Dlaczego umowa UE-Mercosur zagraża ochronie lasów tropikalnych?

Umowa UE z Mercosur grozi zwiększeniem wylesiania Amazonii i emisji CO2. Eksperci ostrzegają, że porozumienie może podważyć europejskie cele klimatyczne.

  • Umowa UE-Mercosur obejmuje Brazylię, Argentynę, Paragwaj i Urugwaj oraz ma znosić ponad 90% ceł na towary przemysłowe i rolne, dotykając 700 mln konsumentów.
  • Głównym problemem klimatycznym nie są emisje metanu, lecz wylesianie Amazonii, co ogranicza pochłanianie CO2 i przyczynia się do globalnego ocieplenia.
  • Szacuje się, że import wołowiny z Mercosur spowoduje dodatkowe wylesianie ok. 7 tys. km² lasów, zwiększając emisje i degradację ekosystemu.
  • Zwiększony handel wiąże się też z wyższymi emisjami transportu morskiego i lotniczego oraz produkcją w wysokoemisyjnych branżach w Europie.
  • Wciąż istnieje szansa ograniczenia skutków, gdyż umowa została skierowana do TSUE, co może dać UE czas na wypracowanie bardziej zrównoważonego porozumienia.

Budowa porozumienia handlowego między Unią Europejską a krajami bloku Mercosur – Brazylią, Argentyną, Paragwajem i Urugwajem – trwała ponad dwie dekady. Celem umowy jest zniesienie ponad 90 proc. ceł na towary przemysłowe i rolne oraz wzmocnienie powiązań handlowych między Europą a Ameryką Południową, obejmując rynek ponad 700 mln konsumentów. Podpisanie porozumienia nie oznacza jednak natychmiastowego wejścia nowych regulacji w życie. 21 stycznia europosłowie zdecydowali o skierowaniu treści umowy do Trybunału Sprawiedliwości UE, co oznacza, że proces ratyfikacji zostaje zawieszony na czas rozpatrzenia sprawy. Dzięki temu nowe zasady handlowe nie będą stosowane do momentu zakończenia procedury TSUE.

Umowa budzi kontrowersje wśród rolników, którzy obawiają się wpływu na krajowy sektor produkcji żywności. Nie chodzi jedynie o import produktów takich jak wołowina czy drób, lecz także o inne konsekwencje dla rynku rolnego w Polsce.

Umowa Mercosur ma też znaczenie dla klimatu. Istotnym problemem nie jest sama emisja gazów cieplarnianych – głównie metanu – lecz wylesianie Amazonii, największego na świecie lasu tropikalnego. Degradacja tego obszaru powoduje utratę zdolności do pochłaniania dwutlenku węgla. W przeszłości lasy Amazonii pochłaniały od 1,5 do 2 mld ton CO2 rocznie. Obecnie Amazonia staje się źródłem emisji tego gazu, głównie w wyniku działalności rolniczej i susz wywołanych wzrostem temperatur.

Mercosur może zwiększyć kryzys klimatyczny

Konsekwencją wejścia w życie umowy handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosur będzie wzrost emisji gazów cieplarnianych. Według różnych analiz, przyrost ten ma być jednak stosunkowo niewielki i nie przekroczyć 1 procenta globalnych emisji. Każdy dodatkowy wzrost emisji stanowi jednak przeszkodę w realizacji celów związanych z osiągnięciem neutralności klimatycznej.

Problem nie ogranicza się jedynie do emisji. W dalszej perspektywie wyzwaniem pozostaje deforestacja Amazonii. Nawet jeśli wzrost emisji w krajach Mercosur nie będzie znaczący, umowa handlowa może ograniczać możliwość odwrócenia dotychczasowych trendów wylesiania i zwiększać ryzyko dalszej degradacji lasów deszczowych.

Wylesianie lasów Amazonki bardzo dużym problemem

Szacunki wskazują na dodatkowe 700 tys. hektarów wykarczowanych lasów, co odpowiada około 7 tys. km². Choć na pierwszy rzut oka jest to niewielka powierzchnia w porównaniu z obszarem całej Amazonii, która obecnie zajmuje ok. 5,5 mln km² (sto lat temu niemal 7 mln km²), każdy utracony hektar przybliża ekosystem do punktu krytycznego. W miejscach najbardziej dotkniętych wycinką las może przekształcić się w sawannę, a miejscami nawet w step.

Zmiana ta niesie ze sobą szereg konsekwencji klimatycznych. Najpierw zostanie ograniczona zdolność lasu do pochłaniania dwutlenku węgla, a następnie nastąpi jego emisja do atmosfery. Eksperci już dziś wskazują, że Amazonia przestaje pełnić rolę „zielonych płuc świata”.

Degradacja nie wynika wyłącznie z samej wycinki drzew, lecz również ze zmniejszenia transportu wilgoci znad Atlantyku w głąb puszczy, co skutkuje zmianą wzorców opadów i dalszym pogarszaniem się stanu kompleksu leśnego. Zanik lasu wywoła zmiany w lokalnym i globalnym klimacie, w tym w cyrkulacji atmosferycznej, a w konsekwencji przyczyni się do wzrostu średniej temperatury na świecie, co może objawiać się m.in. częstszymi suszami i upałami także w Polsce, a także wzrostem liczby szkodników w rolnictwie.

Regulacje mogą tylko po części pomóc w ochronie lasów

Rozporządzenie Unii Europejskiej EUDR (European Union Deforestation Regulation) ma na celu zapobieganie wprowadzaniu do obrotu w UE produktów, które przyczyniają się do wylesiania i degradacji lasów na świecie. W teorii regulacja ma ograniczać presję na ekosystemy leśne w regionach południowoamerykańskich, zapewniając, że produkty rolne i pasze pochodzą z obszarów, gdzie nie dochodzi do nielegalnej wycinki drzew.

Skuteczność mechanizmu zależy od pełnego wdrożenia przepisów oraz odpowiedniego egzekwowania norm przez państwa członkowskie. Każde osłabienie regulacji lub wpływ interesów ekonomicznych na kształt prawa może spowodować, że produkty przyczyniające się do wylesiania nadal będą trafiały na rynek UE. W konsekwencji realne ograniczenie degradacji lasów wymaga systemowego i spójnego działania całej Wspólnoty, a nie tylko przyjęcia formalnych zapisów w rozporządzeniu.

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu