Presja importowa uderza w rentowność. Stalprodukt reaguje

Komisja Europejska wszczęła postępowanie wyjaśniające w sprawie zastosowania środków ochronnych wobec importu blach walcowanych płaskich ze stali krzemowej elektrotechnicznej o ziarnach zorientowanych (GOES) oraz kształtek i rdzeni (SLC). Import wzrósł odpowiednio o 109 proc. i 82 proc., a Stalprodukt – jako producent unijny bezpośrednio dotknięty presją importową – zapowiedział aktywne uczestnictwo w procedurze.

  • Komisja Europejska wszczęła postępowanie po gwałtownym wzroście importu. Zgodnie z zawiadomieniem opublikowanym w Dzienniku Urzędowym UE, import blach GOES wzrósł o 109 proc., a import kształtek i rdzeni SLC o 82 proc. w okresie od lipca 2024 r. do czerwca 2025 r. w porównaniu z poziomami z 2021 r. KE oceni, czy zwiększony import spowodował lub grozi spowodowaniem poważnej szkody dla producentów unijnych.
  • Stalprodukt, jako producent unijny, jest bezpośrednio dotknięty sytuacją rynkową. Spółka podkreśla, że rosnąca presja importowa wpływa na wolumen sprzedaży, udziały rynkowe i rentowność. Stalprodukt popiera prowadzone postępowanie i zamierza aktywnie uczestniczyć w procedurze, będąc jednym z podmiotów wspierających wniosek, który stał się podstawą wszczęcia postępowania.
  • Decyzja Komisji Europejskiej powinna zapaść w ciągu 9 miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, z możliwością przedłużenia tego terminu. Na obecnym etapie wynik postępowania – w tym ewentualne wprowadzenie, forma oraz zakres środków ochronnych – pozostają nieznane. Stalprodukt, notowany na GPW od 1997 roku, w 2024 roku osiągnął skonsolidowane przychody na poziomie 3,83 mld zł.

Komisja Europejska opublikowała w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej zawiadomienie o wszczęciu postępowania wyjaśniającego dotyczącego możliwości zastosowania środków ochronnych wobec importu do Unii Europejskiej blach walcowanych płaskich ze stali krzemowej elektrotechnicznej o ziarnach zorientowanych (GOES) oraz blach GOES w formie kształtek i rdzeni (SLC). To nie są zwykłe wyroby stalowe. GOES to specjalistyczna stal, która znajduje zastosowanie w sercu transformacji energetycznej – w transformatorach, silnikach elektrycznych i generatorach. Bez niej nie ma mowy o rozwoju sieci elektroenergetycznych, które muszą być modernizowane i rozbudowywane, by sprostać wyzwaniom związanym z odnawialnymi źródłami energii.

Postępowanie zostało wszczęte po tym, jak Komisja Europejska odnotowała istotny wzrost importu tych produktów na rynek Unii Europejskiej. Według danych zawartych w zawiadomieniu, import GOES wzrósł o 109 proc., a import SLC – o 82 proc. w okresie od lipca 2024 roku do czerwca 2025 roku w porównaniu do poziomów z 2021 roku. To nie są wahania, które można zignorować. Skala wzrostu wskazuje na celowe działania, które mogą mieć na celu obejście istniejących mechanizmów ochronnych i zdobycie udziałów w rynku kosztem europejskich producentów.

Zapisz się do newslettera!

Dlaczego to ważne dla polskiego przemysłu? Stalprodukt odczuwa presję

Stalprodukt, który od lat jest obecny na warszawskiej giełdzie, w swoim komunikacie nie pozostawia złudzeń. Spółka, jako producent unijny oraz podmiot wspierający wniosek będący podstawą wszczęcia postępowania, jest bezpośrednio dotknięta obecną sytuacją rynkową. Rosnąca presja importowa wpływa na wolumen sprzedaży, udziały rynkowe i rentowność. To nie jest teoretyczne ryzyko – to realne zagrożenie dla miejsc pracy, inwestycji i całego łańcucha dostaw w polskiej branży stalowej.

Stalprodukt to nie jest mały gracz. Skonsolidowane przychody spółki sięgnęły 3,83 mld zł w 2024 roku, a jej akcje notowane są na GPW od 1997 roku. Firma jest producentem i dystrybutorem wyrobów stalowych, a jej działalność obejmuje zarówno rynek krajowy, jak i eksport. Dla takiego podmiotu ochrona przed nieuczciwą konkurencją ma kluczowe znaczenie.

Czy KE wprowadzi cła? Decyzja w ciągu 9 miesięcy

Zgodnie z obowiązującą procedurą decyzja Komisji Europejskiej powinna zostać podjęta w terminie 9 miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, z możliwością jego przedłużenia. Na obecnym etapie wynik postępowania, w tym ewentualne wprowadzenie, forma oraz zakres środków ochronnych, pozostają nieznane. To oznacza, że producenci i importerzy muszą uzbroić się w cierpliwość, ale jednocześnie przygotować się na możliwe zmiany w strukturze handlu.

Jeśli KE uzna, że zwiększony import spowodował lub grozi spowodowaniem poważnej szkody dla producentów unijnych, może wprowadzić środki ochronne w postaci ceł lub limitów ilościowych. To z kolei mogłoby znacząco zmienić układ sił na europejskim rynku stali elektrotechnicznej.

Stalprodukt nie jest sam. Europejscy producenci walczą o rynek

Stalprodukt nie jest jedynym europejskim producentem, który odczuwa skutki nadmiernego importu. W całej Unii Europejskiej producenci stali krzemowej elektrotechnicznej zmagają się z podobnymi problemami. Dlatego postępowanie KE ma charakter ogólnoeuropejski, a jego wynik będzie miał znaczenie dla całego sektora. Stalprodukt, deklarując aktywne uczestnictwo w procedurze, staje się jednym z głosów polskiego przemysłu w tej sprawie.

Postępowanie KE to sygnał, że Europa nie zamierza biernie przyglądać się napływowi taniego importu, który zagraża rodzimej produkcji. Dla polskiego Stalproduktu to szansa na odzyskanie stabilności rynkowej i ochronę miejsc pracy. Dla całej branży – potwierdzenie, że mechanizmy ochrony rynku mogą działać, jeśli producenci aktywnie w nie włączają się w procedurę.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu