Karabinek MSBS Grot, produkowany w Radomiu, stał się najbardziej rozpoznawalnym polskim produktem eksportowym w segmencie broni strzeleckiej. Trafił już na trzy kontynenty – do USA (certyfikat ATF dla wersji pistoletowej, wcześniejsze dostawy dla DoD), na Ukrainę (weryfikacja bojowa) i do Afryki Środkowo-Wschodniej (Rwanda, kolejne kontrakty). Wojsko Polskie otrzyma do końca 2026 blisko 70 tys. nowych egzemplarzy, a łącznie wyprodukowano już ponad 100 tys. sztuk. Moce produkcyjne sięgną 80 tys. rocznie od 2026 roku.
- Największym sukcesem eksportowym jest wejście na rynek amerykański. W listopadzie 2025 wersja pistoletowa MSBS Grot uzyskała certyfikat ATF, co umożliwiło sprzedaż cywilną w USA za pośrednictwem dystrybutora Arms of America. Już w 2022 roku karabinki trafiły do Departamentu Obrony USA, a teraz oferowane są w trzech wariantach długości lufy (10,5″, 13″ i 14,5″) jako atrakcyjna alternatywa dla dominującej platformy AR-15.
- Kluczową rolę w promocji Grota odegrała weryfikacja bojowa na Ukrainie, gdzie polskie karabinki sprawdziły się w warunkach wojennych, zdobywając uznanie żołnierzy. Doświadczenia te przełożyły się na kontrakty afrykańskie – pierwszy trafił do Rwandy (Siły Specjalne, kaliber 7,62 mm), a w lutym 2026 PGZ poinformowała o kolejnej dostawie do państwa Afryki Środkowo-Wschodniej, obejmującej moździerze i karabiny wyborowe. Modułowa konstrukcja pozwala na łatwą zmianę kalibru, co jest kluczowe na rynkach z zapasami amunicji 7,62 mm.
- Krajowe zamówienia stanowią fundament produkcji. Wojsko Polskie docelowo ma otrzymać co najmniej 300 tys. Grotów. W grudniu 2024 podpisano umowę na 45 tys. sztuk za ponad 1 mld zł (dostawy 2026-2029), a we wrześniu 2025 aneksowano kolejne 23 tys. za 307 mln zł (2027-2028). Dobiegająca końca rozbudowa fabryki w Radomiu zwiększy moce do 80 tys. sztuk rocznie od 2026, co pozwoli łączyć realizację potrzeb krajowych z ekspansją eksportową.
Fabryka Broni „Łucznik” w Radomiu to zakład z tradycjami sięgającymi 1925 roku, który przez dekady dostarczał Wojsku Polskiemu kultowe konstrukcje, od kbk AK, przez kbk Beryl, po współczesny Grot. Ale to właśnie wejście do rodziny Polskiej Grupy Zbrojeniowej i gruntowna modernizacja linii produkcyjnych, zakończona w 2015 roku, otworzyły nowy rozdział w jej historii.
Dziś radomska fabryka jest nie tylko głównym dostawcą broni strzeleckiej dla Sił Zbrojnych RP, ale także zakładem o imponujących mocach produkcyjnych. Dobiegająca końca rozbudowa zwiększy zdolności wytwórcze spółki do ponad 80 tysięcy sztuk rocznie od 2026 roku. To skala, która pozwala nie tylko realizować bieżące potrzeby polskiej armii, ale także myśleć poważnie o eksporcie na masową skalę.
Do końca 2026 roku Wojsko Polskie ma otrzymać blisko 70 tysięcy kolejnych egzemplarzy Grotów w ramach aneksu do umowy z 2020 roku. Łącznie, według danych z początku 2024 roku, wyprodukowano już ponad 100 tysięcy karabinków dla krajowego użytkownika. Do tego dochodzą dostawy dla innych służb mundurowych, w tym Straży Granicznej, która otrzymała Groty na wyposażenie swojej kompanii reprezentacyjnej.
Sama skala produkcji jest więc imponująca. Ale prawdziwym testem dla radomskiej konstrukcji jest jej zdolność do konkurowania na rynkach zagranicznych, gdzie od lat dominują uznane światowe marki, takie jak amerykańska platforma AR-15 czy belgijskie FN SCAR.
Amerykański sen, czyli Grot podbija rynek cywilny w USA
Największym i najbardziej prestiżowym rynkiem broni strzeleckiej na świecie są bez wątpienia Stany Zjednoczone. Miliony cywilnych posiadaczy broni, rozbudowana kultura strzelecka i ogromny popyt na nowoczesne konstrukcje sprawiają, że każdy producent marzy o zaistnieniu za oceanem.
Fabryka Broni „Łucznik” konsekwentnie realizuje strategię wejścia na ten rynek. W styczniu 2026 roku spółka po raz kolejny zaprezentowała swoją ofertę na targach SHOT Show w Las Vegas – największych targach broni strzeleckiej na świecie, skierowanych głównie do strzelców cywilnych. To nie była zwykła wizyta studyjna. Radomska firma przyjechała do Nevady z konkretnym produktem i konkretnymi osiągnięciami.
Jak poinformował Seweryn Figurski, prezes Fabryki Broni, w listopadzie 2025 roku wersja pistoletowa karabinka MSBS Grot (MSBS GROT Pistol) uzyskała certyfikat amerykańskiego Biura ds. Alkoholu, Tytoniu, Broni Palnej i Materiałów Wybuchowych (ATF). Decyzja ATF potwierdziła, że wyrób może być importowany do USA, ponieważ spełnia wymagania ustawy o Kontroli Broni Palnej z 1968 roku. Tym samym broń stała się dostępna dla amerykańskich odbiorców za pośrednictwem Arms of America, dystrybutora firmy w Stanach Zjednoczonych.
Wersja pistoletowa Grota, oferowana w trzech wariantach długości luf – 10,5”, 13” oraz 14,5” – stanowi atrakcyjną alternatywę dla dominujących na rynku amerykańskim konstrukcji bazujących na platformie AR-15 . Jak podkreśla prezes Figurski, „to jest coś odmiennego do tego, co funkcjonuje na rynku amerykańskim”, co ma szansę wzbudzić jeszcze większe zainteresowanie wśród potencjalnych odbiorców.
To nie pierwsze amerykańskie zamówienie na Groty. Jak wynika z danych Fabryki Broni, w 2022 roku karabinki trafiły już do Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych. Choć skala tego kontraktu nie została ujawniona, sam fakt, że amerykański resort obrony sięgnął po polską konstrukcję, jest wydarzeniem bez precedensu.
Afrykański kierunek, czyli Rwanda i tajemniczy odbiorca ze Wschodu
Równolegle do ekspansji na rynek amerykański, polskie Groty zdobywają przyczółek w Afryce. W maju 2022 roku Polska Grupa Zbrojeniowa poinformowała o pierwszym kontrakcie eksportowym na sprzedaż karabinków do jednego z państw Afryki Wschodniej. Później okazało się, że odbiorcą tym była Rwanda, a Groty trafiły do tamtejszych Sił Specjalnych.
Dostawy do Rwandy obejmowały nie tylko same karabinki, ale także nowoczesne celowniki DCM-1 i LDK-4. To ważny detal, bo pokazuje, że polski przemysł zbrojeniowy potrafi oferować kompleksowe pakiety, a nie tylko gołą broń.
Co ciekawe, afrykańscy odbiorcy preferują Groty w kalibrze 7,62 mm, a nie w standardowym dla NATO kalibrze 5,56 mm. Powód jest prozaiczny – państwa na tym kontynencie mają spore zapasy amunicji tego kalibru, pochodzące jeszcze z czasów zimnej wojny, i nie chcą ich marnować. Modułowa konstrukcja Grota pozwala na stosunkowo prostą zmianę kalibru, co jest jego ogromnym atutem na rynkach, gdzie logistyka amunicyjna opiera się na starszych standardach.
W lutym 2026 roku PGZ poinformowała o kolejnym kontrakcie na rynku afrykańskim. Tym razem umowa dotyczyła dostaw moździerzy LMC i karabinów wyborowych Alex-338 oraz wielkokalibrowych karabinów wyborowych WKW-50 produkcji Zakładów Mechanicznych Tarnów, wraz z amunicją. W komunikacie wyraźnie zaznaczono, że jest to kolejny kontrakt po zrealizowanych dostawach karabinków MSBS Grot do jednego z państw Afryki Środkowo-Wschodniej, co sugeruje, że ten sam odbiorca – być może ponownie Rwanda – rozszerza współpracę z polskim przemysłem zbrojeniowym o kolejne kategorie uzbrojenia.
Weryfikacja bojowa, której nie kupi się za żadne pieniądze
Żadna kampania reklamowa, żadne targi i żadne pokazy dynamiczne nie są w stanie zastąpić jednego – weryfikacji w warunkach bojowych. I właśnie tę weryfikację Grot przeszedł z egzaminem celującym.
Polskie karabinki trafiły na Ukrainę w ramach pomocy wojskowej udzielanej przez rząd RP. I tam, w okopach, podczas szturmów i walk o każdy metr ziemi, sprawdziły się w sposób, który zyskał uznanie żołnierzy . Jak mówił w styczniu 2023 roku ówczesny wicepremier i minister obrony Mariusz Błaszczak, Grot to „broń, która sprawdziła się także na Ukrainie”.
Głosy ukraińskich żołnierzy, rozpowszechniane w mediach społecznościowych i cytowane w raportach, stały się dla Grota najlepszą możliwą rekomendacją. Chwalono niezawodność, ergonomię, łatwość obsługi i celność. To właśnie te opinie sprawiły, że zainteresowanie karabinkiem wzrosło w krajach, które uważnie obserwują przebieg wojny i wyciągają wnioski co do tego, jaki sprzęt sprawdza się w nowoczesnym konflikcie.
Wiceprezes PGZ Marcin Idzik, komentując sukcesy eksportowe polskiej zbrojeniówki, podkreślał, że „afrykański klient poszukiwał niezawodności, prostoty oraz wysokiej skuteczności sprzętu – to cechy, które od lat definiują systemy uzbrojenia powstające w Polsce”. Istotnym atutem okazała się „pozytywna weryfikacja w warunkach realnych działań bojowych na Ukrainie”, która przełożyła się na wysoką ocenę systemów przez operatorów i użytkowników.
Krajowy odbiorca, który napędza produkcję
Choć eksport rośnie w siłę, to jednak głównym motorem napędowym produkcji Grota pozostaje rynek krajowy. Wojsko Polskie, Wojska Obrony Terytorialnej, Straż Graniczna, Służba Więzienna – wszystkie te formacje systematycznie przezbrajają się w nowoczesną, polską konstrukcję.
Skala zamówień jest imponująca. W grudniu 2024 roku Agencja Uzbrojenia podpisała z Fabryką Broni umowę o wartości ponad miliarda złotych brutto na dostawę około 45 tysięcy karabinków MSBS Grot C16 FB-A2, 13 tysięcy pistoletów VIS 100 oraz 1,3 tysiąca granatników podwieszanych. Dostawy mają być realizowane w latach 2026-2029.
We wrześniu 2025 roku, podczas XXXIII Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach, podpisano kolejną umowę – tym razem na dostawę dodatkowych 23 tysięcy kompletów broni za 307 milionów złotych, z realizacją w latach 2027-2028. To realizacja opcji przewidzianej w umowie z grudnia 2024 roku.
Wcześniej, w styczniu 2023 roku, minister Błaszczak zatwierdził aneks do umowy z 2020 roku na dostawę blisko 70 tysięcy kolejnych karabinków, które miały trafić do wojska do końca 2026 roku. Łącznie, według zapowiedzi, polskie siły zbrojne mają docelowo otrzymać co najmniej 300 tysięcy egzemplarzy Grota.
Te gigantyczne zamówienia krajowe mają fundamentalne znaczenie dla stabilności produkcji. Pozwalają utrzymać linie produkcyjne w ciągłym ruchu, inwestować w rozwój i optymalizować koszty. Dzięki skali, polski Grot może konkurować ceną z zachodnimi odpowiednikami, co jest kluczowe w walce o kontrakty eksportowe.
Modułowość jako klucz do sukcesu
Sukces Grota nie jest dziełem przypadku. To efekt przemyślanej, nowoczesnej konstrukcji, która od początku projektowana była z myślą o maksymalnej elastyczności i dostosowaniu do potrzeb użytkownika.
Nazwa MSBS to skrót od Modułowego Systemu Broni Strzeleckiej. I rzeczywiście, modułowość jest tu kluczowa. Konstrukcja pozwala na szybką i prostą wymianę kluczowych komponentów, takich jak lufa, zespół komory zamkowej czy kolba. Dzięki temu tę samą broń można w krótkim czasie dostosować do różnych zadań na polu walki – może funkcjonować jako standardowy karabinek szturmowy, karabinek wyborowy o podwyższonej precyzji, a nawet jako broń wsparcia.
System został zaprojektowany z myślą o strzelcach zarówno prawo-, jak i leworęcznych – wszystkie manipulatory są obustronne lub łatwe do przełożenia. To detal, który dla żołnierza leworęcznego ma kolosalne znaczenie.
Ważna jest także możliwość zmiany kalibru. Standardowo Grot strzela amunicją NATO 5,56 × 45 mm, ale istnieje możliwość adaptacji do innych kalibrów, w tym 7,62 mm, co – jak pokazuje przykład Afryki – może być decydującym argumentem dla potencjalnych odbiorców.
Fabryka Broni nie spoczywa na laurach i stale rozwija platformę. Trwają prace nad wersją A3 karabinka, subkarabinkiem z lufą 10-calową oraz wersją bezkolbową. To dowód, że Grot to żywa konstrukcja, która będzie ewoluować wraz z potrzebami rynku i zmieniającym się polem walki.
Konkurencja, która nie śpi
Mimo imponujących sukcesów, droga Grota do światowej czołówki nie jest usłana różami. Konkurencja w segmencie karabinków szturmowych jest ogromna, a pozycja uznanych graczy – mocno ugruntowana.
Amerykańska platforma AR-15 i jej wojskowe odmiany, belgijskie FN SCAR, niemieckie HK416, czeskie CZ BREN, włoskie Beretta ARX – to wszystko konstrukcje sprawdzone, ciągle rozwijane i promowane przez potężne koncerny zbrojeniowe dysponujące budżetami marketingowymi, o których polski przemysł może tylko pomarzyć.
Polska Grupa Zbrojeniowa zdaje sobie z tego sprawę i stawia na to, co stanowi o sile Grota – sprawdzenie w boju, korzystną relację ceny do jakości i elastyczność w dostosowywaniu do potrzeb klienta. Wiceprezes Marcin Idzik podkreśla, że „afrykański klient poszukiwał niezawodności, prostoty oraz wysokiej skuteczności sprzętu – to cechy, które od lat definiują systemy uzbrojenia powstające w Zakładach Mechanicznych Tarnów”. Ta sama filozofia przyświeca radomskiemu Grotowi.
Kolejnym wyzwaniem są bariery pozataryfowe i preferencje dla rodzimych producentów w wielu krajach. Nawet najlepszy i najtańszy produkt może nie trafić na rynek, jeśli lokalne przepisy faworyzują krajowe konstrukcje. Stąd tak ważna jest obecność w strukturach NATO i możliwość powoływania się na interoperacyjność z sojuszniczymi armiami.
Co z tego wynika dla Polski?
Grot to dziś bez wątpienia najbardziej rozpoznawalna polska marka w segmencie broni strzeleckiej. Jego sukces – zarówno na rynku krajowym, jak i eksportowym – jest dowodem, że polski przemysł zbrojeniowy potrafi tworzyć konstrukcje światowej klasy, które są w stanie konkurować z najlepszymi.
Amerykański certyfikat ATF otwiera drzwi do największego cywilnego rynku broni na świecie. Ukraińskie doświadczenia bojowe stanowią żywą reklamę, której nie powstydziłby się żaden producent. Afrykańskie kontrakty pokazują, że polska oferta trafia w potrzeby odbiorców na całym świecie.
Przed nami jednak ogromne wyzwania. Utrzymanie imponującego tempa produkcji przy jednoczesnym rozwoju nowych wersji i dostosowywaniu do wymogów kolejnych klientów będzie wymagało nie tylko pieniędzy, ale także mądrej polityki przemysłowej i konsekwencji w działaniu. Kontrakty krajowe, opiewające na setki tysięcy sztuk, stanowią solidny fundament, ale to eksport będzie prawdziwym testem konkurencyjności.
Jeśli Fabryce Broni uda się utrzymać obecny impet, jeśli kolejne państwa sięgną po polską konstrukcję, a cywilni strzelcy w USA docenią jej unikalne cechy, Grot ma szansę stać się nie tylko polskim hitem eksportowym, ale także trwale zapisać się w historii światowego przemysłu zbrojeniowego. Czy tak się stanie, zależy od trafności decyzji podejmowanych dziś w Radomiu, Warszawie i w polskich placówkach dyplomatycznych na całym świecie.
Fot. Wojsko Polskie

