Polska dziesiątym importerem aluminium na świecie. Czy recykling to jedyna droga?

Polska nie posiada złóż boksytu i musi importować aluminium. Krajowy recykling pokrywa 13-20 proc. zużycia. Niemiecki Aurubis pokazuje, jak bez własnych złóż osiągnąć sukces w przetwórstwie metali.

Techniczne właściwości aluminium  sprawiają, że metal ten jest surogatem miedzi i w wielu zastosowaniach może zastępować żółty metal. Powoduje to, że jego ceny, choć trzykrotnie niższe, wzrastają równolegle do miedzi. Polska jest w trudnym położeniu, bo nie posiada własnych złóż boksytu i zmuszona jest do importu tego metalu. Jest to dla nas kosztowna transakcja, która powoduje, że nasz import i eksport metali z trudem uzyskuje dodatni efekt. Dzieje się to za sprawą sprzedaży znacznie droższych metali wydobywanych z polskich złóż miedzi, srebra, renu , złota i szeregu jeszcze innych produktów związanych z tym przemysłem. 

Polska jest importerem aluminium netto, a krajowa produkcja metalu odpowiada tylko za 13 – 20 proc. krajowego zużycia. W minionym roku Polska była dziesiątym największym jego importerem na świecie. Najnowsze ekspertyzy ekonomiczne wskazują na konieczność dalszego zróżnicowania importu tego metalu.      

Dywersyfikacja surowców krytycznych

Konieczność importu podstawowej masy aluminium powoduje, że w krajach UE jest on zaliczony do surowców krytycznych. Ponieważ istnieje  wysokie ryzyko dostaw, energochłonność produkcji oraz ma on kluczowe znaczenie dla transformacji energetycznej i obronności, metal ten wymaga specjalnego traktowania w gospodarce. 

Tygodnik gospodarczy  w numerze z połowy maja tego roku zamieszcza propozycje Polskiego Instytutu  Ekonomicznego (PIE) dotyczące trudnej sytuacji importu surowców, proponując dalszą ich dywersyfikacje importową.

Sygnałem ostrzegawczym jest raport OECD z którego  wynika, że Od 2009 r. liczba ograniczeń eksportowych dotyczących surowców krytycznych na świecie wzrosła pięciokrotnie. Wartość polskiego importu surowcowego z państw stosujących aktywne ograniczenia eksportowe w 2024 roku wyniosła 697 mln USD. 

Skala całego polskiego importu surowców wynosi blisko 130 miliardów złotych. Zatem import przed którym ostrzega PIE to nieco ponad 0,5 procenta tego handlu. Jest to skala nie do uniknięcia w tak wielkim wymiarze sprowadzanych do naszego kraju wydobywanych gdzie indziej surowców naturalnych.

Raport PIE pomija możliwości własnego wydobycia wielu surowców, lub ich przemysłowej produkcji. Dla aluminium jest to niemożliwe z powodu braku złóż boksytu.

Recykling aluminium

Pierwszy krok został już zrobiony w kierunku ominięcia tej przeszkody w postaci recyklingu. Naterenie kraju działają trzy znaczące tego rodzaju zakłady oraz jeden duży producent wyrobów z tego metalu. Wśród dostawców tego materiału do Polski dominują państwa  UE, jak Holandia, Szwecja, Dania, Niemcy, jednak 10 proc. importu do Polski w 2025 roku stanowiły dostawy z Rosji, i innych krajów stosujących restrykcje handlowe.

Polski recykling prowadzą zakłady w Kętach kolo Krakowa z produkcją 87 500 ton rocznie, Drugim jest Zakład Aluminium Nowa Sól z produkcją 60 tysięcy ton rocznie. Trzecim producentem aluminium z recyklingu jest huta Aluminium Konin z produkcja 140 tys. ton. Przedsiębiorstwem przetwarzającym podstawową produkcję hutniczą są zakłady Nowoczesnych Produktów Aluminiowych Skawina, będące wiodącym producentem walcówki aluminiowej Polsce.

Na uwagę zasługuje fakt, że krajowe zakłady recyklingu aluminium są w posiadaniu norwesko – szwedzkiego kapitału. Natomiast historyczna huta aluminium w Skawinie przekształcona obecnie w NPA Skawina jest w posiadaniu prywatnego kapitału polskiego.    

Niemiecki przykład

Choć Niemcy od  dawna nie wydobywają własnych rud miedzi są jej największym europejskim dostawcą, produkując prawie trzy razy więcej jej produktów handlowych aniżeli nasz KGHM. To pewna analogia gotowa do zastosowania w polskiej produkcji aluminium,  której wytwarzaniu mamy już znaczące doświadczenia. 

Największe krajowe szanse na aluminiowe naśladownictwo niemieckiego Auribusamają zakłady NPA Skawina, pod warunkiem państwowego udziału  w ich rozbudowie, gdyżkapitał prywatny nie posiada funduszy liczonych wmiliardach złotych wymaganych na tego rodzaju poszerzenie swojej aluminiowej produkcji. 

Tym niemieckim producentem miedzi jest hamburskiAurubis, który sprzedaje na cały świat około 1,1 miliona ton katod miedzianych rocznie. Wytwarza jez koncentratu dostarczanego z europejskich kopalń tego metalu. Firma posiada również nowy zakład recyklingu w USA, który po pełnym uruchomieniu będzie w stanie produkować do 70 000 ton wysokiej jakości miedzi blister.

Całkowita produkcja firmy obejmuje zarówno produkcję pierwotną, jak i znaczną ilość miedzi pochodzącej z recyklingu. Firma ta przetwarza koncentraty metali na produkty podstawowe dla  przemysłu przetwórczego. Przetwarzane są również złoto, srebro, ołów, cyna i cynk, a także metale uboczne: tellur, selen i metale z grupy platynowców.Aurubis zajmuje się również recyklingiem metali, które występują w szczególności w odpadach przemysłowych oraz urządzeniach elektrycznych i elektronicznych. W jego profilu miedź odgrywa największą rolę jako złom. Sprzedaje wyroby metalowe (zwłaszcza miedziane), kwas siarkowy oraz produkty uboczne z procesów produkcyjnych. 

Najważniejszymi produktami są walcówka z ciągłego odlewania i pochodzące z tego procesu produkty w różnych formatach. W przyszłym roku obchodzić będzie 160 lat istnienia. Zatrudnia około 7 tysięcy pracowników, z rocznymi przychodami na poziomie 11 miliardów euro (12,84 miliardów dolarów).

Fot. Pixabay

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu