Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy wdrażającej unijny program SAFE, który otwiera Polsce drogę do wykorzystania nawet 200 mld zł na modernizację sił zbrojnych. Teraz decyzja należy do prezydenta Karola Nawrockiego. Rząd zaprezentował szczegółową listę zakupów – od systemów artyleryjskich (28 proc.), przez obronę przeciwlotniczą (26 proc.), po Borsuki, Rosomaki i satelity. Aż 89 proc. środków ma trafić do polskiego przemysłu obronnego.
- Ustawa wdrażająca unijny program SAFE, po przyjęciu poprawek Senatu, trafiła na biurko prezydenta Karola Nawrockiego. Łączna pula środków dla Polski to około 200 mld zł, z czego 170 mld zł trafi bezpośrednio na projekty obronne, ponad 9 mld zł na mobilność wojskową, a ponad 7 mld zł na wzmocnienie Policji, Straży Granicznej i SOP. Decyzja prezydenta ma zapaść w ciągu najbliższych tygodni.
- Premier Donald Tusk podczas spotkania w zakładach PIT-RADWAR w Kobyłce przekonywał, że SAFE to projekt zaprojektowany w Polsce i odpowiadający na kluczowe potrzeby bezpieczeństwa. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz dodał, że to program patriotyczny, a każda minuta opóźnienia jest stratą dla bezpieczeństwa Polski. Szef SGWP Wiesław Kukuła nazwał SAFE „gamechangerem” w finansowaniu armii.
- Największa część środków (28 proc.) zostanie przeznaczona na systemy artyleryjskie – moduły ogniowe moździerzy Rak i haubic Krab oraz amunicję 155 mm. Kolejne 26 proc. trafi na obronę przeciwlotniczą, przeciwrakietową i systemy antydronowe, w tym rozwój systemu SAN i zestawów Piorun. To odpowiedź na doświadczenia z wojny w Ukrainie, gdzie kluczową rolę odgrywają zarówno artyleria, jak i obrona przed dronami.
- Program „Bezpieczny Bałtyk” obejmie budowę niszczycieli min typu Kormoran II, okrętu ratowniczego i hydrograficznego. W planach jest także rozwój satelitarnego systemu obserwacji Ziemi SAR oraz pozyskanie geostacjonarnego satelity telekomunikacyjnego, który ma zapewnić suwerenną łączność dla Sił Zbrojnych. Rząd zapowiada intensywną „dronizację” armii i inwestycje w cyberbezpieczeństwo, AI i walkę radioelektroniczną.
- Według deklaracji rządu aż 89 proc. funduszy ma zostać wydanych w polskim przemyśle obronnym. Skorzystają m.in. Huta Stalowa Wola, Mesko, Fabryka Broni „Łucznik” czy Wojskowe Zakłady Lotnicze. Senackie poprawki wprowadziły obowiązkową kontrolę antykorupcyjną przez ABW, SKW i CBA oraz wyłączenie spłaty pożyczki SAFE z limitu minimalnych wydatków obronnych, co zwiększy elastyczność budżetową MON.
Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy wdrażającej unijny program SAFE. Tym samym przepisy otwierające drogę do wykorzystania nawet 43,7 mld euro dla Polski trafiły na biurko prezydenta Karol Nawrocki. Decyzja głowy państwa ma zapaść w ciągu najbliższych tygodni. Równolegle rząd zaprezentował szczegółową listę zakupów i inwestycji, które mają zostać sfinansowane z europejskiego mechanizmu dozbrajania.
Podczas spotkania w zakładach PIT-RADWAR w Kobyłce premier Donald Tusk przekonywał, że SAFE to projekt zaprojektowany w Polsce i odpowiadający na kluczowe potrzeby bezpieczeństwa. – Nie ma dziś ważniejszej sprawy niż nasze własne możliwości obronne – podkreślał szef rządu.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz mówił wprost: – SAFE to nie jest program polityczny. To program patriotyczny. Każda minuta opóźnienia jest stratą dla bezpieczeństwa Polski. Jego zdaniem mechanizm zapewnia elastyczność budżetową i pozwala „uwolnić” środki w budżecie MON, co umożliwi przyspieszenie kluczowych kontraktów.
SAFE gamechangerem
Szef Sztabu Generalnego WP Wiesław Kukuła wskazał, że instrument SAFE to „gamechanger” w finansowaniu armii. Dzięki niemu możliwa będzie spłata części kredytów zaciągniętych na modernizację sił zbrojnych poza budżetem MON, co stworzy dodatkową przestrzeń finansową jeszcze przed 2030 rokiem.
Program SAFE o łącznej wartości 150 mld euro zakłada dla Polski pulę około 200 mld zł. Jak poinformowała pełnomocniczka rządu Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, 170 mld zł trafi bezpośrednio na projekty obronne, ponad 9 mld zł na mobilność wojskową (infrastrukturę strategiczną), a ponad 7 mld zł na wzmocnienie Policji, Straży Granicznej i SOP.

Największa część środków – 28 proc. – ma zostać przeznaczona na systemy artyleryjskie, w tym moduły ogniowe moździerzy Rak i haubic Krab oraz amunicję 155 mm. Kolejne 26 proc. trafi na obronę przeciwlotniczą, przeciwrakietową i systemy antydronowe, w tym rozwój systemu SAN i zestawów Piorun.
Znaczące środki przewidziano także na wojska lądowe – bojowe wozy piechoty Borsuk, transportery Rosomak i pojazdy wsparcia – oraz na program „Bezpieczny Bałtyk”, obejmujący budowę niszczycieli min typu Kormoran II, okrętu ratowniczego i hydrograficznego.
Około 8 proc. budżetu przeznaczono na strategiczny transport powietrzny i zasoby kosmiczne. W planach jest m.in. rozwój satelitarnego systemu obserwacji Ziemi SAR oraz pozyskanie geostacjonarnego satelity telekomunikacyjnego, który ma zapewnić suwerenną i bezpieczną łączność dla Sił Zbrojnych RP.





„Dronizacja” armii jednym z priorytetów
Rząd zapowiada również intensywną „dronizację” armii – od bezzałogowych systemów rozpoznawczych i uderzeniowych po zaawansowane systemy zwalczania dronów. 3 proc. środków trafi na technologie przyszłości: cyberbezpieczeństwo, sztuczną inteligencję i walkę radioelektroniczną.
Według deklaracji rządu aż 89 proc. funduszy ma zostać wydanych w polskim przemyśle obronnym. Skorzystać mają m.in. Huta Stalowa Wola, Mesko, Fabryka Broni „Łucznik” czy Wojskowe Zakłady Lotnicze.

Ustawa czeka na biurku prezydenta
Sejm przyjął senackie poprawki, w tym te dotyczące wyłączenia spłaty pożyczki SAFE z limitu minimalnych wydatków obronnych oraz wprowadzenia obowiązkowej kontroli antykorupcyjnej przez ABW, SKW i CBA. Ustawa trafiła do prezydenta.
Karol Nawrocki zapowiedział, że decyzję podejmie „w odpowiednim momencie”, podkreślając wagę sprawy i trwające konsultacje. Od jego podpisu zależy, czy Polska uruchomi największy w swojej historii pakiet finansowania modernizacji sił zbrojnych.
Jeśli ustawa wejdzie w życie, SAFE stanie się jednym z filarów przyspieszonej transformacji Wojska Polskiego łącząc unijne finansowanie z krajową produkcją i strategicznymi zakupami za granicą.
Fot. Gov.pl.

