Opóźnienia przez złodziei. Ponad jedna trzecia budów w Europie traci termin z powodu wandalizmu

W 2026 roku Polska przeznaczy 100 miliardów złotych na inwestycje transportowe, ale plaga kradzieży i wandalizmu generuje straty w milionach. Łupem padają kable, paliwo i narzędzia, a opóźnienia na strategicznych budowach stają się realnym problemem.

  • Skala zjawiska jest europejska – straty na placach budowy przekraczają miliard euro rocznie, a w samej branży wynajmu sprzętu budowlanego sięgają 500 milionów euro. Kradzież miedzianych kabli to prawdziwa zmora, szczególnie dla inwestycji infrastrukturalnych, gdzie prowadzi do paraliżu prac.
  • Na Śląsku w ciągu kilku dni strażnicy ujęli pięć osób kradnących kable na trzech liniach kolejowych, a na trasie Iława-Olsztyn skradziono blisko 160 metrów kabli. PKP wprowadziło już program nagród finansowych za pomoc w ujęciu złodziei, a na budowie autostrady A1 straty z tytułu kradzieży ze stu latarni oszacowano na co najmniej 100 tysięcy złotych.
  • Firma BauWatch oferuje mobilne wieże monitorujące, w tym autonomiczne modele zasilane energią słoneczną, wyposażone w kamery z oprogramowaniem opartym na sztucznej inteligencji. Operatorzy centrum monitorowania podejmują natychmiastową interwencję przy wykryciu realnego zagrożenia, a klienci mają stały dostęp do podglądu na żywo.

Rok 2026 miał być w Polsce okresem bezprecedensowego przyspieszenia. Budżet przeznaczony na infrastrukturę transportową sięga 100 miliardów złotych – ponad dwa razy więcej niż trzy lata temu. W planach znajduje się między innymi budowa zachodniej obwodnicy Szczecina z tunelem pod Odrą, wschodnia obwodnica Warszawy oraz rozbudowa autostrady A2 na odcinku Łódź–Warszawa. PKP Polskie Linie Kolejowe równolegle przygotowują przetargi na modernizację starych i budowę nowych linii. Jednak w cieniu tych ogromnych nakładów rośnie problem, który w branży zaczyna być określany mianem plagi. Place budowy, często zlokalizowane w odległych, słabo zaludnionych miejscach, stają się łatwym celem dla zorganizowanych grup przestępczych. Kradzieże kabli, narzędzi, paliwa i elementów infrastruktury nie tylko generują straty liczone w milionach, ale przede wszystkim opóźniają realizację strategicznych dla kraju inwestycji.

Problem nie dotyczy wyłącznie Polski. W skali całej Europy straty z tytułu kradzieży i wandalizmu na budowach infrastrukturalnych sięgają miliarda euro rocznie. W branży wynajmu sprzętu budowlanego same tylko straty związane z kradzieżami przekraczają 500 milionów euro. Jedna trzecia placów budowy w Europie doświadcza opóźnień spowodowanych właśnie działalnością przestępczą. W Polsce, gdzie tempo inwestycji jest jednym z najwyższych na kontynencie, skala zagrożenia rośnie w tempie wykładniczym. Każda skradziona rolka kabla miedzianego, każdy zniszczony element systemu sterowania, każda zatrzymana na tygodnie budowa to nie tylko koszty, ale także ryzyko, że terminy oddania kluczowych tras kolejowych i drogowych nie zostaną dotrzymane.

Rekordowe inwestycje, nowe wyzwania

– Skala inwestycji infrastrukturalnych jest imponująca, nie możemy jednak zapominać, że generuje to nowe wyzwania w obszarze bezpieczeństwa. Każda kradzież na budowie to ryzyko opóźnień, które przy projektach o znaczeniu strategicznym dla państwa są niedopuszczalne. To problem, który dotyka całą branżę i wymaga od nas nowego, technologicznego podejścia do kwestii ochrony – mówi Kinga Nowakowska, dyrektor generalna BauWatch w Polsce. Z jednej strony presja na szybkie realizowanie wielkich projektów, z drugiej – rzeczywistość, w której place budowy są niczym niepilnowane składy wartościowych surowców.

Łupem złodziei padają najczęściej przedmioty, które łatwo wynieść i szybko sprzedać. Niewielkie narzędzia elektryczne, paliwo ze zbiorników maszyn budowlanych, a przede wszystkim miedź – metal, którego ceny na światowych rynkach wciąż utrzymują się na wysokim poziomie, co czyni go wyjątkowo łakomym kąskiem. Kradzież miedzianych kabli to jednak nie tylko strata surowca. To paraliż całego placu budowy. Bez kabli nie ma prądu, nie działają maszyny, nie można kontynuować prac. Często uszkodzeniu ulega także infrastruktura towarzysząca – transformatory, skrzynki rozdzielcze, systemy monitoringu. Koszt odtworzenia wielokrotnie przewyższa wartość samego metalu.

Infrastruktura kolejowa i drogowa na celowniku

Inwestycje kolejowe są szczególnie narażone na tego typu incydenty. Skala problemu stała się tak duża, że w ubiegłym roku PKP Polskie Linie Kolejowe zapowiedziały wprowadzenie programu nagród finansowych dla osób, które pomogą w ujęciu złodziei infrastruktury. To reakcja na regularne, niemal codzienne zdarzenia. Na Śląsku w ciągu zaledwie kilku dni funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei ujęli pięć osób podczas kradzieży kabli na trzech różnych liniach kolejowych. Na linii Iława–Olsztyn skradziono w ubiegłym roku blisko 160 metrów kabli, co spowodowało poważne zakłócenia w ruchu pociągów i wymusiło wprowadzenie zastępczej komunikacji autobusowej.

Podobne problemy dotykają budowy dróg. Przykład z autostrady A1 między Gliwicami a Zabrzem pokazuje, że żadna inwestycja nie jest bezpieczna. Złodzieje skradli kable energetyczne i osprzęt ze stu latarni drogowych, które były już zamontowane i gotowe do odbioru. Straty oszacowano na co najmniej 100 tysięcy złotych, ale prawdziwym kosztem okazały się opóźnienia – trzeba było zamawiać nowe elementy, czekać na dostawę i ponownie montować cały odcinek. W praktyce oznaczało to przesunięcie terminu oddania fragmentu trasy o kilka tygodni.

Wrażliwość nowoczesnych projektów

– Nowoczesne projekty infrastrukturalne, naszpikowane technologią, są coraz bardziej wrażliwe na tego typu incydenty. Kradzież specjalistycznego kabla czy elementu systemu sterowania to nie tylko koszt jego odtworzenia, ale często wielotygodniowe oczekiwanie na dostawę i wstrzymanie kluczowych prac – podkreśla Kinga Nowakowska. W przeszłości na placu budowy można było zastąpić skradziony kabel standardowym zamiennikiem dostępnym w każdym hurtowni. Dziś, gdy infrastruktura drogowa i kolejowa integruje zaawansowane systemy sterowania ruchem, oświetlenia LED sterowanego inteligentnie czy monitoringu wideo, elementy te są często projektowane na zamówienie, a ich czas dostawy wynosi kilka tygodni lub miesięcy.

Dodatkowo nowoczesne place budowy same w sobie są skomplikowanymi organizmami. Systemy monitoringu, kamery, czujniki, stacje bazowe – to wszystko wymaga zasilania i łączności. Jeśli złodzieje kradną kable zasilające, w jednym momencie wyłączają nie tylko maszyny, ale także systemy, które miały chronić plac przed kolejnymi kradzieżami. Powstaje błędne koło: im więcej technologii, tym więcej elementów do ukradzenia. I tym większa potrzeba zabezpieczeń, które same w sobie są odporne na ataki.

Technologia w służbie bezpieczeństwa

Firma BauWatch, specjalizująca się w zabezpieczaniu placów budowy, oferuje rozwiązania, które łączą zaawansowaną technologię z profesjonalną obsługą. Podstawą systemu są mobilne wieże monitorujące, które można szybko postawić w dowolnym miejscu, a następnie przenieść w inne, gdy prace się przesuną. W ofercie znajdują się także modele autonomiczne, zasilane energią słoneczną – oznaczone jako BauWatch Solar – stworzone z myślą o odległych lokalizacjach, gdzie nie ma dostępu do stałego zasilania ani do sieci internetowej.

Każda wieża wyposażona jest w kamery o wysokiej rozdzielczości oraz oprogramowanie oparte na sztucznej inteligencji. System nie rejestruje bezmyślnie wszystkiego, co się dzieje – analizuje obraz w czasie rzeczywistym i potrafi odróżnić ruch gałęzi na wietrze od próby wejścia niepowołanej osoby. Dzięki temu eliminuje fałszywe alarmy, które w tradycyjnych systemach stanowią ogromny problem (fałszywe wezwania ochrony, znieczulenie personelu). W przypadku wykrycia realnego zagrożenia, operatorzy centrum monitorowania BauWatch podejmują natychmiastową interwencję – mogą włączyć syreny odstraszające, nadać komunikat głosowy przez głośniki zamontowane na wieży lub powiadomić najbliższy patrol ochrony fizycznej.

Klienci mają stały dostęp do podglądu na żywo oraz panelu zarządzania systemem. Mogą samodzielnie przeglądać nagrania, ustawiać strefy alarmowe i otrzymywać powiadomienia w przypadku incydentów. Dla firm realizujących wielkie projekty infrastrukturalne, takie jak budowa obwodnicy Warszawy czy tunele w Szczecinie, oznacza to nie tylko ochronę sprzętu i materiałów, ale przede wszystkim możliwość utrzymania harmonogramu. Bo w tej branży czas to pieniądz – i to pieniądz, którego straty spowodowane kradzieżą nikt nie lubi liczyć.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu