Polski rynek mieszkaniowy: nowe oferty droższe, ale transakcji mniej

W styczniu ceny mieszkań wzrosły we wszystkich analizowanych miastach, choć sprzedaż spadła o 10 proc. w porównaniu z grudniem – wynika z danych Tabelaofert.pl.

  • W styczniu 2026 r. wyniosła 14 207 zł, co oznacza wzrost o 0,88 proc. w porównaniu z grudniem.
  • Liczba sprzedanych mieszkań zmniejszyła się o 10 proc. w porównaniu z grudniem 2025 r.
  • Trójmiasto (+3,9 proc.), Poznań (+4,9 proc. rdr), Bydgoszcz (+4,5 proc. rdr), aglomeracja śląska (+2,7 proc. rdr).
  • W styczniu praktycznie bez zmian były ceny we Wrocławiu (+0,01 proc.) i Łodzi (+0,03 proc.).

  • Wzrost cen wynika głównie ze struktury nowej oferty, nie z samych podwyżek deweloperów. Osoby szukające mieszkań wciąż mogą liczyć na negocjacje cenowe.

W styczniu we wszystkich dziesięciu analizowanych miastach w Polsce odnotowano wzrost cen mieszkań, przy jednoczesnym spadku liczby transakcji o 10 proc. w porównaniu z grudniem – wynika z danych portalu Tabelaofert.pl. W ujęciu rocznym ceny mieszkań były nieco wyższe, o niecałe 2 proc. Średnia cena metra kwadratowego w badanych lokalizacjach wyniosła 14 207 zł, co oznacza wzrost o 0,88 proc. w porównaniu z grudniem.

– W minionym miesiącu deweloperzy podnieśli ceny 10,1 proc. oferowanych mieszkań, podczas gdy obniżki objęły 6,7 proc. lokali – przekazano.

Eksperci portalu wskazują, że choć więcej lokali podrożało niż potaniało, obniżki cen były znacznie bardziej odczuwalne w wymiarze procentowym. Średnio ceny mieszkań objętych przeceną spadały o niemal 5 proc., podczas gdy wzrosty wynosiły przeciętnie około 3 proc.

– Oznacza to, że osoby szukające mieszkania nadal mogą liczyć na realne negocjacje cenowe, zwłaszcza przy lokalach, które dłużej pozostają w ofercie – powiedział Robert Chojnacki – założyciel i wiceprezes portalu Tabelaofert.pl.

W efekcie, mimo wzrostu średnich cen, rynek nieruchomości nadal daje możliwość uzyskania korzystniejszych warunków zakupu, szczególnie przy mieszkaniach, które od dłuższego czasu pozostają w sprzedaży. Statystyki pokazują, że deweloperzy nadal stosują różne strategie cenowe, a część lokali dostępnych w ofercie może być przedmiotem negocjacji, co pozwala kupującym na większą elastyczność w kształtowaniu finalnej ceny.

Gdzie wzrosty, a gdzie spadki?

Ceny mieszkań w Polsce w styczniu wzrosły we wszystkich analizowanych miastach, jednak tempo zmian było różne w zależności od lokalizacji. Najwyższy wzrost średniej ceny za metr kwadratowy odnotowano w Trójmieście, gdzie podniosła się ona o 3,9 proc.

– To efekt zarówno częstych podwyżek cen w cennikach, jak i nowej oferty. Aż 80 proc. mieszkań wprowadzonych tam do sprzedaży było droższych od dotychczasowej średniej – podkreślili autorzy raportu.

W Bydgoszczy średnia cena metra wzrosła o 1,35 proc., przy czym deweloperzy bardzo rzadko obniżali ceny, a korekty w dół dotyczyły jedynie 0,2 proc. mieszkań. W Szczecinie wzrost wyniósł 1,1 proc., ale sprzedaż była o około połowę niższa niż w grudniu.

– Wzrost średniej ceny nie był jednak efektem rosnących cen ofertowych, lecz zmian w strukturze sprzedaży. W styczniu sprzedawały się głównie lokale tańsze od średniej, co zmniejszyło ich udział w ofercie i statystycznie podniosło jej przeciętną cenę – stwierdzili autorzy. W aglomeracji śląskiej średnia cena wzrosła o 1 proc., przy czym blisko 90 proc. nowych mieszkań było droższych od dotychczasowej średniej. Najmniejsze zmiany zanotowano we Wrocławiu (+0,01 proc.) i w Łodzi (+0,03 proc.).

W ujęciu rocznym średnia cena mieszkań w Polsce wzrosła nieznacznie, o 1,9 proc. Największe wzrosty rdr odnotowano w Trójmieście (11,3 proc.), Poznaniu (4,9 proc.), Bydgoszczy (4,5 proc.) oraz aglomeracji śląskiej (2,7 proc.). W mniejszych miastach wzrost był umiarkowany – w Łodzi o 2 proc., w Szczecinie o 1,9 proc., w Lublinie o 0,9 proc., a w Warszawie o 0,4 proc. Spadki średniej ceny metra zanotowano we Wrocławiu (4 proc.) oraz Krakowie (1,4 proc.).

– Tak duże zróżnicowanie zmian cen w miastach jest w dużej mierze efektem struktury nowej oferty wprowadzanej na rynek, a nie wyłącznie bieżącej sytuacji popytowo-sprzedażowej – wyjaśnili autorzy raportu.

Zmiany w strukturze oferty oraz różne tempo sprzedaży mieszkań wpływają na odmienną dynamikę cen w poszczególnych miastach, a analiza wskazuje, że podaż nowych mieszkań o wyższych cenach od dotychczasowej średniej jest istotnym czynnikiem podnoszącym średnie ceny metra kwadratowego.

Rynek w fazie stabilizacji

Rynek mieszkaniowy w Polsce wciąż znajduje się w fazie stabilizacji – ocenił wiceprezes portalu Chojnacki.

– W skali kraju ceny rosną wolniej niż inflacja i znacznie wolniej niż wynagrodzenia, a zdolność kredytowa stopniowo się poprawia. Na zmiany średniej ceny metra kwadratowego coraz większy wpływ ma jednak struktura oferty i nowa podaż, a nie same korekty w cennikach – powiedział.

Chojnacki podkreślił, że obserwowany spadek średniej ceny metra kwadratowego nie musi oznaczać, że mieszkania stają się tańsze.

– Spadek średniej ceny metra kwadratowego nie zawsze oznacza tańsze mieszkania, a wzrost często wynika z pojawienia się nowej oferty w lepszych lokalizacjach i wyższym standardzie – dodał.

Według wiceprezesa portalu coraz większe znaczenie mają zmiany w strukturze oferty dostępnej na rynku. Nowe inwestycje, w tym mieszkania w atrakcyjnych lokalizacjach i o wyższym standardzie, mają wpływ na średnie ceny, niezależnie od tego, czy w samych cennikach deweloperów zachodzą korekty. W ten sposób poziom cen w dużych miastach może rosnąć nawet wtedy, gdy w starszych segmentach rynku notowane są niewielkie spadki.

Ekspert wskazuje również, że poprawiająca się zdolność kredytowa konsumentów powoli zwiększa możliwości zakupu mieszkań, co równocześnie kształtuje dynamikę popytu i presję cenową w różnych segmentach rynku.

Źródło: PGE Baltica

Fot. Unsplash

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu