Laureat Nagrody Nobla Philippe Aghion ostrzega, że Europa pozostaje w tyle technologicznie za USA i Chinami, a brak kreatywnej destrukcji hamuje innowacje.
Z kilkumiesięcznym opóźnieniem na europejskich i amerykańskich portalach gospodarczych ukazały się wypowiedzi jednego z laureatów Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii, który sygnalizuje technologiczne opóźnienie Europy w stosunku do Chin i USA. Te dwa ostatnie kraje poprzez liczne innowacje w każdej dziedzinie pozostawiają Europę daleko w tyle. Podczas kilku publicznych wystąpień, pogląd ten wyraził Philippe Aghion, który jest laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii za 2025 rok, Jest on profesorem w Collège de France i London School of Economics (LSE) oraz współpracownikiem Centre for Economic Performance.
Philippe Aghion prezentuje koncepcję „kreatywnej destrukcji”, zgodnie z którą nowe innowacje zastępują istniejące technologie. Według Aghiona tam, gdzie jest wzrost, tam jest kreatywna destrukcja. Podkreśla jednak, że proces ten ma charakter obosieczny: w przypadku braku odpowiedniej polityki innowacje mogą prowadzić do sekularnej stagnacji i powstania pułapki średnich dochodów.
Pułapka doganiania
Rozwijając tę dynamikę Aghion wyjaśnił, że w świecie, w którym liderzy technologiczni działają na zasadzie naśladowcy, pogłębiające się różnice między tymi dwiema grupami mogą utrudniać perspektywy rozwoju tych drugich.
W obliczu takich dysproporcji gospodarki naśladowców mogą pozostać zniechęcone do przejścia od imitacji do innowacji, co sprowadza się do pułapki ciągłego doganiania. Krytykuje on stosunkowo powolne wdrażanie kolejnych rewolucji technologicznych na kontynencie wskazując na względny brak innowacyjności nawet w okresie rewolucji informatycznej.
Niechęć do ryzyka
Dzieje się to w przeciwieństwie do konkurentów w USA. Twierdzi on, że w Stanach Zjednoczonych mamy do czynienia z twórczą destrukcją, dzięki czemu pojawiają się nowe firmy. Natomiast w Europie mamy stale tych samych dotychczasowych graczy.
Powodem europejskiego opóźnienia jest szereg ograniczeń strukturalnych, w tym niechęć do ryzyka, brak prawdziwie zintegrowanego rynku kapitału i usług oraz ograniczony ekosystem tolerujący porażki.
Zauważył również, że ograniczenia te prawdopodobnie będą nadal utrudniać konkurencję i zdolność sztucznej inteligencji do stymulowania wzrostu produktywności.
Paradygmat Schumpetera
Przypomniał, że współczesna analiza ekonomiczna opiera się na paradygmacie, którego twórca był Joseph Schumpeter. Paradygmat ten wykorzystywany jest do analizy projektowania polityki wzrostu gospodarczego i roli państwa w tym procesie. Zakłada on, że długoterminowy wzrost gospodarczy spowodowany jest przez innowacje i twórczą destrukcję która powoduje, że nowe technologie zastępują stare, co rozwija konkurencję między dotychczasowymi i nowymi graczami na rynku. Podstawą tego paradygmatu jest idea, że innowacje są wynikiem działalności przedsiębiorczej, a przedsiębiorcy reagują na bodźce ekonomiczne pozytywne lub negatywne wynikające z polityki gospodarczej i instytucji gospodarczych.
Konkurencja, edukacja i elastyczny rynek pracy
Ostrzegł, ze Europa ma problem z konkurencją w dziedzinie sztucznej inteligencji, która ma duży potencjał wzrostu, ale instytucje mogą nie dostosować się do konkretnych polityk konkurencji.
Podkreślił również znaczenie silnych instytucji, które łączą wysokiej jakości edukację z modelem elastycznego rynku pracy (flexicurity), aby w pełni wykorzystać potencjał sztucznej inteligencji, która może być jednym ze sposobów na przywrócenie wzrostu gospodarczego w Europie. Musi mieć ona te same polityki – konkurencję, edukację, model elastycznego rynku pracy (flexicurity) – aby maksymalnie wykorzystać rewolucję w dziedzinie sztucznej inteligencji.
Zaznacza, że problemem nie jest jedynie powszechnie cytowana różnica między dochodami na mieszkańca w Unii Europejskiej a USA. Chodzi o to, że Europa od dawna pozostaje w tyle technologicznie, szczycąc się niewieloma globalnie uznanymi liderami w dziedzinie gospodarki platform cyfrowych, sztucznej inteligencji, nowego wyścigu kosmicznego i innych sektorów, które będą kluczowe dla konkurencyjności i bezpieczeństwa w XXI wieku.
Podręcznikowy przykład
Głęboko uzależniona od zaawansowanych technologii opracowanych gdzie indziej i niezdolna do generowania wzrostu niezbędnego do sfinansowania swoich celów strategicznych i przyszłych zobowiązań, Europa jest podręcznikowym przykładem tego, dlaczego kreatywna destrukcja – obalanie mniej produktywnych firm przez innowacyjnych, nowych konkurentów – ma znaczenie. Zrezygnuj z niej, a umiarkowanie ograniczone perspektywy wzrostu to dopiero początek twoich problemów.
Polityka przemysłowa
Cytowany laureat Nagrody Nobla uważa, że Europa musi zaktualizować swoją doktrynę ekonomiczną, która uczyniła z niej regulacyjnego giganta i budżetowego karła. Po pierwsze, wdrażając ograniczenia deficytu budżetowego określone w Traktacie z Maastricht, decydenci polityczni nie powinni już stawiać inwestycji stymulujących wzrost gospodarczy na równi z różnymi cyklicznymi programami wydatków publicznych (takimi jak emerytury i świadczenia socjalne).
Ponadto powinni oni zezwolić na prowadzenie właściwie zarządzanej polityki przemysłowej, zwłaszcza gdy ma ona sprzyjać konkurencji i innowacjom. Wreszcie, kraje strefy euro powinny mieć możliwość zbiorowego zaciągania pożyczek w celu inwestowania w nowe rewolucje technologiczne, pod warunkiem, że państwa członkowskie wykażą się dyscypliną w zarządzaniu swoimi ramami wydatków publicznych.
Fot. OECD

