Coraz więcej krajów ogranicza używanie telefonów w szkołach. Czy to początek europejskiego trendu?

W ciągu zaledwie trzech lat odsetek krajów na świecie, które wprowadziły zakaz używania telefonów w szkołach, wzrósł z 24 do 58 procent, a w samej Europie fala regulacji nabiera tempa. Francja, Holandia, Włochy i Szwecja należą do państw, które w 2026 roku zaostrzają lub wprowadzają nowe ograniczenia, a Polska przygotowuje własne przepisy. To już nie są pojedyncze eksperymenty, lecz systemowa zmiana, która na stałe zmienia oblicze europejskiej edukacji.

UNESCO w marcu 2026 roku opublikowało dane, które nie pozostawiają wątpliwości co do skali zjawiska. 114 systemów edukacyjnych na świecie wprowadziło już ogólnokrajowy zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach, co stanowi 58 procent wszystkich krajów. Dla porównania, w czerwcu 2023 roku odsetek ten wynosił zaledwie 24 procent. W ciągu niecałych trzech lat liczba państw decydujących się na ten krok wzrosła ponad dwukrotnie, a tempo zmian jest najszybsze w historii monitorowania tego wskaźnika. Europa jest jednym z epicentrów tej transformacji. Choć pierwsze kraje, takie jak Francja czy Włochy, wprowadzały ograniczenia już kilkanaście lat temu, to dopiero od 2024 roku obserwujemy prawdziwą falę nowych regulacji, które obejmują nie tylko zakaz używania telefonów na lekcjach, ale także w przerwach, na korytarzach i w stołówkach. Równocześnie rośnie liczba badań naukowych potwierdzających negatywny wpływ nadmiernego korzystania z urządzeń mobilnych na koncentrację, wyniki w nauce i zdrowie psychiczne dzieci, co dostarcza politykom dodatkowych argumentów za wprowadzaniem restrykcyjnych przepisów.

Holandia jest jednym z najlepszych przykładów kraju, który konsekwentnie wprowadza ograniczenia i czerpie z nich wymierne korzyści. Od stycznia 2024 roku w holenderskich szkołach obowiązuje ogólnokrajowe porozumienie, które zakazuje używania telefonów, smartwatchy i tabletów w klasach, na korytarzach oraz w stołówkach. Rząd, zamiast wprowadzać ustawę, postawił na dobrowolne porozumienie z nauczycielami, rodzicami i samymi szkołami, co miało zapewnić większe poparcie społeczne i szybsze wdrożenie. Jak pokazują badania, strategia ta przyniosła efekty. Rządowe badanie przeprowadzone wśród 317 szkół średnich wykazało, że około trzy czwarte z nich odnotowało poprawę koncentracji uczniów po wprowadzeniu zakazu. Niemal dwie trzecie szkół stwierdziło, że poprawił się klimat społeczny, a około jedna trzecia zaobserwowała lepsze wyniki w nauce. Nauczyciele podkreślają, że atmosfera w szkołach stała się spokojniejsza, a uczniowie są bardziej skupieni na lekcjach.

Sami uczniowie mają mieszane uczucia, ale wielu z nich przyznaje, że zakaz ma pozytywne skutki. Jak przyznał jeden z holenderskich nastolatków w rozmowie z BBC, początkowo chciał zmienić szkołę, gdy usłyszał o zakazie, ale po pewnym czasie nie widział już żadnych negatywnych skutków. Inni uczniowie zauważają, że w przerwach nikt nie siedzi wpatrzony w ekran, a rozmowy między rówieśnikami stały się bardziej autentyczne. Holenderski rząd poszedł o krok dalej i w styczniu 2026 roku ogłosił, że będzie dążyć do zaostrzenia przepisów, wprowadzając całkowity zakaz używania smartfonów podczas całego dnia szkolnego, co oznaczałoby, że uczniowie musieliby oddawać telefony w specjalnych szafkach na początku zajęć i odbierać je dopiero po ich zakończeniu. Holandia promuje również ideę wprowadzenia na poziomie Unii Europejskiej minimalnego wieku dostępu do mediów społecznościowych, wynoszącego 15 lat, co pokazuje, że ograniczenia w szkołach są jedynie częścią strategii ochrony dzieci przed negatywnymi skutkami cyfryzacji.

Holenderski model, choć oparty na dobrowolności, okazał się na tyle skuteczny, że stał się inspiracją dla innych krajów. W przeciwieństwie do Francji, która postawiła na ustawowe zakazy, Holandia pokazała, że można osiągnąć podobne efekty dzięki współpracy międzysektorowej i budowaniu konsensusu społecznego. To podejście ma tę zaletę, że szkoły czują się współodpowiedzialne za wdrożenie zasad, a nie tylko zmuszone do ich egzekwowania. Jednocześnie holenderskie doświadczenia pokazują, że nawet dobrowolne porozumienia mogą być skuteczne, jeśli są poparte badaniami i jasną komunikacją o celach i korzyściach. W 2026 roku Holandia przygotowuje się do kolejnego etapu, który ma uczynić szkoły całkowicie wolnymi od telefonów, co byłoby najbardziej radykalnym rozwiązaniem w Europie. Rząd holenderski analizuje również możliwość wprowadzenia obowiązkowych szkoleń dla nauczycieli z zakresu zarządzania cyfrowym środowiskiem w klasie, aby wzmocnić efekty zakazu.

Francja liderem zmian. Zakaz dla nieletnich i licealistów

Francja od lat jest pionierem w regulowaniu dostępu dzieci do technologii cyfrowych. Już w 2018 roku wprowadzono zakaz używania telefonów w szkołach podstawowych i gimnazjach. Jednak prawdziwym przełomem był 21 lipca 2026 roku, kiedy francuscy parlamentarzyści przyjęli ustawę zakazującą korzystania z mediów społecznościowych dzieciom poniżej 15 roku życia, co czyni Francję pierwszym krajem w Unii Europejskiej, który wprowadził tak daleko idące ograniczenie. Ustawa, która ma wejść w życie od września 2026 roku, zakazuje również używania telefonów komórkowych w szkołach średnich. To kamień milowy w europejskiej polityce cyfrowej, który może stać się wzorem dla innych państw. Prezydent Emmanuel Macron uczynił ten projekt jednym z priorytetów swojej drugiej kadencji, a ustawa jest postrzegana jako odpowiedź na rosnące zagrożenia związane z treściami cyfrowymi, takie jak obniżona samoocena, zwiększona ekspozycja na treści promujące samookaleczenia, zażywanie narkotyków i ryzyko samobójcze.

Francuski urząd ds. zdrowia oszacował, że 90 procent dzieci w wieku 12-17 lat codziennie korzysta ze smartfonów, a 58 procent z nich używa ich do korzystania z mediów społecznościowych. Jedna na dwie nastolatki spędza na smartfonie od dwóch do pięciu godzin dziennie. W debacie publicznej pojawiają się jednak głosy krytyczne. Niektórzy politycy lewicy kwestionują konstytucyjność ustawy, argumentując, że będzie ona niemożliwa do wyegzekwowania i zakończy anonimowość w internecie. Organizacje zajmujące się ochroną dzieci w internecie zwracają uwagę, że samo przyjęcie ustawy nie wystarczy. Konieczne będzie opracowanie mechanizmów weryfikacji wieku i usuwania istniejących kont osób poniżej 15 roku życia. Mimo tych wątpliwości Francja wyznacza nowy standard w walce z negatywnymi skutkami cyfryzacji wśród dzieci i młodzieży.

Francuska ustawa wprowadza również obowiązek informowania rodziców o czasie spędzanym przez dzieci w internecie oraz nakazuje platformom cyfrowym dostosowanie swoich algorytmów, aby nie promowały treści szkodliwych dla nieletnich. To kompleksowe podejście, które łączy zakazy z edukacją i odpowiedzialnością platform. Francja planuje również uruchomienie kampanii informacyjnych skierowanych do rodziców, aby pomóc im w monitorowaniu aktywności cyfrowej dzieci. Władze zapowiadają, że w przypadku naruszenia przepisów platformy będą podlegać karom finansowym, co ma je zmusić do skuteczniejszej weryfikacji wieku użytkowników. Francja udowadnia, że walka z negatywnymi skutkami cyfryzacji wymaga nie tylko zakazów, ale także aktywnego zaangażowania państwa w kształtowanie cyfrowego środowiska. Od września 2026 roku wszystkie szkoły średnie we Francji będą musiały zapewnić uczniom szafki na telefony, które będą zamykane na czas zajęć, a nauczyciele przejdą obowiązkowe szkolenia z zakresu egzekwowania nowych przepisów.

Włochy i Wielka Brytania. Różne modele, wspólny cel

Włochy mają długą historię regulowania dostępu do telefonów w szkołach. Już w 2007 roku wprowadzono pierwsze ograniczenia, które były jednak sukcesywnie zaostrzane. W czerwcu 2025 roku minister edukacji Giuseppe Valditara wydał okólnik, który zakazuje używania telefonów podczas zajęć lekcyjnych, a w 2026 roku potwierdził, że zakaz zostanie rozszerzony na wszystkie szkoły średnie od następnego roku szkolnego. Włoski minister podkreśla, że wstępne wyniki wskazują na poprawę koncentracji i wyników w nauce, co uzasadnia dalsze zaostrzanie przepisów. Włochy, podobnie jak Francja, rozważają również wprowadzenie zakazu korzystania z mediów społecznościowych dla dzieci poniżej 15 roku życia. Różnica między modelem włoskim a francuskim polega na tym, że we Włoszech zakaz jest wprowadzany stopniowo, począwszy od szkół podstawowych, a następnie rozszerzany na kolejne etapy edukacji, co pozwala na adaptację systemu i zbieranie doświadczeń przed wprowadzeniem bardziej radykalnych rozwiązań. Włoskie ministerstwo opublikowało również szczegółowe wytyczne dla szkół, które określają, w jaki sposób nauczyciele powinni reagować na naruszenia zakazu, proponując system ostrzeżeń i rozmów z rodzicami, zamiast natychmiastowych kar.

Wielka Brytania przyjęła inny model, który może być wzorem dla krajów, które nie chcą wprowadzać sztywnych zakazów na poziomie centralnym. W Anglii rząd wydał wzmocnione wytyczne, które jasno określają, że szkoły powinny być środowiskami wolnymi od telefonów. Od 29 czerwca 2026 roku zakaz ten jest prawnie egzekwowany na mocy ustawy Children’s Wellbeing and Schools Act 2026. Oczekiwanie to jest wzmacniane przez ramy inspekcji szkolnych, co oznacza, że szkoły, które nie wprowadzą odpowiednich ograniczeń, mogą być gorzej oceniane. OFSTED sprawdza politykę dotyczącą telefonów podczas każdej inspekcji. Ten model, choć mniej radykalny niż francuski czy holenderski, również przynosi efekty, ponieważ daje szkołom elastyczność w dostosowywaniu przepisów do lokalnych warunków. W marcu 2026 roku brytyjski parlament odrzucił jednak propozycję całkowitego zakazu mediów społecznościowych dla osób poniżej 16 roku życia, co pokazuje, że w Wielkiej Brytanii debata na temat granic regulacji wciąż trwa. Brytyjskie wytyczne są szczególnie interesujące, ponieważ łączą zachętę z egzekwowaniem za pośrednictwem inspekcji. Szkoły, które nie wdrożą odpowiednich polityk, mogą otrzymać niższe oceny w raportach OFSTED, co jest silnym bodźcem do działania. Jednocześnie rząd brytyjski prowadzi kampanie informacyjne skierowane do rodziców, aby pomóc im w ograniczaniu czasu spędzanego przez dzieci przed ekranami. W Wielkiej Brytanii coraz więcej szkół decyduje się na wprowadzenie całkowitego zakazu, a te, które tego nie robią, często spotykają się z krytyką ze strony rodziców i organizacji pozarządowych. Brytyjski model pokazuje, że nawet bez ogólnokrajowych przepisów można osiągnąć znaczące zmiany, jeśli istnieje odpowiednia presja społeczna i system oceny.

Polska na rozdrożu. Własne przepisy czy unijny standard?

Polska znajduje się w grupie krajów, które w 2026 roku wprowadzają ogólnokrajowe regulacje dotyczące używania telefonów w szkołach. 3 lipca 2026 roku Sejm przyjął ustawę wprowadzającą zakaz używania telefonów komórkowych i podobnych urządzeń elektronicznych w przedszkolach i szkołach podstawowych. Ustawa przewiduje również możliwość wprowadzenia zakazu lub określenia warunków korzystania z telefonów w szkołach średnich. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 września 2026 roku, a szkoły będą miały czas do 31 października 2026 roku na dostosowanie swoich statutów. To rozwiązanie, które plasuje Polskę w gronie państw decydujących się na centralne regulacje, a nie tylko na pozostawienie decyzji poszczególnym szkołom. Obecnie w Polsce obowiązują jedynie zalecenia, a nie wiążące przepisy, co oznacza, że każda szkoła może sama decydować o zasadach korzystania z telefonów. Wprowadzenie ogólnokrajowego zakazu jest więc znaczącą zmianą, która wymaga dostosowania się wszystkich placówek oświatowych. Jednocześnie Polska, podobnie jak wiele innych krajów, czeka na stanowisko Unii Europejskiej w tej sprawie.

Polskie przepisy muszą uwzględniać specyfikę krajowego systemu edukacji, w tym dużą liczbę szkół wiejskich i małych miejscowości, gdzie dostęp do technologii bywa ograniczony. Eksperci zwracają uwagę, że zakaz powinien być poprzedzony kampanią informacyjną skierowaną do rodziców i nauczycieli, aby uniknąć sytuacji, w której dzieci będą omijać przepisy, korzystając z telefonów w ukryciu. W Polsce trwa również debata na temat tego, czy zakaz powinien obejmować wszystkie typy szkół, czy tylko szkoły podstawowe, a także jakie sankcje powinny być przewidziane za jego złamanie. Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada konsultacje społeczne, które mają pomóc w wypracowaniu optymalnego rozwiązania. Coraz więcej głosów w debacie publicznej wskazuje, że zakaz powinien być częścią strategii cyfryzacji edukacji, obejmującej także edukację medialną i kształtowanie nawyków korzystania z technologii od najmłodszych lat.

Nowe kraje dołączają do grona państw z zakazem

W 2026 roku do grona państw z ogólnokrajowym zakazem dołączyły kolejne kraje, w tym Szwecja, która wprowadza zakaz od 1 sierpnia 2026 roku, oraz Dania, gdzie rząd wspiera politykę szkół wolnych od telefonów. Na całym świecie nowe zakazy wprowadziły w 2025 i 2026 roku także Kolumbia, Estonia, Litwa, Islandia, Peru, Indonezja, Serbia, Polska i Filipiny. W wielu krajach, takich jak Niemcy, gdzie system edukacji jest zdecentralizowany, ograniczenia wprowadzane są na poziomie krajów związkowych. Bawaria, Saara i Turyngia zakazały już smartfonów w szkołach podstawowych i specjalnych. W Belgii natomiast rząd Walonii wprowadził plan zakazu telefonów w szkołach podstawowych i zachęca szkoły średnie do podobnych ograniczeń. W Szwecji, która do tej pory była postrzegana jako kraj o liberalnym podejściu do technologii w edukacji, zmiana nastawienia nastąpiła po publikacji badań wykazujących, że nadmierne korzystanie z ekranów w szkołach obniża wyniki w nauce.

Szwedzki rząd ogłosił, że od 1 sierpnia 2026 roku wprowadzi zakaz używania telefonów we wszystkich szkołach, zbierając telefony na początku dnia szkolnego i zwracając je na jego zakończenie. Dania z kolei postawiła na wspieranie inicjatyw oddolnych, oferując szkołom dodatkowe fundusze na organizację zajęć pozalekcyjnych, które mają zachęcać uczniów do spędzania czasu bez telefonów. Te różnorodne podejścia pokazują, że nie ma jednego, uniwersalnego modelu, a każdy kraj dostosowuje regulacje do swoich potrzeb i możliwości. W Niemczech, mimo braku ogólnokrajowych przepisów, coraz więcej krajów związkowych wprowadza własne ograniczenia, a debata na temat ogólnokrajowego zakazu nabiera tempa. W Austrii rząd ogłosił w lipcu 2026 roku, że przygotowuje projekt ustawy zakazującej telefonów w szkołach podstawowych, co może być kolejnym krokiem w kierunku ujednolicenia przepisów w Europie Środkowej.

Najbardziej przekonujące dowody na skuteczność zakazów pochodzą z Holandii, gdzie rządowe badanie przeprowadzone wśród 317 szkół średnich wykazało, że około trzy czwarte z nich odnotowało poprawę koncentracji uczniów po wprowadzeniu zakazu. Niemal dwie trzecie szkół stwierdziło, że poprawił się klimat społeczny, a około jedna trzecia zaobserwowała lepsze wyniki w nauce. Holenderskie doświadczenia pokazują, że zakaz nie tylko poprawia wyniki edukacyjne, ale także zmniejsza liczbę przypadków cyberprzemocy i poprawia relacje między uczniami. Nauczyciele podkreślają, że atmosfera w szkołach stała się spokojniejsza, a oni sami mogą skupić się na nauczaniu, zamiast na pilnowaniu, czy uczniowie nie korzystają z telefonów. Uczniowie przyznają, że w przerwach częściej rozmawiają ze sobą, zamiast wpatrywać się w ekrany. UNESCO w swoim raporcie z 2026 roku podkreśla, że choć zakazy są skuteczne, to nie są jedynym rozwiązaniem. Kluczowe jest także edukowanie dzieci i młodzieży na temat bezpiecznego korzystania z technologii oraz angażowanie rodziców w proces wychowania cyfrowego.

Organizacja zwraca uwagę, że w wielu krajach zakazy są wprowadzane bez odpowiedniego przygotowania nauczycieli i rodziców, co może osłabiać ich skuteczność. Mimo to, dane z Holandii i innych krajów wskazują, że nawet proste ograniczenia przynoszą wymierne korzyści, a ich wprowadzenie jest stosunkowo tanie i łatwe do egzekwowania. Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazały, że w szkołach z zakazem telefony są używane średnio o 40 procent rzadziej niż w szkołach bez zakazu, co przekłada się na zauważalną różnicę w skupieniu uczniów. Francuskie badania pilotażowe wskazują, że po wprowadzeniu zakazu w szkołach średnich liczba incydentów związanych z cyberprzemocą spadła o 25 procent, co potwierdza, że ograniczenia mają pozytywny wpływ nie tylko na wyniki w nauce, ale także na bezpieczeństwo i dobrostan uczniów. Coraz więcej nauczycieli wskazuje, że uczniowie pozbawieni telefonów na przerwach częściej angażują się w aktywności fizyczne i rozmowy, co przekłada się na lepszą atmosferę w całej szkole.

Czy to początek europejskiego trendu?

W ciągu zaledwie kilku lat Europa przeszła od etapu pojedynczych eksperymentów do etapu systemowych regulacji, które obejmują coraz większą liczbę krajów i coraz szerszy zakres ograniczeń. Holandia, Francja, Włochy, Szwecja, Polska, Belgia i Wielka Brytania to tylko niektóre z państw, które wprowadzają lub zaostrzają przepisy dotyczące używania telefonów w szkołach. Tempo zmian jest najszybsze w historii, a poparcie społeczne dla zakazów rośnie. W Holandii poparcie dla zakazu telefonów w klasach wzrosło z 61 procent w 2023 roku do 87 procent w 2026 roku, co pokazuje, że rodzice i nauczyciele coraz bardziej dostrzegają negatywne skutki nadmiernego korzystania z telefonów przez dzieci. Coraz więcej krajów rozważa również wprowadzenie zakazu mediów społecznościowych dla dzieci poniżej 15 roku życia, co byłoby kolejnym krokiem w kierunku ochrony najmłodszych przed negatywnymi skutkami cyfryzacji.

W 2026 roku Komisja Europejska ogłosiła, że przygotowuje wytyczne dla państw członkowskich w sprawie ograniczania dostępu dzieci do mediów społecznościowych, co może doprowadzić do powstania wspólnego europejskiego standardu. To pokazuje, że Europa zmierza w stronę wspólnego standardu, który może wkrótce objąć wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej. Coraz więcej badań naukowych potwierdza negatywny wpływ telefonów na rozwój dzieci, co dostarcza politykom argumentów za wprowadzaniem dalszych ograniczeń. Jednocześnie rośnie świadomość, że zakazy w szkołach to tylko jeden z elementów strategii, która musi obejmować edukację cyfrową, zaangażowanie rodziców i regulacje dotyczące platform internetowych. W perspektywie najbliższych lat można spodziewać się dalszego zaostrzania przepisów, a także większej współpracy między państwami członkowskimi w celu wypracowania wspólnych standardów ochrony dzieci w cyfrowym świecie.

Fot. Pixabay

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu