W śledztwie dotyczącym tragicznego wybuchu w Görlitz, w którym 19 maja zginęły trzy osoby, nastąpił przełom. Niemiecka policja aresztowała dwóch mężczyzn – 27-letniego Polaka Bartosza K. oraz 33-letniego obywatela Afganistanu Zolmaia K. – podejrzewanych o celowe uszkodzenie instalacji gazowej w opuszczonym budynku przy James-von-Moltke-Strasse.
Zatrzymania, do których doszło w niedzielę, nie były bezpośrednio związane z samą eksplozją. Domniemani sprawcy zostali ujęci w ramach innego postępowania dotyczącego serii kradzieży i włamań na terenie Saksonii. Dopiero w trakcie czynności śledczy powiązali obie sprawy, stawiając hipotezę, która radykalnie zmienia pierwotne ustalenia.
Początkowo niemiecka policja, informując o zdarzeniu, zakładała nieszczęśliwy wypadek – niekontrolowany wybuch gazu. Nowe dowody każą jednak odrzucić tę wersję.
Kradzież miedzi zakończona katastrofą
Śledczy z Görlitz ujawnili, że bezpośrednią przyczyną zawalenia się budynku mieszkalnego mogła być próba kradzieży metali kolorowych. Zatrzymani mężczyźni byli widziani w okolicy domu na krótko przed tragedią.
– Podejrzewa się, że uszkodzili gazociąg. Teoria głosi, że chcieli ukraść miedź i sprzedać ją za gotówkę – przekazał rzecznik policji Kai Siebenäuger, cytowany przez serwis TAG24.
Z raportu służb wynika, że mężczyźni „szukali rzeczy wartych kradzieży”, w tym rowerów, złomu oraz metali nieżelaznych. Ustalono, że uzyskali nielegalny dostęp do pustostanu. To, co wydarzyło się wewnątrz posesji po ich wejściu i w jakim dokładnie momencie doszło do rozszczelnienia instalacji, pozostaje przedmiotem intensywnego śledztwa.
Trzy ofiary i apel o pomoc
W wyniku potężnej eksplozji i natychmiastowego zawalenia się konstrukcji śmierć na miejscu poniosły trzy osoby. Dwie z nich to obywatelki Rumunii: 25-letnia Georgiana Rusu oraz 26-letnia Simona Marcu. Trzecią ofiarą był 48-letni Niemiec.
– Wszyscy zmarli w wyniku obrażeń pourazowych związanych z zawaleniem się domu – stwierdziła Irene Schott, rzeczniczka prokuratury w Görlitz.
Niemiecka policja opublikowała już wizerunki i rysopisy poszukiwanych mężczyzn, apelując jednocześnie do świadków, którzy mogli widzieć podejrzanych w rejonie ulicy James-von-Moltke-Strasse w godzinach poprzedzających wybuch. Funkcjonariusze liczą, że nowe zeznania pomogą odtworzyć dokładny przebieg tragedii, która wstrząsnęła przygranicznym miastem pod koniec maja.
Źródło: Polsatnews.pl, Fot. Polsatnews.pl

