Sieć fast food McDonald’s podpisała pięcioletnią umowę PPA z Grupą Tauron (2026-2030). Ponad 600 restauracji w Polsce będzie zasilanych energią z elektrowni wodnych i innych OZE. Model pay as produced oznacza, że McDonald’s płaci za prąd, gdy ten faktycznie popłynie z Wisły. Tauron odpowiada za bilansowanie i dostarcza gwarancje pochodzenia.
- Umowa PPA (Power Purchase Agreement) różni się od standardowej sprzedaży tym, że odbiorca kupuje energię bezpośrednio od producenta po stałej cenie na długi okres.
- McDonald’s kupuje nie tylko energię, ale także gwarancje pochodzenia wystawiane przez Urząd Regulacji Energetyki, które potwierdzają, że każda kilowatogodzina pochodzi ze źródeł odnawialnych.
- Dla Taurona umowa to prestiż i stabilizacja przychodów z elektrowni wodnych o łącznej mocy około 130 MW (roczna produkcja 300-400 GWh).
W ciągu najbliższych pięciu lat każdy cheeseburger, frytki i McFlurry sprzedane w polskich restauracjach McDonald’s będą miały swój udział w energii pochodzącej z elektrowni wodnych i innych odnawialnych źródeł. Sieć fast food, która w Polsce prowadzi już ponad 600 lokali i otwiera około 40 nowych każdego roku, zdecydowała się na długoterminową umowę zakupu zielonej energii od Grupy Tauron. Kontrakt, podpisany w kwietniu 2026 roku, obejmuje lata 2026-2030 i opiera się na modelu Power Purchase Agreement, czyli bezpośrednim zakupie energii od wytwórcy, z ominięciem zmiennych cen rynku spot.
Dla Taurona to nie jest pierwsza umowa PPA, ale z pewnością jedna z najbardziej prestiżowych. Dla McDonald’s – element globalnej strategii redukcji emisji gazów cieplarnianych o 50,4 procent do 2030 roku w stosunku do poziomu z 2018 roku. W praktyce oznacza to, że energia elektryczna zużywana przez restauracje, biura i zaplecze logistyczne będzie pochodzić z elektrowni wodnych należących do Grupy Tauron, a także z innych odnawialnych źródeł, które nie zostały szczegółowo wymienione w komunikacie, ale mogą obejmować farmy wiatrowe i fotowoltaikę.
Czym jest PPA i dlaczego McDonald’s wybrał akurat ten model
Umowa typu Power Purchase Agreement (PPA) różni się od standardowej sprzedaży energii tym, że odbiorca kupuje energię bezpośrednio od producenta, często z konkretnej, wskazanej w kontrakcie instalacji, po ustalonej z góry cenie na długi okres. W przypadku Taurona i McDonald’s jest to model pay as produced, czyli McDonald’s płaci za energię w momencie, gdy elektrownie wodne faktycznie ją produkują. To rozwiązanie wymaga od odbiorcy elastyczności, ponieważ produkcja z hydroelektrowni zależy od poziomu wody w rzekach i zbiornikach, a nie od bieżącego zapotrzebowania restauracji.
Dla sieci fast food, która ma kilkaset punktów poboru energii rozsianych po całej Polsce, taka umowa jest możliwa dzięki temu, że Tauron Sprzedaż będzie pełnił funkcję sprzedawcy energii i podmiotu odpowiedzialnego za bilansowanie. Innymi słowy, to Tauron będzie agregował wszystkie umowy PPA zawarte przez McDonald’s, umożliwiał kontraktację energii w oparciu o mechanizmy rynkowe z wykorzystaniem produktów notowanych na Towarowej Giełdzie Energii, a następnie dostarczał energię do każdej restauracji. McDonald’s nie musi samodzielnie bilansować różnic między produkcją z elektrowni wodnych a swoim rzeczywistym zużyciem – robi to za niego sprzedawca.
4 elektrownie wodne i gwarancje pochodzenia
Kluczowym elementem umowy jest zakup energii wytworzonej w czterech elektrowniach wodnych należących do Grupy Tauron. Spółka nie ujawniła w komunikacie, które konkretnie hydroelektrownie wchodzą w skład kontraktu, ale w portfelu Taurona znajdują się między innymi elektrownie wodne na rzece Sole i Wiśle, w tym część Zespołu Elektrowni Wodnych Porąbka-Żar (jedna z największych w Polsce elektrowni szczytowo-pompowych) oraz mniejsze obiekty w Czance, Łączanach i innych lokalizacjach. Łączna moc zainstalowana w elektrowniach wodnych Taurona wynosi około 130 MW, a roczna produkcja sięga 300-400 GWh, w zależności od warunków hydrologicznych.
McDonald’s kupuje nie tylko samą energię, ale także gwarancje pochodzenia, które potwierdzają, że każda kilowatogodzina dostarczona do restauracji pochodzi ze źródeł odnawialnych. Gwarancje pochodzenia są wystawiane przez Urząd Regulacji Energetyki i stanowią swoisty certyfikat, który uniemożliwia podwójne sprzedawanie tej samej zielonej energii różnym odbiorcom. Dla sieci fast food, która od lat komunikuje swoje działania na rzecz środowiska, posiadanie takich certyfikatów jest niezbędne, by nie narazić się na zarzuty greenwashingu.
Krzysztof Czajka, Wiceprezes Zarządu Tauron Sprzedaż, w oficjalnym komunikacie prasowym podkreślił, że Tauron potrafi zapewnić firmom elastyczne rozwiązania w zakresie zakupu energii, dostosowane do ich indywidualnych potrzeb biznesowych. Pakiet umów typu PPA zawarty z siecią restauracji McDonald’s jest tego najlepszym przykładem. Przez pięć najbliższych lat Tauron będzie dostarczać energię z elektrowni wodnych i innych odnawialnych źródeł do kilkudziesięciu podmiotów oraz kilkuset punktów poboru energii McDonald’s w Polsce.
Dlaczego McDonald’s potrzebuje stabilnych cen energii?
Dla sieci restauracji fast food, gdzie prąd jest jednym z głównych kosztów operacyjnych (chłodnie, frytkownice, klimatyzacja, oświetlenie, systemy POS), wahania cen energii na rynku hurtowym stanowią poważne ryzyko biznesowe. W 2022 i 2023 roku, gdy ceny energii w Polsce osiągnęły rekordowe poziomy (nawet ponad 2000 zł za MWh w kontraktach spot), wiele firm gastronomicznych musiało podnosić ceny, ograniczać godziny otwarcia lub w skrajnych przypadkach zamykać lokale. McDonald’s, dzięki umowie PPA z TAURONEM, unika tego ryzyka przez pięć lat – do 2030 roku.
Jakub Woropajew, Manager Zarządzający Maximized Collective Deals, odpowiedzialny za zarządzanie energią elektryczną dla systemu McDonald’s w Polsce, wskazał, że globalną ambicją marki jest redukcja emisji gazów cieplarnianych o 50,4 procent do 2030 roku w stosunku do roku 2018. To duża skala, bo już dziś w Polsce wspólnie z franczyzobiorcami prowadzonych jest ponad 600 lokali McDonald’s, a dynamika nowych otwarć zakłada około 40 lokali rocznie. Dlatego współpraca z Grupą Tauron i rozszerzenie miksu energetycznego o hydroenergetykę to kolejny, ważny krok na drodze transformacji energetycznej McDonald’s.
W praktyce oznacza to, że każda nowa restauracja otwierana w Polsce w latach 2026-2030 będzie od początku zasilana zieloną energią, a stare lokale zostaną stopniowo przekonwertowane na nowy miks. Ponieważ sieć rośnie o około 40 lokali rocznie, do 2030 roku łączna liczba restauracji może przekroczyć 800, a ich roczne zużycie energii sięgnie kilkudziesięciu gigawatogodzin.
Pay as produced – elastyczność po stronie odbiorcy
Model pay as produced, wybrany przez McDonald’s, jest jednym z mniej popularnych wariantów PPA, ale ma swoje zalety. Odbiorca płaci tylko za energię, która faktycznie została wyprodukowana, a nie za zadeklarowane moce. W przypadku elektrowni wodnych, których produkcja zależy od opadów i pór roku, oznacza to, że w mokrym roku McDonald’s kupi więcej energii, a w suchym – mniej. W praktyce Tauron będzie bilansował te różnice, dokupując brakującą energię na rynku lub sprzedając nadwyżki, ale cena dla McDonald’s pozostanie stała przez cały okres umowy.
Dla Taurona taki model jest korzystny, ponieważ gwarantuje zbyt na energię z elektrowni wodnych, które w przeciwnym razie musiałyby sprzedawać ją na rynku spot po zmiennych cenach. W okresach niskiego zapotrzebowania lub wysokiej podaży (np. w wietrzne i słoneczne dni) ceny mogą być bardzo niskie, a nawet ujemne, co uderza w rentowność wytwórców. Dzięki PPA z McDonald’s Tauron ma stabilny przychód z tych elektrowni przez pięć lat, niezależnie od wahań rynkowych.
Co jeszcze planuje sieć?
Redukcja emisji o 50,4 procent do 2030 roku to tylko jeden z celów McDonald’s na całym świecie. Sieć od lat inwestuje w opakowania z recyklingu, ogranicza użycie plastiku, testuje pojazdy dostawcze na prąd i modernizuje swoje lokale, by zużywały mniej energii. W Polsce, oprócz umowy z TAURONEM, McDonald’s współpracuje z dostawcami przy ograniczaniu marnowania żywności i promuje dietę roślinną (np. burger McPlant). W 2025 roku McDonald’s Polska poinformował, że 60 procent energii zużywanej przez jego restauracje pochodziło już ze źródeł odnawialnych, głównie z certyfikatów kupowanych na rynku. Umowa z Tauronem ma podnieść ten odsetek do 100 procent w latach 2026-2030, a dodatkowo – w przeciwieństwie do certyfikatów – energia będzie pochodzić z konkretnych, wskazanych w umowie elektrowni, a nie tylko z ogólnego puli zielonych certyfikatów. Dla konsumentów, którzy coraz częściej zwracają uwagę na ślad węglowy swoich zakupów, to ważny argument.

