Za 6 lat może dojść do katastrofy. Najbogatszy Polak ostrzega

Polska gospodarka stoi w obliczu ryzyka strukturalnego kryzysu energetycznego. Według Michała Sołowowa, najbogatszego Polaka, za sześć lat kraj może stanąć przed widmem katastrofy spowodowanej luką 2 gigawatów w stabilnych źródłach mocy.

Prognozowana lana wynika z konieczności wycofywania przestarzałych bloków węglowych, które przestają być opłacalne i technicznie sprawne. Bez dostępnej, taniej i przewidywalnej energii Polska straci konkurencyjność, a inwestycje ominą nasz kraj – czytamy w portalu Biznes Enter, który przeprowadził wywiad z miliarderem.

Koszty energii rosną, a deficyt się pogłębia

Michał Sołowow zwrócił uwagę, że jeszcze 20 lat temu koszty energii w jego biznesie kauczukowym nie przekraczały 3-4 proc. przychodów. Teraz sięgają one 23 proc. – a jak ostrzega, poważne problemy dopiero nadejdą.

– Za 6 lat Polskę może czekać katastrofa, gdyż właśnie wtedy ubędą nam 2 GW stabilnej mocy w podstawie, w tzw. baseloadzie – powiedział Michał Sołowow. – Baseload to fundamentalna rzeka mocy, która musi płynąć przez cały system energetyczny kraju 24 godziny na dobę. Mówimy tutaj o 2 gigawatach, czyli tyle, ile prądu w szczycie zimy zużywają Warszawa i Kraków razem wzięte – dodał miliarder.

Deficyt urośnie do 10 GW

Przedsiębiorca zaznaczył, że w perspektywie dziewięciu lat od dziś deficyt może sięgnąć już 10 GW, nawet przy bardzo pasywnym modelu wzrostu konsumpcji energii na poziomie 1,5 proc. rocznie.

Bez szybkich inwestycji w nowe stabilne źródła – takie jak energetyka jądrowa czy gazowa – Polska może stracić szansę na przyciągnięcie globalnego kapitału, w tym centrów przetwarzania danych i sztucznej inteligencji. Ryzyko dezindustrializacji i spadku rentowności firm staje się realne i bliskie.

Źródło: WNP.PL, Biznes Enter.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com