Ministerstwo Rozwoju i Technologii pracuje nad nowelizacją systemu rekompensat dla branż energochłonnych, która obejmie kolejne sektory, w tym produkcję nawozów, górnictwo rud żelaza i wytwarzanie płytek ceramicznych. Równolegle resort przygotowuje program tymczasowego obniżenia cen energii od 2027 roku, oparty na nowych wytycznych Komisji Europejskiej. Dotychczasowe rekompensaty, wypłacane od sześciu lat, sięgnęły już 9,25 miliarda złotych, a w samym 2025 roku trafiło do 97 podmiotów blisko 2,92 miliarda złotych.
- Ministerstwo Rozwoju i Technologii przygotowuje nowelizację systemu rekompensat dla sektorów energochłonnych, która ma objąć nowe branże, w tym produkcję nawozów, górnictwo rud żelaza oraz wytwarzanie płytek ceramicznych.
- W ciągu sześciu lat funkcjonowania systemu do przedsiębiorstw trafiło już ponad 9,25 miliarda złotych wsparcia, z czego blisko 2,92 miliarda złotych wypłacono w samym 2025 roku dla 97 firm.
- Od 2027 roku rząd planuje wdrożenie programu tymczasowego obniżenia cen energii elektrycznej nawet o 50 procent średniej rocznej ceny hurtowej dla przedsiębiorstw energochłonnych.
- Nowy mechanizm wsparcia będzie oparty na wytycznych Komisja Europejska w ramach CISAF i obejmie maksymalnie połowę rocznego zużycia energii przez firmę przy minimalnej cenie 50 euro za MWh.
- Przedsiębiorstwa korzystające z programu będą zobowiązane do inwestycji w efektywność energetyczną, odnawialne źródła energii lub modernizację produkcji w celu ograniczenia emisyjności i kosztów systemowych.
Wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros poinformował, że prace nad nowelizacją ustawy o systemie rekompensat dla sektorów i podsektorów energochłonnych rozpoczęły się w styczniu 2026 roku. Ich zakończenie przewidziano na drugi lub trzeci kwartał tego roku.
Nowelizacja ma uwzględnić branże wskazane w grudniowej nowelizacji wytycznych Komisji Europejskiej. Jak wynika z informacji resortu, lista obejmuje m.in. produkcję nawozów i związków azotowych, górnictwo rud żelaza oraz wytwarzanie ceramicznych kafli i płytek. Rozszerzenie katalogu beneficjentów to odpowiedź na potrzeby sektorów, które dotychczas nie kwalifikowały się do wsparcia, a które szczególnie dotkliwie odczuwają presję rosnących kosztów energii i emisji CO₂.
Polski system rekompensat funkcjonuje od sześciu lat. W tym czasie, jak podaje MRiT, łączne wsparcie dla branż energochłonnych przekroczyło 9,25 miliarda złotych. W samym 2025 roku rekompensaty wyniosły blisko 2,92 miliarda złotych i trafiły do 97 podmiotów. To pokazuje skalę pomocy publicznej niezbędnej do utrzymania konkurencyjności sektorów, które w warunkach europejskich cen energii i kosztów emisji CO₂ nie są w stanie konkurować z producentami z regionów o niższych standardach środowiskowych.
Nowy program od 2027. CISAF i obniżka cen energii o połowę
Równolegle do nowelizacji ustawy rekompensatowej, Ministerstwo Rozwoju i Technologii planuje wprowadzenie programu tymczasowego obniżenia cen energii dla przedsiębiorstw energochłonnych od 2027 roku. Instrument ten oparty będzie na komunikacie Komisji Europejskiej z czerwca 2025 roku w ramach CISAF (Clean Industry Support Adjustment Framework).
Zgodnie z założeniami, program przewiduje możliwość obniżenia cen energii elektrycznej o maksymalnie 50 procent średniej rocznej hurtowej ceny rynkowej. Wsparcie będzie mogło objąć nie więcej niż 50 procent rocznego zużycia energii przez przedsiębiorstwo, przy zachowaniu minimalnej ceny 50 euro za MWh.
To kluczowe parametry. Minimalna cena 50 euro za MWh oznacza, że przedsiębiorstwa nie będą mogły otrzymać energii po cenie niższej niż ten poziom, co ma zapobiegać nadmiernemu subsydiowaniu i zakłócaniu konkurencji wewnątrz wspólnego rynku. Obniżka o połowę ceny hurtowej to jednak znacząca ulga dla firm, które dziś płacą za energię znacznie więcej niż ich konkurenci w Chinach czy Stanach Zjednoczonych.
Program nie będzie jednak bezzwrotną pomocą bezwarunkową. Beneficjenci będą musieli równocześnie inwestować w działania obniżające koszty systemu energetycznego i wspierające transformację przemysłową. To element, który ma zapewnić, że publiczne pieniądze nie zostaną przejedzone, ale posłużą do modernizacji i zwiększenia efektywności energetycznej polskiego przemysłu.
Jak zaznacza MRiT, rozwiązanie ma zapewnić stabilne wsparcie i poprawić konkurencyjność polskiego przemysłu energochłonnego w perspektywie średnio- i długoterminowej. Projekt ustawy umożliwiającej wdrożenie tymczasowego obniżenia cen energii jest obecnie w fazie dyskusji i przygotowań.
Presja na rewizję ETS i walka o przetrwanie przemysłu
Polskie działania wpisują się w szerszy, europejski kontekst walki o utrzymanie przemysłów energochłonnych na kontynencie. W połowie lutego 2026 roku przywódcy Niemiec, Francji, Czech i Belgii publicznie zakwestionowali dotychczasowy kształt systemu handlu emisjami (ETS), ostrzegając przed nadmiernymi kosztami dla przemysłu.
Cena uprawnień do emisji CO₂ spadła poniżej 70 euro za tonę, co analitycy odczytali jako sygnał erozji zaufania do systemu. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zasugerował możliwość przesunięcia lub rewizji ETS, a premier Czech Andrej Babiš wezwał do wprowadzenia pułapu cenowego na poziomie 30 euro za tonę.
Komisja Europejska ma przedstawić propozycje reformy ETS w marcu 2026 roku, a wcześniej – 25 lutego – opublikować projekt Industrial Accelerator Act (IAA), który ma wzmocnić unijny przemysł w sektorach kluczowych dla transformacji energetycznej. Polski program obniżenia cen energii wpisuje się w te działania, wykorzystując nowe wytyczne KE dotyczące wsparcia dla czystego przemysłu.
Znaczenie dla polskiej gospodarki. 2,92 miliarda w 2025 roku
Dla polskiej gospodarki system rekompensat i planowane obniżki cen energii mają kluczowe znaczenie. Sektory energochłonne, w tym hutnictwo, chemia, produkcja nawozów i materiałów budowlanych, generują znaczącą część PKB i zapewniają setki tysięcy miejsc pracy, często w regionach o podwyższonym bezrobociu strukturalnym.
W 2025 roku blisko 2,92 miliarda złotych trafiło do 97 podmiotów . To średnio około 30 milionów złotych na firmę, choć w praktyce wsparcie jest silnie skoncentrowane wśród największych graczy, takich jak ArcelorMittal, Grupa Azoty, Ciech czy Synthos.
Łącznie przez sześć lat system dostarczył przemysłowi ponad 9,25 miliarda złotych . To kwota porównywalna z rocznym budżetem kilku średnich miast, ale w skali potrzeb inwestycyjnych polskiego przemysłu wciąż niewystarczająca. Stąd nowy program, który ma odciążyć firmy w kosztach energii i umożliwić im konkurowanie na europejskim i globalnym rynku.
Inwestycje w zamian za tańszy prąd
Nowy program nie będzie jednak pomocą bez zobowiązań. Beneficjenci będą zobowiązani do inwestowania w działania obniżające koszty systemu energetycznego i wspierające transformację przemysłową. To może oznaczać konieczność realizacji projektów poprawy efektywności energetycznej, budowy własnych źródeł OZE, magazynów energii czy modernizacji linii produkcyjnych w kierunku niższej emisyjności.
Dla firm, które od lat borykają się z presją kosztową i niską rentownością, takie wymogi mogą stanowić dodatkowe wyzwanie. Z drugiej strony, to właśnie te inwestycje są warunkiem utrzymania konkurencyjności w dłuższej perspektywie. Bez nich polski przemysł pozostanie w pułapce wysokich kosztów energii i niskich marż, uzależniony od stałego wsparcia publicznego.
MRiT podkreśla, że program ma zapewnić stabilne wsparcie w perspektywie średnio- i długoterminowej . To sygnał, że rząd zdaje sobie sprawę, iż kryzys energochłonnych branż nie jest przejściowy, ale ma charakter strukturalny i będzie wymagał systematycznej pomocy przez wiele lat.
Prace legislacyjne w 2026 roku
Nowelizacja ustawy o systemie rekompensat ma zostać zakończona w drugim lub trzecim kwartale 2026 roku. Oznacza to, że nowe branże, w tym producenci nawozów, górnicy rud żelaza i wytwórcy płytek ceramicznych, mogliby skorzystać ze wsparcia jeszcze w tym samym roku lub najpóźniej od początku 2027 roku.
Program tymczasowego obniżenia cen energii, oparty na wytycznych CISAF, ma wejść w życie od 2027 roku. Obecnie projekt ustawy jest w fazie dyskusji i przygotowań. Resort nie ujawnia szczegółów dotyczących projektowanych przepisów, ale zapowiada, że rozwiązanie ma być zgodne z nowymi ramami pomocy publicznej zatwierdzonymi przez Komisję Europejską.
Dla polskiego przemysłu energochłonnego kluczowe będą najbliższe miesiące. Od kształtu nowych przepisów, wysokości dostępnego wsparcia i warunków jego uzyskania zależeć będą decyzje inwestycyjne, plany produkcyjne i, w ostatecznym rozrachunku, miejsce polskich firm na mapie europejskiego przemysłu.

