Szkoły branżowe nie nadążają za przemysłem. Luka dotyczy już operatorów maszyn

Polski system kształcenia zawodowego od lat przechodzi reformy, których celem jest lepsze dopasowanie oferty edukacyjnej do potrzeb rynku pracy. Mimo to luka kompetencyjna między oczekiwaniami pracodawców a przygotowaniem absolwentów pozostaje znacząca. W przemyśle maszynowym, spożywczym i budowlanym – trzech filarach polskiej gospodarki – braki dotyczą nie tylko specjalistów z wyższym wykształceniem, ale także operatorów maszyn, techników i rzemieślników. W 2026 roku Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało kolejną edycję prognozy zapotrzebowania na pracowników w zawodach szkolnictwa branżowego. Dokument ma pomóc samorządom w planowaniu kierunków kształcenia, ale rzeczywistość pokazuje, że sama zmiana oferty to za mało.

  • Lista zawodów o szczególnym zapotrzebowaniu na 2026 rok obejmuje m.in. automatyka, mechatronika, technika robotyka, operatora obrabiarek skrawających, technika spawalnictwa, betoniarza-zbrojarza, cieślę, dekarza, montera konstrukcji budowlanych. Nowością jest technik gospodarki nieruchomościami – odpowiedź na rosnącą liczbę mieszkań. Prognoza przygotowana w ujęciu krajowym i wojewódzkim pozwala uwzględnić regionalne specjalizacje (np. przemysł maszynowy w Wielkopolsce, spożywczy na Podlasiu).
  • 9 na 10 współczesnych zawodów wymaga podstawowych kompetencji cyfrowych, a do 2030 automatyzacja może dotknąć 49 proc. czasu pracy w Polsce. Tymczasem 57 proc. Polaków (16 mln osób) nie posiada choćby podstawowych kompetencji cyfrowych, a wskaźnik DESI plasuje Polskę na 24. miejscu w UE. Kluczowe kompetencje przyszłości to obok cyfrowych także społeczno-emocjonalne (praca w zespole, komunikacja) i poznawcze (krytyczne myślenie, rozwiązywanie problemów).
  • Mechanizm zwiększonego finansowania (znowelizowane przepisy prawa oświatowego) przewiduje wyższe subwencje dla szkół kształcących w zawodach deficytowych – ok. 2 tys. zł więcej na ucznia dla zawodów z listy krajowej i wojewódzkiej. Pracodawcy otrzymują wyższe dofinansowanie kształcenia młodocianych (wzrost o 2570 zł). Dobre praktyki to Klaster Edukacyjny INVEST in EDU (Wałbrzyska SSE) i program Zagrzewamy do nauki (Technikum Mechaniczne nr 5 w Warszawie i PGNiG TERMIKA) – 20 absolwentów pracuje u partnera, część prowadzi zajęcia.

W 2026 roku minister edukacji ogłosił wykaz 34 zawodów, dla których – ze względu na znaczenie dla rozwoju państwa – prognozowane jest szczególne zapotrzebowanie na rynku pracy. W przemyśle maszynowym na liście znalazły się zawody kluczowe dla transformacji Przemysłu 4.0: automatyk, mechatronik, technik automatyk, technik robotyk, technik mechatronik, operator obrabiarek skrawających, a także technik spawalnictwa. W budownictwie priorytetem są betoniarze-zbrojarze, cieśle, dekarze, monterzy konstrukcji budowlanych oraz operatorzy maszyn do robót ziemnych i drogowych.

Warto odnotować, że na liście krajowej pojawił się w 2026 roku nowy zawód – technik gospodarki nieruchomościami. Jak wyjaśnia Główny Urząd Statystyczny, wynika to z obserwowanego od lat wzrostu liczby mieszkań i nowych nieruchomości, co przekłada się na rosnące zapotrzebowanie na specjalistów do efektywnego zarządzania nieruchomościami, zarówno od strony technicznej, jak i ekonomicznej. To dobra wiadomość dla branży budowlanej i deweloperskiej, która od lat skarży się na brak wykwalifikowanej kadry do odbioru i utrzymania nowo powstających budynków.

Prognoza zapotrzebowania jest przygotowywana nie tylko w ujęciu krajowym, ale także wojewódzkim, co pozwala uwzględnić regionalne specjalizacje gospodarcze. W 2026 roku część wojewódzka prognozy obejmuje wszystkie zawody z listy krajowej oraz dwa dodatkowe zawody, będące specjalizacjami regionalnymi w danym województwie. Oznacza to, że w Wielkopolsce, gdzie dominuje przemysł maszynowy, priorytetem będą inni specjaliści niż na Podlasiu, gdzie silna jest branża spożywcza.

PISA nie pozostawia złudzeń. Uczniowie branżówek nie nadążają nawet za podstawami

Jednym z kluczowych wskaźników obrazujących problemy polskiego szkolnictwa zawodowego są wyniki Programu Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów. Badanie PISA wykazało, że uczniowie szkół branżowych osiągają stosunkowo słabe wyniki w zakresie ocenianych umiejętności, w tym rozumienia tekstu, kompetencji matematycznych i rozumowania naukowego. To fundamentalny problem, ponieważ stanowi on o ograniczonej zdolności absolwentów do dalszego uczenia się i adaptacji do zmieniających się warunków pracy.

Jak wskazuje raport ReferNet Polska przygotowany we współpracy z Europejskim Centrum Rozwoju Kształcenia Zawodowego Cedefop, Polska boryka się z niedopasowaniem umiejętności absolwentów do potrzeb rynku pracy oraz niedoborami kadrowymi w kluczowych zawodach. Problem ten jest dodatkowo potęgowany przez napływ uchodźców z Ukrainy, który zwiększa presję na system edukacji i rynek pracy, choć w niektórych branżach uchodźcy częściowo wypełnili luki powstałe po wyjeździe Polaków za granicę.

Najbardziej niepokojące są trzy obszary niedopasowania. Po pierwsze, kompetencje cyfrowe. Niski poziom umiejętności cyfrowych w społeczeństwie, który jest jednym z najniższych w Unii Europejskiej, przekłada się na trudności absolwentów w pracy z nowoczesnymi systemami produkcyjnymi opartymi na automatyce i robotyce. Po drugie, kompetencje społeczno-emocjonalne. Absolwenci często nie posiadają wystarczających umiejętności pracy w zespole, komunikacji, rozwiązywania problemów czy radzenia sobie ze stresem, co jest kluczowe w środowisku przemysłowym, gdzie praca zespołowa i komunikacja między zmianami decydują o bezpieczeństwie i efektywności. Po trzecie, kwalifikacje zawodowe. Programy nauczania nie zawsze nadążają za zmianami technologicznymi, co skutkuje luką między wiedzą teoretyczną a praktycznymi umiejętnościami wymaganymi przez pracodawców.

Do tego dochodzą wyzwania demograficzne. Zmiany demograficzne, w tym starzejące się społeczeństwo i malejąca liczba osób w wieku 15-24 lat, wpływają na liczbę uczniów szkół zawodowych. Choć w latach 2021/22 i 2022/23 liczba uczniów szkół średnich i policealnych kształcenia zawodowego utrzymywała się na poziomie zbliżonym do lat 2010/11, to trend demograficzny wskazuje na konieczność zwiększenia efektywności kształcenia, aby przy mniejszej liczbie absolwentów zaspokoić rosnące potrzeby rynku pracy.

Automatyka i robotyka to już nie przyszłość, to codzienność

Przemysł maszynowy przechodzi głęboką transformację w kierunku Przemysłu 4.0, która opiera się na automatyzacji, cyfryzacji i integracji łańcucha wartości. Jak podkreśla serwis biznes.gov.pl, Przemysł 4.0 to zaawansowana cyfrowa transformacja procesów produkcyjnych, usług i modeli biznesowych, która wymaga nowych kompetencji, w tym umiejętności pracy z chmurą obliczeniową, sztuczną inteligencją, big data i internetem rzeczy. Dla absolwentów szkół branżowych oznacza to, że wiedza zdobyta przed pięcioma czy dziesięcioma laty jest już nieaktualna, a programy nauczania muszą być aktualizowane niemal co roku.

Kluczowe luki kompetencyjne w przemyśle maszynowym dotyczą przede wszystkim kompetencji cyfrowych i automatyki. Absolwenci kierunków mechanicznych często nie posiadają wystarczających umiejętności w zakresie programowania sterowników PLC, obsługi systemów wizyjnych czy diagnostyki zaawansowanych układów automatyki. Tymczasem na liście zawodów o szczególnym znaczeniu dla rozwoju państwa znajdują się automatyk, mechatronik, technik automatyk, technik robotyk i technik mechatronik. To nie są zawody przyszłości – to zawody, których brakuje już dziś.

Drugim obszarem deficytowym są umiejętności spawalnicze i materiałowe. Zawód technika spawalnictwa znajduje się na liście krajowej, co wskazuje na duże zapotrzebowanie na wyspecjalizowanych spawaczy. Luka kompetencyjna dotyczy przede wszystkim znajomości nowoczesnych technologii spawania, takich jak spawanie laserowe czy elektronowe, oraz umiejętności pracy z materiałami wymagającymi specjalistycznych procedur, jak stopy tytanu czy wysokowytrzymałe stale konstrukcyjne.

Trzecim, często pomijanym obszarem, jest myślenie analityczne i rozwiązywanie problemów. Automatyzacja procesów produkcyjnych wymaga od pracowników umiejętności analizowania danych, identyfikowania źródeł awarii i proponowania rozwiązań. Słabe wyniki polskich uczniów w zakresie rozumowania matematycznego i naukowego przekładają się na deficyty w tym obszarze. Pracodawcy z branży maszynowej podkreślają, że coraz rzadziej szukają pracowników, którzy potrafią tylko wykonywać polecenia. Potrzebują ludzi, którzy potrafią samodzielnie diagnozować problemy i podejmować decyzje.

Oczekiwania pracodawców w przemyśle maszynowym są jasne. Znajomość systemów CAD/CAM i umiejętność czytania skomplikowanej dokumentacji technicznej to podstawa. Umiejętność programowania i obsługi obrabiarek CNC to kolejny niezbędnik – operator obrabiarek skrawających znajduje się na liście krajowej. Coraz częściej wymagane są także kompetencje w zakresie cyberbezpieczeństwa w środowisku przemysłowym, co jeszcze kilka lat temu było domeną wyłącznie informatyków. I wreszcie – gotowość do ciągłego uczenia się i podnoszenia kwalifikacji. W przemyśle maszynowym zmiany technologiczne są tak szybkie, że pracownik, który przestaje się uczyć, w ciągu kilku lat staje się nieprzydatny.

Higiena i automatyka – dwie strony tego samego medalu

Przemysł spożywczy, choć często pomijany w dyskusjach o nowoczesnych technologiach, podlega intensywnej automatyzacji i cyfryzacji. Dodatkowo, branża ta podlega rygorystycznym wymogom sanitarnym i bezpieczeństwa żywności, które wymagają szczególnych kompetencji. W praktyce oznacza to, że absolwent, który trafia do zakładu spożywczego, musi łączyć wiedzę techniczną ze znajomością procedur higienicznych – a to połączenie w polskim systemie kształcenia zawodowego jest słabo rozwinięte.

Kluczowe luki kompetencyjne w przemyśle spożywczym dotyczą przede wszystkim kompetencji higieniczno-sanitarnych. Absolwenci często nie są wystarczająco przygotowani do pracy w środowisku wymagającym przestrzegania zasad HACCP, GMP i GHP. Brakuje praktycznego przygotowania do identyfikacji zagrożeń mikrobiologicznych i chemicznych. Tymczasem w zakładach spożywczych nawet drobne uchybienie w tym zakresie może skutkować wycofaniem całej partii produktu z rynku i wielomilionowymi stratami.

Drugim obszarem deficytowym jest automatyka i sterowanie procesami. Nowoczesne linie produkcyjne w przemyśle spożywczym są wysoce zautomatyzowane. Absolwenci kierunków mechanicznych i elektrycznych często nie mają doświadczenia w pracy z urządzeniami specyficznymi dla tej branży, takimi jak systemy CIP do czyszczenia instalacji, urządzenia chłodnicze, pasteryzatory czy homogenizatory. To nie są urządzenia, które można poznać na standardowych zajęciach w warsztatach szkolnych.

Trzecim wyzwaniem jest znajomość systemów jakości i zarządzania. Pracodawcy oczekują znajomości systemów zarządzania jakością, takich jak ISO 22000, BRC czy IFS, które są standardem w branży spożywczej. Absolwenci często nie mają pojęcia o tych wymaganiach, a w praktyce to właśnie one determinują codzienną pracę w zakładzie.

Oczekiwania pracodawców w przemyśle spożywczym są więc dwutorowe. Z jednej strony potrzebują osób, które znają procedury sanitarne i bezpieczeństwa żywności, z drugiej – umieją obsługiwać zautomatyzowane linie produkcyjne i diagnozować usterki. Potrzebują kompetencji w zakresie utrzymania ruchu i diagnostyki urządzeń, ale także świadomości znaczenia identyfikowalności produktów w łańcuchu dostaw. To połączenie sprawia, że w branży spożywczej trudno znaleźć pracowników, którzy spełniają wszystkie oczekiwania.

Przemysł budowlany. BIM, prefabrykacja i zielona transformacja zmieniają zasady gry

Przemysł budowlany przechodzi transformację, która być może jest mniej widoczna niż w przypadku maszynowego, ale równie głęboka. Chodzi o wdrażanie nowych technologii, takich jak modelowanie informacji o budynku BIM, oraz wymogi efektywności energetycznej i zrównoważonego budownictwa. Dla absolwentów szkół branżowych oznacza to konieczność opanowania narzędzi cyfrowych, które jeszcze kilka lat temu były używane wyłącznie przez architektów i konstruktorów.

Kluczowe luki kompetencyjne w przemyśle budowlanym dotyczą przede wszystkim technologii BIM. Umiejętność pracy z modelowaniem informacji o budynku staje się standardem w dużych projektach budowlanych, jednak tylko nieliczne szkoły zawodowe oferują kształcenie w tym zakresie. Efekt jest taki, że na budowach brakuje ludzi, którzy potrafią czytać modele 3D i wprowadzać do nich dane z terenu.

Drugim obszarem deficytowym są nowoczesne technologie montażu. Zawody takie jak betoniarz-zbrojarz, cieśla, monter konstrukcji budowlanych wymagają znajomości nowoczesnych technologii montażu prefabrykatów, systemów szalunkowych i rusztowań. Luka kompetencyjna dotyczy przede wszystkim umiejętności pracy z nowymi materiałami – kompozytami, materiałami izolacyjnymi nowej generacji, zaawansowanymi systemami mocowań. Tradycyjne metody, które jeszcze kilkanaście lat temu były standardem, dziś są wypierane przez rozwiązania wymagające innego zestawu umiejętności.

Trzecim wyzwaniem są kompetencje związane z efektywnością energetyczną. Rosnące wymagania dotyczące izolacyjności termicznej budynków i stosowania odnawialnych źródeł energii wymagają od pracowników budowlanych nowych kwalifikacji. Zawody takie jak dekarz, monter stolarki budowlanej czy technik dekarstwa są kluczowe z tego punktu widzenia. Dekarz musi dziś wiedzieć nie tylko, jak położyć dachówkę, ale także jak zamontować kolektory słoneczne czy panele fotowoltaiczne. Monter stolarki budowlanej musi rozumieć parametry termoizolacyjności okien i drzwi.

Oczekiwania pracodawców w budownictwie to przede wszystkim umiejętność czytania i interpretacji dokumentacji technicznej, która coraz częściej ma formę cyfrową. Znajomość nowoczesnych materiałów budowlanych i technologii montażu to kolejny niezbędnik. Kompetencje w zakresie BHP na budowie to podstawa, ale dziś oczekuje się także umiejętności pracy z narzędziami cyfrowymi do zarządzania projektami budowlanymi – aplikacjami do raportowania postępów, systemami do kontroli jakości czy narzędziami do zarządzania dokumentacją.

Kompetencje przyszłości. Cyfrowe i społeczne ważniejsze niż kiedykolwiek

Unia Europejska od lat wskazuje na potrzebę rozwoju kompetencji kluczowych, które decydują o przewadze na rynku pracy. Zgodnie z rekomendacjami Rady UE, do kompetencji kluczowych należą: kompetencje w zakresie rozumienia i tworzenia informacji, kompetencje w zakresie wielojęzyczności, kompetencje matematyczne, kompetencje w zakresie nauk przyrodniczych, technologii i inżynierii, kompetencje cyfrowe, kompetencje osobiste, społeczne i w zakresie uczenia się, kompetencje obywatelskie, kompetencje w zakresie przedsiębiorczości oraz kompetencje w zakresie świadomości i ekspresji kulturalnej.

Wśród nich kompetencje cyfrowe zajmują szczególne miejsce. Jak podaje Agencja Rozwoju Przemysłu, 9 na 10 współczesnych zawodów wymaga podstawowych kompetencji cyfrowych. Do 2030 roku automatyzacja może dotknąć nawet 49 procent czasu pracy w Polsce, co oznacza, że umiejętność pracy z technologiami cyfrowymi stanie się kluczowa nie tylko dla pracowników biurowych, ale także dla operatorów maszyn, mechaników czy techników. Kompetencje cyfrowe obejmują umiejętności korzystania z danych i informacji, porozumiewania się i współpracy z wykorzystaniem technologii cyfrowych, tworzenie treści cyfrowych, w tym programowanie, kompetencje związane z cyberbezpieczeństwem oraz rozwiązywanie problemów z wykorzystaniem narzędzi cyfrowych.

Polska stoi przed poważnym wyzwaniem w zakresie rozwoju kompetencji cyfrowych. Według danych z 2021 roku, niemal 16 milionów mieszkańców Polski w wieku 16-74 lata, czyli 57 procent, nie posiadało choćby podstawowych kompetencji cyfrowych. Wśród seniorów odsetek ten sięgał 90 procent. Jednocześnie wskaźnik DESI, czyli Indeks Cyfrowej Gospodarki i Społeczeństwa Cyfrowego, w 2022 roku plasował Polskę na 24. miejscu wśród 27 państw członkowskich Unii Europejskiej. Dla szkolnictwa branżowego oznacza to konieczność intensywnego działania w zakresie podnoszenia kompetencji cyfrowych uczniów, którzy często pochodzą z rodzin o niskim poziomie cyfryzacji i nie mają naturalnego środowiska do nabywania tych umiejętności.

Obok kompetencji cyfrowych, kluczowe znaczenie dla sukcesu zawodowego w przemyśle mają kompetencje społeczno-emocjonalne i poznawcze. Do kompetencji społeczno-emocjonalnych należą inteligencja emocjonalna i samoregulacja, umiejętność współpracy w zespole, skuteczna komunikacja, zarządzanie ludźmi oraz przedsiębiorczość. Do kompetencji poznawczych – krytyczne myślenie, rozwiązywanie problemów, kreatywność, adaptacyjność i gotowość do uczenia się. To właśnie tych kompetencji – zdaniem pracodawców – najbardziej brakuje absolwentom szkół branżowych.

Dobre praktyki

Kluczowym elementem skutecznego kształcenia zawodowego jest nauka oparta na pracy. W Polsce może ona przybierać różne formy i odbywać się w różnych miejscach – warsztatach szkolnych, centrach kształcenia ustawicznego, centrach kształcenia zawodowego lub bezpośrednio u pracodawcy. Wyróżnia się kilka form praktyk: zatrudnienie młodocianych dla osób w wieku 15-18 lat, staż uczniowski dla uczniów szkół średnich zawodowych i szkół branżowych I stopnia oraz kształcenie dualne oparte na współpracy szkoły z pracodawcą.

Pionierem łączenia szkolnictwa zawodowego i biznesu w Polsce jest Klaster Edukacyjny INVEST in EDU działający przy Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Klaster realizuje monitorowanie i prognozowanie zapotrzebowania na konkretne zawody, koordynację kontaktów między przedsiębiorcami a szkołami prowadzącymi kształcenie zawodowe, przygotowanie i wdrażanie pilotażowych programów współpracy przedsiębiorstw ze szkołami, zwiększanie dostępu do praktyk i staży oraz przygotowanie ofert dotyczących nabywania kwalifikacji i kompetencji zawodowych dostosowanych do oczekiwań pracodawców. Wymiernymi efektami działalności klastra są klasy patronackie, organizacja praktyk zawodowych i zajęć specjalistycznych przez przedsiębiorców oraz doposażenie pracowni i warsztatów.

Wzorcowym przykładem długoterminowej współpracy szkoły z pracodawcą jest program Zagrzewamy do nauki, realizowany od 2008 roku przez Technikum Mechaniczne nr 5 w Warszawie i PGNiG TERMIKA, dawniej Vattenfall Heat Poland. Program obejmuje organizację zajęć praktycznych i praktyk zawodowych dla klas patronackich, wzbogacanie bazy dydaktycznej, w tym pracowni zawodowych, doskonalenie kadry pedagogicznej, organizację dodatkowych zajęć w formach pozaszkolnych, wsparcie finansowe w ramach systemu stypendialnego dla najlepszych uczniów oraz przywrócenie na listę zawodów MEN zawodu technik energetyk. Efekty współpracy są wymierne – 20 absolwentów szkoły pracuje obecnie w PGNiG TERMIKA, a część z nich prowadzi zajęcia ze swoimi młodszymi kolegami. Jak podkreśla jeden z absolwentów, program umożliwił mu już na etapie edukacji w technikum zdobywanie fundamentalnej wiedzy praktycznej, a nie tylko teoretycznej.

W marcu 2025 roku w Ministerstwie Rozwoju i Technologii odbyło się spotkanie na temat dostosowania oferty edukacyjnej szkół zawodowych do potrzeb rynku pracy. Uczestniczyli w nim przedstawiciele Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Specjalnych Stref Ekonomicznych. Minister Krzysztof Paszyk podkreślił, że połączenie edukacji i biznesu zakłada współpracę szkół, przedsiębiorców oraz odpowiednich resortów w ramach tworzonych przy SSE klastrów edukacyjnych. To sygnał, że model wypracowany w Wałbrzychu może być upowszechniany w innych regionach.

Więcej pieniędzy dla szkół, które uczą deficytowych zawodów

Główne źródła finansowania edukacji zawodowej to subwencja ogólna budżetu państwa dla jednostek samorządu terytorialnego, dotacje celowe rządu centralnego, dochody własne jednostek samorządu terytorialnego, środki zagraniczne, głównie z funduszy unijnych, oraz Krajowy Fundusz Szkoleniowy wspierający pracodawców inwestujących w kształcenie ustawiczne pracowników.

Znowelizowane przepisy prawa oświatowego wprowadzają mechanizm zwiększonego finansowania dla szkół kształcących w zawodach deficytowych. Samorządy na 2027 rok otrzymają zwiększoną kwotę potrzeb oświatowych dla szkół kształcących w zawodach, na które prognozowane jest szczególne zapotrzebowanie na krajowym rynku pracy oraz szczególnie istotne zapotrzebowanie na poszczególnych wojewódzkich rynkach pracy. Mechanizm ten obejmuje większe finansowanie dla szkół – zwiększenie potrzeb oświatowych na ucznia o około 2 tysiące złotych dla zawodów z listy krajowej oraz zawodów o szczególnie istotnym zapotrzebowaniu z listy wojewódzkiej. Obejmuje także większe dofinansowanie pracodawcom – wzrost dofinansowania kosztów kształcenia młodocianych pracowników o 2570 złotych dla zawodów z listy krajowej oraz zawodów o szczególnie istotnym zapotrzebowaniu.

To rozwiązanie zapewnia stabilność finansową samorządów w kształceniu zawodowym, ponieważ decyzja o uruchomieniu kształcenia w zawodzie z listy krajowej przekłada się na wyższe finansowanie w ramach subwencji przez wszystkie lata nauki.

Rząd stawia na kompetencje cyfrowe

Kluczowe strategiczne dokumenty wpływające na kształcenie zawodowe w Polsce to Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, Strategia Rozwoju Kapitału Ludzkiego 2030, Strategia Zintegrowanych Umiejętności 2030 oraz Krajowy Plan Działań na rzecz Zatrudnienia.

W odpowiedzi na niski poziom kompetencji cyfrowych w Polsce, Rada Ministrów przyjęła w lutym 2023 roku Program Rozwoju Kompetencji Cyfrowych. Głównym celem programu jest stały wzrost poziomu kompetencji cyfrowych przez zapewnienie każdemu obywatelowi możliwości ich rozwoju stosownie do potrzeb. Program przewiduje rozwój edukacji cyfrowej na wszystkich etapach kształcenia, zapewnienie każdemu możliwości rozwoju kompetencji cyfrowych, wsparcie kompetencji cyfrowych osób pracujących, rozwój zaawansowanych kompetencji cyfrowych oraz wzmocnienie zarządzania i koordynacji działań w zakresie rozwoju kompetencji cyfrowych. W wyniku realizacji programu, do 2030 roku w szkoleniach weźmie udział ponad 1,5 miliona obywateli.

Transformacja cyfrowa i zielona znacząco zwiększają zapotrzebowanie na odpowiednie umiejętności. W Polsce umiejętności cyfrowe i zrównoważony rozwój środowiskowy są obecnie integrowane z programami kształcenia zawodowego. Nowe zasoby internetowe, takie jak Zintegrowana Platforma Edukacyjna, oraz mikrokredencjały w formie otwartych odznak, realizowane poprzez aplikację Badge+, to inicjatywy mające na celu poprawę umiejętności cyfrowych.

Co trzeba zmienić, by szkoła nie stała w miejscu

Na podstawie przeprowadzonej analizy można zidentyfikować kilka kluczowych wyzwań stojących przed polskim systemem kształcenia zawodowego. Po pierwsze, niedopasowanie umiejętności do potrzeb rynku pracy. Mimo wprowadzania reform, luka kompetencyjna między oczekiwaniami pracodawców a przygotowaniem absolwentów pozostaje znacząca, szczególnie w zakresie kompetencji cyfrowych i społeczno-emocjonalnych. Po drugie, niskie wyniki uczniów szkół branżowych w badaniach PISA. Słabe wyniki w zakresie umiejętności podstawowych ograniczają zdolność absolwentów do dalszego rozwoju i adaptacji. Po trzecie, niski poziom kompetencji cyfrowych. Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem kompetencji cyfrowych społeczeństwa, co bezpośrednio przekłada się na sytuację w szkolnictwie zawodowym. Po czwarte, wyzwania demograficzne. Starzejące się społeczeństwo i malejąca liczba osób w wieku 15-24 lat wymagają zwiększenia efektywności kształcenia. Po piąte, niewystarczająca współpraca z pracodawcami. Mimo dobrych przykładów, współpraca szkół z biznesem nie ma charakteru systemowego w skali całego kraju.

Rekomendacje dla poszczególnych branż są jasne. Dla przemysłu maszynowego kluczowe jest wzmocnienie kształcenia w zakresie automatyki, robotyki i programowania sterowników PLC, rozwój kompetencji cyfrowych ze szczególnym uwzględnieniem obsługi systemów CAD/CAM i obrabiarek CNC oraz wprowadzenie elementów Przemysłu 4.0 do programów nauczania – IoT, big data, sztuczna inteligencja w produkcji. Dla przemysłu spożywczego priorytetem powinna być integracja szkoleń z zakresu HACCP, GMP i GHP z programami nauczania, rozwój kompetencji w zakresie automatyki procesowej i systemów utrzymania ruchu oraz kształcenie w zakresie systemów zarządzania jakością i bezpieczeństwem żywności. Dla przemysłu budowlanego konieczne jest wprowadzenie technologii BIM do programów nauczania, rozwój kompetencji w zakresie nowoczesnych technologii montażu i materiałów budowlanych oraz kształcenie w zakresie efektywności energetycznej i odnawialnych źródeł energii.

Rekomendacje systemowe obejmują kontynuację i rozszerzanie mechanizmów finansowych – zwiększone finansowanie dla zawodów deficytowych powinno być kontynuowane, a lista zawodów objętych wsparciem regularnie aktualizowana. Rozwój klastrów edukacyjnych – model wypracowany przez Wałbrzyską Specjalną Strefę Ekonomiczną powinien być upowszechniany w innych regionach, z uwzględnieniem lokalnych specjalizacji gospodarczych. Inwestycje w kompetencje cyfrowe – konieczne jest dalsze wspieranie rozwoju infrastruktury cyfrowej w szkołach oraz podnoszenie kwalifikacji nauczycieli w zakresie wykorzystania nowych technologii. Wzmocnienie doradztwa zawodowego – potrzebne jest systemowe wsparcie doradztwa zawodowego, które pomoże uczniom świadomie wybierać ścieżki kształcenia odpowiadające potrzebom rynku pracy. Rozwój kształcenia ustawicznego – biorąc pod uwagę szybkie zmiany technologiczne, konieczne jest tworzenie elastycznych ścieżek doskonalenia zawodowego dla osób już pracujących, w tym poprzez mikrokredencjały i kwalifikacyjne kursy zawodowe.

Opracowano na podstawie: prognozy Ministerstwa Edukacji Narodowej na rok 2026, raportu ReferNet Polska i Cedefop, danych PISA, informacji Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, materiałów Ministerstwa Rozwoju i Technologii, danych Głównego Urzędu Statystycznego, raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego, publikacji Europejskiego Centrum Rozwoju Kształcenia Zawodowego Cedefop, informacji o programie Zagrzewamy do nauki oraz danych o Klastrze Edukacyjnym INVEST in EDU.

Fot. Unsplash

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com