TGE, PSE i Tauron uruchamiają wspólną platformę usług elastyczności, ułatwiającą pozyskiwanie i aktywację elastycznych zasobów w całej polskiej sieci energetycznej.
- Porozumienie TGE, PSE i Tauron tworzy ogólnokrajową platformę obrotu usługami elastyczności, umożliwiającą porównywanie ofert i jednolite rozliczenia.
- Usługi elastyczności polegają na czasowym zwiększeniu lub zmniejszeniu poboru lub generacji energii w określonym obszarze sieci, w odpowiedzi na przeciążenia lub wahania OZE.
- Platforma ma zwiększyć przejrzystość cen, poprawić aktywację usług i ułatwić zarządzanie lokalnymi ograniczeniami w sieci dystrybucyjnej i przesyłowej.
- W inicjatywie mogą uczestniczyć kolejni operatorzy systemów dystrybucyjnych, tworząc jeden rynek usług elastyczności w Polsce.
- Projekt zakłada współpracę technologiczną, produktową i regulacyjną, uwzględniając doświadczenia z pilotażu TAURON i rosnącą rolę magazynów energii oraz reakcji popytu.
Towarowa Giełda Energii, TAURON Dystrybucja oraz Polskie Sieci Elektroenergetyczne zawarły porozumienie, którego celem jest uruchomienie platformy obrotu usługami elastyczności. Mechanizm ten ma umożliwić rynkowe pozyskiwanie usług elastyczności oraz usprawnić ich aktywację i koordynację pomiędzy operatorem systemu przesyłowego a operatorami systemów dystrybucyjnych.
Platforma ma pełnić funkcję ogólnokrajowego miejsca, w którym operatorzy sieci będą mogli zamawiać usługi elastyczności od podmiotów dysponujących odpowiednimi zasobami. Oferty mają być porównywalne i rozliczane według jednolitych reguł, co pozwoli uporządkować proces składania zamówień oraz ich aktywacji. Narzędzie ma zwiększyć przejrzystość w zakresie cen oraz warunków świadczenia usług, a także ułatwić zarządzanie lokalnymi ograniczeniami w sieci, szczególnie tam, gdzie problemy pojawiają się okresowo i dotyczą konkretnych węzłów sieciowych.
Porozumienie ma charakter otwarty i nie jest ograniczone do trzech uczestniczących podmiotów. Kolejni operatorzy systemów dystrybucyjnych będą mogli włączyć się do współpracy, tworząc wspólną platformę dla całego rynku, dzięki czemu proces pozyskiwania i rozliczania usług elastyczności stanie się bardziej jednolity i dostępny w skali kraju.
Czym są te usługi?
Usługi elastyczności w systemie elektroenergetycznym polegają na tym, że w określonym obszarze sieci energetycznej czasowo zwiększa się lub zmniejsza pobór energii, albo zmienia poziom jej wytwarzania. Operatorzy sieci dystrybucyjnych i przesyłowych mogą korzystać z takich usług, które są świadczone przez wytwórców energii, magazyny energii, odbiorców aktywnych lub agregatorów, w zamian za wynagrodzenie. Mechanizm ten pozwala lepiej wykorzystywać istniejącą infrastrukturę sieciową oraz ograniczać przeciążenia, które mogą wystąpić lokalnie lub w skali systemu.
– Widzimy olbrzymią zmianę na rynku energetycznym i ta zmiana będzie jeszcze przyspieszać. Źródła odnawialne, jak wiadomo, nie są do końca sterowalne, jeśli chodzi o sposób ich pracy, co powoduje napięcia na rynku energii, bo ceny bardzo się zmieniają. Widać to po notowaniach, które potrafią przechodzić od cen ujemnych po bardzo wysokie kwoty, w zależności od dostępności OZE i tego, w jakim miksie system w danym momencie pracuje. Coraz częściej ze względów bilansowych musimy redukować pracę odnawialnych źródeł w sposób nierynkowy – a chcielibyśmy, by to dostosowanie działo się to na poziomie rynku – powiedział Grzegorz Onichimowski, prezes PSE.
– Ponadto, w obrębie sieci coraz więcej jest problemów poniżej PSE, w obrębie sieci dystrybucyjnych. Rynek elastyczności, który już rozwija się w wielu krajach europejskich, jest ciekawą propozycją, bo jest odwołaniem się do uczestników rynku – dodał Onichimowski.
Prezes PSE wskazał, że coraz więcej wyzwań pojawia się na poziomie sieci dystrybucyjnej, gdzie ograniczenia mają charakter lokalny i wymagają narzędzi działających w określonym czasie i miejscu sieci.
– Coraz więcej jest problemów poniżej PSE, czyli w obrębie sieci dystrybucyjnej, gdzie trzeba ograniczeniami sieciowymi w jakiś sposób zarządzać. Rynek elastyczności będzie się zmieniał wraz z nowymi źródłami elastyczności, a takimi źródłami są przede wszystkim wszyscy odbiorcy – stwierdził prezes PSE.
Operator powinien korzystać z usług, by zmniejszyć koszty
W kontekście lokalnych usług elastyczności zwracano uwagę na rolę reakcji popytu i magazynów energii, które mogą stabilizować system i obniżać koszty. Prezes PSE podkreślił, że operator przesyłowy również powinien móc korzystać z tych usług, aby zmniejszyć koszty związane z utrzymaniem równowagi w systemie energetycznym.
– Chcielibyśmy, aby te usługi były oferowane zarówno na tym najniższym poziomie, ale także, żebyśmy my jako operator sieci przesyłowej też mogli być klientem na te usługi. Prowadzimy przecież rynek usług bilansujących i nie da się ukryć, że ten rynek bardzo drogo nas kosztuje, a chcielibyśmy, żeby kosztował mniej – wskazał Onichimowski.
Maciej Mróz, wiceprezes TAURON Dystrybucji, zwrócił uwagę, że elastyczność sieci dystrybucyjnej przechodzi z fazy koncepcji do praktycznych zakupów usług oraz budowy podaży.
– Elastyczność sieci dystrybucyjnej wchodzi na rynek – i to powód do ogromnej dumy dla nas, operatorów sieci. Jeszcze kilka lat temu, gdy pojawiło się hasło usług elastyczności na poziomie sieci dystrybucyjnych, wiele osób pytało, czym one właściwie są. A to nic innego jak elastyczne zachowania po stronie wytwarzania lub odbioru energii, po to, aby operatorzy sieci dystrybucyjnych mogli lepiej, efektywniej i optymalniej wykorzystywać infrastrukturę oraz radzić sobie z ograniczeniami, które mają bardzo lokalny charakter – podkreślił Mróz.
Wiceprezes TAURON Dystrybucji dodał, że pierwsze projekty pilotażowe rozpoczęto dwa lata temu, kiedy największym wyzwaniem było znalezienie podmiotów zainteresowanych świadczeniem usług.
– Dwa lata temu uruchomiliśmy w TAURON Dystrybucji pierwszy projekt pilotażowy zakupu usług elastyczności. Wówczas największym wyzwaniem było znalezienie podmiotu, który chciałby takie usługi świadczyć. Wchodziliśmy na zupełnie nowy rynek. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej: rozwijamy obszar usług elastyczności bardzo mocno – zdiagnozowaliśmy ponad 90 lokalizacji, w których w pewnej perspektywie czasu będziemy takie usługi kupować. Po raz pierwszy to operator będzie płacił za określony rodzaj usług. To zupełnie nowy biznesowy model współpracy – stwierdził Mróz.
Ze strony Towarowej Giełdy Energii zaznaczono, że platforma usług elastyczności ma umożliwić operatorom bardziej efektywne zarządzanie siecią w okresie transformacji energetycznej.
– Platforma zapewni systemowi dystrybucji i operatorowi systemu przesyłowego efektywność w zarządzaniu siecią, tak aby sieć w trakcie transformacji nie była przewymiarowana. W niektórych lokalizacjach lepiej nie rozbudowywać nadmiernie infrastruktury, która w przyszłości może być tylko pomnikiem transformacji, ale zbudować infrastrukturę handlową w ramach platformy usług elastyczności, która pozwoli efektywnie zarządzać siecią – powiedział Piotr Listwoń, prezes TGE.
Na pierwszym etapie wdrażania platformy strony mają określić, jakie produkty będą oferowane na rynku usług elastyczności, a także opracować zasady weryfikacji transakcji pod kątem ich wykonalności oraz wpływu na pracę sieci przy różnych poziomach napięć. Jednocześnie zaznaczono, że wdrożenie wymagać będzie prac produktowych, technologicznych i regulacyjnych, a rozwój platformy będzie prowadzony we współpracy z innymi zainteresowanymi operatorami.
Źródło: TGE
Fot. TGE.

