Rząd Donalda Tuska przyjął pakiet ustaw chroniących dzieci przed zagrożeniami cyfrowymi: zakaz smartfonów w szkołach podstawowych oraz obowiązek weryfikacji wieku na stronach pornograficznych.
Rząd Donalda Tuska przyjął 2 czerwca pakiet ustaw, które mają chronić dzieci przed zagrożeniami cyfrowymi. Kluczowe zmiany to zakaz korzystania ze smartfonów w szkołach podstawowych oraz obowiązek weryfikacji wieku użytkowników stron pornograficznych.
Premier podczas posiedzenia podkreślił, że uzależnienie dzieci od telefonów i dostęp nieletnich do treści pornograficznych to poważne problemy, które wymagają pilnych rozwiązań systemowych.
Rewolucja w szkołach. Telefon zostaje w szafce
Nowelizacja Prawa oświatowego wprowadza całkowity zakaz korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych umożliwiających komunikację lub rejestrowanie obrazu i dźwięku w publicznych szkołach podstawowych oraz w szkołach artystycznych realizujących kształcenie ogólne na tym poziomie.
Minister edukacji Barbara Nowacka potwierdziła, że rząd przyjął właśnie ten projekt. Oznacza to, że dzieci będą musiały zostawiać telefony w szafkach lub w specjalnie wyznaczonych miejscach.
Premier Donald Tusk podczas otwarcia posiedzenia rządu zwrócił uwagę, że rozwiązanie tego problemu będzie wymagało społecznej zgody i pełnej współpracy wszystkich środowisk.
Przyznał też, że jest świadomy, iż tego typu przepisy nigdy nie będą stuprocentowo skuteczne.
– To kompletnie nie ma nic wspólnego, mam nadzieję, z partiami czy z ideologiami – podkreślił szef rządu. W jego ocenie walka z cyfrowym uzależnieniem dzieci to sprawa ponadpodziałowa, wymagająca zaangażowania rodziców, nauczycieli i samych uczniów.
Koniec z klikaniem. Weryfikacja wieku na stronach pornograficznych stanie się faktem
Rząd przyjął także projekt ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w internecie. Główna zmiana polega na tym, że dostawcy tych treści zostaną zobowiązani do faktycznej weryfikacji wieku użytkowników. Dotychczas wystarczyło kliknąć okienko z potwierdzeniem ukończenia 18 lat, co było fikcją prawną i nie stanowiło żadnej realnej bariery dla dzieci i młodzieży.
Nowe przepisy nie narzucają dostawcom konkretnej metody weryfikacji. Mogą to być potwierdzenia wieku przez bankowość, operatorów sieci komórkowych, karty kredytowe lub portfele tożsamości cyfrowej. Ważne, aby mechanizm był skuteczny i jednocześnie nie naruszał prawa do prywatności dorosłych użytkowników.
Za brak zastosowania odpowiedniej weryfikacji dostawcom będzie grozić kara finansowa nakładana przez prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej w wysokości od 10 tysięcy złotych do maksymalnie 1 miliona złotych.
Pakiet idzie do Sejmu. Co dalej z nowymi przepisami
Rząd przyjął 2 czerwca także inne rozwiązania w ramach tego samego pakietu. Chodzi między innymi o przepisy przyspieszające usuwanie nielegalnych treści z sieci, takich jak materiały pedofilskie, oszustwa czy kradzież tożsamości. Jak przekazał minister Krzysztof Gawkowski, wszystkie te ustawy mają teraz trafić pod obrady Sejmu.
Rząd liczy na szybkie prace legislacyjne, choć premier Tusk zapowiedział, że będzie zabiegał o jak najszersze poparcie.
Nowe regulacje budzą mieszane uczucia. Z jednej strony eksperci i organizacje pozarządowe od lat alarmują, że dzieci mają nieograniczony dostęp do treści szkodliwych, a szkoły nie radzą sobie z cyfrowym chaosem na lekcjach.
Z drugiej strony pojawiają się głosy krytyczne dotyczące skuteczności zakazu smartfonów. Część nauczycieli obawia się, że przepisy będą trudne do wyegzekwowania, a uczniowie znajdą sposoby na ich obejście. Podobnie w przypadku blokady pornografii – pojawiają się pytania o to, czy polski urząd będzie w stanie skutecznie kontrolować zagraniczne serwery i czy nowe obowiązki nie uderzą w prywatność dorosłych użytkowników. Mimo to rząd wydaje się zdeterminowany, aby przepisy weszły w życie jeszcze w tym roku.
Fot. Unsplash

