Raport Navigal pokazuje, że nawet połowa polskich firm logistycznych przewiduje wkrótce całkowite zastąpienie ludzi robotami w magazynach.
- 39% polskich firm logistycznych planuje wprowadzenie autonomicznych pojazdów i robotów w ciągu 5 lat; kolejnych 47% potrzebuje do 15 lat.
- 51% ankietowanych przewiduje, że magazyny wkrótce będą działały bez udziału człowieka.
- Kluczowe technologie przyszłości logistyki: Digital Twins (cyfrowe bliźniaki magazynów), systemy zarządzania flotą robotów oraz predykcyjna analityka popytu.
- 42% przedsiębiorców obawia się globalnej „cyfrowej pandemii” – awarii systemów IT lub wirusa AI, a 50% wskazuje zagrożenie awariami GPS i nawigacji.
- AI i roboty zmieniają relacje biznesowe – 47% respondentów spodziewa się głębokiej transformacji interakcji międzyludzkich w pracy.
Blisko połowa właścicieli i menedżerów polskich firm uważa, że w niedalekiej przyszłości praca ludzi w magazynach może zostać w dużym stopniu zastąpiona przez maszyny. Wnioski te pochodzą z raportu przygotowanego przez firmę Navigal, który pokazuje, że w branży logistycznej trwa intensywne przyspieszenie inwestycji w nowe technologie. Przedsiębiorstwa nie ograniczają się do obserwowania zmian, lecz planują konkretne wdrożenia w stosunkowo krótkim czasie.
Z analizy wynika, że przedstawiciele sektora są przekonani o rosnącym znaczeniu automatyzacji procesów magazynowych. Kadra zarządzająca firm logistycznych deklaruje, że chce wprowadzać rozwiązania oparte na autonomicznych pojazdach i robotach w horyzoncie kilku lat. Najczęściej wskazywanym terminem jest okres do pięciu lat — taką perspektywę przyjęło 39 procent respondentów. Oznacza to, że znacząca część przedsiębiorstw planuje szybkie przejście od tradycyjnych modeli pracy do systemów opartych na maszynach wykonujących zadania transportowe, kompletacyjne i składowe.
Część badanych zakłada dłuższy czas potrzebny na takie inwestycje. Okres do dziesięciu lat wskazało 25 procent uczestników badania, natomiast 22 procent uznało, że wdrożenia mogą zająć od dziesięciu do piętnastu lat. Takie odpowiedzi pokazują, że tempo zmian może być zróżnicowane w zależności od wielkości firmy, dostępnych środków oraz stopnia przygotowania infrastruktury magazynowej do obsługi nowoczesnych systemów.
Niewielka grupa przedsiębiorstw nie planuje obecnie inwestowania w autonomiczne urządzenia magazynowe. Brak takich planów zadeklarowało 8 procent respondentów. Oznacza to, że zdecydowana większość firm uczestniczących w badaniu bierze pod uwagę automatyzację jako element swojej przyszłej strategii operacyjnej.
Czy roboty zastąpią człowieka w logistyce?
Wyniki badania pokazują wyraźny podział opinii wśród uczestników ankiety dotyczącej przyszłości automatyzacji w logistyce. Odpowiedzi na pytanie o to, czy w przyszłości większość procesów logistycznych w firmach będzie realizowana bez udziału człowieka, rozłożyły się niemal po równo między dwa przeciwstawne stanowiska.
Blisko połowa respondentów, dokładnie 49 procent, uważa, że rola człowieka w logistyce pozostanie niezbędna niezależnie od rozwoju technologii. Wskazują oni, że nawet przy rosnącym udziale systemów automatycznych i rozwiązań opartych na robotyzacji, nadzór, podejmowanie decyzji oraz reagowanie na niestandardowe sytuacje nadal będą wymagały obecności pracowników.
Z kolei 51 procent ankietowanych jest zdania, że w niedalekiej przyszłości magazyny mogą funkcjonować bez stałej obecności ludzi. W tej grupie różnice zdań dotyczą już tylko horyzontu czasowego, w którym miałoby dojść do pełnej automatyzacji. Najliczniejsza część tej grupy, obejmująca 22 procent wszystkich badanych, przewiduje, że całkowite wyeliminowanie pracy ludzi w magazynach może nastąpić w ciągu najbliższych dziesięciu lat. Pozostali wskazują inne ramy czasowe, jednak wspólnym elementem ich odpowiedzi jest przekonanie o postępującej i głębokiej transformacji procesów logistycznych.
3 filary logistyki przyszłości
Respondenci badania wskazali trzy główne obszary technologii, które mają odgrywać istotną rolę w logistyce rozwijanej w najbliższych latach. Wśród nich znalazły się cyfrowe bliźniaki, czyli wirtualne odwzorowania magazynów pozwalające sprawdzać różne warianty organizacji pracy i przepływu towarów bez ingerencji w rzeczywiste operacje. Wskazano także systemy zarządzania flotą robotów, które mają odpowiadać za koordynację pracy zautomatyzowanych urządzeń w magazynach i centrach dystrybucyjnych. Trzecim filarem jest predykcyjna analityka popytu, wykorzystywana do prognozowania zapotrzebowania na towary i planowania dostaw.
W badaniu zwrócono uwagę, że szczególnie duże znaczenie przypisywane jest systemom zarządzania flotą robotów. Ponad połowa ankietowanych, dokładnie 53 procent, uważa, że takie rozwiązania w krótkim czasie staną się jednym z podstawowych narzędzi stosowanych przez firmy logistyczne, które chcą utrzymać swoją pozycję rynkową. Zwrócono też uwagę, że w niektórych krajach rozwiązania tego typu są już wdrażane na szeroką skalę.
W analizie odnotowano również obawy części respondentów związane z tempem rozwoju technologii. Wskazano, że pojawiają się scenariusze zakładające bardzo daleko idącą automatyzację procesów.
– Lęk budzą scenariusze rozwoju całej branży. Oprócz globalnej automatyzacji i robotyzacji całkiem prawdopodobny — ich zdaniem — jest fakt, że algorytmy w końcu przejmą władzę nad człowiekiem — tego spodziewa się ponad 22 proc. respondentów. A nawet jeżeli tak się nie stanie, AI już wkrótce będzie przenikać do głębi naszej duszy w sposób, jakiego jeszcze sobie nie wyobrażamy — ten scenariusz wskazało aż 28 proc. ankietowanych. Po co? Żeby roboty i systemy e-commerce mogły z wyprzedzeniem zaplanować dostawy przedmiotów, o których jeszcze nie wiemy, że wkrótce będziemy ich potrzebować – przekazano w analizie firmy Navigal.
Autorzy opracowania przywołali przykład sprzed kilkunastu lat, opisany przez amerykańskie media. Dotyczył on modelu analitycznego wykorzystywanego przez sieć handlową Target, który na podstawie zmian w strukturze zakupów klientów próbował przewidywać określone zdarzenia życiowe. System przypisywał klientkom wskaźnik prawdopodobieństwa ciąży na podstawie kupowanych produktów, takich jak bezzapachowe kosmetyki czy określone suplementy. W jednym z przypadków kupony promocyjne na artykuły dla niemowląt trafiły do nastolatki, zanim informacja o jej ciąży dotarła do jej rodziny.
Respondenci zostali również zapytani o przyszłość relacji międzyludzkich w środowisku biznesowym rozwijającym się przy rosnącym udziale sztucznej inteligencji i automatyzacji. Czterdzieści dwa procent badanych uważa, że bezpośrednie relacje między ludźmi nadal pozostaną istotnym elementem prowadzenia działalności. Z kolei 47 procent wskazało, że rozwój AI doprowadzi do zmian w relacjach biznesowych, choć kierunek tych zmian jest trudny do jednoznacznego określenia.
Istnieją też obawy
Wśród przedstawicieli firm działających w handlu internetowym oraz osób zajmujących się obserwowaniem tej branży pojawia się wspólny obszar obaw związanych z funkcjonowaniem infrastruktury cyfrowej. Wskazywany jest scenariusz zakładający poważne zakłócenia w działaniu globalnej sieci, które mogłyby prowadzić do szerokiego paraliżu usług internetowych. W tej samej grupie zagrożeń wymieniane są także problemy z działaniem systemów nawigacyjnych i technologii GPS, od których zależy transport, logistyka oraz wiele codziennych operacji biznesowych.
Uczestnicy badania zwracają uwagę na możliwość wystąpienia zjawiska określanego jako „cyfrowa pandemia”. Pod tym pojęciem rozumieją rozprzestrzenianie się szkodliwego oprogramowania na skalę globalną, którego źródłem mogłyby być systemy oparte na sztucznej inteligencji. W opinii części ankietowanych taki rozwój wydarzeń jest bardziej prawdopodobny niż konflikty zbrojne o szerokim zasięgu, rewolucje polityczne czy katastrofy naturalne, które również mogłyby mieć wpływ na działalność gospodarczą.
Z danych przedstawionych w raporcie wynika, że 42 procent polskich przedsiębiorców deklaruje obawy związane z możliwością pojawienia się wirusa stworzonego lub rozpowszechnionego przy użyciu narzędzi sztucznej inteligencji, który mógłby doprowadzić do globalnych zakłóceń w środowisku cyfrowym. Jeszcze większa grupa respondentów wskazuje na inny rodzaj zagrożenia technologicznego. Połowa badanych, czyli 50 procent, uznaje za realny scenariusz poważnej, ogólnoświatowej awarii systemów GPS i nawigacji. Taki rozwój sytuacji mógłby przełożyć się na zakłócenia w transporcie drogowym, lotniczym oraz w międzynarodowych łańcuchach dostaw, które są uzależnione od precyzyjnego pozycjonowania i synchronizacji danych.
Źródło: Navigal
Fot. Unsplash

