się to na wzrost kosztów produkcji i finalnie cen towarów.

Adam Antoniak, ekonomista ING Banku Śląskiego, jeszcze przed decyzją RPP zwracał uwagę, że konflikt na Bliskim Wschodzie jest nowym czynnikiem ryzyka, który może wpłynąć na perspektywy inflacji i koniunkturę. Z jednej strony wzrost cen ropy może podbić ceny, z drugiej może potencjalnie ograniczyć wzrost gospodarczy i pogorszyć sentyment inwestycyjny. W jego ocenie rośnie ryzyko, że docelowo stopa procentowa nie spadnie tak nisko, jak zakładano wcześniej, czyli do 3,25 procent. Do czasu wyklarowania się sytuacji w Iranie i potencjalnego wpływu tej sytuacji na perspektywy inflacji trudno ocenić, czy RPP będzie gotowa do kolejnych obniżek w dalszej części roku.

Bartosz Turek, ekonomista i analityk rynku nieruchomości, dodaje, że cięcie stóp mogłoby dodatkowo osłabić złotego, który już i bez tego wyraźnie stracił na wartości w pierwszym tygodniu marca wobec dolara, euro czy franka. Ponadto wyraźny wzrost cen gazu i ropy może podnieść ścieżkę inflacji w bieżącym roku – o ile oczywiście działania Iranu będą w kolejnych dniach i tygodniach wpływały na dostawy surowców. Już sam wzrost cen ropy i gazu o 10 procent może podbić inflację w Polsce o około 0,5-0,7 punktu procentowego.

Kredytobiorcy i przedsiębiorcy odczują ulgę, ale pytanie na jak długo

Dla posiadaczy kredytów, zwłaszcza tych ze zmiennym oprocentowaniem, marcowa decyzja RPP to bezpośrednia ulga finansowa. Niższe stopy procentowe przekładają się na niższe raty, a skala oszczędności może być odczuwalna. Jak wylicza Bartosz Turek, spadek oprocentowania o 0,25 punktu procentowego oznacza ratę niższą o około 12-16 złotych na każde pożyczone 100 tysięcy złotych, w zależności od tego, jak długo kredyt ma być jeszcze spłacany.

Związek Banków Polskich w swoim komentarzu zwraca uwagę, że obniżki stóp procentowych, dokonane od początku 2025 roku, obniżyły ratę przeciętnego kredytu hipotecznego o przeszło 530 złotych. Dla kredytobiorcy, który zaciągnął standardowy kredyt w kwocie 450 tysięcy złotych na 20 lat, oznacza to spadek raty z 3694 złotych do 3159 złotych, a więc o 14,5 procent. Na poziomie całego cyklu życia kredytu, obniżka stopy referencyjnej o 2 punkty procentowe sprawia, że staje się on tańszy o ponad 128 tysięcy złotych.

Niższe stopy to także większa dostępność kredytów. Banki, przy niższych kosztach pieniądza, mogą pożyczać więcej, co oznacza, że rośnie grono osób, które mogą sobie pozwolić na zakup mieszkania na kredyt. Dla przedsiębiorców to z kolei tańsze kredyty inwestycyjne i obrotowe, co w warunkach słabnącego popytu i presji kosztowej może być istotnym wsparciem dla płynności finansowej i planów rozwojowych.

Perspektywa na 2026 rok

Kluczowe pytanie, jakie stoi dziś przed uczestnikami rynku, brzmi: czy marcowa obniżka była początkiem nowej serii cięć, czy raczej ostatnim akcentem cyklu luzowania polityki pieniężnej w tym roku. Związek Banków Polskich w swoim komentarzu po decyzji RPP dostrzega perspektywę na jeszcze jedną obniżkę stóp procentowych w 2026 roku, przy czym zastrzega, że mówi o relatywnie niewielkiej obniżce rzędu 25 punktów bazowych. Według ZBP rok 2026 możemy zakończyć ze stopą referencyjną na poziomie 3,5 procent.

Wszystko będzie jednak zależeć od rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie i jej wpływu na ceny surowców. Jeśli konflikt będzie się przedłużał, a ceny ropy i gazu pozostaną trwale podwyższone, RPP może zostać zmuszona do zakończenia cyklu obniżek i przejścia w tryb wyczekiwania. Jeśli jednak sytuacja się uspokoi, a ceny surowców wrócą do poziomów sprzed kryzysu, droga do dalszych, choć ostrożnych, cięć stanie otworem.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu