Rok 2025 nie był łaskawy dla producentów farb w Europie. Konsumenci przesunęli wydatki z remontów na jedzenie i opał. Śnieżka wprawdzie odnotowała spadek sprzedaży o 3,2 proc., ale jej zysk netto wzrósł o 2,5 proc. do 73,9 mln zł, a dług netto w relacji do EBITDA spadł do 0,9. Konkurencja może tylko pozazdrościć.
- Przychody Śnieżki spadły do 772,5 mln zł, ale zysk netto poszedł w górę dzięki niższym kosztom logistyki i lepszej kontroli marż.
- W Polsce sprzedaż spadła tylko o 1,7 proc., czyli znacznie łagodniej niż średnia rynkowa – Śnieżka przejęła klientów od słabszych rywali.
- Kluczem do sukcesu okazało się Centrum Logistyczne uruchomione w 2022 roku – nowoczesny magazyn wysokiego składowania obniżył koszty transportu i magazynowania, ratując marże mimo spadających wolumenów.
Rok 2025 nie był łaskawy dla producentów farb i lakierów w Europie Środkowo-Wschodniej. Konsumenci, zmagający się z wysokimi kosztami życia, przesunęli wydatki z remontów i dekoracji mieszkań na inne kategorie – żywność, opał, wakacje. W całym regionie popyt na wyroby dekoracyjne spadał, a firmy raportowały niższe przychody i spadki marż. Jedna spółka wyróżniła się jednak z tego tła. Grupa Śnieżka, notowana na warszawskiej giełdzie, wprawdzie również odnotowała spadek sprzedaży, ale jej zysk netto poszedł w górę, a dług netto w relacji do EBITDA spadł do poziomu 0,9. W czasach, gdy konkurencja zaciskała pasa, Śnieżce udało się poprawić rentowność i zwiększyć udziały rynkowe w Polsce.
Wyniki opublikowane w kwietniu 2026 roku pokazują, że w minionym roku kalendarzowym grupa wygenerowała 772,5 miliona złotych przychodów ze sprzedaży, co oznacza spadek o 3,2 procent w porównaniu z rokiem 2024. Pomimo niższych wpływów, wynik EBITDA (zysk przed odsetkami, opodatkowaniem i amortyzacją) wzrósł o 0,6 procent, osiągając 143,7 miliona złotych, natomiast zysk netto zwiększył się o 2,5 procent do kwoty 73,9 miliona złotych. Dla inwestorów i analityków te liczby były pozytywnym zaskoczeniem, ponieważ większość konkurencyjnych firm w segmencie farb dekoracyjnych w Polsce i na Węgrzech raportowała spadki zysków rzędu kilku do kilkunastu procent.
40 lat na rynku i 4 marki
Grupa Śnieżka to firma z ponad 40-letnią historią, która wyrosła z państwowego przedsiębiorstwa założonego w 1984 roku w Luboniu pod Poznaniem. Po transformacji ustrojowej i prywatyzacji w latach 90., spółka przeszła długą drogę od producenta tanich farb do jednego z liderów rynku wyrobów dekoracyjnych w Polsce i w regionie. Dziś w grupie zatrudnionych jest ponad 1000 pracowników, a zakłady produkcyjne zlokalizowane w czterech krajach wytwarzają rocznie około 100 milionów kilogramów produktów do dekoracji i ochrony różnego rodzaju podłoży.
Kluczowe marki grupy to Śnieżka (najbardziej rozpoznawalna w Polsce, skierowana do szerokiego odbiorcy), Magnat (marka premium, pozycjonowana wyżej cenowo), Poli-Farbe (obecna głównie na rynkach wschodnich, w tym na Ukrainie) oraz Vidaron (marka budżetowa, dostępna w marketach budowlanych). Taka struktura portfela pozwala Śnieżce konkurować w różnych segmentach cenowych i geograficznych, co okazało się kluczowe w roku 2025, gdy konsumenci w poszczególnych krajach reagowali na kryzys w odmienny sposób.
Polska lepiej od średniej, Węgry gorzej
Sytuacja na poszczególnych rynkach była zmienna i odzwierciedlała różnice w kondycji gospodarek. Sprzedaż krajowa Śnieżki spadła o 1,7 procent rok do roku, do kwoty 566,9 miliona złotych. To spadek, ale – jak podkreślił prezes Piotr Mikrut – wynik znacznie lepszy od średniej rynkowej. W praktyce oznacza to, że Śnieżka zwiększyła swoje udziały rynkowe w Polsce, przejmując klientów od słabszej konkurencji. W branży farb dekoracyjnych, gdzie rynek jest silnie rozdrobniony (obok międzynarodowych gigantów takich jak AkzoNobel czy PPG działają dziesiątki małych, lokalnych producentów), nawet niewielkie przesunięcie udziałów procentowych przekłada się na miliony złotych przychodów.
Na Węgrzech przychody Śnieżki wyniosły 98,9 miliona złotych, notując spadek o 3,8 procent rok do roku. To dynamika słabsza od średniej rynkowej, co oznacza, że na tym rynku firma straciła nieco udziałów. Przyczyną mogła być silniejsza presja cenowa ze strony taniego importu z Turcji i Chin, a także gorsza koniunktura węgierskiego sektora budowlanego, który odczuł skutki ograniczenia unijnych funduszy dla Budapesztu.
Ukraina pod presją wojny
Najtrudniejszą sytuację Śnieżka odnotowała na Ukrainie, gdzie sprzedaż spadła o 6,3 procent rok do roku, do poziomu 75,5 miliona złotych. Trwająca od 2022 roku wojna z Rosją nadal destabilizuje ukraińską gospodarkę, a sektor budowlany – poza odbudową zniszczonej infrastruktury – nie notuje wzrostów. Mimo to Śnieżka utrzymuje swoją obecność na Ukrainie, gdzie działa pod marką Poli-Farbe, licząc na odbicie po zakończeniu działań wojennych i na udział w procesie odbudowy kraju. Dla porównania – niektórzy zachodni producenci farb całkowicie wycofali się z Ukrainy w 2022 roku, co Śnieżka wykorzystała, przejmując ich kanały dystrybucji.
Piotr Mikrut, prezes Śnieżki, w komentarzu do wyników wskazał, że trwający cykl obniżek stóp procentowych w Polsce przyniósł konsumentom oczekiwaną ulgę w kosztach finansowania kredytów, ale popyt w sektorze remontowo-budowlanym pozostał pod silną presją, ponieważ wydatki przesunęły się w inne obszary gospodarki. Mikrut dodał, że mimo niższej od zakładanej aktywności zakupowej konsumentów, w 2025 roku grupa wypracowała wyniki operacyjne na poziomie EBITDA porównywalne do osiągniętych rok wcześniej, notując przy tym wyraźniejszą poprawę zysku netto.
Poprawa zadłużenia
Jednym z najważniejszych osiągnięć finansowych Śnieżki w 2025 roku była znacząca poprawa struktury zadłużenia. Na koniec grudnia 2025 roku wskaźnik długu netto do EBITDA obniżył się do poziomu 0,9, wobec 1,4 w roku poprzednim. To oznacza, że firma spłaciła część zobowiązań i jest obecnie w stanie spłacić całe swoje zadłużenie netto z niespełna rocznego przepływu EBITDA. W branży, gdzie wysokie zadłużenie często ciąży firmom inwestującym w nowe moce produkcyjne, taki poziom długu jest uznawany za bezpieczny i dający przestrzeń do dalszego rozwoju.
W 2022 roku Śnieżka uruchomiła własne Centrum Logistyczne – największą inwestycję w dotychczasowej historii firmy. Nowoczesny magazyn wysokiego składowania z systemem zarządzania flotą i automatyczną identyfikacją palet pozwolił na optymalizację kosztów transportu i magazynowania, co w roku 2025, gdy ceny paliw i energii były wysokie, przełożyło się na wymierne oszczędności. To właśnie inwestycje w logistykę i efektywność operacyjną pozwoliły Śnieżce utrzymać marże mimo spadających wolumenów.
Rynek farb w Polsce
Rynek farb dekoracyjnych w Polsce jest wart około 2,5-3 miliardów złotych rocznie i od lat pozostaje w stagnacji, z niewielkimi wahaniami zależnymi od koniunktury w budownictwie i remontach. Liderem jest Śnieżka z około 20-25 procentami udziałów, tuż za nią plasują się międzynarodowe koncerny: niemiecki Caparol (należący do grupy DAW), holenderski AkzoNobel (marka Dulux) oraz amerykański PPG (marki Dulux? – uwaga: PPG posiada markę Dulux? Nie, Dulux to AkzoNobel; PPG ma marki takich jak Sadolin, Sigma). W ostatnich latach rynek przeszedł konsolidację – zniknęło kilka mniejszych, regionalnych marek, a dystrybucja skoncentrowała się w sieciach typu Leroy Merlin, Castorama, OBI i mniejszych składach budowlanych.
Śnieżka, dzięki silnej pozycji w kanale nowoczesnym (markety budowlane) oraz rozbudowanej sieci sprzedaży do sklepów niezależnych, zdołała w 2025 roku zwiększyć swoje udziały rynkowe w Polsce, mimo że cały rynek kurczył się. Prezes Mikrut w swoim komentarzu podkreślił, że obserwowany od kilku lat ogólnorynkowy spadek wolumenów wpłynął na przychody, ale na kluczowym rynku polskim skala korekty była znacznie łagodniejsza niż średnia dla całego sektora.
Ponad 100 milionów kilogramów produktów rocznie
Skala działalności Śnieżki robi wrażenie. Zakłady produkcyjne firmy, zlokalizowane w Polsce (Luboń, Dębica), na Węgrzech, Ukrainie i Białorusi (choć białoruski zakład pracuje w ograniczonym zakresie ze względu na sankcje i wojnę), wytwarzają rocznie około 100 milionów kilogramów produktów. To farby emulsyjne, farby olejne, lakiery, grunty, szpachle i inne chemie budowlane. Produkcja jest w dużej mierze zautomatyzowana – linie dozujące i mieszające pracują w systemie ciągłym, a kontrola jakości odbywa się na każdym etapie.
Dla porównania – 100 milionów kilogramów to mniej więcej tyle, ile waży 1000 wagonów kolejowych wypełnionych po brzegi. W praktyce oznacza to, że każdego dnia z fabryk Śnieżki wyjeżdża kilkaset ton produktów, które trafiają do tysięcy sklepów w Polsce, na Węgrzech, Ukrainie, Słowacji, w Czechach, Rumunii, Mołdawii, a nawet do krajów bałtyckich. Logistyka na taką skalę wymaga precyzyjnego planowania i koordynacji, zwłaszcza w czasach niestabilnych cen paliw.

